Clicks1K
pl.news
4

Zdesperowany kardynał Müller: to, co mówi Franciszek jest "bez znaczenia"

Wrogowie Kościoła "naraili" Franciszkowi poparcie dla gejowskich związków obywatelskich, uważa kardynał Gerhard Müller.

Powiedział on LaVerita.info 28 października, że żaden katolik nie może przyjąć katolickiego nauczania według "interpretacji" wrogów. Dlatego też "zupełnie nie ma znaczenia, co [ci wrogowie] relacjonują ze swoich rozmów z papieżem, ani co [papież] zdaje się mówić w swoich filmach i wywiadach".

"Prywatne i duszpasterskie domysły" nie mają żadnego autorytetu dla katolików, nawet jeśli papież mówi to, co mówi, aby "zainicjować procesy".

Müller wyjaśnia, że wiara opiera się na Objawieniu, a nie na manipulacyjnym sformułowaniu: "za pseudointelektualnym mówieniem o zmianie paradygmatu kryje się tylko nieskrywana herezja, która fałszuje Słowo Boże i zamienia z powrotem w wodę wino z wesela w Kanie Galilejskiej".

Grafika: Gerhard Ludwig Müller, © Mazur, CatholicNews.org.uk, CC BY-NC-SA, #newsFgfkwwaiya
Weronika....S
Dla mnie nie ma znaczenia, co mówi Franciszek, bo w przeciwnym razie musiałabym porzucić wiarę katolicką, a na to nie mam ochoty.
Piotr2000
No coz. Szatan ma swoich poplecznikow, ktorzy jasne stwierdzenia beda probowac usprawiedliwiac, przekrecac, skladajac wine na drukarnie, mikrofon, kamere, aby tylko KLAMSTWO moglo dalej plynac w swiat.
baranek
Bo nie słyszymy tego, co słyszmy z jego własnych ust, tylko nam sie zdaje ze słyszymy hetezje. Schizofrenia bezobjawowa.