Polakom zarzucał mordowanie Żydów i budowanie obozów zagłady. Teraz został premierem Izraela

Izrael ma nowego premiera. Jest nim Yair Lapid, były wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, który w Polsce zasłynął skandalicznymi wypowiedziami na temat rzekomego udziału naszych przodków w mordowaniu Żydów.
W czwartek 30 czerwca izraelski parlament podjął decyzję o samorozwiązaniu. Wybory mają odbyć się 1 listopada 2022. To będą już piąte wybory w Izraelu na przestrzeni zaledwie czterech lat. Samorozwiązanie parlamentu to efekt upadku rządu koalicyjnego Naftaliego Bennetta. Dzień przed samorozwiązaniem Knesetu, premier Bennett wygłosił przemówienie do narodu. Oświadczył, że nie tylko nie zamierza ubiegać się o reelekcję, ale również wycofuje się z polityki. Zgodnie z umową koalicyjna funkcję tymczasowego premiera na okres do wyłonienia nowego rządu o północy z czwartku na piątek (30.06/1.07) objął dotychczasowy minister spraw zagranicznych, lider partii Jesz Atid, Yair Lapid.
Czym w Polsce zasłynął Lapid?
W sierpniu 2021 roku sprawując funkcję wiceministra spraw zagranicznych, Lapid odniósł się nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego, utrudniającej realizację bezprawnych roszczeń żydowskich. Oświadczył wtedy, że „minęły te czasy, kiedy Polacy krzywdzili Żydów bezkarnie”, na co wiceszef MSZ w Polsce Paweł Jabłoński odpowiedział: Tego rodzaju teksty, że skończyły się czasy w których Polacy mogli krzywdzić Żydów, to jest żerowanie na historycznej niewiedzy, żerowanie na nienawiści, na próbie wzbudzania konfliktu narodowościowego, wzbudzania nienawiści do Polaków i do Polski.
POSŁUCHAJ O TERRORYSTYCZNYCH KORZENIACH IZRAELA
Jednak na tym nie koniec. W roku 2018 po uchwaleniu przez polski rząd ustawy o IPN, wielokrotnie oskarżał Polaków o udział w Holokauscie i otwarcie mówił o „polskich obozach śmierci”
Ponad dwieście tysięcy Żydów zostało zabitych podczas drugiej wojny światowej przez Polaków. Tylko przez Polaków. Kiedy byli masakrowani, w pobliżu nie było żadnego niemieckiego oficera – mówił w rozmowie z dziennikarką Polsat News. – Wiemy, że sześć milionów Żydów zginęło podczas drugiej wojny światowej. Trzy i pół miliona Żydów zginęło na terytorium Polski. Był powód, dla którego Niemcy umieścili swoje obozy zagłady w Polsce, a nie gdzieś indziej. Ponieważ mieli tu dużo współpracowników wśród Polaków.
książka Jacka Międlara „Polska w cieniu żydostwa”
Nowelizację ustawy o IPN, która pierwotnie zakładała karanie za przypisywanie Polakom „holokaustowanie” Żydów i masową kolaborację z III Rzeszą, określił mianem „czegoś niewyobrażalnego”.
Pewnego dnia obudziliśmy się i dowiedzieliśmy się, że polski parlament uchwalił ustawę, która prawie neguje, nie, całkiem neguje to, co robili Polacy podczas Holokaustu. Sprawa jest prosta. Ustawa musi być uchylona. Wy to zaczęliście i wy to skończcie. To wszystko! – stwierdził kontrowersyjny izraelski polityk, podkreślając, że „Polacy brali udział w Holokauście”.
Mimo stanowczej reakcji polskiego społeczeństwa wobec kłamliwych stwierdzeń, rok później powiedział:
Chodzi o to, że obozy zagłady były niemieckie, a Niemcy i hitlerowcy byli głównymi winowajcami. Hitleryzm był ideologią niemiecką, ale obozy powstały przy czynnej pomocy Polaków – stwierdził polityk w rozmowie cytowanej przez Onet.