Clicks93
wobronieprawdy

Przywiązania

Lecz (młody człowiek) spochmurniał na te słowa
i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
(Mk 10, 22)

Tak więc jesteś przygnieciony swoimi przywiązaniami — i jednocześnie desperacko walczysz o osiągnięcie
szczęścia, trzymając się ciężaru, który cię przygniata. Już sama myśl o tym wydaje się absurdem. Tragedia polega na
tym, że wszyscy jesteśmy przekonani, iż jest to jedyny sposób osiągnięcia szczęścia — tymczasem prowadzi on do
lęku, rozczarowania i smutku. ...
Przywiązanie — jak dochodzi do powstania przywiązania? Na początku stykasz się z czymś, co sprawia ci
przyjemność: samochód, zręcznie zrobiona reklama jakiegoś przedmiotu, słowo pochwały, towarzystwo jakiejś osoby.
Potem przychodzi pragnienie, by to przy sobie zatrzymać, powtórzyć miłe uczucie, jakie dana rzecz czy osoba w tobie
wywołały. W końcu przychodzi przekonanie, że bez tej osoby czy bez tej rzeczy nie możesz być szczęśliwy, gdyż
nakreśliłeś znak równości pomiędzy doznaną przyjemnością a szczęściem. Oto jesteś świadkiem pełnego zakwitnięcia
przywiązania: razem z pojawieniem się przywiązania przychodzi w sposób nieunikniony wykluczanie innych rzeczy,
brak wrażliwości na wszystko, co nie jest częścią twego przywiązania. Za każdym razem, kiedy oddalasz się od
przedmiotu twego przywiązania, pozostawiasz przy nim swoje serce, i tak oto nie możesz się zaangażować w sytuacje,
które kolejno się pojawiają. Symfonia życia trwa nadal, ale ty spoglądasz w przeszłość, przywarłeś do kilku taktów
melodii, zatykając uszy na pozostałe fragmenty utworu i doprowadzając do dysharmonii i konfliktu pomiędzy tym, co
życie ci oferuje, a tym, czego się uczepiłeś. Pojawia się napięcie i lęk, które oznaczają prawdziwą śmierć dla miłości i
pełnej radości wolności, która jest owocem miłości. Miłość i wolność można znaleźć tylko wtedy, kiedy człowiek
potrafi cieszyć się każdą nową chwilą, która nadchodzi, i następnie gdy pozwala jej odejść, by móc być w pełni
otwartym na przychodzącą rzeczywistość. ......

Przywiązanie nie stanowi rzeczywistości. Jest ono przekonaniem, fantazmatem w twojej głowie nabytym
poprzez zaprogramowanie. Gdyby te fantazmaty nie istniały w twojej głowie, nie byłbyś do niczego przywiązany.
Kochałbyś przedmioty i osoby, cieszyłbyś się nimi głęboko, nie będąc jednocześnie do nich przywiązany....

Jak długo trzymasz się kogoś kurczowo, masz mu jedynie do zaoferowania nie miłość, lecz łańcuch,
którym oboje, ty i osoba kochana, jesteście spętani. Miłość może istnieć tylko w wolności. ....

Przyjrzyj się otaczającym cię ludziom. Czy jest wśród nich choć jedna jedyna osoba, która nie byłaby
uzależniona od tych światowych uczuć? Jedna jedyna osoba, która nie byłaby przez nie kontrolowana, nie pragnęła
ich, nie spędzała każdej minuty swego życia na świadomym czy nieświadomym ich poszukiwaniu? Gdy to zobaczysz,
zrozumiesz, jak ludzie starają się zyskać świat, a zyskując go, tracą dusze. Przeżywają puste życie, pozbawione ducha.

Autobus pełen turystów przemierza przepiękną okolicę; wokoło pełno jest jezior, gór, rzek i łąk. Ale zasłony w oknach są opuszczone i turyści
nie mają najmniejszego pojęcia o tym, jaki widok rozpościera się na zewnątrz autobusu. Spędzają podróż na
sprzeczkach, kto powinien zająć najbardziej honorowe miejsce w autobusie, kogo powinno się oklaskiwać, kto jest
najbardziej godny zainteresowania. I tak to trwa aż do końca podróży
- Wezwanie do miłości Anthony de Mello( w tej książce jest najmniej herezji)

Aby dojść do smakowania wszystkiego, nie chciej smakować czegoś w niczym. Aby dojść do poznania wszystkiego, nie chciej poznawać czegoś w niczym. Aby dojść do posiadania wszystkiego, nie chciej posiadać czegoś w niczym. Aby dojść do tego, by być wszystkim, nie chciej być czymś w niczym.

Dusza zatem,odrywając się od wszystkiego ,co może pojmować i poznawać drogą ducha i zmysłów,powinna szczerze pragnąć,by mogła dojść do tego,czego w tym życiu nie może poznać i czego nie może zakosztować jej serce. Po odrzuceniu tego wszystkiego,co czuje,czego zewnętrznie i wewnętrznie doświadcza lub może doświadczyć i odczuć w tym życiu,niech szczerze pragnie dojść do tego, co przekracza uczucie i doznanie.

Ta droga do Boga nie polega na mnogości rozważań ani na różnych ćwiczeniach czy upodobaniach.Droga zaś zjednoczenia opiera się na jednej niezbędnej rzeczy,to jest na umiejętności prawdziwego zaparcia się siebie tak co do zmysłów ,jak i co do ducha,na cierpieniu dla Chrystusa i unicestwieniu się we wszystkim.Przez tę praktykę więcej się
czyni i więcej zdobywa niż przez wszystkie ćwiczenia.
Św. Jan od Krzyża

A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę, (ITm 6,9).
To nie dotyczy moich chłopców - zaoponowałem - są tak samo biedni jak i ja. Nie jesteśmy bogaci i nie chcemy nimi być. Na bogactwo nie zwracamy żadnej uwagi. Gdy jednak kurtyna się uniosła, zobaczyłem grupę chłopców dobrze mi znanych. Cierpieli podobne tortury, jak i poprzedni. Mój przewodnik wskazał mi na nich ze słowami: Jak widzisz, napis odnosi się także i do twoich chłopców. Jak to możliwe? - zapytałem. Zatem ci wytłumaczę - odrzekł. - Sercami niektórych chłopców owłada tak silna pokusa posiadania rzeczy materialnych, że maleje w nich miłość ku Bogu. Stąd rodzą się grzechy przeciw miłości, pobożności i łagodności. Już samo pragnienie bogactwa może zdeprawować serce, zwłaszcza, jeżeli ono prowadzi do niesprawiedliwości. św. Jana Bosko

Obsesja Moich dzieci na punkcie dóbr ziemskich i kult dla osobistego bogactwa oddziela ich od
Boga. Wasza miłość do posiadania niszczy waszą miłość do bliźniego. Staniecie się egoistyczni do
tego stopnia, że nie będą was obchodzić nieszczęścia innych. W ten sposób odmawiacie
posłuszeństwa Słowu Bożemu.
Musicie przerwać pogoń za bogactwem. Wtedy wasze serca staną się czystsze. Ale jeśli pozwolicie,
by ten przewrotny grzech przyćmił wasz umysł, to nigdy nie będziecie mieli czystej duszy, a tym
samym nie będziecie gotowi, aby stanąć przede Mną. Ci, którzy są biedni mają mniej pokus, które
oddzielają ich ode Mnie. Ci, którzy są bogaci są biedni, gdyż muszą się wiele nauczyć, zanim będą
mogli uniżyć się w Moich Oczach.
Kiedy się nauczycie tego, że gdy człowiek przedkłada ziemskie przyjemności nade Mnie, to nie będzie
w stanie przygotować swojej duszy, aby wejść do Mojego Nowego Raju?08.06.2013

Tak wielu ludzi dzisiaj obsesyjnie goni za sławą i własną chwałą. Tak wielu tych, którzy pragną
wielkiego uznania i sukcesu i osiągają go jest uwielbianych przez tych, którzy uważają, że to jest
zaszczytem, do którego muszą dążyć i który ich zaspokoi.
Bardzo niewiele czasu poświęca się na to, co się naprawdę liczy. Depczą innych, aby dostać to, czego
chcą, bo ich nienasyconym pragnieniem jest błyszczeć w chwale przed światem.
Ich próżność jest podsycana przez świat rozrywki, mediów, gdzie przyklaskuje się ich dążeniu do
samodoskonalenia.
Do tego właśnie dziś dążą zwykli ludzie. Otwarcie podziwiają takie ambicje i staje się to jak religia.
Ubóstwiają tych, którzy dotarli tak wysoko, a potem przystępują do naśladowania ich życia.
Nigdy nie zastanawiają się nad tym, że te sprawy pozbawione są prawdziwego znaczenia.
Nigdy też nie zatrzymają się by zadać sobie pytanie: "Czy to jest to, co ma wypełnić moje życie?"
W większości przypadków nie wierzą w Boga, ponieważ gdyby tak było, wiedzieliby jak niemiłe jest w
Oczach Boga szukanie pochlebstw w ten sposób.
Kiedy człowiek stale szuka uznania, pochwał i ma obsesję na punkcie wizerunku prezentowanego
światu, nie rozumie, jak krótka jest ta droga. Z czasem ona dobiegnie końca, a wtedy stwierdzą, że są
puści, bez miłość, którą by mogli się dzielić z innymi.
Poświęcają tak wiele czasu na miłość własną, że nie ma u nich miejsca na jakąkolwiek inną miłość.
Stawiają potrzeby własne przed potrzebami innych. Zrobią wszystko, włącznie z popełnieniem
czynów, które obrażają Boga, aby osiągnąć własną chwałę.
Temu pokoleniu powiedziano tyle kłamstw na temat sposobu, w jaki mają przeżyć swoje życie. Są
zachęcani przez świat, który uważa, że korzyści materialne, sława, kultura i ambicja, które przyniosą
wielki podziw, to najważniejsze rzeczy, do których należy dążyć.
Jak niewiele wiedzą. Jak bardzo będą wstrząśnięci, gdy odkryją, jak bardzo się mylili.
Ludzi, którzy prowadzą takie życie, czeka rozczarowanie, kiedy ich pożądliwości nie zostaną
zaspokojone. Żadne działanie mające na celu przyniesienie im więcej przyjemności, z powodu
obsesyjnej ambicji własnej, nie przyniesie im spokoju.
Módlcie się, aby wkrótce ludzie uświadomili sobie, że dążenie do sławy i własnej chwały zaspokaja
tylko na krótki czas. Jest tylko jeden cel, do którego należy dążyć, jest to stosowanie się do Nauk
Pana.
Gdy tak będziecie czynić, osiągniecie spokój.
Możecie nadal korzystać z wielu przyjemności na świecie, ale zrozumiecie, co się naprawdę liczy.
29.09.2012

Moi wyznawcy często błędnie sądzą, że zagubione dusze są w
stanie grzechu śmiertelnego. To niekoniecznie jest prawdą. Zagubiona dusza może
być osobą, która nie wierzy we Mnie lub Mojego Przedwiecznego Ojca. Zagubionymi
duszami mogą być także dzieci zagonione w ich codziennym dążeniu do zarabiania
pieniędzy, budowania bogactwa, kariery i pragnące materialnych rzeczy. Wszystko z
powodu radości, którą jak sądzą, przyniosą im te rzeczy w ich przyszłe życie. Są to
zwykli ludzie, dobrzy ludzie, ale odwracają się od Mnie.
Wiele z tych Moich Dzieci ma dobre serca. Mogą być pełne miłości dla bliźnich,
swoich rodzin i przyjaciół. Mogą być popularne i lubiane – a mimo to mogą być
zagubionymi duszami. Jak to możliwe, moglibyście zapytać? Gdyż nie wierzą, że ich
dusza jest tak samo ważna, jak ich potrzeby fizyczne i dlatego ją zaniedbują. Przez
zaniedbywanie swych dusz, są one podatne na pokusy spotykane na drodze
każdego dnia. Za trudno jest im się oprzeć światowym dobrom bez wzięcia pod
uwagę, że czas inwestowany w ich ambicje, mógłby być spożytkowany na
okazywanie miłości innym, przez sztukę dzielenia się. W pogoni za pieniędzmi, mogą
stać się wyniosłymi. Pycha sprawia, że trudno zachować się jak Mój prawdziwy
wyznawca.
Dzieci, jeśli spędzacie cały swój czas goniąc marzenia, które, jak uważacie, ten świat
ma do zaoferowania – bogactwo, majątek i pozycje u władzy – to mało czasu
pozostaje, aby się modlić i pielęgnować wasze dusze dla następnego życia. Tak
wiele z Moich Dzieci nie może nigdy zrozumieć, dlaczego dobra ziemskie
pozostawiają je wewnątrz pustymi. Nie słuchają tych Moich wyznawców, którzy znają
Prawdę. Przy braku uznania istnienia Boga, Wszechmogącego Ojca, nie mogą
odnieść sukcesu w zadowoleniu nikogo, poza sobą. Na zewnątrz ludzie ci żyją
aktywnym, zdrowym, pełnym zabawy życiem, bez trosk na świecie. Ale ten rodzaj
stylu życia nie może być prawidłowo osiągnięty bez wiary w Życie Wieczne. W ich
życiu brakuje pokory.
Możecie powiedzieć w ich obronie: Ale oni muszą wyżywić swoje rodziny i dbać o
innych, którzy na nich polegają; i tak oni pracują dla osiągnięcia tych celów? Moja
odpowiedź brzmi: Nie, nie czynią tego. Ich celem nie jest wyżywienie ich rodzin. W
wielu przypadkach dążą do nadmiernych dóbr, aby zaspokoić własne żądze. Im
bardziej tak robią, tym bardziej stają się zagubieni dla Mnie i Mojego Przedwiecznego
Ojca.
Jeśli Moje Dzieci nie obudzą się i nie rozpoznają, w jaki sposób szatan wykorzystuje
wszystkie wychwalane atrakcje świata, aby wciągnąć was w fałszywe poczucie
materialistycznego bezpieczeństwa, nie będą mogły przyjść do Mnie. W tym życiu
czas musi być spędzony w chwale waszego Stwórcy. W opiece nad bliźnimi przez
dzieła charytatywne. W zaspokajaniu potrzeb innych przed własnymi. Przez
podążanie Moimi śladami.
Jeśli Moje Dzieci nie wierzą w Boga Ojca lub w Niego wierzą, ale wybrały wygodnie
odrzucenie jakiegokolwiek hołdu dla Niego, bo są bardziej zainteresowane ziemskimi
sprawami, będzie im trudno wejść do bram nieba, prawdziwego Raju, którego
pragną. Ziemia jest tylko przejściową fazą w całym waszym bycie. Nieba – nawet
przy małym wglądzie w to, co oferuje – nie możecie doświadczyć w waszym życiu na
ziemi. Żadna z ziemskich atrakcji nie jest warta pogoni, jeśli oznacza to, że stracicie
Klejnot, którym jest Niebo. 23 czerwiec 2011

Miliardy ich, krążą zdezorientowani przebiegając ślepe uliczki w poszukiwaniu bożka, któremu
mogliby hołdować.
Problem z tymi bożkami, fałszywymi bogami, których stawiają oni na piedestale, jest taki, że te bożki
są stworzone przez nich samych. Ten swój wytwór pasuje do ich interpretacji kim powinien być Bóg.
Te bożki, których stworzyli setki, Moja córko, są więc wytworem ich własnej wyobraźni.
Te właśnie bożki służą tylko jednemu celowi - wyrażają oczekiwania wyrastające z miłości własnej,
jaki według nich powinien być idealny bóg.
Bożki tworzone przez nich są skomplikowane. Przemawiają do ich odczuwania, że ich duszom należy
się specjalne boskie prawo. Dusze te wierzą, że stworzeni przez nich bogowie popierają ich prawa do
cudownych rzeczy.
Niech ci z Was, którzy nie akceptują Prawdy, Istnienia jedynego Prawdziwego Boga, o tym wiedzą.
Tylko Prawdziwy Stwórca ludzkości może dać wam wolną wolę.
Mój Ojciec nigdy was nie zmusi ani nie rozkaże wam niczego robić, bo to jest niemożliwe.
Kiedy prosicie fałszywych bogów, aby dali wam bogactwa, sukces lub gdy szukacie korzyści, jesteście
samolubni.
Dopiero kiedy prosicie Boga, aby obdarzył was darami zgodnymi z Jego Świętą Wolą, naprawdę
zwracacie się do jedynego Prawdziwego Boga.
Jeśli będziecie wychwalać fałszywych bogów i prosić o wielkie bogactwo, majątek i inne dary,
wyłącznie w celu zaspokojenia własnych pożądliwości, będziecie przyciągać Księcia Ciemności 28.08.2012