Clicks390
Edward7
1

Abp Viganò: „Nigdy nie brakowało fałszywych oskarżeń pod adresem tych, którzy czynią dobro. Prześladowanie jest częścią naszego codziennego życia jako katolików w antychrześcijańskim świecie”

Wywiad z prałatem Carlo Marią Viganò z renovatio21.com
Czy był czas, kiedy sprawy, o których mówi Wasza Ekscelencja, takie jak na przykład nadejście Nowego Porządku Świata z antychrystyczną matrycą, były dyskutowane w murach Watykanu?
Społeczeństwo, które nie chroni się przed tymi, którzy mu zagrażają, jest skazane na zagładę, podobnie jak ciało, które nie broni się przed chorobami, zostaje dotknięte i umiera. Dlatego Kościół Katolicki zawsze troszczył się zarówno o eliminowanie zagrożeń wewnętrznych, jak i zapobieganie i zwalczanie zagrożeń zewnętrznych. Z drugiej strony żaden dobry władca nie zagroziłby swoim obywatelom, wiedząc, że istnieje ukryta siła planująca zamach stanu lub siatka infiltrujących szpiegów. Nowy Porządek Świata jest bardzo poważnym zagrożeniem zarówno dla państwa, jak i dla Kościoła, ponieważ obaj są jego wrogami do pokonania w obliczu ustanowienia Powszechnej Republiki i Kościoła Ludzkości, oba z antychrześcijańską matrycą : Republika Powszechna jest zaprzeczeniem Społecznego Królowania Naszego Pana i samego paktu społecznego; Kościół Ludzkości jest zaprzeczeniem potrzeby Odkupienia i wyjątkowości prawdziwej Religii.

Wolnomularstwo od ponad trzech stuleci toczy walkę z państwem i Kościołem, a odkąd władze świeckie i kościelne są wierne swojemu zadaniu, jakim jest zagwarantowanie obywatelom pokoju, porządku i pomyślności; w wierze i wiecznym zbawieniu dusz - gdyby podjęli wszelkie środki, aby sekta nie osiągnęła swoich celów. Jednak w ciągu tych trzech stuleci większość stanów poddała się i przyjęła zasady masońskie w swoich własnych konstytucjach, podczas gdy Kościół katolicki opierał się aż do 1962 roku, kiedy te potępiane do tej pory zasady zostały również zinstytucjonalizowane przez jego pasterzy. Nie sposób nie widzieć w tym bezwarunkowym poddaniu się wrogowi - prawdziwą zdradę, zarówno ze strony władz cywilnych, jak i kościelnych.[1] .

Czy istnieje jeszcze rzeczywistość kościelna, która zachowuje tę wizję?
Istnieje "pusillus grex", który walczy w obronie Cytadeli przed atakami wewnętrznymi i zewnętrznymi: ich niewielka liczba w oczach Boga jednoznacznie pokazuje, że zwycięstwo jest możliwe tylko dzięki potężnej interwencji Pana. Ci, którzy w dobrej wierze wierzyli, że masoneria nie stanowiła zagrożenia dla społeczeństwa i największego wroga dzisiejszego Kościoła, mogą zrozumieć, że zostali oszukani. Ale ta świadomość, choć spóźniona, musi natychmiast przełożyć się na konkretne działania: pasterze muszą ostrzegać swoją owczarnię, potępiać plany sekty, prowadzić dzieło formacyjne i wypełniać swoją rolę obrońców Kościoła. Dlatego pozytywnie oceniam słowa przewodniczącego Konferencji Episkopatu Ameryki, biskupa Gomeza na temat „antychrześcijańskiej elity globalistycznej” [2].. Mam nadzieję, że będziecie musieli powtórzyć je podczas sesji plenarnej Konferencji Episkopatu Ameryki w Baltimore w tych dniach: za słowami muszą iść czyny, ponieważ uznanie, że stadu zagrażają wilki, bez zamknięcia owczarni i przepędzenia dzikich bestii, nadal powinno być czymś bardziej poważnym.

Wręcz przeciwnie, ci, którzy w złej wierze minimalizują zagrożenie masonerii, a nawet wspierają współpracę z jej rewolucyjnymi ideałami, ujawniają się jako wrogowie Kościoła i wspólnicy globalistycznej elity. I tu chodzi nie tylko o niewojowanie z wrogą siłą, ale o autentyczną dezercję Hierarchii, która osiągnęła najbardziej nikczemny współudział i zdradę Boga i wiernych. Widząc, jak Bergoglio przyjmuje przedstawicieli "Rady na rzecz kapitalizmu włączającego" w Watykanie i jak zostaje mianowany „przewodnikiem moralnym” - w rodzinach o wysokich finansach należących do przywództwa masońskiego, jest miarą odstępstwa, które zaczyna się od szczytu świata. , zanim dobrzy wierni zostaną zgorszeni. Największym bólem chrześcijan jest teraz to, że muszą toczyć bitwę nie razem z instytucjami kościelnymi, a nawet bez nich: wydaje się, że bitwa „przeciw” musi być toczona, ponieważ katolicyzm instytucjonalny pokazuje, że stał się prawdziwym wielkim motorem „nieustannego społecznego i biologicznego ucisku. Jak chrześcijanie mogą myśleć o duchowej zmianie bez biskupów po swojej stronie?

Stado bez pasterzy łatwo się rozproszy, zwłaszcza oblegane przez wilki. Opatrzność pozwala katolikom przejść przez okres kryzysu w Kościele, opuszczonym przez jego biskupów, a nawet w wielu przypadkach prześladowanym. Coraz więcej księży jest zwalnianych ze stanu duchownego za niepoddanie się dyktatowi . Ale bezczynność władzy – w rzeczywistości: jej prawdziwa zdrada i zniewolenie przez wroga – nie może być ostateczna, ponieważ społeczeństwo nie może pozostać bez władzy, która nim rządzi; autorytet, który nie jest owocem zgody rządzonych, ale raczej zastępczym wyrazem autorytetu Jezusa Chrystusa, Głowy Ciała Mistycznego. Decydująca zmiana dla przywrócenia Kościoła musi zatem koniecznie zacząć się od jego przywódców, Biskupa Rzymskiego i biskupów -, którzy zostali ustanowieni przez Boga , a dopóki to się nie stanie, wierni mogą jedynie modlić się, czynić pokutę i sprzeciwiać się, i stanowczo być opornym wobec nadużyć, celom przeciwnym . A żeby nie było żadnej formy wspierania inicjatyw skorumpowanej części instytucji, wierni muszą pozbawić ją wszelkich form finansowania, delegując swoje ofiary na zdrową część Kościoła, aby zapewnić pomoc prześladowanym rodzinom, księżom i wspólnotą religijnym.

Kilka tygodni temu szwajcarski strażnik zwolniony za niepoddanie się surowicowi mRNA powiedział nam, że według niego obowiązek ścisłego szczepienia nałożony w Watykanie może wynikać z faktu, że małe państwo jest światowym przykładem, tak jak Izrael dał przykład. Zadajemy sobie pytanie: przykład przed kim? Kto jest ostatnim widzem, którego chcesz zadowolić stając się „przykładem” totalitaryzmu szczepionkowego?
Ale jest jasne: ci, których Bergoglio chce zadowolić i których nie przestaje dawać publiczne świadectwo posłusznego podporządkowania, to ci, którzy ze słynnych e-maili Juana Podesty, którzy planowali wydalić Benedykta XVI z papiestwa, rozpocząć „wiosnę Kościół »I wybrać marionetkę, która przeprowadziła tę rewolucję; ani więcej, ani mniej niż to, co później widzieliśmy w Stanach Zjednoczonych z kolosalnym oszustwem wyborczym przeciwko prezydentowi Trumpowi, które sprowadziło Joe Bidena do Białego Domu. Niewola Bergoglio wobec ideologii globalistycznej jest tak skandaliczna, że nie mogą ją zrozumieć nawet zwykli wierni, którzy na mocy sensus Fidei pojmują wywrotowy charakter tego „pontyfikatu” i skrywają się w przekonaniu, że Benedykt XVI jest prawdziwym Papieżem. Z pewnością lokator Santa Marta jest dziś przedstawiany jako kandydat na prezydenta Religii Światowej, zgodnie z życzeniem masonerii i planami Nowego Porządku; a przynajmniej jako ten, który wprowadziłby przyszłego papabile do Kolegium Świętego, aby objął to stanowisko.

W 2009 roku w encyklice Caritas in Veritate Benedykt XVI grzmiał przeciwko embrionom ofiarowanym nauce: „Embriony ludzkie poświęca się na rzecz badań, sumienie kończy się zatraceniem pojęcia ludzkiej ekologii”. Jak to możliwe, że kilka lat później dotarliśmy do Kościoła, który całkowicie odwraca te koncepcje, do tego stopnia, że odrzuca tych, którzy odrzucają szczepionki stworzone właśnie z ofiarą z ludzi?
Kościół nie zmienił swojej doktryny i nie mógł tego zrobić. Lo que estamos presenciando es la culminación de un viaje de décadas, al que – duele decirlo – ni siquiera Benedicto XVI era ajeno. El «concepto de ecología humana», aunque sólo sea en la forma en que se expresa, delata un lenguaje profano, que carece del poder y la eficacia de una visión totalmente sobrenatural. Nie należy składać w ofierze ludzkich embrionów, ponieważ są to stworzenia drogie i kochane przez Boga, za którymi raczył oddać swoje życie, aby oddać im chwałę, a przez odrodzone na chrzcie uczestniczyć w Jego uszczęśliwiającej wizji w Niebie. Odkładając na bok, czasy od Soboru, jednoznacznie katolicki język Magisterium doprowadził do osłabienia doktryny Kościoła, co nieuchronnie doprowadziło do obecnego dryfu doktrynalnego i moralnego. Księża mają też poczucie nieadekwatności w obliczu nauki, jakby obawiali się, że nie będą w stanie udzielić ważnych i autoryzowanych odpowiedzi w dziedzinie, którą błędnie uważają za obcą. Jeśli jednak myślimy, że Bóg jest autorem zarówno Wiary, jak i „wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych”, jak modlimy się w Credo, nie rozumiemy ich lęku, który zakłada sprzeciw ontologiczny nie mający sensu. Znamienne jest, że taka nieśmiałość jest stosowana w obronie życia, a znika całkowicie, gdy przychodzi czas na propagowanie najbardziej zawiłych i nienaukowych teorii na temat zmian klimatycznych: w tym przypadku, co ciekawe, Hierarchia stanowi doktrynalną podstawę dla Neo-maltuzjańskiego ekologizmu - zarozumiały, dziecinny, ekologiczny jęk dziewiętnastoletniej Grety Thunberg, przed którym „potężni drżą”, którzy to karmią; a Bergoglio zaczyna mówić o „wołaniu Matki Ziemi”, czcząc bożka pachamamy.

Czy myślisz, że z Ratzingerem wciąż na tronie moglibyśmy zobaczyć rzeczy, przez które przeszliśmy w tym dwuletnim okresie pandemii?
Benedykt XVI nie uczyniłby się współsprawcą tej zbrodni przeciwko Bogu, przeciwko Kościołowi i przeciwko ludzkości. Nie sądzę, żeby nadawał się do roli w groteskowej farsie pandemii; na pewno nie mielibyśmy tego z nim, tak jak miało to miejsce w przypadku Bergoglio, zwolennika narracji pandemicznej i sprzedawcy szczepionek.

Te ruchy ProLife mniej lub bardziej związana z diecezji i biskupów ' Konferencje zawsze ignorowały kwestie, takie jak korzystanie z płodów i zarodków w dziedzinie nauki, farmacji i kosmetyków, aby nie wspomnieć o sztucznej reprodukcji, heterologicznego lub nie - które mogą zabić dziesiątki zarodków dziecka uzyskanego za pomocą probówki, do tego stopnia, że więcej ludzi jest zabijanych przez in vitro niż tych zabitych przez Prawo 194. Jak to milczenie na to było możliwe?
Pasterze biernie akceptowali od lat sześćdziesiątych moralną niższość religii objawionej w stosunku do nowoczesności, postępu, scjentyzmu i wymagań zsekularyzowanego i antychrześcijańskiego świata. Jak to miało miejsce w polityce, gdzie prawica już przepojona zasadami liberalnymi i risorgimento, pozwolili sobie narzucić moralną spuściznę faszyzmu i nazizmu, dzieje się to samo z lewicą i z komunizmem. Ale to poczucie niższości, które wrogowie Chrystusa zawsze próbowali zaszczepić katolikom, przedstawiając ich jako wstecznych i antynowoczesnych, zostało zaakceptowane przez biskupów, a w konsekwencji przez duchownych i świeckich, nie tylko dlatego, że nie zostali pouczeni o rozwoju badań medycznych, ale ponieważ od Soboru Watykańskiego II utracili oni nadprzyrodzony wymiar swojej roli, a co ważniejsze, życia wewnętrznego i wytrwałości w modlitwie, takiej, co karmi wiarę i posługę. „Dialog” ze światem nie nawracał w Chrystusa tych, którzy byli od niego oddaleni, ale raczej oddalał od Niego bliskich, posyłając ich w nieporządek w zsekularyzowanym społeczeństwie, coraz bardziej antykatolickiego i antychrześcijańskiego. Dialog ze światem stał się pragnieniem mówienia ich językiem, zaakceptowania ich mentalności,zaprzeczyć naszym warunkom «exsules filii Evae en hac lacrimarum valle ». ». Mamy biskupów i księży, którzy już się nie modlą, zwłaszcza jeśli są sami przed Tabernakulum i uważają się za administratorów firmy lub urzędników organizacji. Mamy biskupów, którzy nie odmawiają brewiarza, którzy nie odprawiają codziennej Mszy św., którzy nie robią już medytacji ani rachunku sumienia. A tracąc ducha modlitwy, niezbędnego skupienia wewnętrznego, nabywają ducha świata i nieuchronnie następującego rozproszenia. Opowiadanie im o płodach, które są używane do kosmetyków lub do tzw. szczepionek, nie obraża ich, ponieważ uważa się to za tolerowane, a celem ich życia nie jest nawracanie dusz do Chrystusa, ale zakamuflowanie się tak bardzo, jak to możliwe i ponad to wszystko „zgodne z duchem czasu”. Co przekłada się nie na niewygodne prześladowanie świata - przez chęć jego zadowolenia, schlebianie jego duchowi, I jeśli podążamy za światem, jeśli uważamy się za nieadekwatnych do jego żądań ; Jeśli nie wierzymy, że to świat powinien klękać przed Majestatem Chrystusa, ale Kościół powinien kłaniać się świata maksymom, to jak możemy oczekiwać, że Hierarchia odważy się przeciwstawić mu w tym, co stanowi jego szatańską istotę, czyli powiedzmy,zepsuciu i poświęceniu niewinnych?

Oficjalne ruchy w obronie życia zignorowały jeszcze bardziej naglące kwestie, takie jak drapieżnictwo narządów z bijącym sercem, co może mieć teraz miejsce we włoskich szpitalach. Czy możemy więc powiedzieć, że bitwy o aborcję były ostatecznie głównie bronią masowego odwracania uwagi katolików, podczas gdy znacznie bardziej rozpowszechniona nekrokultura (której aborcja jest tylko ułamkiem).
Zalegalizowanie aborcji było, po rozwodzie, obowiązkowym krokiem ku zniszczeniu społeczeństwa chrześcijańskiego: masońska nienawiść do rodziny jest jednością z jej nienawiścią do Boga i Kościoła. Po dotknięciu świętej zasady nienaruszalności życia nic nie stoi na przeszkodzie, aby poronione płody lub osoby zabite eutanazją były wykorzystywane do grabieży organów, do sprzedaży dla przemysłu farmaceutycznego, do produkcji szczepionek lub kosmetyków, do nawożenia pól . Ale jeśli katoliccy lekarze potępili te okropności, musimy przyznać, że Hierarchia po raz kolejny wykazała swoje tchórzostwo w obliczu kwestii, które są uważane przez nie za marginalne i nieistotne w zsekularyzowanym sposobie myślenia, lub pospiesznie odrzucane jako teorie spiskowe. Gdyby aborcja nie została zalegalizowana, wykorzystanie płodów poronnych nie byłoby możliwe, a grabież organów dla przemysłu transplantacyjnego lub do badań również mogłaby zostać powstrzymana. Ale kto zostawił wolność sumienia katolikom zaangażowanym w politykę, jeśli nie ideologię Vaticanum II i dialog ze światem tak pożądany przez Pawła VI? * Kto nie sprzeciwia się piekielnej potworności tych aberracji, pokazuje nie tylko, że nie ma wiary, ale że jest pozbawiony miłości: miłość bowiem jest cnotą, która prowadzi nas do miłowania Boga takim, jakim jest, a bez miłości bliźniego za Nim, nie kocha się Boga, jeśli nie kochasz Go w Jego boskiej istocie i w Jego doskonałości, jeśli głupio wierzysz, że możesz uciszyć Jego Słowo, aby nie urazić tych, którzy są daleko od Niego, zawodzi także w miłość bliźniego, a wraz z nim, do szacunku dla życia naturalnego, a nawet nadprzyrodzonego.

A eutanazja? Jak to możliwe, że we Włoszech ma zostać uchwalone prawo, które zalegalizuje zabójstwo chorej osoby (coś, co nie ma już nic wspólnego ze „słodką śmiercią”) bez wyraźnej katolickiej opozycji?
Zawsze jest ten sam problem: kto służy światu, nie może jednocześnie służyć Bogu, a kto chce podobać się Bogu, nie może podobać się światu. Winne milczenie Hierarchii w obliczu legalizacji samobójstwa pokazuje jego całkowitą nieadekwatność do roli, którą obejmuje, głupi współudział tych, którzy milczą, ponieważ pod wpływem szantażu, tchórzliwej uprzejmości tych, którzy mają nadzieję na zysk ze zdrady.

Czy w całym tym gigantycznym planie śmierci wojna rozpoczęta przez Bergoglio przeciwko masom ma coś wspólnego ze starym rytuałem?
Wojna Bergoglio ze Mszą katolicką jest konieczną konsekwencją działania zgodnego z całym podejściem jego „pontyfikatu”. Msza św. Piusa V wyraża wiarę Kościoła Chrystusowego, bez nieporozumień, bez mrugnięcia okiem, bez cenzury. Jest to pieśń oblubienicy zakochanej w boskim Oblubieńcu, który nie zna kłamstw ani kompromisów. La liturgia reformada, en cambio, expresa otra fe, es la voz de otra religión, de otra eclesiología, de algo humano que quiere ser sagrado y profano al mismo tiempo, como una mujer descarriada que quiere aferrarse a su marido, pero mira a su amante con un cómplice.*, czegoś ludzkiego, co chce być jednocześnie święte i bluźniercze, jak krnąbrna kobieta, która chce się do niej przylgnąć męża, ale patrzy na kochanka ze wspólnikiem. Z tego powodu prawdziwie katolicka dusza nie może nie uznać wyraźnej wyższości liturgii trydenckiej nad jej dwuznaczną soborową wersją. Ale poza tym, ci, którzy naprawdę znają nieskończoną wartość Najświętszej Ofiary Mszy i jej „niebezpieczeństwo” dla rozwijającego się piekielnego planu, nie można zaprzeczyć, że istnieje strach przed ponownym rozprzestrzenieniem się jej wśród wiernych, ponieważ dobre duchowe, które przynosi do Kościoła, jest potężnym egzorcyzmem przeciwko jego wrogom. Szatan nienawidzi tradycyjnej Mszy, tak jak nienawidzi spowiedzi grzesznika, Komunii przyjmowanej z należytymi postanowieniami, odmawiania różańca, wody święconej, dźwięku dzwonów, sakramentaliów w ogóle. To nie przypadek, że pandemia usunęła wodę święcona z kościołów, zdziesiątkowała częstotliwość sakramentów, pozostawiła wiele dusz na śmierć bez pomocy księdza. Jesteśmy zawsze w tym samym punkcie: tylko ci, którzy nie wierzą, mogą pozwolić, aby wierni zostali pozbawieni niezbędnej pomocy duchowej, aby stawić mu czoła w momencie kryzysu; tylko ci, którzy są po stronie Nieprzyjaciela, mogą celowo temu zapobiec; a każdy, kto jest z Panem, wie dobrze, jak bardzo w świecie rządzonym przez szatana trzeba nieść moc Bożą, Łaskę przekazywaną przez Mszę i Sakramenty, wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i wszystkich Świętych. Oczywiście, kiedy zamiast krzyczeć z dachów, że jedyne zbawienie pochodzi od naszego Pana Jezusa Chrystusa, wolimy mówić o „szacunku dla wspólnego domu” i zmianach klimatycznych, wybór został już dokonany.

W dniu 5 listopada dokumentacja prawo ja No-Vax di Dio , przez Giulia cerino i Laura Maragnani , został opublikowany w The Post Internazionale , w którym wersja partyzant ruchu katolickiego tradycjonalistów i prałaci, że wsparcie to jest dane: trzeba powiedzieć Jego Ekscelencja jest szczególnym celem. Jak oceniasz ten rosnący atak na tych, którzy nie zgadzają się z narracją pandemii i szczepionki?
To, co wyłania się z niektórych artykułów i programów telewizyjnych, to rażące uprzedzenia, ideologiczna nienawiść dworaków prasowych do publicznych gospodarzy systemu.
Początkowe wyśmiewanie przeciwnika i jego kryminalizacja są częścią sprawdzonej techniki każdej dyktatury, zwłaszcza komunistycznej, która zwykle kończy się społeczną, polityczną, a nawet fizyczną eliminacją przeciwnika. Oprócz fałszu, które dotykają mnie osobiście, żałuję, że widzę; kardynała Burke'a, biskupa Schneidera i biskupa Williamsona, dobrych księży zmuszonych do wejścia do katakumb przez lenistwo lub nieśmiałość swoich księży, intelektualistów i grup wiernych. Jedynymi „dobrymi facetami”, którzy zasługują na uznanie TPI, są „Papież Franciszek” i „nauczyciel”: wydaje mi się, że ten niepodważalny fakt rozwiewa wszelkie wątpliwości co do organizacji obu w systemie. Ale tych :pokornych: agresji, tych fałszywych oskarżeń i bezsprzecznie nigdy nie brakowało tym, którzy czynią dobro, ponieważ prześladowania są częścią naszego codziennego życia jako katolików w bezbożnym i antychrześcijańskim świecie. Operacja delegitymizacji, którą głębokie państwo prowadzi przeciwko tym, którzy wyrażają swój sprzeciw wobec systemu, doskonale koresponduje z delegitymizacją, jaką głęboki Kościół przeprowadza przeciwko opornym katolikom. To niepokojące, że wielu akceptuje doraźne osądy za coś, co stanowi niezbywalne prawo. Uznanie za słuszną decyzję o poddaniu się szczepieniu eksperymentaląj surowicą genową stanowi poważne naruszenie, przestepstwo ze strony tych, którzy nie akceptują żadnej konfrontacji, a tym bardziej sprzeciwu, ponieważ doskonale wiedzą, że naukowe, prawne i zdroworozsądkowe argumenty pokazują całą niekonsekwencję i nielogiczne ichstanowisko. Dlatego, biorąc pod uwagę niemożność argumentowania, konieczne jest odwołanie się do „wiary w naukę”, do przesądów, dyskredytowania laureatów Nagrody Nobla i prawdziwych naukowców.

11 listopada 2021. S. Martini Episcopi et Confessoris
aldomariavalli.it/…otidianita-di-cattolici-in-un-mondo-anticristiano/ ejercitoremanente.com/…a-para-llevar-a-cabo-una-revolucion-en-la-iglesia/

*komentarz;
Paweł VI - wiele dowodów wskazuje że miał swojego sobowtóra ... Abp Vigano zdaje się krytykować posoborowych papieży , a zarazem ich usprawiedliwiać , jednak o "oficjalnym" mówi Bergoglio i raczej zawsze krytykuje - najwięcej z ze znanych biskupów. Czasami krytykuje Msze posoborową (ale nigdy nie kwestionuje jej ważności )- jest wiadomo że jest ona bardziej na-kierunkowana na człowieka - przez samą pozycje księdza - czyli mniej doskonała ...

Poniżej krótki film S. Krajskiego , o tym jak masoneria werbuje tradycyjnych księży , nawet uznaje ich atak na Bergoglio - jednak gdy oni uznają że jest papieżem to niejako współpracują z masonerią - gdyż masoneria zawsze troszczy się o dwie kolumny - o przeciwników i zwolenników - nawet opozycja zawsze musi być przez nich kontrolowana . Tradycyjni katolicy atakując cały kościół posoborowy i wszystkich posoborowych papieży niejako usprawiedliwiają czyny Bergoglio , a tymczasem prawdziwa rewolucja rozpoczęła sie w 2013, po śmieci biskupów którzy jeszcze pamiętali czasy przedsoborowe ...


m.rekinek
,,Decydująca zmiana dla przywrócenia Kościoła musi zatem koniecznie zacząć się od jego przywódców, Biskupa Rzymskiego i biskupów -, którzy zostali ustanowieni przez Boga , a dopóki to się nie stanie, wierni mogą jedynie modlić się, czynić pokutę i sprzeciwiać się, i stanowczo być opornym wobec nadużyć, celom przeciwnym . A żeby nie było żadnej formy wspierania inicjatyw skorumpowanej części …More
,,Decydująca zmiana dla przywrócenia Kościoła musi zatem koniecznie zacząć się od jego przywódców, Biskupa Rzymskiego i biskupów -, którzy zostali ustanowieni przez Boga , a dopóki to się nie stanie, wierni mogą jedynie modlić się, czynić pokutę i sprzeciwiać się, i stanowczo być opornym wobec nadużyć, celom przeciwnym . A żeby nie było żadnej formy wspierania inicjatyw skorumpowanej części instytucji, wierni muszą pozbawić ją wszelkich form finansowania, delegując swoje ofiary na zdrową część Kościoła, aby zapewnić pomoc prześladowanym rodzinom, księżom i wspólnotom religijnym."