Mordawiecki tryumfuje! Polska czeka na transport węgla odkupionego od Ukrainy, która otrzymała go za darmo

Nieudacznicy z Nowogrodzkiej tryumfują ze swojego szczytu głupoty. Szef KPRM, Michał Dworczyk, podał, że pierwsze transporty odkupionego węgla, jaki Polaka za darmo przekazała Ukrainie, powinny dotrzeć do Polski w ciągu tygodnia. Jak zaznaczył, jeśli pozwoli na to sytuacja energetyczna, Ukraina uwolni dla nas kolejne wolumeny, otrzymanego bezpłatnie z Polski węgla.

Michał Dworczyk został zapytany o płatne dostawy wcześniej wyeksportowanego na Ukrainę za darmo węgla do Polski w Polskim Radiu. Jak wskazał, w pierwszym kroku Ukraina uwolniła dla nas 100 tys. ton surowca. Polityk przypomniał, że decyzję w tej sprawie podjął ukraiński rząd. Do tej pory w tym kraju obowiązywał zakaz eksportu węgla.

– 100 tysięcy, które zostały przeznaczone dla Polski, to jest decyzja ukraińskiego rządu. One mogą być wyeksportowane z Ukrainy, bo do tej pory na Ukrainie obowiązywał zakaz eksportu węgla. Mamy nadzieję, iż węgla będzie jeszcze więcej, ale jest wiele czynników, które mają na to wpływ. Ostatnio rozmawialiśmy z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim oraz ukraińskim premierem. Podczas rozmów padły deklaracje, że jeśli tylko sytuacja energetyczna się uspokoi, to Ukraina uwolni kolejne wolumeny na eksport do Polski – powiedział Michał Dworczyk.
Szef KPRM poinformował także, że jeszcze w tym roku do polskiej sieci może trafić ukraiński prąd pochodzący z chmielnickiej elektrowni jądrowej.

Jak powiedział, prace przy potrzebnej infrastrukturze trwają od kilku miesięcy. Michał Dworczyk zwrócił przy tym uwagę, że cena ukraińskiego prądu jest zdecydowanie niższa od cen w Europie.

Morawiecki tryumfuje! Polska czeka na transport węgla odkupionego od Ukrainy, która otrzymała go za darmo
slawomira1812 shares this
869
Krystian N.
To taki rodzaj manipulacji.
Przykład: Bramkarz wpuścił 5 szmat w meczu z beniaminkiem a w wywiadzie pomeczowym powiedział - Cieszcie się, że nie wpuściłem 15, pięć to dobry wynik.
olek19801
Jak zniszczono polskie górnictwo
Uczestniczyłem wczoraj w katowickim spotkaniu zorganizowanym przez Stowarzyszenie „Pokolenia” z b. wiceministrem w rządzie Józefa Oleksego (sekretarz stanu w Ministerstwie Przemysłu i Handlu w latach 1995–1996, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki w 1997) Jerzym Markowskim na temat polskiego górnictwa.
Od wielu lat powtarzam, że o polskim górnictwie i …More
Jak zniszczono polskie górnictwo

Uczestniczyłem wczoraj w katowickim spotkaniu zorganizowanym przez Stowarzyszenie „Pokolenia” z b. wiceministrem w rządzie Józefa Oleksego (sekretarz stanu w Ministerstwie Przemysłu i Handlu w latach 1995–1996, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki w 1997) Jerzym Markowskim na temat polskiego górnictwa.

Od wielu lat powtarzam, że o polskim górnictwie i szerzej polskim bezpieczeństwie energetycznym kompetentnie i zgodnie z polską racją stanu wypowiadają się dwaj eksperci Andrzej Szczęśniak i właśnie Jerzy Markowski. I tym razem też, tak było.

Wykład Markowskiego, można by śmiało zatytułować „Jak niszczono polskie górnictwo w III RP”. Trochę danych na początek. Węgla w Polsce mamy na 200 lat przy obecnym wydobyciu. To jest sprawa udokumentowana. Gdy PRL przekształcono na nową Polskę to mieliśmy 72 kopalnie, ponad 480 000 górników i wydobycie na poziomie 198 milionów ton. To była miedzy innymi spuścizna wielkiego patrioty Jana Mitręgi.

A co mamy dzisiaj? 14 kopalń (które w dalszym ciągu są zamykane przez rząd PiS-u, pomimo pełnej gęby frazesów o suwerenności ekonomicznej) 72 000 górników i wydobycie na poziomie 52 milionów. W okresie rządów Jerzego Buzka zamknięto 24 kopalnie, w tym 11 z złożami Były wśród nich prawdziwe perełki jak KWK Makoszowy i KWK Krupiński. Władze w Polsce wykazywały się nadgorliwością, i czyniły w kierunku dekarbonizacji znacznie więcej niż oczekiwała Unia Europejska. Trudno w to uwierzyć, ale obecny rząd w podbramkowej sytuacji zezwala na dalsze pozbywanie się górników. W ostatnim czasie odeszło ich z pracy ponad 4000. To całkiem duża kopalnia.

Markowski bezwzględnie rozprawił się z również z fałszywym dogmatem polskiego udziału w emisji CO2 w skali świata. Jasno i wyraźnie wyartykułował że Polska nie ma zbawiać w tej kwestii globu. My w ogóle nie powinniśmy przejmować się tą sprawą. Polska emisja to w skali świata 1 procent. I nawet gdybyśmy w jednym dniu zatrzymali wszystkie elektrownie węglowe w Polsce, to świat by nawet tego nie zauważył. Taka polityka biorąc pod uwagę to, że Chiny przekraczają w wydobyciu 4 mld ton węgla, Indie i USA ponad 1 mld, a Rosja 500 mln ton jest samobójcza dla Europy.

Zdaniem Markowskiego Polska od lat realizuje program eliminacji węgla nie tworząc żadnej alternatywy energetycznej. Polityka energetyczna Stanów Zjednoczonych jest planowana na 100 lat, w krajach Unii Europejskiej na 20 lat, zaś w Polsce na 4 lata. To jest szaleństwo.

Jerzy Markowski dokładnie wyjaśnił dlaczego bzdurą jest opowieść, że Polska może oprzeć się głównie na OZE, dokładnie wyliczając dni wietrzne i słoneczne. Tym samym pokazał irracjonalność tych, którzy cierpią na jakiś rodzaj węglofobii w Polsce. Taka postawa występuje po wszystkich stronach sceny politycznej.

Autorstwo: Łukasz M. Jastrzębski
Zdjęcie: Wikimedia Commons
Źródło: MyslPolska.info