MementoMori+++
W doskonałej duszy pokorze i łagodności towarzyszą pozornie przeciwne, lecz w rzeczywistości dopełniające je cnoty męstwa i wielkoduszności; są to jakby dwie przeciwne strony sklepienia ostrołukowego, które podtrzymują się wzajemnie. Męstwo jest cnotą moralną, która umacnia duszę w dążeniu do trudno osiągalnego dobra, by się nie zachwiała wobec największych przeszkód. Musi ono opanować obawę …More
W doskonałej duszy pokorze i łagodności towarzyszą pozornie przeciwne, lecz w rzeczywistości dopełniające je cnoty męstwa i wielkoduszności; są to jakby dwie przeciwne strony sklepienia ostrołukowego, które podtrzymują się wzajemnie. Męstwo jest cnotą moralną, która umacnia duszę w dążeniu do trudno osiągalnego dobra, by się nie zachwiała wobec największych przeszkód. Musi ono opanować obawę niebezpieczeństw, trudów, krytyk, wszystkiego, co mogłoby sparaliżować nasze wysiłki ku dobru. Nie pozwala tchórzliwie kapitulować, gdy należy walczyć. Miarkuje również odwagę i niewczesny zapał, które popychałyby do zuchwalstwa.
Ma ona dwa główne akty : porywać się na coś odważnie (aggredi) i wytrzymywać (sustinere) rzeczy trudne . Chrześcijanin powinien je znosić z miłości Boga, a trudniej jest wytrzymywać je długo, niż podjąć się odważnie rzeczy trudnej w chwili entuzjazmu. Męstwu towarzyszy cierpliwość w znoszeniu smutków życia bez zniechęcenia i szmerów, długomyślność, która znosi je przez długi czas, oraz stałość w dobrym, która się przeciwstawia uporowi w złym.

Z cnotą męstwa wiąże się również cnota wielkoduszności, która skłania do wielkich rzeczy w praktykowaniu wszystkich cnót, unikając małoduszności, słabości, nie wpadając jednak w zarozumiałość, próżność lub ambicję.
Dar męstwa dodaje jeszcze wyższą doskonałość cnocie męstwa; usposabia nas on do przyjmowania specjalnych natchnień Ducha Świętego, które podtrzymują naszą odwagę w niebezpieczeństwie i usuwają obawę, że nie będzie się zdolnym do wypełnienia obowiązku lub wytrzymania prób, jakie się nastręczają. Dar ten pozwala nam zachować mimo wszystko "głód i pragnienie sprawiedliwości Bożej".

Heroiczność cnoty męstwa okazuje się zwłaszcza w męczeństwie, znoszonym by dać świadectwo prawdzie wiary lub wielkości jakiejś cnoty chrześcijańskiej. Poza męczeństwem cnota męstwa, dar męstwa, cierpliwość i wielkoduszność wkraczają zawsze, gdy jest do spełnienia coś heroicznego lub jakaś wielka próba do zniesienia.
Męstwo chrześcijańskie różni się od męstwa stoików tym, że towarzyszy mu pokora, słodycz i wielka prostota. Prostota jest heroiczna na swój sposób, gdy kocha prawdę aż do absolutnego wykluczenia wszelkiej dwulicowości, wszelkiego małego kłamstwa, wszelkiego udawania, wszelkiej dwuznaczności, mimo że nie wymaga mówienia wszystkiego, co przyjdzie na myśl lub co się odczuwa i umie dochować tajemnicy .

Toteż Benedykt XIV mówi :
"Heroiczność, we właściwym znaczeniu, wymaga powiązania wszystkich cnót moralnych, a chociaż poganie celowali w tej lub innej cnocie, jak miłość ojczyzny, nie widać u nich tej heroiczności we właściwym znaczeniu, której nie można pomyśleć bez wielkiej miłości Boga i bliźniego oraz innych cnót, które towarzyszą miłości " (Dz. cyt., ks. III rozdz. XXI)
Ta przedziwna harmonia cnót ukazuje ukazuje się szczególnie w Panu Jezusie , a zwłaszcza w czasie Męki. Widać u Niego wraz z heroiczną miłością Boga i bezmiernym miłosierdziem dla grzeszników, które skłania Go do modlitwy za swoich katów, największą miłość prawdy i bezkompromisowej sprawiedliwości; łączy się u Niego największa pokora z najwyższą wielkodusznością, podobnie jak męstwo heroiczne w zapomnieniu o sobie z największą słodyczą. Człowieczeństwo Zbawiciela ukazuje się więc jako najczystsze zwierciadło, w którym odbijają się doskonałości Boże.

To powiązanie cnót pozwala również odróżnić - jak zauważa Benedykt XIV (rozdział XX) - prawdziwych męczenników od fałszywych, którzy znoszą męczarnie przez pychę i upór w błędzie . Jedynie prawdziwi męczennicy łączą z heroicznym męstwem łagodność, która skłania ich do modlitwy za swoich katów, za przykładem Pana Jezusa; tak umierali św. Szczepan i św. Piotr męczennik. Ich stałość jest pradziwym męstwem chrześcijańskim, złączonym z darem męstwa, na usługach wiary i miłości . W nich szczególnie widać omówione wyżej cztery cechy cnoty heroicznej : pełnienie aktów bardzo trudnych, chętnie ze świętą radością i nie tylko raz, lecz za każdym razem, gdy wymagają tego okolicznosci. Trzeba tu uznać specjalną interwencję Boga, który podtrzymuje swoje sługi i który w okolicznościach wyjątkowych daje też wyjątkowe łaski.

Należy położyć nacisk na ten punkt, że tak określona heroiczność jest dostosowana do różnych okresów życia. Heroiczność dzieci osądza się według zwykłych sił cnotliwych dzieci w tym samym wieku. Jak czasem dorośli są moralnie bardzo mali, tak bywają mali, którzy przez swoje cnoty są bardzo wielcy. Pismo Święte mówi :
"Ex ore infantium et lactentium perfectisi laudem Z ust niemowlątek i ssących uczyniłeś doskonałą chwałę (Ps 8,3)
Pan Jezus
przypomniał to książetom kapłanów i uczonych, którzy oburzali dzieci wołające w świątyni: Hosanna Synowi Dawidowemu (Mt 21, 16) ; a jeśli wiara małych dzieci jest czasem przykładem dla dorosłych, trzeba to samo powiedzieć o ich ufności i miłości.

Jako przykład można przytoczyć heroizm czteroletniej Irlandki, Nelli, którą podziwiał św. Pius X. Umęczona przez próchnicę kości, która toczyła jej szczękę, by znosić bóle przyciskała krucyfiks do serca; łzy jej płynęły, ale ona przyjmowała wszystko powtarzając nieustannie : "Spójrzcie, jak Bóg Święty cierpiał dla mnie ! "
W roku 1909 umierała również heroicznie we Włoszech mała Wilhelmina Tacchi Marconi, znana w Pizie z niezwykłej miłości do ubogich. Wypatrywała ich na ulicach, by przyjść im z pomocą. Przy stole nie mogła jeść, jeśli brakło czegoś dla innych. Umarła mając lat jedenaście , dręczona przez siedem miesięcy zapaleniem wsierdzia; przez te siedem miesięcy żadnego skrzywienia, żadnych kaprysów. Od pierwszego dnia choroby, choć nie miała godziny spokojnego snu, powtarzała z wielką ufnością "Tutto per amore de Gesu! - Wszystko z miłości dla Jezusa.
Po pierwszej Komunii świętej, przyjętej przed śmiercią, pozostała przez długi czas jak w ekstazie i umarła mówiąc "Przyjdź, Jezu, przyjdź ".
Trzeba przypomnieć też męczeństwo trzech małych chłopców japońskich, kanonizowanych przez Piusa IX w 1862 roku. Jeden z nich, trzynastoletni, zanim został umęczony, potrafił odpowiedzieć gubernatorowi, który go przymuszał do apostazji : "Byłbym szalony, porzucając dziś dobra pewne i wieczne dla dóbr niepewnych i przemijających". Inny, dwunastoletni, Ludwik Ibargi, umiera śpiewając na krzyżu Laudate, pueri, Dominum (Ps 112,1) . Czytając opis aktów heroicznych, spełnianych przez dzieci między dziesiątym a dwunastym rokiem życia, a nawet młodsze, przypominając sobie ich wspaniałe wypowiedzi przed śmiercią, znajduje się w nich mądrość nieporównanie wyższą w swojej prostocie i pokorze od pretensjonalnego skomplikowania wiedzy ludzkiej.
Widać w nich dar mądrości w stopniu wyższym, proporcjonalnym do miłości tych małych sług Boga, wielkich przez heroiczne świadectwo, które Mu złożyli aż do śmierci.
Quis_ut_Deus?
Prawda, dzisiaj chrześcijaństwo wymaga męstwa - i to dosłownie w dniu dzisiejszym. Zrewoltowani murzyni pod kierunkiem Antify wiemy jakie siły i a nią stoją, wszczęli rewoltę i demolują pomniki, w tym świętych: Another scene from St Louis - Antifa against Catholics

Katolicy musieli dzisiaj bronić pomnika króla Francji, św. Ludwika XIgo. Tutaj na zdjęciu widać, jak rewolucjoniści radzieccy, tfu,…More
Prawda, dzisiaj chrześcijaństwo wymaga męstwa - i to dosłownie w dniu dzisiejszym. Zrewoltowani murzyni pod kierunkiem Antify wiemy jakie siły i a nią stoją, wszczęli rewoltę i demolują pomniki, w tym świętych: Another scene from St Louis - Antifa against Catholics

Katolicy musieli dzisiaj bronić pomnika króla Francji, św. Ludwika XIgo. Tutaj na zdjęciu widać, jak rewolucjoniści radzieccy, tfu, amerykańscy biją katolika:
A tutaj widać ich podpisy wykonane kredą wokół zdewastowanego pomnika św. króla Ludwika IXgo: St Louis: Look who these people are żeby każdy widział, kto za tym stoi.