Rozmyślanie o ukrzyżowaniu Jezusa zapala człowieka do mężnego i wytrwałego cierpienia

Sługa: Przy śmierci Jezusa trzęsie się ziemia, zaciemnia się słońce, pękają skały, następuje wstrząs całej przyrody. Ale inna rzecz uderza mnie bardziej niż te wszystkie nadzwyczajne zjawiska: to Ty, Maryjo!
O Matko Najświętsza, stoisz obok krzyża i w każdej chwili odnawiasz ofiarę, którą Ojcu Przedwiecznemu składasz ze swego najdroższego Syna Jezusa.
Jak mogłaś znieść ten bolesny widok? Skąd Ci przyszło takie wielkie męstwo? Racz o tym pouczyć mnie, którego obala każde większe nieszczęście.

Maryja : Miałam przed oczyma potężny przykład: Jezusa ukrzyżowanego! On zaś miał na ustach tylko słowa pokoju. Cierpiał, najdoskonalej poddając się woli swego Ojca, i przez zasługi Krwi swojej prosił Go o zbawienie dla swych katów.
Wzrok utkwiłam w tym Wzorze Boskim: przenikałam Jego serce, usiłując przejąć się jego uczuciami.
Widziałam, jak wśród okropnych męczarni wspaniałomyślnie ofiaruje swe życie dla zbawienia ludzi. Od Niego sama uczyłam się składać mężnie ofiarę Bogu z tego, co mi było najmilsze, z samego Jezusa.
Synu mój, za moim przykładem i ty u stóp krzyża znajdziesz ulgę w cierpieniach, siłę w twej słabości. Tam się nauczysz mężnie składać ofiary, których Pan Bóg zażąda od ciebie. W zmartwieniu idziesz szukać pociechy u ludzi, ale wnet się spostrzeżesz, że ich współczucie prędko się kończy!
Ledwie zaczęli cię żałować, a już przestają; nuży ich opowiadanie o twych nieszczęściach; przykrzy im się nawet sama twoja obecność.
Zostawiają cię więc samemu sobie, twoim własnym myślom, a wówczas odczuwasz, że pomnażają się twoje męki. Usiłujesz wyciągnąć strzałę, która cię rani, ale ona przez te wysiłki wbija się często jeszcze głębiej!
Synu mój, w czasach takiej walki uzbrój się w obraz ukrzyżowanego Jezusa; niechaj krzyż będzie twoją pierwszą ucieczką w chwilach ciemności i burzy.
Chociażby osłabło twoje męstwo, w krzyżu znajdziesz siłę, chociażby gorycz tkwiła głęboko w twym sercu, w nim znajdziesz pociechę.
Może co cierpisz od ludzi? Patrz, na tym krzyżu wisi Ojciec, najbardziej zelżony spośród wszystkich ojców; wisi Pan, wzgardzony najwięcej ze wszystkich panów; wisi Przyjaciel, najbardziej opuszczony spośród przyjaciół, i Sprawiedliwy, którego najwięcej prześladują.
Czy piekło powstaje przeciw tobie? Zobacz, Jezus na krzyżu stał się pastwą całej wściekłości szatańskiej.
Rozważ, jak ścisłej sprawiedliwości wymaga Ojciec niebieski od swego Syna umiłowanego. Czy wobec tego odważysz się uskarżać na Niego, że obchodzi się z tobą zbyt surowo?
Może Pan Bóg zsyła na ciebie jakie utrapienie doczesne jako karę za twe grzechy. Czymże są one w porównaniu z mękami, które Jezus wycierpiał dla uwolnienia ciebie od kary wiecznej?
Zastanawiając się nad Jezusem ukrzyżowanym, powiesz: - On mnie odkupił swymi niewymownymi boleściami. Dusza w ten sposób odkupiona winna swymi cierpieniami upodobnić się nieco do swego Odkupiciela. Jakże to słuszne!
Synu mój, twymi cnotami tak mało jesteś podobny do Jezusa. Otóż twój krucyfiks powie ci, że wielka to pociecha, jeśli choć trochę upodobnisz się do Niego przez swoje boleści.
Do krzyża więc uciekaj się we wszystkich swych nieszczęściach, smutkach i pokusach. Ucałuj go miłośnie i skrapiaj swymi łzami; przytul Go do swego serca.
Wyobraź sobie, że jesteś na Kalwarii; że ci wolno objąć stopy swego Boga cierpiącego i konającego za ciebie.
Wyznaj Mu swoje smutki, łącząc je z cierpieniami Jego; proś Go o ulgę dla siebie.
Błagaj usilnie miłosiernego Zbawiciela, aby ci dał usłyszeć z krzyża jakie słowo pociechy; ono ci pomoże dźwigać ciężar twego krzyża.
Powiedz mu, że Go nie opuścisz, dopóki twej duszy nie przywróci pokoju i równowagi, dopóki nie wesprze jej mocą swej łaski.
Jeśli będziesz wierny temu świętemu ćwiczeniu, osuszą się łzy twoje i pokój wróci do ciebie. Męstwo nastąpi po słabości i krzyż nie będzie ci tak ciężki i gorzki: owszem, nawet sama gorycz przemieni się w słodycz.
Albo też, gdy ci jeszcze pozostaną jakie boleści, będziesz je przynajmniej znosił cierpliwie, z pokornym poddaniem się woli Bożej i z miłością. Apostoł ożywiony tymi cnotami wołał: Mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa? (2 Kor 12,10) O Naśladowaniu Najświętszej Maryi Panny

MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,Do krzyża więc uciekaj się we wszystkich swych nieszczęściach, smutkach i pokusach. Ucałuj go miłośnie i skrapiaj swymi łzami; przytul Go do swego serca.
Wyobraź sobie, że jesteś na Kalwarii; że ci wolno objąć stopy swego Boga cierpiącego i konającego za ciebie.
Wyznaj Mu swoje smutki, łącząc je z cierpieniami Jego; proś Go o ulgę dla siebie.
Błagaj usilnie miłosiernego Zbawiciela, aby ci dał …More
,,Do krzyża więc uciekaj się we wszystkich swych nieszczęściach, smutkach i pokusach. Ucałuj go miłośnie i skrapiaj swymi łzami; przytul Go do swego serca.
Wyobraź sobie, że jesteś na Kalwarii; że ci wolno objąć stopy swego Boga cierpiącego i konającego za ciebie.
Wyznaj Mu swoje smutki, łącząc je z cierpieniami Jego; proś Go o ulgę dla siebie.
Błagaj usilnie miłosiernego Zbawiciela, aby ci dał usłyszeć z krzyża jakie słowo pociechy; ono ci pomoże dźwigać ciężar twego krzyża''.