Clicks310
Igor75

Salafici w Niemczech wzywają do „świętej wojny”

Salafici w Niemczech wzywają do „świętej wojny”

„Dla studni w Afryce” – pod takim hasłem zwolennicy salafizmu zbierali fundusze w ramach festiwalu w Dortmundzie. Podczas uroczystości wygłoszone zostały także wykłady przez znanych w Niemczech salafickich kaznodziei. Jeden z duchownych, Abu Dujana, wezwał niemieckich muzułmanów do „świętej wojny” w Syrii i Egipcie.

„Pierwotny cel festiwalu salafickiego był bardzo szczytny (…) Jak się jednak okazało, obok zbierania funduszy na studnie w Afryce najważniejszą rolę odegrały wykłady znanych salafickich duchownych” – informuje „DerWesten”. Znawca islamu, Thomas Tartsch, potwierdził w rozmowie z „Evangelische Nachrichtenagentur”, że „w festiwalu wzięło udział ok. 700 osób, w tym dzieci i młodzież”. Z informacji udzielonych portalowi wynika również, że „organizator spotkania, Raphael Weretycki zabronił uczestnikom korzystania z kamer, a politologa Thomasa Tartscha wraz dziennikarzem radiowym WDR wyproszono za drzwi sali, w której salaficcy kaznodzieje wygłaszali przemówienia”.

Znaczącą rolę podczas tego spotkania odegrali znani w Niemczech Pierre Vogel, Abu Abdullah oraz Abu Dujana – syn salafickiego aktywisty, jeden z ważniejszych członków ruchu misjonarskiego „prawdziwa religia” („Die wahre Religion”), trudniącego się rozdawaniem Koranu w miejscach publicznych. Jak podaje „DerW esten”, Abu Abdullah po raz kolejny przypomniał, że „demokracja nie jest dla islamu (…) Obowiązkiem niemieckich muzułmanów zaś powinno być przyłączenie się do świętej wojny przeciwko rządowi w Syrii i Egipcie”.

Z ustaleń dziennika „Die Welt” wynika, że działalnością salafitów w Niemczech zajął się minister spraw wewnętrznych, Hans-Peter Friedrich (CDU), który nakazał wszcząć śledztwo przeciwko salafickiemu ruchowi „Prawdziwa religia”. W rozmowie z „Die Welt” Friedrich poinformował także, że „miasto Frankfurt nad Menem zabroniło organizowania kolejnego festiwalu salafitów, który radykalni islamiści zaplanowali na 7 września”.

Zdaniem Friedricha, „działalność salafitów jest niezgodna z niemiecką konstytucją, zagraża publicznemu porządkowi i bezpieczeństwu (…) Bowiem w ramach organizowanych przez salafitów spotkań przekazywane są treści i wartości, które nijak mają się do zachodniego rozumienia demokracji i praw człowieka”. – W naszym tolerancyjnym mieście otwartym na świat nie ma miejsce dla takich kaznodziei nienawiści – podkreślił Frank.

Z danych ministerstwa landu Nadrenia Północna-Westfalia wynika, że w porównaniu z ubiegłym rokiem liczba islamistów w Niemczech zwiększyła się o 1,5 tys. Ok. 50 proc. znanych władzom sympatyków salafizmu uzyskało w ostatnim czasie niemieckie paszporty.

www.pch24.pl/salafici-w-niem…