Clicks298

Jacek Międlar: „Praca dla narodu jest drogą prowadzącą do Boga”

Wyróżniony

środa, 09.11.2016, 15:10

Napisane przez Jacek Międlar

Skomentuj jako pierwszy!

wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę

fot: Facebook

Wydrukuj

Email

Oceń ten artykuł

1

2

3

4

5


(4 głosów)

Ap 7, 2-4. 9-14 (Uroczystość Wszystkich Świętych)

Ja, Jan, ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: «Nie wyrządzajcie szkody ziemi ani morzu, ani drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego». I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela.
Potem ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: «Zbawienie Bogu naszemu, Zasiadającemu na tronie, i Barankowi».


A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na oblicze swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc: «Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków. Amen!»

A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: «Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?» I powiedziałem do niego: «Panie, ty wiesz». I rzekł do mnie: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku, i opłukali swe szaty, i wybielili je we krwi Baranka».

Przewidziana na uroczystość Wszystkich Świętych Liturgia Słowa, przywołuje na myśl tajemnicę transcendencji ugruntowanej w Trójjedynym Bogu. Pełen patosu, niemożliwy do wyczerpania ludzkimi słowami, apokaliptyczny obraz wieczności, jest zachętą do dołożenia wszelkich starań, by stać w jednym szeregu z symbolicznymi „stu czterdziestoma czterema tysiącami opieczętowanymi” Sługami Pańskimi (1+4+4=10 – u Żydów i Greków to liczba doskonałości) oraz odzianymi w białe szaty czystości trzymającymi w rękach symbol męczeństwa za wiarę – palmy.

Droga do zbawienia, niejednokrotnie wiedzie przez mężne wyznawanie wiary, ucisk, a nawet męczeńską śmierć. W świecie przepojonym antywartościami, publiczne przyznanie się do Chrystusa, niejednokrotnie może okazać się nie lada wyzwaniem. Często wyznanie wiary w wirtualnej przestrzeni, kończy się niewyobrażalną falą „hejtu”. Motywacją przewyższającą „ucisk” i wszelkie nieprzyjemności jakie mogą nas spotkać za publiczne przyznanie się do Jezusa czy Kościoła katolickiego, jest „obmycie we krwi Baranka”, będące nagrodą za bezkompromisowość w wyznawanej wierze.

Uroczystość Wszystkich Świętych, przywołuje na myśl tych wszystkich, którzy pozostawili nam świadectwo niezłomności (martyria – grec.). W myśl teologii pism janowych, przyjęte z dziecięcą ufnością, jest pierwszym krokiem na drodze do nawrócenia (metanoia – grek.). Pamięć i przywoływanie świadectw Sług Pańskich i męczenników (hebr. zikaron), powinno być dla nas katalizatorem na drodze wierności Chrystusowi oraz miłości bliźniego. Na pierwszym miejscu służąc biologicznej rodzinie, dalej mniejszej społeczności (np. parafialnej), następnie narodowi, którego z patosem św. Jan Paweł II nazywa „polską rodziną”, na szarym końcu zaś „całemu światu”.

W tym miejscu, gwoli komentarza do poruszanej perykopy, na myśl cisną się słowa będące parafrazą działacza ruchu narodowego 20-lecia międzywojennego Wojciecha Kwasieborskiego: „Praca dla narodu jest drogą prowadzącą człowieka do Boga”. Nie sposób się nie zgodzić. Praca wymagająca od nas odwagi i hartu ducha, ugruntowana na wierze w Chrystusa i chrześcijańskich wartościach jest najpewniejszą ścieżką do niebańskiej rzeczywistości.

---
Jesus nobis non relinquit
TRUMP. Lament Pieńskowskiej. Co teraz będzie.
====================================
..co będzie ? piekło oszaleje !!!
Jesus nobis non relinquit
L. E.
54 minuty temu 4 43

Prezydent: Potrzebna jest nam jedność pomimo różnic poglądów
==============================
🤦