Clicks205
Edward7
11

Abp. Viganò; Pozorna nieuchronność globalistycznego Wielkiego Resetowania

"Wystarczy, że jedno z oszustw upadnie, by zniszczyć całą globalistyczną wieżę Babel" - Wielki Reset

Super aspidem et basiliscum ambulabis, et conculcabis leonem et draconem. Ps. 90, 13

Wolnomyśliciele, aż do ubiegłego wieku, mogli propagować własne idee przepojone masońskimi zasadami i retoryką, ponieważ ciało społeczne nie było liberalne; mogli pozostać na cmentarzu w niedzielę rano, podczas gdy ich kobiety i ich dzieci uczestniczyły we Mszy św., chodzili na katechizm, byli pouczani przez Kościół i państwo o zasadach moralnych i wspólnych wartościach uczciwości, poczucia obowiązku, miłości do ojczyzny . Mogli wysłać miliony młodych ludzi, by zginęli na wojnie w imię ideałów, które wciąż były związane z zasadniczo chrześcijańskim światem, rzeczywiście głęboko katolickim i rzymskim: światem, w którym nasi żołnierze na froncie odmawiali różaniec, modląc się za swoich ukochanych i dla drogich Włoch, ziemi pobłogosławionej przez Opatrzność, kolebki cywilizacji i siedziby papiestwa. Ale te liberalne i masońskie zasady, chociaż potępione przez papieży i zwalczane przez biskupów, kaznodziejów i teologów, zdołały przebić się przez nasze społeczeństwo, zwłaszcza po drugiej wojnie światowej, a jeszcze bardziej po katastrofalnym roku 1968.

W ten sposób, z powodu koniecznej i nieuniknionej zmiany pokoleniowej, mamy całą klasę rządzącą wyszkoloną w szkole wolnej myśli, w ideologii masońskiej, religijnym indyferentyzmie, świeckim państwie i wynikającym z tego moralnym kryzysie kraju. Dziesięciolecia indoktrynacji wymazały dziedzictwo religijne i moralne Włoch, powodując, że Włosi wstydzą się chwalebnej przeszłości i odrzucają dwa tysiące lat chrześcijaństwa.

Musiał to być wybór postępu, bez uprzywilejowania prawdy ze szkodą, dla błędu, bez uznania prymatu dobra nad złem, bez narzucania siłą praw i doktryn, ale promowania ich stosowania z świadomym wyborem; znajdujemy się w narodzie skorumpowanym, który aprobuje konkubinat i aborcję, promuje sodomię i perwersję, uznaje prawa do przestępstw i wyszydzania, a nawet potępia uczciwość, prawość, cnotę. W imię tolerancji poproszono nas, abyśmy dopuścili do legitymizacji zła, zapewniając nas, że w żadnym wypadku dobro nie będzie utrudnione: dziś państwo gwarantuje i chroni zło, a także zaczęło zakazywać dobra. Można popełnić najbardziej ohydne zbrodnie, takie jak zabicie niewinnej istoty w łonie matki lub bezbronnej starszej osoby i nieuleczalnie chorego w szpitalnym łóżku, ale nie wolno bronić życia, rodziny, religii.

Z drugiej strony, istota liberalizmu - który, powtarzam, jest politycznym i społecznym zastosowaniem zasad masonerii - polega właśnie na stopniowym rozbrajaniu większości dobra, a jednocześnie na wspieraniu i wzmacnianiu mniejszości skorumpowani pod pretekstem rzekomej i absurdalnej równości praw. Jednak przy odrobinie rozumowania nie powinno być tak trudno zrozumieć, że sama idea równości jest absurdalna, ponieważ zakłada spłaszczenie różnic, homologację różnic, która w rzeczywistości kończy się wymazaniem tego, co odwrotnie. powinna sprawić, że ciało społeczne - i ciało kościelne dla zachowania spójności - będzie efektywne we wszystkich jego członkach, różniących się, ale harmonijnie połączonych.

Udawać, że stopa widzi, lub że słyszy ręka, albo sprowadzać funkcje narządów do najniższego wspólnego mianownika jest operacją absurdalną i niefortunną, bo można by się spodziewać, że w aucie sprzęgło pełni funkcję koła lub że silnik wykonuje pracę reflektorów. Jednak w sprawach publicznych ci, którzy nie mają władzy, mogą rządzić, związek, który z natury jest skazany na bezpłodność występek, jest definiowany jako rodzina, uznaje się prawo do decydowania, czy prawo jest po prostu nie dla tych, którzy mają mądrość i roztropność, aby to czynić, ale do tych, którzy swój szczególny interes przedkładają ponad dobro wspólne. W końcu oddajemy cześć złotemu cielcowi, odmawiając wyłącznego oddawania czci żywemu i prawdziwemu Bogu. W tej demokracji ujawnia swoją słabość, ponieważ postuluje wrodzoną dobroć w tłumie, która odwrotnie jest skłonna do zła i grzechu i która musi być kierowana przez autorytet, którego wzorcem są transcendentne wartości.

Ten wyścig ku otchłani ma bardzo wyraźne konotacje "nemezis" , kary przez pychę - która nie zna żadnych ograniczeń, która rzuca wyzwanie Niebu, która w zawrotach buntu i chaosu odrzuca każdą hierarchię i każdy porządek nadrukowany przez Stwórcę i Pana wszystkich rzeczy. Tylko w ten sposób możemy zrozumieć nikczemne decyzje rządzących, od zarządzania kryzysem pandemicznym po masowe przyjmowanie nielegalnych imigrantów; tylko w ten sposób możemy zobaczyć szaleństwo, które jednoczy pozornie niepowiązane fakty w jednym projekcie. Poszukując rozsądku w słowach samozwańczego eksperta, który nakłada maski, aby "chronić" ludność przed wirusem grypy, lub w celu zamykania szkół i restauracji, podczas gdy w transporcie publicznym obywatele są zmuszeni podróżować zapchani - zgodnie z tym szaleństwem, uznając w nim racjonalność i logikę, której nie może mieć. Tak jak absurdalne jest kwestionowanie rzekomej nieuchronności pożyczek, o które Włochy powinny się zwracać się do Unii Europejskiej, po tym - przy użyciu metod przestępczych godnych najgorszych lichwiarzy - naukowo stworzyły społeczne i gospodarcze przesłanki kryzysu gospodarczego. Równie absurdalne jest pytanie, dlaczego lekarstwa Covid są bojkotowane, aby faworyzować tzw. lobby farmaceutyczne i inne niż narzucanie niedopuszczalnych środków kontroli, gdy jest oczywiste, że pandemia została zaplanowana w celu; z jednej strony nieproporcjonalnego wzbogacenia lobby farmaceutycznego, a z drugiej nałożenia niedopuszczalnych środków kontroli.

Ale jeśli ta nasza konstruktywna i otwarta postawa mogła być w jakiś sposób usprawiedliwiona, jeszcze kilka lat temu w imię częściowego zrozumienia globalnego obrazu, dziś grozi jej degeneracja w coś w rodzaju tępego współudziału, ponieważ domniemanie dobrej wiary, część naszych rozmówców została powszechnie odrzucona. Ostatnie wydarzenia związane z kryzysem rządu "Conte bis" i zaufaniem do rządu prezydenta Draghiego nie są wyjątkiem i jeśli nie dziwi ogólny entuzjazm stron, w tym tzw. Opozycji, to zgoda ofiar do powołania kata znacznie gorszego niż prawnik Volturary Appula. Rzeczywiście, wydaje się, że nadejście cynicznego technokraty zostało powitane z ulgą po roku głośnych proklamacji i rażących niepowodzeń jego poprzednika i całej jego groteskowej grupy "nieprzedstawialnych". W rzeczywistości, gdyby byli tacy, którzy do wczoraj ubolewali nad złym zarządzaniem pandemią ciosami "DPCM", tak bezprawnymi, jak niszczycielskimi, dziś skuteczność w realizacji tego samego planu wydaje się oznaczać poprawę, jakby skazani na śmierć, cieszyli się z lepszego naostrzenia ostrza siekiery, jednocześnie chętnie opuszczając głowę na blok, by przyjąć cios kata.

Włosi, wzbudzeni grozą i zniewoleniem przez uderzanie w media i operację manipulacji masami, byli jeszcze bardziej posłuszni niż inne pozornie bardziej zdyscyplinowane narody: podczas gdy w naszych miastach niektórzy politycy zalecają zachowanie dystansu społecznego podczas nieśmiałych protestów, w wielu Obywatele krajów europejskich spontanicznie wychodzą na ulice i z determinacją stawiają czoła brutalnym represjom policji. Podczas gdy nasza „opozycja” jest zgorszona nieskutecznością komisarza Arcuriego w dystrybucji szczepionek, zagraniczne grupy prawników i lekarzy potępiają niebezpieczeństwo i sprzeciwiają się obowiązkowi szczepień, przekonując się, że te same władze zakazują ich dystrybucji. A jeśli są tacy, którzy naruszają wyraźnie bezprawne zasady z powodu irytacji, we Włoszech jest krytykowany jako nieodpowiedzialny właśnie przez tych, którzy, choćby dla kalkulacji politycznej, powinni wyjść z buntem i pokazywać, jak absurdalne jest zamykanie działalności handlowej w przypadku braku dowodów naukowych, które legitymizują przyjęcie tak drastycznych środków.

Mario Draghi reprezentuje kwintesencję tyranii Nowego Porządku, w jego cynicznych kompetencjach, w profesjonalizmie niszczycielskich działań, w skuteczności jego urzędników. I nic dziwnego, że, podobnie jak Joe Biden i wielu innych globalistów, był wykształcony w jezuickiej szkole ideologii. Nie jest to zaskakujące, a wręcz nie mogło być inaczej: tylko silnie zhierarchizowana i niemal militarna struktura mogła manipulować młodymi sumieniami całych pokoleń z diabelską przezornością, przygotowując nadejście tyrańskiego i nieludzkiego społeczeństwa. Widzieliśmy to we Włoszech na długo przed '68 rokiem, kiedy profesorowie uniwersytetów z rozczochranym entuzjazmem powitali wybór Roncalliego, przyjaciela modernisty Bonaiuti, wiedząc dobrze, jak jego pozorna dobroć skrywała umysł zatruty doktrynami, z którymi walczył św. Pius X, a których Pius XII nadal zwalczał aż do łoża śmierci. Widzieliśmy to na uniwersytetach połowy Europy i na amerykańskich uniwersytetach katolickich, z których wyłonili się bohaterowie Soboru Watykańskiego II i okresu po soborze, agit-rekwizyty Ruchu Studenckiego i lewicowych związków zawodowych , terrorystów Czerwonych Brygad i ideologów teologii wyzwolenia, teoretyków wyzwolenia seksualnego, rozwodów i aborcji. Można powiedzieć, że w ostatnich dziesięcioleciach nie było wydarzenia politycznego, społecznego, kulturalnego i religijnego, które nie znalazło silnej inspiracji u jezuitów. Którzy, po zrzeczeniu się przysięgi i ślubów złożonych w dniu złożenia profesji, udostępnili nowemu panu swoją sieć relacji i zdolność infiltracji swoich emisariuszy na kluczowych stanowiskach w polityce, administracji publicznej, edukacji, kulturze, mediach, przedsiębiorczości i finansach. Sieć, która powiela, być może z większą skutecznością i wnikliwością, nie mniej wywrotową sieć masońskich sekt i "konwentyli" konspiratorów.

Giuseppe Conte, sponsorowany przez homo novus za granicą przez prałatów szeroko skompromitowanych z najgorszą polityką chadeckiej i komunistycznej, pełnił swoją funkcję niekonsekwentnej marionetki z ambicjami tak śmiesznymi, jak nierealistycznymi: jego przypowieść pozwoliła na realizację projektu inżynierii społecznej, który obejmował własnego prawnika, jako nieświadomi rozkazów globalistycznego lalkarza. I że wykorzystując swoją próżność, był w stanie wykorzystać ją do narzucenia ludności niszczących decyzji, bez ratyfikacji przez parlament, a tym bardziej z woli wyborców. Ale jego ewidentnie tymczasowa rola, prawie jak dodatkowa, musiała zostać wyczerpana, gdy, po ujawnieniu jego niekonsekwencji i braku doświadczenia na wszystkich frontach, ta „zmiana tempa” stałaby się konieczna, że już od zeszłego lata jakiś rzadki obserwator włoskiej polityki, przepowiedział, że spełni się to wraz z pojawieniem się Mario Draghiego, byłego prezesa EBC, przedstawiciela lobby finansowego i naturalnego następcy Mario Montiego.

Pouczającą paralelę do tej sytuacji mogliśmy dostrzec w spekulacyjnej roli, jaką pełni jezuita Jorge Mario Bergoglio - został wyznaczony przez tak zwaną mafię z San Gallo: nawet Argentyńczyk, dotąd prawie nieznany, został wybrany papieżem, aby zburzyć ostatnie ślady Kościoła , Katolickiego; i podobnie jak Hrabia, Bergoglio również wierzy, że jest autorem radykalnej i nieodwracalnej zmiany, myśląc o przejściu do historii, podczas gdy ktokolwiek nim manipuluje, już wyznaczył, kto zajmie jego miejsce. Również w tym przypadku próżność, egocentryzm, a nawet delirium wszechmocy bohatera uniemożliwiają mu zrozumienie, że jest wykorzystywany i że wsparcie, jakim cieszy się dzisiaj, zamieni się w bezwzględny cynizm, gdy tylko jego katastrofy zostaną umiejętnie podkreślone przez media. . Obaj mają podobny los, a Joe Biden nie będzie wyjątkiem, którego wiceprezydent Kamala Harris z niecierpliwością czeka na moment, w którym scenariusz wzywa do obalenia skorumpowanego Demokraty pod pretekstem jego zdrowia psychicznego i fizycznego.

Dlatego jest bardzo ważne i równie nieuniknione, aby ci, którym zależy na losach Ojczyzny, zrozumieli, że Prezydent Draghi w żaden sposób nie odejdzie od globalistycznej agendy, z wyjątkiem większej skuteczności, z jaką będzie ją realizował. Pielęgnowanie nadziei, że technokrata, któremu zależy na zniszczeniu Grecji, może w jakiś sposób zawieść w swoim zadaniu, jest naiwne, tak jak każda forma współpracy lub wsparcia dla tego rządu, może tylko nieuchronnie prowadzić do dalszej utraty suwerenności. Narodowego i całkowitego zniewolenia, przez nowe blokady. Nie zapominajmy, że w gabinecie premiera są takie postacie, jak Vittorio Colao i Roberto Cingolani, dla których Wielki Reset jest obecnie na zaawansowanym etapie realizacji, za zgodą wyborców lub bez niej. Ci, którzy rządzą dzisiaj, we Włoszech, tak jak w Stanach Zjednoczonych, nie uważają to za najmniej istotne, że ich władza jest przywłaszczana przez manewry pałacowe lub oszustwa wyborcze, ani że totem demokracji, dzięki któremu byli w stanie oszukać masy, (demokracja) zostaje zastąpiona okrutną dyktaturą, z alibi lub bez niej. Wiemy, że wszystko było zaplanowane od lat i żeby w pełni zrealizować projekt globalistyczny, elita nie zawaha się naruszać praw podstawowych pod pretekstem robienia tego „dla naszego dobra”. Ale wiemy też, że im bliżej końca czasów, tym bardziej Opatrzność pomnaża łaski dla pusillus grex, którzy pozostają wierni Panu.

Jeśli będziemy w stanie zrozumieć, że to, co dzieje się we Włoszech, jest częścią jednego scenariusza pod jednym kierunkiem, będziemy w stanie uchwycić spójność między pozornie heterogenicznymi faktami, a przede wszystkim zrozumiemy, że powody, które są przytaczane dla legitymizacji środków z naruszeniem naturalnych wolności jednostek są niczym innym jak pretekstem, równie fałszywym, jak racjonalnie niezgodnym. A ponieważ wszystko opiera się na kolosalnym kłamstwie, wystarczy, że jedno z oszustw upadnie, by zniszczyć całą globalistyczną wieżę Babel, jej hierarchów, kapłanów, dworzan, sługę. Cadent a latere tuo mille, et decem millia a dextris tuis; do ciebie autem non Appropinquabit: Psalm 90 przypomina nam o ochronie Najwyższego, karze, która czeka grzeszników; zachęca nas, abyśmy zaufali Bogu, który wyśle swoich aniołów, aby chronili nas na naszej drodze.

Nie pozwólmy, by uwiodła nas pozorna nieuchronność zła. Szatan jest na wieczność tym pokonanym, który szuka sposobu na zniszczenie Kościoła Chrystusowego – zgodnie ze słowami Zbawiciela: niewzruszonej skały. Jeśli faktycznie nadejść ma Wielki Reset naszego społeczeństwa, to dojdzie do niego jedynie wskutek pokuty za publiczne grzechy narodów, wraz z odrodzeniem Christianitas, powrotem do Prawa Bożego. Fiat voluntas tua, jak modlimy się w Modlitwie Pańskiej – niech to będzie naszym programem, podążając za przykładem Przenajświętszej Dziewicy Maryi, naszej Pani i Królowej, która stąpała po wężach i żmijach, zmiażdżyła głowę lwa i smoka.

+ Carlo Maria Viganò, arcybiskup 3 marca 2021 r
accademianuovaitalia.it/…conculcabis-leonem-et-draconem
Wieczne Odpoczywanie Amen
Nie pozwólmy, by uwiodła nas pozorna nieuchronność zła.

Szatan jest na wieczność tym pokonanym, który szuka sposobu na zniszczenie Kościoła Chrystusowego – zgodnie ze słowami Zbawiciela: niewzruszonej skały.

Jeśli faktycznie nadejść ma Wielki Reset naszego społeczeństwa, to dojdzie do niego jedynie wskutek pokuty za publiczne grzechy narodów, wraz z odrodzeniem Christianitas, powrotem do …
More
Nie pozwólmy, by uwiodła nas pozorna nieuchronność zła.

Szatan jest na wieczność tym pokonanym, który szuka sposobu na zniszczenie Kościoła Chrystusowego – zgodnie ze słowami Zbawiciela: niewzruszonej skały.

Jeśli faktycznie nadejść ma Wielki Reset naszego społeczeństwa, to dojdzie do niego jedynie wskutek pokuty za publiczne grzechy narodów, wraz z odrodzeniem Christianitas, powrotem do Prawa Bożego. Fiat voluntas tua, jak modlimy się w Modlitwie Pańskiej – niech to będzie naszym programem, podążając za przykładem Przenajświętszej Dziewicy Maryi, naszej Pani i Królowej, która stąpała po wężach i żmijach, zmiażdżyła głowę lwa i smoka.

+ Carlo Maria Viganò, arcybiskup 3 marca 2021 r
olek19801 shares this
205
Abp. Viganò; Pozorna nieuchronność globalistycznego Wielkiego Resetowania