Maryja przyjęła od Piotra Komunię Świętą klęcząc i w tej chwili...

Na podstawie widzeń świątobliwej ANNY KATARZYNY EMMERICH " Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Marii wraz z tajemnicami Starego Przymierza"

Dostojność i godność Najświętszej Panny

Wieczorem następnego dnia zgromadzili się wszyscy Apostołowie i około 20 uczniów w sali wieczernika i odprawili wspólne modły pod lampą. Prócz nich znajdowała się w sali Najświętsza Panna, wszystkie święte niewiasty, dalej Łazarz, Nikodem, Józef z Arymatei i Obed. Po modlitwie przemówił Jan do Apostołów, Piotr zaś do uczniów. Opierając się na wskazówkach, udzielonych im przez Jezusa, rozwijali i tłumaczyli w tajemniczy sposób stosunek ich wszystkich, jako uczniów Jezusa, do Matki Jego, czym Ona jest i powinna być dla nich.

Podczas tego znikła mi z oczu Najświętsza Panna, modląca się poza salą, a za to zdało mi się, że widzę Ją, unoszącą się ponad zebranymi w świetlistym płaszczu, okrywającym wszystkich i że z otwartego nieba, z łona Najśw. Trójcy, spuszczała się korona na Jej głowę. Czułam, jakoby Maryja była ich wszystkich prawdziwą głową, zupełną świątynią i ogarnieniem.

Obraz ten, jak sądzę, był dla mnie uzmysłowieniem tego, czym rzeczywiście za wolą Bożą stawała się Maryja w tej chwili dla Kościoła w rozumieniu Apostołów. Około godziny dziewiątej odbyła się uczta w przedsionku. Wszyscy biesiadnicy ubrani byli w suknie świąteczne. Maryja miała na Sobie Swą suknię ślubną; przedtem, przy modlitwie ubrana była w biały płaszcz i miała zasłonę na twarzy.

Siedziała teraz przy stole między Piotrem i Janem, zwrócona tyłem do dziedzińca, a twarzą do drzwi sali. Inne niewiasty i uczniowie siedzieli przy osobnych stołach po prawej i lewej stronie; Nikodem i Józef usługiwali do stołu. Podane jagnię pokrajał Piotr tak samo, jak Jezus baranka paschalnego przy ostatniej wieczerzy. Pod koniec uczty odbyło się wspólne łamanie i pożywanie błogosławionego (nie konsekrowanego) chleba i wina.

Potem udała się Najśw. Panna z Apostołami do sali i stanęła pod lampą, między Piotrem i Janem. Później odsłonili sanktuarium i odprawiono klęcząc wspólne modlitwy. Po północy zaś przyniósł Piotr na patenie chleb, konsekrowany przez Jezusa, i Najśw. Panna przyjęła z rąk jego, klęcząc, Najśw. Sakrament. W tej chwili pojawił się Jej Jezus, dla innych niewidzialny. Blask niezwykły otoczył i przeniknął Maryję.

Apostołowie zachowywali się teraz względem Maryi z oznakami wielkiej czci, następnie modlono się, poczym Najśw. Panna udała się do Swego mieszkania, znajdującego się w niewielkim budynku, na prawo od wejścia na dziedziniec. Jan mieszka także w tym domku. — Umyślnie dla Najświętszej Panny urządzony był przez dziedziniec kryty matami ganek, łączący Jej mieszkanie z wieczernikiem, tak, że mogła każdej chwili przejść tędy do sali przed sanktuarium, lub na wspólne chóralne modlitwy Apostołów i uczniów. — Powróciwszy teraz do swej izdebki, od¬mówiła stojąco „Magnificat", hymn trzech młodzieńców w piecu gorejącym i psalm 130.

Dzień już szarzał, gdy wtem wszedł do niej Jezus przez zamknięte drzwi. Długo rozmawiał z Nią, tłumaczył, czym ma być dla Apostołów i jak ich ma wspierać. Dał Jej nad całym Kościołem Swą moc, władzę i opiekę; zdawało mi się w tej chwili, jakoby blask Jezusa wchodził w Maryję, jakoby On Sam Ją niejako przenikał; słowy nie potrafię tego wypowiedzieć. Podczas bytności Jezusa u Maryi, jak również podczas Jej komunii, widziałam, że głowa Jej przystrojona była wieńcem z gwiazd. Otrzymałam także objawienie, że ilekroć Najśw. Panna przyjmowała Najśw. Sakrament, to postać chleba pozostawała w Niej nie zepsuta aż do następnej komunii, a więc zawsze nosiła w Swym sercu i czciła obecnego w Niej sakramentalnie Boga — człowieka. Za czasów pierwszych prześladowań, po ukamienowaniu św. Szczepana, nie konsekrowali Apostołowie przez dłuższy czas. Mimo to nie był Kościół pozbawiony Najśw. Sakramentu, przechowanego trwale w żywym tabernakulum Najświętszego Serca Maryi. Łaski takiej i wyszczególnienia dostąpiła i mogła dostąpić jedynie Najświętsza Panna.
wacula25wp.pl
Otóż każdy, kto pochylał się nad łóżkiem św.Marty, mniej lub bardziej uzmysławiał sobie rozmiar jej cierpienia. Powszechnie było wiadomo, że prócz cierpienia, związanego z całkowitym paraliżem, św.Marta uczestniczyła w męce Jezusa.św.Marta nie mogła przełknąć nawet kropli wody, a jednak przyjmowała Komunię św. Był to jej jedyny pokarm przez ponad pół wieku leżąc itd.