Edward7
12.4K

Watykanem rządzi masoneria

Ten tajemniczy człowiek mówi mu coś mrożącego krew w żyłach: "On mógłby zreformować Kościół... W ciągu pięciu lat może uczynić Kościół na nowo".
"Natomiast w kwestii programu kieruję się tym, o co prosili kardynałowie podczas kongregacji generalnych przed konklawe. Zmierzam w tym kierunku. Z niego narodziła się Rada ośmiu kardynałów, ciało zewnętrzne. Poproszono mnie o pomoc w reformie kurii... Moje decyzje są owocem spotkań przedkonklawe. Nic nie zrobiłem na własną rękę"(Bergoglio w rozmowie z „ Il Messaggero ” – 9 czerwca 2014).

Bergoglio jest tylko igraszką masonerii: został wyniesiony przez masońskich kardynałów, aby położyć nowy fundament: rząd horyzontalny. I ten fundament jest nadrzędny wobec tego, który ma Kościół, a którego nikt nie może dotknąć: "...Ja, jako mądry architekt, położyłem fundament, inny buduje na nim. Niech każdy uważa, jak buduje, bo co do fundamentu, nikt nie może położyć innego fundamentu niż ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus" (1 Kor 3, 11).

Kardynałowie prosili o organ zewnętrzny: nową strukturę. Oznacza to, że "ustąpienie" (z władzy , a nie z Papiestwa dopow.) papieża Benedykta XVI ma związek z tą prośbą kardynałów.
"Trudno uwierzyć, że papież Benedykt XVI dobrowolnie wycofał się z posługi następcy Piotra. Papież Benedykt XVI jest głową Kościoła, ale jego otoczenie z trudem przekłada jego nauczanie na sposób życia, wycisza lub utrudnia jego inicjatywy na rzecz autentycznej reformy Kościoła, liturgii i sposobu udzielania Komunii Świętej. Wobec wielkiej tajemnicy panującej w Watykanie, dla wielu biskupów było naprawdę niemożliwe, aby pomóc papieżowi w jego obowiązku jako głowy i zwierzchnika całego Kościoła". ( List otwarty od prałata Jana Pawła Lengi )

Nikt już nie wierzy, że papież Benedykt XVI ustąpił z powodu słabnących sił. Jego świta uniemożliwiła mu to. Jego kardynałowie, jego biskupi, jego księża utrudniali mu rządy.
Jest to spisek przeciwko Widzialnej Głowie Kościoła. Wątek, który sięga daleko wstecz. Władza jest zawsze zakazanym jabłkiem Hierarchii. Jest to pokusa dla całej Hierarchii.
Hierarchia nie rządzi Kościołem. To Chrystus, w swoim papieżu, w swoim wikariuszu, nim rządzi. Hierarchia rządzi w Piotrze, podporządkowując się Piotrowi. I właśnie to posłuszeństwo wytrąca z równowagi arogancję wielu prałatów, ludzi, którzy nazywają się biskupami lub kardynałami, ale nie posiadają Ducha Chrystusa. To wilki. Są to wyraźnie ludzie bez Chrystusa i bez Kościoła.

"Moje decyzje są owocem spotkań przedkonklawe": to jasne myślenie Bergoglio, fałszywego papieża. Ludzkie decyzje; ludzkie sposoby, ludzkie dzieła. Bóg nie liczy się z niczym. Bóg jest dla tych ludzi tylko pojęciem. Piękna koncepcja, ale bez treści, bez realnego działania ani w sercach, ani w życiu eklezjalnym. Przed konklawe odbywały się spotkania mające na celu położenie człowieka, który miał położyć nowy fundament. Były spotkania: osoby proszące o głosowanie.

Kardynał Theodore McCarrick, 11 października 2013 roku, podczas przemówienia wygłoszonego na Uniwersytecie Villanova, wyznał, że był naciskany, by poprzeć Bergoglio.
Who is Pope Francis?

Ciekawy i bardzo wpływowy Włoch powiedział mu: "Push Bergoglio" ("Push Bergoglio" = "Głosuj, naciskaj na Bergoglio; promuj Bergoglio") (m. 23.09). Angielski czasownik push, którego używa Kardynał, wskazuje na przymus, nacisk, na robienie czegoś bez wolności. Jeśli ktoś jest zmuszony do pójścia/głosowania za człowiekiem takim jak kandydat na papieża, to ten wybór jest nieważny. Nie ma wolności w niczym, kto tworzy zgromadzenie elektorów. Wszystko zostało wcześniej sfałszowane. Wszystko "związane" i dobrze zaplanowane.
W minucie 18.50, mówiąc o spontaniczności wyboru Bergoglio, daje do zrozumienia, że jakiś mężczyzna pyta go: "A co z Bergoglio? Czy ma szansę? Kardynał odpowiada: "nikt nie wymienia jego nazwiska". Dziwne te słowa, bo Bergoglio był faworytem, zająwszy drugie miejsce w poprzednim konklawe. I jeśli Bergoglio nie mógł być papieżem wcześniej, to marzeniem jest nie widzieć przedstawionej mu możliwości. Absurdem jest twierdzenie, że nikt nie wymienił Bergoglio na papieża. Kardynał próbuje jednak przekonać ludzi do tego, że ten papieski wybór jakoś wziął się znikąd. Że było to dzieło Ducha Świętego. Ów tajemniczy mężczyzna mówi mu coś mrożącego krew w żyłach: "Mógłby zreformować Kościół... W ciągu pięciu lat może uczynić Kościół na nowo" (m. 19.14). Zmiany w Kościele planowane są w ciągu pięciu lat. Wszystko nowe, wszystko zreformowane. Nie będzie to już Kościół Chrystusowy. To wywróci wszystko do góry nogami. A kardynał uznał, że to ciekawa sprawa.

Ciekawą rzeczą jest rozdarcie Kościoła.
Takie przesłanie przekazał kardynał Óscar Madariaga:
"Idziemy jako Kościół ku głębokiej i globalnej odnowie... Misjonarze, ewangelizatorzy na "marginesie" Kościoła, jako pierwsi uświadamiają sobie, jak niewystarczające są "tradycyjne" formy działania.".... Każda zmiana w Kościele wymaga rozważenia odnowienia motywacji, które inspirują nowe opcje.... Papież chce doprowadzić odnowę Kościoła do punktu bez powrotu. Wiatrem, który pcha statek Kościoła ku otwartemu morzu jego głębokiej i całkowitej odnowy, jest miłosierdzie" ( patrz tekst )

Głęboka i globalna zmiana: zmierza w kierunku nowego kościoła ekumenicznego, który jest podporą nowego rządu światowego. Polityczny przywódca całego świata bez globalnej duchowości nie nadaje się do rządzenia całym światem. Musi mieć strukturę eklezjalną, aby nikt nie mógł mu się sprzeciwić. Ta globalna odnowa Kościoła to prawdziwa dyktatura. I stawia ubogich, tych którzy są na marginesie, na peryferiach Kościoła, w centrum tej fałszywej ewangelii, tego fałszywego Kościoła.

"Ubóstwo jest w centrum Ewangelii. Nie można zrozumieć Ewangelii bez zrozumienia prawdziwego ubóstwa" (Bergoglio w wywiadzie dla "Il Messaggero" - 9 czerwca 2014).
Prawda, a nie ubóstwo, jest sednem Ewangelii. A żeby zrozumieć Ewangelię trzeba przyjąć Prawdę, czyli postawić na nogi ludzki umysł, czego Bergoglio i jego zbiry nigdy nie zrobią. On, podobnie jak Madariaga, postawił miłosierdzie ponad prawem, ponad Bożą sprawiedliwością, ponad prawdą.

Kościół nie jest odnawiany miłosierdziem, ale prawdą. To właśnie ona wyzwala duszę: "A prawda was wyzwoli". Miłosierdzie nie jest odkupieńczym dziełem Jezusa. Jezus przychodzi, aby dokonać Sprawiedliwości: zgładzić grzech świata. I nie jest to usuwane pocałunkami czy przytulankami, ani społecznymi rozwiązaniami problemów ludzi. Usuwa się go modlitwą i pokutą, czego nikt z obecnych hierarchów nie czyni w Kościele. To już przeszłość. Teraz trzeba być w logice "Ducha": globalna zmiana.

Za pięć lat będzie punkt bez powrotu. Nie czekaj, aż sprawy przybiorą zły obrót. Wyjdźcie z parafii, z kaplic, z miejsc, gdzie herezja jest już wyraźnie nauczana jako prawda. Wysiadaj.
brygada Bergoglio to gra z masonerią w Kościele. Położyli człowieka. Tym człowiekiem jest Bergoglio; ale to nie on jest ważny w tej grze. Bergoglio jest tylko dyżurnym szarlatanem: tym, który zabawia całą masę obłudników, którzy codziennie przyjmują komunię i którzy powołują - Bergoglio na papieża. Bergoglio jest dla nich: żeby nie zdawali sobie sprawy z tego, co kardynałowie, grupy masońskiej Hierarchii, robią w całym Kościele. Robią to podstępnie, o ile nie mają przepisów, dokumentów niezbędnych do tego, by robić to jawnie. Ale za pięć lat wszystko będzie jawne. I biada tym, którzy jeszcze śpią, gdy zejdą prawdziwe maski.

Zespół Bergoglio" to heretycki spisek mający na celu zniszczenie Kościoła Chrystusowego.
Spisek, który narodził się wiele lat temu, ale który ma swoje spełnienie teraz, w osobie człowieka, który nie jest papieżem, który został umieszczony na miejscu przez nich, przez masońską Hierarchię, w jedynym celu wzniesienia nowego kościoła.

Ośmiu członków spisku wymienia Ivereigh w swojej książce: Jorge Mario Bergoglio, Cormac Murphy-O'Connor, Godfreid Danneels, Karl Lehman, Walter Kasper, André Armand Vingt-Trois, Santos Abril y Castelló i Christoph Schönborn. Wszyscy z Cardinals. A jeden z nich został wyniesiony na fałszywego papieża Kościoła. Kardynał Danneels publicznie potwierdził, że podczas konklawe popierał kandydaturę Bergoglio: "Jeśli konklawe będzie krótkie, Bergoglio zostanie wybrany na papieża. Możesz być tego pewien" ( patrz – tłumaczenie na język angielski ).

Mówicie tak tylko dlatego, że wynik znaliście wcześniej, wszystko było przygotowane. Słowa te kardynał wypowiedział tuż przed rozpoczęciem konklawe. Rozmawiał z Austinem Ivereigh. Według autora książki "zespół", zespół masonów, nie tylko sprawował władzę dla Bergoglio w 2013 roku, ale także w 2005 roku. Kardynał Murphy-O'Connor w wywiadzie w Catholic Herald z 12 września 2013 r. przyznał się do bycia liderem zespołu Bergoglio: "Kardynał ujawnił też, że przed rozpoczęciem konklawe rozmawiał z przyszłym papieżem o Missa pro eligendo Romano Pontifice, czyli ostatniej mszy... Był spokojny. Miał świadomość, że prawdopodobnie będzie tym kandydatem, który się ujawni. Czy wiedział, że będzie papieżem? Nie. Byli inni kandydaci. Wiedziałem jednak, że będzie jednym z czołowych".

Bergoglio wiedział o kierowaniu przez kardynała "Team Bergoglio": "To twoja wina, co ze mną zrobiłeś?" powiedział kardynałowi w Hall of Blessings, dwa dni po wyborach.(tu)
W Rzymie nie ma żadnej Prawdy. Kościół, który chcą zrobić, tkwi w kłamstwie ludzkiego słowa. Nie chcą papieża dla Kościoła katolickiego. Chcą mieć papieża dla świata. "Papież nie jest Kościołem. Kościół to coś więcej niż papież" ( kardynał Marks )

Dla tego fałszywego kardynała, który rządzi Kościołem wraz z Bergoglio, wszystko musi ewoluować w kierunku nowej perspektywy Kościoła i świata. Jeśli Kościół jest czymś więcej niż papieżem, to wysiłek wkładany jest w to, by podobać się światu, ludziom, ale nie Chrystusowi. Pewien rabin powiedział mi: "Papież mówi, że nam pomoże, bo wzmacnia wszystkie religie, nie tylko Kościół katolicki. Powstał więc nowy ruch."

Bergoglio upodmiotawia wszystkie religie: to jest porządek ekipy Bergoglio. Trzeba otworzyć Kościół, bo już mamy rządy horyzontalne, tak jak się światu podoba. W Watykanie, przy horyzontalnych rządach, które Bergoglio narzucił całemu Kościołowi, powstała nowa struktura Kościoła, religii. Nowy ruch, który obejmuje wszystkie religie, który wzmacnia wszystkie wierzenia, który chce zjednoczyć wszystkich ludzi w tej samej myśli i pracy. I z tego powodu zmieniają fundamenty papiestwa: "W radzie kardynałów mamy główne zadanie stworzenia nowej konstytucji dla Kurii Rzymskiej, zreformowania Banku Watykańskiego i omówienia z papieżem wielu innych spraw...Trzeba widzieć ten pontyfikat, w tej formie, jako nowy i szerszy etap".

Z Bergoglio nie ma ciągłości w papiestwie: jest to nowe i fałszywe papiestwo. Właśnie tego, którego potrzebuje fałszywy Kościół. Jest to ekipa Bergoglio pracująca w rządzie horyzontalnym. Kościołem rządzi masoneria, a nie Bergoglio. I żądają posłuszeństwa wobec Bergoglio. To jest zasadnicza kwestia, która nie podlega dyskusji. Wszyscy udzielają posłuszeństwa Bergoglio w Kościele jako papieżowi. Prawdziwa Hierarchia została uwięziona w tym rządzie ludzi. Widzą herezję, ale muszą milczeć. Są silniejsi: mają władzę.

Aby pozostać Kościołem Chrystusowym, obowiązkiem katolików jest nie udzielać posłuszeństwa Bergoglio jako papieżowi. To znaczy: walczyć z nim. Przeciwko jego doktrynie, jego dziełom, jego myśleniu, jego fałszywej hierarchii, którą narzucił, w sposób dyktatorski, wszystkim. Jest to obowiązek moralny: od tego posłuszeństwa zaczyna się zbawienie lub potępienie.

Jakże niewielu ludzi widzi dziś w ten sposób Kościół! Dlatego musimy stanąć sami wobec tej eklezjalnej rzeczywistości. Nie wolno nam czekać, aż się zmienią, aż zobaczą swoje zło. Nie wolno nam się łudzić, że - z Bergoglio i wszystkimi jego bandytami - w (ich równoległym) "kościele" jest droga do prawdy. Nie ma takiej możliwości. (trzeba pozostać w Kościele - który staje się "resztą" , trzeba pilnować czy Konsekracja jest ważna, niezmieniona, są sakramenty ... to oni z Bergoglio - oddzielają się od Kościoła dopow.) Kościół nie jest strukturą ludzką, materialną, cielesną, społeczną, ekonomiczną itd... Kościół jest żywym organizmem, jest rzeczywistością duchową, którą widać w ludziach. W Watykanie nie widzi się Kościoła, bo nie ma takiej rzeczywistości duchowej w Hierarchii, która rządzi Kościołem. Wszyscy oni są heretykami, odstępcami od wiary, schizmatykami. A gdzie jest herezja tam nie ma Kościoła. To jest prawda, której nikt nie słucha: heretyk nie może być papieżem. Dlatego jeśli zostanie on papieżem - fałszywym papieżem - to Kościół, którym rządzi, nie jest Kościołem Chrystusowym. A to, co ludzie widzą, w zewnętrznych formach, nie jest prawdziwym Kościołem. Jest to coś innego: nowy ruch eklezjalny, który nie ma nic wspólnego z fundamentem, jaki Chrystus położył w Piotrze (prawdziwy Kościół jest przy Papieżu Benedykcie XVI, który przez pozorną/częściową rezygnacje pozbawił tych którzy podstępnie przejęli władzę - mocy prawnej - Pan Jezus powiedział do Piotra i następców - Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie - ale to dotyczy prawdziwego Wikariusza - B XVI , a nie uzurpatora... czyli Benedykt XVI pokonał masonerię ...dopow.)

Franciszek posługuje się mocnym obrazem: "Wolę Kościół, który jest posiniaczony, zraniony i brudny, bo wyszedł na ulice", niż Kościół, który jest piskliwie czysty i ma prawdę i wszystko, co trzeba". Ani Bergoglio nie chce Kościoła wspieranego przez Prawdę, który posiada prawdę, ani ekipa Bergoglio nie zamierza opuścić rządów Kościoła. Są to dwie różne rzeczy: Bergoglio i zespół. Niektórzy kardynałowie postawili na miejscu człowieka, który jest już starcem, który wkrótce będzie musiał umrzeć. I jedyne, co ich interesuje w tym człowieku, w Bergoglio, to to, co zrobił: postawienie rządu na poziome. Mogą pracować w okultyzmie, tworząc nowe książki, nowe dokumenty, nowe prawa, aby przedstawić je wszystkie naraz i w ten sposób narzucić swoją doktrynę, swoje prawo gradualizmu, swoją nową "ewangelię"... Kasper. Bergoglio jest sentymentalistą w zespole. I jako dobry sentymentalista nadaje się tylko do płakania po ludziach, ale ma przeciwko sobie cały Kościół, bo nie jest roztropny, gdy mówi. I wiedząc, że ci, którzy rządzą całym Kościołem, są ludźmi ukrytymi. Ten zespół Bergoglio to także igraszki innych. Została ona wprowadzona, aby narobić hałasu i wprowadzić do Kościoła to, czego chciała masoneria: całkowitą kontrolę nad papiestwem, aby ustanowić swoje nowe i fałszywe papiestwo. Nikt nie może położyć innego fundamentu niż Chrystus: Prawda. Tej Prawdy Absolutnej, w którą nikt już nie wierzy.

Blog Kościół Remnant/Religia, Wolny Głos/La Iglesia está gobernada por hombres ocultos