pl.news
65.5K

Kardynał napomina Franciszka, aby powstrzymał belgijskich homoseksualistów

27 września Kardynał Willem Eijk z Utrechtu w Holandii wydał oświadczenie (LaNuovaBq.it) wymierzone we flamandzkich biskupów orędujących za "liturgią" dla homoseksualnych konkubinatów.

Eijk podkreśla, że pierwszy raz w historii episkopat "dopuszcza" tego rodzaju "błogosławieństwa", opierając się na Amoris Laetitia. Zdaniem Kardynała termin "umiejętność rozróżniania", który pojawia się w AL, dotyczy ludzi żyjących w nieuregulowanych związkach i sprowadza ich do uświadomienia sobie prawdy na temat własnego związku".

Innym słowy: "wszystko sprowadza się do zdania sobie sprawy, że taki związek narusza porządek ustalony przez Boga i w związku z tym jest moralnie nieakceptowalny". Eijk sporządził listę pięciu zastrzeżeń do tekstu na temat "błogosławieństw":

1. Modlitwa, w której trakcie pary homoseksualne "wyznają sobie wierność", jest podobna do sakramentu małżeństwa.

2. Rzeczy złe z moralnego punktu widzenia nie mogą być błogosławione. Boża łaska nie promieniuje w stronę grzechu.

3. Treść jest niezgodna z oświadczeniem Kongregacji Nauki Wiary z lutego 2021.

4. W trakcie modlitwy homoseksualiści są zobowiązani powiedzieć "według słowa Twojego będziemy żyć", pomimo iż Słowo Boże określa akty homoseksualne jako grzech.

5. Jeśli homoseksualne konkubinaty mogą być "błogosławione", to samo powinno dotyczyć partnerskich związków pomiędzy mężczyznami i kobietami.

Eijk łudzi się, ze "już wkrótce opowiednie organy kościelne zażądają, aby belgijscy biskupi wycofali swoje oświadczenie, a ci zrobią, co do nich należy".

#newsQjcjrzdtfv

By Cię Chronić
Ten rozłam Kościoła jest absolutnie konieczny. Przez lata wprowadzani byli agenci (polecam książkę "Szkoła Ciemności"), więc teraz czas oddzielić ziarno od plew. Nastąpi polaryzacja - podział będzie na dwa bieguny: katolicki i niekatolicki, tu już nie będzie nic po środku, ludzie (świeccy i duchowni) będą się musieli określić, po której są stronie. Widzę w tym Boży geniusz oczyszczenia Kościoła …More
Ten rozłam Kościoła jest absolutnie konieczny. Przez lata wprowadzani byli agenci (polecam książkę "Szkoła Ciemności"), więc teraz czas oddzielić ziarno od plew. Nastąpi polaryzacja - podział będzie na dwa bieguny: katolicki i niekatolicki, tu już nie będzie nic po środku, ludzie (świeccy i duchowni) będą się musieli określić, po której są stronie. Widzę w tym Boży geniusz oczyszczenia Kościoła.
pielgrzym55
Rychło w czas
Piotr Piotr
Walczyć o prawdę
"Uważam, że w związku z tym, co wyprawia się w Watykanie"
spóźniłeś się z tym twierdzeniem ponad 50 lat
Walczyć o prawdę
Uważam, że w związku z tym, co wyprawia się w Watykanie Franciszek ipso facto przestał być katolikiem. To co czyni bowiem nie może być pozbawione intencji walki i z prawowiernym Kościołem. To najbardziej bezwzględna walka z wiarą w całych jego dziejach, prowadzona na dodatek przez ,,zamieszkujących,, na Watykanie.
starski
Tak to wygląda... Kościół Katolicki, znaczy Powszechny, z jedną nauką, jednym pasterzem. Tu mamy otwarte wyłamanie się z nauki Kościoła, z brakiem reakcji Franciszka, na którego naukę rozłamowcy powołali się.
sługa Boży
Milczeli od diabelskiego SV2go - niech milczą nadal - aż do piekła bram.
Uzależnili się od nierządnicy i teraz wszystko co mogą, to "delikatnie napominać" A sprawa po Katolicku rzecz biorąc jest oczywista: zero konwenansów i ANATHEMA SIT !