Clicks776

,,Niech sobie to rozważą, że odmówię wtedy Mego poparcia tym wszystkim, którzy w szalony sposób wzgardzili tylu hojnymi Łaskami i dobrodziejstwami, którymi obdarzyła ich Moja Miłość i Miłość Mego Najświętszego Syna!''

Nauka Najświętszej Królowej Niebios skierowana do

czcigodnej Marii z Agredy.


„Moja córko! Kto zna Pana, ten pokłada w Nim swoje nadzieje; kto nie zaufa
Jego nieskończonej dobroci i miłości, ten nie zna Go dostatecznie. To właśnie z

powodu braku wiary i nadziei ludzie nie miłują Pana
; albowiem miłujemy tego, któremu ufamy i którego czcimy. Błąd ten jest przyczyną zguby ludzkości; ludzie posiadają niedostateczne wyobrażenie o nieskończonej Dobroci Bożej, która im daje życie i wskutek tego nie umieją pokładać w Bogu swej ufności. Obok braku zaufania brak im także miłości, jaką są winni Bogu; miłość tę przenoszą na stworzenia ludzkie, u których cenią to, czego pragną, a mianowicie: potęgę, bogactwo, szczęście, próżność — tego wszystkiego spodziewają się też od nich.

Wprawdzie dzięki otrzymanej cnocie wiary i ufności wierni mogliby zapobiec
złu, ale nie umieją właściwie wykorzystać tych darów i przywiązują się do rzeczy
ziemskich. Jeżeli posiadają bogactwa, to w nich pokładają swe nadzieje; jeżeli
ich nie posiadają, to pragną je uzyskać wszelkimi możliwymi sposobami. Inni
znów ufają osobom, które posiadają władzę — takim starają się pochlebiać.
Mało jest takich, którzy sposobem swojego życia stawaliby się godni miłościwej Opatrzności Bożej, którzy by Jej zaufali i uznawali Boga jako swego Ojca, który troszczy się o swoje dzieci, żywi je i żadnego z nich nie opuści w potrzebie".

...„Moja córko! Od czasu, kiedy otrzymałaś polecenie napisania tej historii mego życia zrozumiałaś, że Najwyższy chciał przy tej okazji dać poznać światu, ile ludzie zawdzięczają Jego i Mojej Miłości, na którą tak mało zważają i o której
nawet zupełnie zapomnieli. Historia ta mówi o tym, jak Zbawiciel kochał nas aż do swej Śmierci na Krzyżu — jest to ostateczna granica, do której mogło dojść działanie Jego niezmiernej Miłości, jednak jest wielu niewdzięcznych, którzy nie chcą o tym pamiętać. Dla nich, jak i dla wszystkich innych, byłoby pożyteczną nauką, gdyby dowiedzieli się, co Jego Majestat uczynił dla nich przez trzydzieści dwa lata swego życia na ziemi; przecież każdy z Jego czynów posiada nieskończoną wartość i każdy zasługuje na wiekuistą wdzięczność.

Wszechmocny uczynił mnie świadkiem tego wszystkiego i mogę cię
moja córko, zapewnić, że od pierwszej chwili Wcielenia w moim łonie Syn Boży nigdy nie przestał wołać do swego Ojca i błagać Go o zbawienie ludzi. Już od owej chwili zaczął nosić Krzyż i objawił to nie tylko poprzez pragnienie swego Serca, ale i w ten sposób, że jako dziecko przybierał postawę człowieka przybitego do krzyża i ćwiczenie to powtarzał przez całe Swoje Życie.

Naśladowałam Go i przyłączałam się do Jego modlitw za ludzi i to już od
pierwszego aktu, w którym dziękował za dobrodziejstwa udzielone Jego
Najświętszemu Człowieczeństwu. Niechaj, więc śmiertelnicy pomyślą o tym, że Ja, Która Byłam Świadkiem i Współuczestnikiem ich zbawienia, w dniu Sądu także wydam świadectwo, na ile ważna była dla nich sprawa Boża.

Niech sobie to rozważą, że odmówię wtedy mego poparcia tym wszystkim, którzy w szalony sposób wzgardzili tylu hojnymi łaskami i dobrodziejstwami, którymi obdarzyła ich Moja Miłość i Miłość Mego Najświętszego Syna! Jaką odpowiedź i jakie usprawiedliwienie znajdą wówczas ci wszyscy, którzy zostali o tym pouczeni i którzy otrzymali światło prawdy?

Jakże tacy niewdzięcznicy i zatwardzialcy oczekiwać mogą Miłosierdzia od
nieskończenie Sprawiedliwego Boga, który dał im wystarczający czas, wołał ich i obdarzał niezmierzonymi bogactwami, podczas gdy oni lekkomyślnie pozbyli się tego wszystkiego, ubiegając się o marności tego świata?

Strzeż się, moja córko, tego największego niebezpieczeństwa i zaślepienia!

Wspominaj często dzieła mego Najświętszego Syna i Moje Czyny, naśladuj je
gorliwie. Za pozwoleniem przełożonej powtarzaj często ćwiczenia Krzyża,
pamiętając o tym, co naśladujesz i za co dziękujesz. Wiedz o tym, że mój Syn i
Pan mógł Zbawić świat nie cierpiąc tyle; jednak z niezmiernej Miłości ku ludziom
chciał powiększyć Swoje Cierpienia. Odpowiednie za taką miłość podziękowanie
powinno polegać na tym, aby ludzie nie zadowalali się drobnymi uczynkami
spełnianymi na cześć Boga, a tak przecież w swym nieszczęsnym zaślepieniu
czynią śmiertelnicy. Nie szczędź ćwiczenia się w cnotach, dodawaj jeden wysiłek do drugiego, abyś spełniła twój obowiązek i towarzyszyła memu Panu w cierpieniach. Ofiaruj to wszystko na intencję dusz i zjednocz się przed Obliczem odwiecznego Ojca z zasługami Zbawiciela''.

jednoczmysie.pl/…s/2013/02/MARIA-Z-AGREDY-MISTYCZNE-MIASTO-BOŻE.pdf