Clicks458
weteran
7

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Newsweek-grozna-sekta-pod-bokiem-Kosciola,wid,16782506,wiadom

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Newsweek-grozna-sekta-pod-bokiem-Kosciola,wid,16782506,wiadomosc.html
Od kilkunastu lat w Bydgoszczy działa groźna sekta - czytamy w tygodniku "Newsweek". W trakcie egzorcyzmów zmarł mężczyzna, dwie osoby związane z grupą popełniły samobójstwa. Mimo to miejscowy biskup nie wydaje oświadczenia ostrzegającego przed kontaktem ze wspólnotą.

O pani Irenie i jej szczególnej łasce od Boga ludzie przekazują sobie informacje. Pomaga ludziom, ale najpierw trzeba do niej napisać list. Następnie, gdy Irena uzna to za właściwe - można pojechać na egzorcyzmy. Tygodnik opisuje historię Alicji, która dowiedziała się o pewnej pobożnej emerytce w Bydgoszczy, która doznaje prywatnych objawień, ma wizje i uzdrawia chorych.

Odpowiedź na swój list Alicja otrzymała z Bydgoszczy, ale nie od pani Ireny, lecz od samego Boga Ojca. "Ja, Bóg Ojciec Przedwieczny, mówię do Ciebie, córeczko kochana Irenko, co dotyczy Alicji..." zaczynało się spisane na komputerze orędzie. Bóg Ojciec zalecał modlitwę i pełne zaufanie do Ireny, do której trzeba było przyjechać trzy razy na wypędzenie złego ducha - cytuje tygodnik. Okazało się jednak, że trzy egzorcyzmy nie wystarczą. Zjazd zaczynał się o godz. 18 mszą, potem koronka, różaniec, modlitwy Ireny podyktowane jej z nieba. Potem około 3 w nocy kolejna msza i tak do szóstej rano. W trakcie swoich wizji Irena dostawała religijnej ekstazy, trzęsła się, miała konwulsje.

Brak snu i potworne zmęczenie sprawiały, że wszystkie słowa Ireny przyjmowane były bezrefleksyjnie - opowiada tygodnikowi Ryszard, były uczestnik grupy. - Godziliśmy się praktycznie na wszystko, nie było miejsca na wątpliwości. Dopiero po pięciu latach udało mu się uwolnić, a raczej został wyrzucony po tym, jak raz nie mógł dojechać na zjazd. Został wyklęty, zostały spalone wszystkie jego rzeczy, a inni członkowie dostali zakaz kontaktowania się z nim. Wszyscy, którzy opuszczali grupę skazani byli na potępienie.

Zaczęło się dość szybko wymuszanie ofiar pieniężnych. Najpierw co łaska, potem Irena ustaliła minimalną stawkę 50 zł od osoby. Niektórzy zaczęli dawać po 600, a nawet 1000 zł.

Jedna chora osoba zmarła w domu pani Ireny podczas nocnych modłów – mężczyzna umierał, ale nie wezwano pogotowia, tylko pani Irena odprawiała modlitwy, powtarzała: "Panie, tchnij w niego życie". W tym czasie ksiądz udzielał namaszczenia. Pod wpływem pani Ireny znajduje się ciągle wiele osób z całej Polski. To często wykształcone, myślące osoby, które uległy psychomanipulacji. Mówią, że mają wątpliwości, ale boją się odejść, bo Irena straszy szatanem i wiecznym potępieniem – opowiadają rozmówcy tygodnika.

Proboszcz pobliskiej parafii od lat wiedział o funkcjonowaniu grupy. Ks. Sylwester Warzyński, rzecznik diecezji bydgoskiej również potwierdza, że wie o całej sprawie. Proboszcz został zobowiązany, by przyjrzał się całej sytuacji. Jego zdaniem sprawa jest rozwiązana. - Jestem proboszczem, w ogóle nie wiedziałem o sytuacji. Ale już z tą panią rozmawiałem - ucina, zapewniając, że grupa zapewne przestanie istnieć.

Tymczasem grupa pani Ireny nadal funkcjonuje.
W Bydgoszczy? No, tego to bym się nie spodziewał. A co robią w związku z tą sytuacją księża z Bydgoszczy? Pewnie piękne kazania prawią o historii Polski, o Krzyżakach, o Szczerbcu itd.
Anja39
czytasz w moich myslach Krzysztofe wlasnie pomyslalam, który z niepokornych ksiezy mogłby wziać ten etat
Jest pani Irena (nowy światłowód do nieba) a nie ma jeszcze tego co będzie słuchał i interpretował. Poczekajmy trochę a nowy słusznie zbuntowany będzie słuchał i nam mówił co Bóg mu powiedział. Konkurencja tego jedynego, może nie. Zdarzyć się może zagospodarowanie pani Ireny przez tego jedynego, będzie odbierał z dwóch kanałów (stereo).
Anja39
zapewne jedna z wielu grup.Jakos niespecjalnie mnie to szokuje, zwlaszcza ze gdy ma sie podatny grunt i w wiekszosci do czynienia z ludzmi ze zrytymi beretami o wyznawców i widzących nie trudno
malgorzata__13
Wizjonerka o imieniu Irena? Dyskwalifikacja na samym starcie,niewykluczone że proboszcz krył ten biznes,no bo jak to nie wiedział że pokątnie u p.Irenki sprawowane są modły i nocne Msze św.? Pomysł żywcem wzięty z internetu,rodzina emerytowanej mistyczki była w zmowie i pomagała w tym groteskowym oszustwie.
– Nie ma ludzi chorych psychicznie, są tylko opętani. Egzorcyzmy są konieczne.- Tak mówi …More
Wizjonerka o imieniu Irena? Dyskwalifikacja na samym starcie,niewykluczone że proboszcz krył ten biznes,no bo jak to nie wiedział że pokątnie u p.Irenki sprawowane są modły i nocne Msze św.? Pomysł żywcem wzięty z internetu,rodzina emerytowanej mistyczki była w zmowie i pomagała w tym groteskowym oszustwie.
– Nie ma ludzi chorych psychicznie, są tylko opętani. Egzorcyzmy są konieczne.- Tak mówi p.Irena,kurcze,skąd ja te słowa znam.
Chałupnicze pomysły ulepszania Kościoła bywają straszne,i pomyśleć że te Kobranocki odprawiają się nadal.
weteran
Wizjonerzy na usługach szatana.

Powstaną bowiem fałszywi chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie i cuda, tak aby w błąd byli wprowadzeni (jeśli to być może) nawet i wybrani. Otom wam przepowiedział.
(Słowa Pana naszego Jezusa Chrystusa, Mt. XXIV, 24)..
weteran
Im więcej wizjonerów, tym większe żniwo diabła.