Clicks2.3K
Radek33
10

Arka Noego odnaleziona!Niezwykła zbieżność opisów Biblii,A.K.Emmerich i odkryć naukowców!

Nie ma 100% pewności, że to Arka Noego, ale uważamy, że na 99,9% to właśnie ona – powiedział Yeung Wing-Cheung, z zespołu „Noah’s Ark Ministries International”, który dokonał znaleziska.
– Miesiąca siódmego, siedemnastego dnia miesiąca arka osiadła na górach Ararat – czytamy w Księdze Rodzaju. Okazuje się, że także historycy i archeolodzy potwierdzają tę wersję wydarzeń. Poszukiwania Arki Noego dobiegły końca w 2010 r. Ogłosił to zespół naukowców z Chin i Turcji. Biblijną arkę eksploratorzy znaleźli na górze Ararat we wschodniej Turcji. Góra Ararat od dawna była wskazywana jako miejsce, dokąd trafiła Arka Noego, na której – według Starego Testamentu – ludzkość i zwierzęta przetrwały wielki potop.

Naukowcy dokonali datowania drewnianych pozostałości izotopem węgla i ustalili, że mają one ok. 4800 lat.


Lokalizacja arki była znana w starożytności. Wspominał o niej historyk Józef Flawiusz: „Jej pozostałości są tam pokazywane przez mieszkańców aż do dziś”. Nawiązał tym samym do Berosza Chaldejczyka, który wskazywał w roku 290 p.n.e., że turyści zabierają do domu kawałki arki, aby robić z nich amulety szczęścia: „Mówi się, że część tego statku nadal znajduje się w Armenii, w górach Cordyaejczyków, a niektórzy ludzie zabierają stamtąd kawałki bitumiczne, i używają ich przede wszystkim jako amuletów przeciwko lichu”.

Drewniana konstrukcja składa się z kilku przegród, w których prawdopodobnie transportowane były zwierzęta. – W październiku 2008 r. wspiąłem się na górę wraz z tureckim zespołem. Na wysokości ponad 4 tys. metrów zobaczyłem konstrukcję zbudowaną z desek. Wykluczono, że znalezisko było pozostałością osady ludzkiej. Na tej wysokości nigdy takowych bowiem nie znaleziono – mówi poszukiwacz arki z Danii, Gerrit Aalten. – Pierwszy raz w historii poszukiwania Arki znalezisko jest bardzo dobrze opisane i udokumentowane. Jest duża ilość twardych dowodów na to, że konstrukcja znaleziona na Górze Ararat we wschodniej Turcji jest legendarną Arką Noego – dodał.

Ks. Piwowarczyk przywołuje książkę bł. Anny Katarzyny Emmerich pt. Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi, w której odnajdujemy szczegółowe opisy potopu i Arki Noego. Jan Paweł II bardzo się zachwycił tą książką i uczynił bardzo wiele, by autorka została błogosławioną.

Z tych opisów wynika, że Arka była drewniana, miał ponad 130 m długości, to więcej niż stadion piłkarski i wysokość ok. czteropiętrowego bloku. Całość była oczywiście obrabiana ręcznie, a budowla trzypoziomowa. To był fenomen w owych czasach, jeśli chodzi o budowę statku. Anna Katarzyna Emmerich opisuje bardzo szczegółowo, że Noe nie chciał się brać za budowę i na wszelkie sposoby zwlekał z realizacją tego zadania.
Według Biblii możemy obliczać dość precyzyjnie, kiedy był potop. Możemy założyć, że to było 6-9 tys. lat p.n.e. czyli ogólnie mówiąc nie tak dawno. Jeśli założymy że był taki potop globalny, to powinny być jakieś ślady po potopie. Tych śladów jest bardzo dużo.

Według opisu biblijnego potop się rozpoczął w lutym. Musimy sobie zadać pytanie, skąd się wzięła woda, która zalała ziemię. W Biblii jest powiedziane, że były trzy źródła wód: podziemne, pozaziemskie i ulewy. Przez sześć miesięcy była ciemność i deszcz padał, poziom wód się podnosił. Później rozpoczęło się opadanie wody, które trwało do stycznia, czyli kolejne 6 miesięcy. Po tym, jak czytamy w Piśmie Świętym, arka osiadła na szczycie góry Ararat.
Jak podkreślał ks. Piwowarczyk, góra Aratat to miejsce historyczne, jest to wzniesienie, które znajduje się obecnie w granicach Turcji, tuż przy granicy z Armenią i Iranem. Obecnie należy do Turcji, ale przez wiele wieków należała do Armenii, Ormianie uważają tę górę za świętą, w kulturze Armenii jest przekonanie, że naród ten wywodzi się od syna Noego.

Ararat to właściwie dwie góry: Ararat Wielki i Mały. Arka osiadła na Wielkim Araracie. To samotna góra wulkaniczna o wysokości ok. 5100 m n.p.m. Nie wiadomo, jak wyglądała w czasie potopu, dokładne badania geologiczne pewnie dałyby odpowiedź na to pytanie.

Wyobraźmy sobie – mówił ks. Piwowarczyk – że góra która liczy 5000 m po pół roku się wynurza się spod wody. Potop musiał mieć charakter globalny, nawet Mont Everest mógł być zalany. Nie wiemy, jak to możliwe, że arka która nie była sterowalnym statkiem, osiadła na górze Ararat, która jest spiczasta. To wymagało ogromnej precyzji.
Kwestia tej ogromnej ilości wody jest też zagadkowa, niewytłumaczalna. Wiemy z opisu, że Noe nie wychodził z arki aż wody bar- dziej opadły. Znów można sobie zadać pytanie, co to znaczy, że wody opadły, tzn. gdzie woda opadała, dlaczego opadała i co się z nią stało. Od strony religijnej możemy powiedzieć, że to ingerencja nadprzyrodzona, od strony naukowej to niewytłumaczalne. A zatrzymała się na tej górze.

Już w starożytności robiono wyprawy w poszukiwaniu Arki. Mamy różnego rodzaju zapiski, które pokazują nam, że ludzie do- tarli do Ararat i że arka na górze Ararat istnieje. Chciałbym nawiązać do kilku dokumentów. Pisze o tym Józef Flawiusz, I w. p.n.e., który wspomina w dziele „Dawne dzieje Izraela”, że Arka osiadłą na szczycie jakiejś góry w Armenii. U niego również są cytowane wypowiedzi innych osób m.in. Berososa, kapłana chaldejskiego z V w. p.n.e. czy Hieronima czy Mikołaja z Damaszku, biografa Heroda, którzy również potwierdzają, że widzieli Arkę, która osiadła na Górze Ararat.
Są też fragmenty drzewa – odnajdywane i opisywane. Warto wspomnieć o wyprawie z 1917 r. organizowanej przez cara Rosji Mikołaja. Żołnierze znaleźli Arkę, opisali ją i sfotografowali. Ale dziwnym trafem wszystkie efekty tej wyprawy zaginęły, a rodzina carska, jak wiadomo, została brutalnie zamordowana. Kolejne wyprawy odbywają się od 2006 r., a także w 2009 i 2014. Ks. Piwowarczyk wspomina, że natrafił na grupę badaczy z Hongkongu i Stanów Zjednoczonych. W wyniku nawiązaniu kontaktów w Polsce odbyły się spotkania, w tym w Łodzi i w Konstantynowie z badaczami, którzy byli na Górze i widzieli Arkę.

W Polsce podzielili się tymi wyjątkowymi odkryciami.
Uczestnicy spotkania mogli obejrzeć fragment filmu, będącego relacją z wyprawy naukowców. Widać na nim całą konstrukcję. Dostęp po niej jest utrudniony i trzeba opuścić się po linach przez szczeliny w skałach. Arka, którą można tam obejrzeć się bardzo zbieżna z opisami biblijnymi. Badacze ci nie znali też opisów Anny Katarzyny Emmerich. Badacze są bardzo zdeterminowani, że kontynuować badania. Dla nich te wyprawy mają charakter nie tylko naukowy, ale i religijny. Mówią, że idą tam z Panem Bogiem i często razem się modlą, mimo że są różnych wyznań. Dostęp do góry Ararat jest mocno utrudniony ze względu na konflikt kurdyjsko-turecki. Być może uda się w przyszłości zorganizować jakąś międzynarodową grupę badawczą, by dokładnie zbadać to miejsce.

„Noe klęczał, i widziałam, że poznał, iż Pan Bóg wszystko chce zniszczyć i że ma zbudować korab. Widziałam, że Noe wskutek tego bardzo był zasmucony, widziałam też, że prosił Boga o przebaczenie. Nie rozpoczął roboty natychmiast, dwa razy jeszcze ukazał mu się Pan Bóg, rozkazując mu, by pracę około arki rozpoczął, gdyż inaczej wraz z nimi zginie. (…)
Nikt nie wiedział, dla kogo Noe arkę budował i dlatego wiele znosił szyderstwa. Widziałam, jak ukończywszy dzieło, dziękował Panu Bogu, i jak mu się Pan Bóg ukazał, nakazując mu, by z wszystkich czterech stron świata zwołał zwierzęta pisz- czałką z trzciny. Im bardziej dzień sądu się zbliżał, tym bardziej zachmurzało się niebo. Wielka trwoga panowała na ziemi; słońce nie świeciło, a bez ustanku grzmiało.(…) Gdy arka unosiła się na wodzie, gdy mnóstwo ludzi zewsząd na górach i wysokich drzewach od licznych ludzi się roiło, gdy trupy i drzewa woda przypędzała, Noe wraz z rodziną znajdował się już w arce. Nim Noe z żoną, trzema synami i ich żonami wszedł był do arki, prosił jeszcze raz Boga o miłosierdzie. Potem, wciągnąwszy pomost za sobą, drzwi zamknęli. (…)
Widziałam, że się arka unosiła, i że wiele trupów na wodzie pływało. Stanęła arka na wielkiej górze na wschód od Syrii, a ta góra leży osamotniona i posiada wiele skał. Długo tam arka stała. Widziałam, że już ląd się ukazał; leżał na nim muł, pokryty zielenią, jakby pleśnią”.

Bł. Anna Katarzyna Emmerich, Żywot i Bolesna Męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi


misyjne.pl/…aj-osiadla-arka-noego-zdjecia/
aspektpolski.com/w-poszukiwaniu-arki-noego/
jac505
Ron Wyatt, dzięki opisom danym przez bł. Emmerich, odnalazł Arkę Przymierza a na niej Krew Zbawiciela ! Krew została ożywiona i zbadana. Naukowcy byli zdumieni, wstrząśnięci brakiem chromosomów męskich w przebadanej próbce, oprócz jednego tylko chromosomu płciowego. Reszta pochodziła od kobiety, od Matki. Szkoda, że nie m owi się o tym w naszych kościołach. Pozdrawiam
Quas Primas
Jak się nie mówi?
Ksiądz Natanek swego czasu o tym gadał.... Z wielkim podnieceniem zachwycał się tym protestanckim wynalazcą - Ronem Wyatt...
jac505
Bóg daje Swoją Łaskę komu chce. Arkę mógł znaleźć Chińczyk, muzułmanin, ateista. Ważne jest, że została znaleziona ale zaraz została przez kogoś zawłaszczona i można domyślać się przez kogo. Dla nas najważniejszą Arką jest dzisiaj Maryja. Pozdrawiam
WYKLĘTY
tylko czy przez 2000 lat nie spróchniała ? Chyba że była z brązu.
Posoborowe absurdy
WYKLĘTY Arka nie spróchniała, ponieważ znajduje się pod grubą pokrywą lodu, która ją "zakonserwowała:
WYKLĘTY
ale w jakiej strefie klimatycznej?
trio plus
Łk 16, 31: Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”».
Posoborowe absurdy
Prawdziwe objawienia. Rzeczywiście Arka Noego znajduje się na górze Arrat kjch.pl/arka-noego/
Kolejny dowód misyjne.pl/…aj-osiadla-arka-noego-zdjecia/
Radek33
"Drewniana konstrukcja składa się z kilku przegród, w których prawdopodobnie transportowane były zwierzęta. – W październiku 2008 r. wspiąłem się na górę wraz z tureckim zespołem. Na wysokości ponad 4 tys. metrów zobaczyłem konstrukcję zbudowaną z desek. Wykluczono, że znalezisko było pozostałością osady ludzkiej. Na tej wysokości nigdy takowych bowiem nie znaleziono – mówi poszukiwacz arki z …More
"Drewniana konstrukcja składa się z kilku przegród, w których prawdopodobnie transportowane były zwierzęta. – W październiku 2008 r. wspiąłem się na górę wraz z tureckim zespołem. Na wysokości ponad 4 tys. metrów zobaczyłem konstrukcję zbudowaną z desek. Wykluczono, że znalezisko było pozostałością osady ludzkiej. Na tej wysokości nigdy takowych bowiem nie znaleziono – mówi poszukiwacz arki z Danii, Gerrit Aalten. – Pierwszy raz w historii poszukiwania Arki znalezisko jest bardzo dobrze opisane i udokumentowane. Jest duża ilość twardych dowodów na to, że konstrukcja znaleziona na Górze Ararat we wschodniej Turcji jest legendarną Arką Noego."
Posoborowe absurdy
Radek33 Byłeś na górze i widziałeś na własne oczy część Arki?. Ciekawa historia . Opisz jak się tam znalazłeś. Z jakim tureckim zespołem się wspiąłeś? Rzuć więcej dokumentów. Zauważyłam, że te dowody, są tuszowane, a nawet obszerne artykuły, filmy usuwane z Internetu,