Clicks83
predex

Zdrada 39 roku a nie żadna kampania wrześniowa.

Duraczeznie Polakow trwa do dzisiaj.

Dobrze to ujął jedynie dr jAŚKOWSKI.

zADEN Z TZW POLSKICH HISTORYKÓW NIE STANĄŁ NIGDY NA WYSOKOŚCI ZADANIA .Kolejna Polska bajeczka, że byliśmy słabiej uzbrojeni jest raczej również oszustwem wpajanym od małego naszym dzieciom.
Generalnie przyczyną przegrania wojny przez Polskę, była dezercja z pola walki większości dowódców armii. Wiadomo, że armia składająca się z kilku dywizji i innych oddziałów, musi posiadać jednolite kierownictwo. W chwili zniknięcia dowódcy armii, poszczególne dywizje gubią się i są łatwym celem dla przeciwnika.
Dowodem na potwierdzenie mojej tezy jest fakt, że we wrześniu 1939 roku miało miejsce ponad 1500 spotkań ogniowych pomiędzy oddziałami polskimi, a niemieckimi. Niestety, tylko ok. 60 tych walk było pomiędzy polski, a niemieckimi dywizjami. Cała reszta to maleńkie potyczki pomiędzy polskimi plutonami, kompaniami, czy batalionami, a niemieckimi oddziałami. Praktycznie, tylko jedna bitwa nad Bzurą była toczona siłami całej armii. Nietrudno natomiast zrozumieć te małe potyczki, skoro dowódcy poszczególnych pułków, batalionów zostali pozostawieni sami sobie.
Powyższa mapa przedstawia sytuację wojskową w 1939 roku. Jak można sprawdzić, Armii Poznań nie zagrażało żadne ugrupowanie Wehrmachtu. Plan polski przewidywał, że w przypadku wojny wszystkie armie polskie idą do przodu. Armia Poznań w pierwszym dniu wojny wkroczyła na teren Rzeszy ok. 10 km. Potem z nieznanych powodów rozpoczęła wycofywanie się i przez okres jednego tygodnia nie podjęła żadnych działań wojennych. Czyżby gen. Kutrzeba realizował plan City, o którym informował go płk Duglas, łącznik ze sztabu angielskiego?
Z planu wynika jednoznacznie, że Niemcy postanowili uderzyć na Warszawę i po jej zdobyciu zakończyć wojnę. Faktycznie, przy całkowitej bierności Armii Poznań i dezercji gen. J. Rómmla z Armii Łódź, im się to udało.
Podobnie wyglądała sprawa z Armią Pomorze, której dowódca, gen. Bortnowski, zdezerterował już 2 września, pozostawiając całą Armię bez dowództwa. Dopiero 7 września żandarmeria znalazła go w jego majątku pod Toruniem. Po połączeniu z Armią Poznań i sprzeczce z gen. Kutrzebą, kto ma zostać dowódcą połączonych Armii, wdali się w bitwę nad Bzurą, tracąc większość żołnierzy.
Tymczasem naczelny wódz Armii Polskiej, marszałek Rydz-Śmigły, już 3 września śmigał z Warszawy do Krzemieńca, do którego dotarł dopiero 7 września. Czyli, w okresie braku komórek, czy telewizji satelitarnej, praktycznie pozbawił się dowództwa, nie mając żadnej łączności z podległymi sobie jednostkami. Ucieczkę rozpoczął w kilka godzin po tym, jak Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom. Z Krzemieńca, na wniosek ambasadora angielskiego, już 11 września uciekł na przyczółek rumuński, a dopiero 12 września alianci podjęli decyzję o nie udzielaniu pomocy Polsce. Taki p. Marszalek był przewidujący! W dniu 17 września rano przekroczył granicę.
Podsumowując: od 3 września Armia Polska została pozbawiona centralnego kierownictwa. Nie mogła więc w żaden sposób, jako armia, walczyć z Niemcami!
Armie Polskie były ugrupowane:
Grupa Armii gen. Dąb – Biernackiego – Front Północny – dezerter z Armii Prusy,
Grupa Armii gen. Piskora – Front Środkowy,
Grupa Armii gen. Sosnkowskiego – Front Południowy,
Grupa Armii gen. Kutrzeby – przez okres tygodnia nie podejmował walki,
Grupa Armii gen. Rómmela – dezerter z Armii Łódź. Dogadał się z komunistami poprzez wydanie w ich „rence” dokumentacji wywiadu II oraz resztek złota FON-u, 2600 kg. Z tego powstała sprawa „Komandorów”. Do jego śmierci zabraniano pisania jakichkolwiek negatywnych artykułów na jego temat. Komuniści pochowali go na Powązkach w Alei Zasłużonych. Pozostawiam domyślności PT Czytelników, co było powodem takiego postępowania.
Poszczególne Armie:
Armia Modlin – gen. Emil, Karol Przedrzymirski,
Armia Pomorze – gen. Bortnowski – dezerter,
Armia Poznań – gen. Kutrzeba, patrz wyżej,
Armia Łódź – gen. Rómmel – dezerter od 2 września, potem dowódca obrony Warszawy, na jakiej podstawie, nie wiadomo – wyniszczenie miasta i ludności? Z Warszawy wyszedł komunikat do żołnierzy KOP o nie podejmowaniu walki z Sowietami 17 września 1939 roku. Naczelnego Wodza nie było w Warszawie już od dwóch tygodni. Jedynym dowódcą był gen. Juliusz Rómmel. Tak więc z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, to z jego otoczenia wyszedł ów komunikat, czy też rozkaz.
Jak podaje J. Łojek, brak dokumentu potwierdzającego nazwisko osoby, która wydała ów rozkaz. Zdziwienie budzi także fakt, że pomimo zaatakowania Polski, polskie władze nie wypowiedziały do 1945 roku wojny Sowietom. Ale to tłumaczy specjalne traktowanie gen. Juliusza Rómmla po 1945 roku.
Armia Kraków – gen A. Szyling,
Armia Karpaty, potem Małopolska – gen. Fabrycy- dezerter,
Armia Odwodowa Prusy – gen. Stefan Dąb-Biernacki, dezerter.
Dowództwo Floty – admirał Unrug, kuzyn niemieckiego admirała, przeczekał wojnę na Helu, zabraniając ataku na niemieckie okręty i konwoje. Nieznane są powody internowania 6 polskich okrętów podwodnych w Szwecji, bez wystrzelenia chociaż jednej torpedy w kierunku niemieckim.
Straty w kampanii wrześniowej, wg różnych źródeł, wahają się:
Polska: 66 000 zabitych,
133 700 rannych,
694 000 jeńców wojennych.
Niemcy: 16 843 zabitych,
36 473 rannych,
Luftwaffe – 386 zabitych, 407 rannych
Marynarka wojenna – 77 zabitych, 115 rannych.
Łączne : 17 106 zabitych, 36 995 rannych.
Sowieci: 1173 zabitych, 2002 rannych.
Słowacja : 18 zabitych, 11 rannych

www.wikiwand.com/pl/Kampania_wrze%C5%9Bniowa
www.historia.ovh/…/t%20_blank

Niecały miesiąc później rozpoczęła się wojna fińsko – sowiecka. Mała Finlandia, o liczebności 3.8 miliona mieszkańców, wystawiła armię liczącą 230 000 ludzi i tylko 121 samolotów.
Straty: zabitych 26 662, rannych 39 886 .
Wg. innych źródeł siły fińskie to: 180 000 żołnierzy, a zabitych 22 839, rannych 43 600, ok. 1000 Finów dostało się do niewoli.
Związek Sowiecki zamieszkiwany przez 171 milionów mieszkańców dysponował armią o liczebności 5 milionów. Siły sowieckie to milion bezpośrednio biorących udział w walce i 4-milionowa armia w rezerwie.
Straty: 126 875 zabitych,
18 8671 rannych [ wg innych źródeł 265 000],
5 600 do niewoli.
Zniszczono 2268 czołgów i pojazdów pancernych oraz zestrzelono 934 samoloty. Badania przeprowadzone przez Wehrmacht w 1941 roku podają, że straty Armii Czerwonej były znacznie większe: zabitych 273 000 ludzi, 1500 czołgów i ponad 600 samolotów. Liczbę rannych oceniono na 800 000.
Nikita Chruszczow podaje, że w wojnie fińskiej Armia Czerwona straciła ponad milion ludzi w zabitych i rannych.
Reasumując: każdy fiński żołnierz w obronie swojej Ojczyzny zastrzelił 5 czerwonoarmistów. Każdy polski żołnierz w obronie Kraju zastrzelił 0.017 niemieckiego żołnierza. Ale co może zrobić odpowiednio płatna propaganda i jak wyolbrzymiać zdradę, jako cnotę. Wojna maleńkiej Finlandii z potężnym kolosem trwała ponad 4 miesiące, w porównaniu z 4 tygodniami kampanii wrześniowej. Normalnie atakujący traci 5 – 10 razy więcej żołnierzy, aniżeli broniący się. W Polsce, z powodu jawnej zdrady generalicji, stosunek ten jest odwrotny. Pokój podpisany z Rządem Fińskim, nie był bezwarunkowy, jak kapitulacja Polski.
Finowie stracili tylko 35 000 km kw., ale zachowali niepodległość.
Polska straciła byt państwowy i otrzymała 50 lat okupacji najpierw niemieckiej, potem sowieckiej, połączonych ze straszliwym wyzyskiem ekonomicznym.
Czas najwyższy chyba, stworzyć tablice czy księgę hańby w podręczniakch szkolnych.
sciaga.pl/tekst/45682-46-wojna_…
pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_zimowa%20/t%20_blank
prezi.com/…/t%20_blank
kresy.pl/…/t%20_blank
sites.google.com/…/t%20_blank