UE chce całkowitego nadzoru wszystkich prywatnych czatów !

Projekt ustawy o kontroli czatów przedstawiony przez Komisję Europejską w zeszłym tygodniu daje władzom wgląd w prywatną komunikację, o której nawet Stasi w NRD mogła tylko pomarzyć. To, co oficjalnie pojawia się pod pretekstem ułatwienia wykrywania „dziecięcych materiałów pornograficznych”, jest w rzeczywistości bramą do całkowitej kontroli cyfrowej.

Zgodnie z planami legislacyjnymi UE, komunikatory, takie jak WhatsApp, Signal, Threema czy Apple iMessage, będą odtąd zmuszone do wykorzystywania sztucznej inteligencji do lokalizowania zdjęć i filmów przedstawiających wykorzystywanie dzieci w wiadomościach swoich użytkowników i zgłaszania tego organom ścigania. W tym celu przy unijnym urzędzie policji w Hadze ma zostać utworzone nowe biuro centralne UE.

Rozszerzenie na wszystkie możliwe treści

Technicznie - i to jest tutaj sedno sprawy - jednak dostęp do wszystkich czatów wymienionych usług jest w zasadzie niezbędny. I można to, przynajmniej teoretycznie, rozszerzyć na wszystkie inne zawarte w nim treści. Komisja Europejska twierdzi, że nakazy ujawnienia obraźliwych materiałów są „ograniczone w czasie” i dotyczą jedynie „określonego rodzaju treści w określonym serwisie” . Plany te od początku spotkały się jednak z ostrą krytyką ze strony urzędników ochrony danych, którzy obawiali się znacznych niebezpieczeństw związanych z niewłaściwym wykorzystaniem takiego systemuostrzegany po zainstalowaniu.

Ponieważ oprócz (podobno) wyłącznego celu, jakim jest ochrona dzieci przed wykorzystywaniem, otwiera również możliwość bezprecedensowego nadzoru: dostawcy usług hostingowych lub usług komunikacji interpersonalnej musieliby najpierw przeprowadzić własną ocenę zagrożeń, jakie stwarzają ich produkty do rozpowszechniania obrazów wykorzystywania seksualnego dzieci lub uwodzenia , a następnie przedłożenia środków ochronnych już podjętych do UE.

Jeżeli w opinii władz są one niewystarczające, dostawcy mogą zostać zobowiązani do usunięcia materiałów stanowiących nadużycie lub zablokowania dostępu do nich we wszystkich państwach członkowskich.

UE jako „lider światowego rynku nadzoru masowego”

Dostawcy dostępu mogą być zmuszeni do blokowania adresów URL, które wskazują odpowiednie obrazy lub filmy, których nie można samodzielnie usunąć.

Nieprzestrzeganie może skutkować grzywną w wysokości do sześciu procent rocznej globalnej sprzedaży. Już w marcu 39 unijnych organizacji praw obywatelskich wyraziło obawę , że planowane prawo uczyni z UE „lidera rynku światowego w masowej inwigilacji całych populacji .

Atak na jakąkolwiek poufną komunikację

Chaos Computer Club ( CCC) również wcześniej wyraził poważną krytykę tego szablonu : kontrola czatu byłaby atakiem na wszelką poufną komunikację”, ponieważ „cała treść komunikacji powinna być sprawdzana bezpośrednio na naszych urządzeniach, a w przypadku podejrzeń, przekierowane .

Ponadto jest to „niewłaściwy środek inwigilacyjny”, ponieważ sprawcy wykorzystują już inne kanały do dystrybucji swoich materiałów.

Więc prawo i tak nie trafiłoby w cel. „Taki nieprzejrzysty system może i będzie łatwo rozbudowywany po jego wprowadzeniu . Już dziś można przewidzieć, że branża zajmująca się wykorzystywaniem praw będzie tak samo zainteresowana systemem, jak antydemokratyczne rządy. Tym bardziej przerażające jest to, jaką niewinność ma teraz wprowadzić” – zdaniem CCC.

Arogancja urzędników Komisji

Komisarz UE ds. spraw wewnętrznych Ylva Johansson zwięźle odrzuciła takie obawy – i po prostu powtórzyła ponownie oficjalne stanowisko UE: Propozycja nie dotyczy czytania komunikatu, ale tylko wykrywania bardzo konkretnych nielegalnych treści. Może to działać jak szukanie igły w stogu siana za pomocą magnesu: „On zobaczy tylko igłę, nie siano”.

Eksperci widzą to jednak zupełnie inaczej. Amerykański profesor kryptografii Matthew Green nazwał projektnajbardziej wyrafinowaną masową machiną inwigilacyjną, jaką kiedykolwiek wdrożono poza Chinami lub ZSRR ” .

A Markus Reuter z portalu „Netzpolitik” powiedział MDR, że szablon UE był „nadal nieco zawoalowany i pomija kwestię, której technologii należy użyć”. Prawdopodobnie istnieją dwa warianty w tym zakresie:

,,Złam szyfrowanie lub wyszukaj bezpośrednio na urządzeniach końcowych klienta” . Jednak bez naruszania prywatności komunikacji nie będzie możliwy dostęp techniczny.

Można się spodziewać niezliczonych fałszywych raportów

Co więcej, według Reutera wszystko zostanie zautomatyzowane, co będzie „bardzo błędne” . Można się spodziewać wielu fałszywych doniesień: „Sztuczna inteligencja nie jest tak sprytna, jak można by się spodziewać. Aby to zrobić, należałoby zarejestrować i zweryfikować znacznie więcej prywatnych danych : kto co komu wysyła?”

Według Reutera, wiek musi zostać zweryfikowany, a także zidentyfikowany, kto się komunikuje. „Jeśli UE pójdzie tak dalej, stworzy struktury, w których bezpieczna prywatna komunikacja nie będzie już możliwa. To byłby koniec prywatności w komunikatorach” podsumowuje.

Ogromna krytyka ze wszystkich stron

Ze wszystkich stron spotkała się również masowa krytyka : nawet stowarzyszenie ochrony dzieci określiło plany skanowania prywatnych wiadomości jako „ani proporcjonalne, ani celowe” , ponieważ większość treści przedstawiających wykorzystywanie dzieci jest udostępniana za pośrednictwem platform i forów. Niemieckie Stowarzyszenie

Dziennikarzy
mówiło o „największym europejskim inwigilacji danych wszechczasów” i obawia się masowej ingerencji w wolność prasy i wolność wypowiedzi.

Dziennikarz Friedhelm Greis określił plany UE jako „totalitarne nadużycie technologii”.W Rosji czy Chinach nie ma nawet kontroli czatów. Wielu polityków wyraziło również poważne zaniepokojenie planowanym naruszeniem prywatności obywateli. W obliczu tego masowego oporu może być jeszcze nadzieja, że prawo upadnie.

Feind liest mit: Die EU will die totale Überwachung aller privaten Chats