Ukraiński prowokator - 03.08.2022.

Od kilku już lat rozrabia w Polsce.

Ostatnio w 'Gazecie Wyborczej' żąda uznania języka ukraińskiego w Polsce, opierając się na ustawie o mniejszościach narodowych. Tak więc w miejscowościach, w których ponad 20% mieszkańców jest innej narodowości, muszą być wszystkie znaki i szyldy wywieszone także w języku mniejszości. "Przecież prawie co trzeci mieszkaniec większych polskich miast jest teraz Ukraińcem" - twierdzi Igor Isajew, bo o nim tu mowa.

Co to za persona? - Mieszka w Warszawie, jest byłym dziennikarzem Polskiego Radia i ukraińskiego czasopisma 'Nasze Słowo', wydawanego w Polsce. Jest specem od prowokacyjnych wypowiedzi o Polsce i Polakach. Jedna z delikatniejszych to jego wywód, że Polacy kreują ofiary ludobójstwa na Wołyniu na męczenników, a postulaty dotyczące ich upamiętnienia za przejaw ukrainofobii. W innym pokrętnym wpisie porównał Polaków do zwierząt.

Prowadził portal prostil.pl finansowany z naszych podatków. Zaangażował się w działania anty-PiS-owskie i jako zadeklarowany homoseksualista uczestniczył w marszach LGBT. Jeden z jego wpisów brzmi: "Drodzy komentatorzy (i znacznie mniej – komentatorki), powiem wam językiem wielu z was: jak się nie podoba w Polsce z imigrant(k)ami z Ukrainy czy społecznością LGBT+ upominających się o swoje prawa, to zawsze możecie wybrać inny kraj! Wybierajcie!"

Jest oczywiste, że Polacy reagują nerwowo na jego prowokacje. Muszą jednak uważać! - Gdy Zbigniew S. skomentował: "Honorowo trzeba go klepnąć w pysk", został oskarżony o 'mowę nienawiści w sieci'. Został skazany w Rzeszowie na 8 miesięcy kary w zawieszeniu oraz 7500zł grzywny + 800zł kosztów sądowych.

Katarzyna S., prezes opolskiej fundacji 'Wołyń Pamiętamy', też nie dała rady wytrzymać bezczelnych uwag Isajewa. Użyła wyrażeń typu 'ścierwo ukraińskie' czy 'przeklęte plemię'. To kosztowało ją ogromnie dużo. Sąd polski(?!) skazał ją na karę dwóch lat ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania prac społecznych po 40 godzin miesięcznie. Ma też zapłacić koszty sądowe (ponad 7 tysięcy złotych). Jest to możliwe? - W Polsce jest możliwe - potwierdza to także ukraiński prowokator na swoim blogu.

Chciałbym już skończyć tę notkę, bo to pisanie cholernie mnie męczy, chciałbym dosadniej określić robotę Ukraińca, a muszę uważać, by nie być potem ciąganym po sądach. Wymienię więc tylko dwa istotne zdarzenia.


Isajew napisał na swym blogu 'Zaiste Polsko ty hóju' [pisownia oryginalna]. ABW skierowało sprawę do sądu, który stwierdził jednak, że słowa te mieszczą się w ramach wolności słowa. Także przedstawienie polskiego godła - orła w tęczowej koronie na tle ukraińskiej flagi, nie jest znieważeniem według polskiego sądu.

Zygmunt Białas

zygmuntbialas
Jadwiga Bob shares this
7
Andre Ob
Won że zboczkiem ukraińskim
Plandemia = depopulacja > szczepienia >chipy
Skoro obecne sondaże wskazują na 80 % poparcie wciąż Bandery -to jak myślicie kogo nam rezydent Juda i Knesejm Polin ściągnęli do Rzeczpospolitej i w jakim celu ???