Mamy oto gościa, który dwadzieścia lat temu, czyli w czasach kiedy Terlikowski i Górny byli już znanymi katolickimi publicystami, współpracującymi z wydawanym przez Janusza Palikota tygodnikiem Ozon, zajmował się zaczepianiem pełnoletnich osób w ramach duszpasterstwa akademickiego. Nie wiadomo co dokładnie robił, ale było to tak straszne, że nie można nad tym przejść do porządku dziennego. To …More
Mamy oto gościa, który dwadzieścia lat temu, czyli w czasach kiedy Terlikowski i Górny byli już znanymi katolickimi publicystami, współpracującymi z wydawanym przez Janusza Palikota tygodnikiem Ozon, zajmował się zaczepianiem pełnoletnich osób w ramach duszpasterstwa akademickiego. Nie wiadomo co dokładnie robił, ale było to tak straszne, że nie można nad tym przejść do porządku dziennego. To ciekawe, bo nikt póki co nie zawiadomił prokuratora o popełnieniu przestępstwa. No, a chyba od tego należałoby zacząć. Zamiast dochodzić sprawiedliwości i szukać zadośćuczynienia w istniejącym systemie prawnym, który obejmuje przecież także duchownych, dominikanie tworzą system zastępczy, a na jego czele stawiają Terlikowskiego. Gdzie jest prokurator, pytam?
EON

Wielki inkwizytor Terlikowski – Baśń jak niedźwiedź

Mało jest w literaturze światowej fragmentów tak trywialnych, oszukanych i pretensjonalnych, jak sławny niegdyś, bo dziś już dobrze zapomniany, …