Co zrobi Zelensky z tysiącami dezerterów?

Joanna M. Wiórkiewicz

Już teraz areszty przepełnione są setkami ukraińskich dezerterów. Wobec nacierających sił rosyjskich żołnierze ukraińscy na pozycjach ogniowych z których nie chce zwolnić ich Naczelny Wódz, mają trzy wyjścia: albo dać się zabić, albo poddać się, albo uciec. Wybierają najczęściej trzecie wyjście. Stąd narasta konflikt pomiędzy naczelnym dowódcą generałem Walerym Załużnym, a Naczelnym Wodzem,komikiem Zelenskim.

Raz po raz naczelny dowódca prosi naczelnego wodza o pozwolenie zwolnienia batalionu z zajmowanych pozycji i naczelny wódz odmawia. Według niego,żołnierze mają trwać na stanowiskach do końca i ginąć bohaterską śmiercią z jego imieniem na ustach, a on im ewentualnie posthum wręczy medale.

Żołnierze mają jednak inny pogląd na sprawę swych powinności i wolą uciekać. Lądują najczęściej w areszcie dla dezerterów. Wiadomo,jaki jest los dezertera w czasie wojny Co jednak zrobi Zelensky z tysiącami dezerterów? Każe ich wszystkich rozstrzeliwać?

Takie pytanie powstaje i zaczyna być w obecnej sytuacji naglące.

Rosjanie weszli wczoraj do miejscowości Awdijewka. Awdijewka to baza jednej z ukraińskich ufortyfikowanych linii obrony w Donbasie. Broniący jej ukraińscy żołnierze już częściowo uciekli. Podobna sytuacja jest od wczoraj w Krasnym Limanie.

Rozproszone jednostki 79. Brygady Powietrznodesantowej Sił Zbrojnych Ukrainy uciekły ze swoich pozycji w Krasnym Limanie. Po rosyjskim ataku ogniowym doszło do rozproszenia oddziałów 79. wydzielonej Brygady Desantowo-Szturmowej Sił Zbrojnych Ukrainy (jednostka A0224), których pierwotnym miejscem pobytu było miasto Mykołajew. Ocalałe resztki oddziałów uciekły ze swoich pozycji.

W sieci pojawiły się materiały, na których można zobaczyć, jak samochód opancerzony APC-80 z ukraińskimi żołnierzami „na pancerzach” z dużą prędkością odjeżdża z opuszczonych pozycji. Po chwili musi się zatrzymać, aby zabrać innych ukraińskich wojskowych, którzy dosłownie rozproszyli się grupkami po lasach. Według niektórych relacji, odwrót odbywał się w kierunku Parku Narodowego Świętych Gór.

Odwrotowi towarzyszył rosyjski ostrzał artyleryjski i problemem stała się przeprawa przez Siwierski Doniec z powodu uprzedniego wysadzenia mostu. Obecnie tylko około jedna trzecia terytorium Krasnego Limanu pozostaje pod ukraińską kontrolą.

W związku z tą sytuacją kilka innych jednostek Armii Ukrainy (AFU) i obrony terytorialnej nagrało odezwy do „Naczelnego Wodza Żeleńskiego” z opowieściami o „trudnej sytuacji”. Na przykład resztki drugiej kompanii 46. batalionu strzelców wyborowych AFU, które początkowo „obiecano wysłać” do obwodu zaporoskiego, a które ostatecznie zostały zrzucone na linię frontu w Donbasie, w kierunku Kamyszewa, znalazłszy się pod silnym rosyjskim ostrzałem żołnierze 2. kompanii, straciwszy znaczną liczbę ludzi, zdecydowali się na ucieczkę. Są oni obecnie wpisani na obszerną listę ukraińskich dezerterów. Już wcześniej na Ukrainie do aresztu śledczego trafili żołnierze 115. brygady TRS, którzy uciekli ze stanowisk ogniowych.

Co zrobi z nimi wszystkimi Naczelny Wódz?

Tymczasem w Kijowie wczoraj Aleksy Arestowicz, doradca w kancelarii prezydenta Ukrainy, w kolejnej audycji telewizyjnej wygłosił oświadczenie, które wywołało ostrą reakcję ukraińskiej opinii publicznej. Zdaniem Arestowicza:Znajdujemy się teraz w trudnej sytuacji. A sytuacja ta będzie się pogarszać. Możliwe są duże straty w ludziach.”Oraz : „być może w najbliższej przyszłości będziemy zmuszeni do opuszczenia stanowisk”. Ostatnie zdanie w wypowiedzi Arestowicza dotyczyło stanu psychicznego armii i społeczeństwa:

Czeka nas trudny miesiąc. Jest to depresja, która miejscami może doprowadzić do paniki i wzajemnych oskarżeń w społeczeństwie.”

Oświadczenie to,które miało przygotować opinię publiczną na złe wiadomości wywołało jednak panikę i oburzenie. Elity kijowskie najwyraźniej mają oczy zamknięte na rzeczywistość.
Inny doradca – tym razem szef biura Zelenskiego – Michał Podolyak, oskarża EU o „narzucenie Ukrainie oddania części ukraińskich terytoriów”. Według Podolyaka, który był członkiem ukraińskiego zespołu negocjacyjnego na Białorusi i w Turcji, „dziś Ukrainie proponuje się oddanie Rosji wschodu i południa, aby zakończyły się działania wojenne, a Europa wróciła do swojej strefy komfortu”. Podolyak dodał, że Kijów słyszał te rady, ale „woli pomoc zbrojeniową”.

Co zrobi Zelensky z tysiącami dezerterów? | Strona Mirosława Dakowskiego
Doktor wiee
Musi być już naprawdę źle skoro nawet media głównego ścieku piszą o kłopotach Ukrainy na froncie .
Nieszczypany-Nieżyd Roman
Jeszcze miesiąc, dwa i po zabawie. Wtedy czas zacząć myśleć, co będzie z nami? Chyba, że wcześniej pozbedziemy się okupantów z rządu.
Kwal .
Oczywiście, że jest źle. Ukrainy już praktycznie nie ma...tylko Ukraińcy o tym nie wiedzą. A robi się to takimi metodami, proszę przeczytać dlaczego ludzi głupieją...
Instrukcja obsługi społeczeństwa
olek19801
Kolejny kraj ogranicza socjal Ukraińcom

Straż miejska w Rydze musiała pilnie przenieść 570 mieszkańców Ukrainy. Stało się to po tym, jak rząd podjął decyzję o ograniczeniu środków przeznaczonych na wsparcie „gości” z Ukrainy.
Pod pozorem głośnych deklaracji poparcia dla Ukrainy i powiewających na ulicach ukraińskich flag, rząd Łotwy postanowił zmniejszyć środki finansowe przeznaczone na …
More
Kolejny kraj ogranicza socjal Ukraińcom

Straż miejska w Rydze musiała pilnie przenieść 570 mieszkańców Ukrainy. Stało się to po tym, jak rząd podjął decyzję o ograniczeniu środków przeznaczonych na wsparcie „gości” z Ukrainy.
Pod pozorem głośnych deklaracji poparcia dla Ukrainy i powiewających na ulicach ukraińskich flag, rząd Łotwy postanowił zmniejszyć środki finansowe przeznaczone na wsparcie uchodźców z Ukrainy. Decyzja została podjęta, jak zwykle, w ostatniej chwili, a o jej istocie nie poinformowano nawet szeregowych pracowników. W związku z tym wśród uchodźców z Ukrainy przebywających w ryskich hotelach wybuchła panika.

Zgodnie z decyzją rządu od 25 maja 15 euro dziennie zamiast 20 euro przeznacza się na zakwaterowanie w hotelach i ośrodkach turystycznych, a 10 euro zamiast 15 euro na wyżywienie. Od 25 maja rząd znacznie skrócił też okres, w którym osobom przybywającym z Ukrainy i przebywającym w hotelach zapewnia się bezpłatne posiłki – z 90 do 30 dni.
POLECAMY: Czechy ukracają eldorado przyznane „gościom” z Ukrainy
Możliwą przyczyną jest początek sezonu turystycznego. Podczas gdy w innych samorządach, gdzie napływ turystów jest tradycyjnie mniejszy, właściciele hoteli mogliby zgodzić się na otrzymywanie zmniejszonych funduszy za przyjmowanie gości, w Rydze popyt na hotele jest większy w okresie letnim i nie skorzystali oni z warunków współpracy z państwem.

We władzach krążą też pogłoski, że rząd uznał wsparcie przyznane samorządom na zakwaterowanie uchodźców za zbyt hojne, a także zakwestionował obiektywność danych o ukraińskich gościach przekazywanych przez hotele. Z tego powodu zmniejszono finansowanie.
Podczas licznych konferencji prasowych rząd najwyraźniej „wstydził się” mówić o nowościach, które wejdą w życie 25 maja. W rezultacie, jak twierdzi Andriej Aronow, zastępca szefa policji miejskiej w Rydze, właściciele wielu hoteli wywiesili w foyer i innych miejscach publicznych ogłoszenia wzywające ukraińskich gości do opuszczenia obiektów w ciągu kilku dni. Nastąpiła panika. Ludzie zaczęli dzwonić do Centrum Pomocy Uchodźcom w Rydze, pytając, co powinni zrobić. Ktoś zaczął pilnie szukać noclegu. W hotelach, schroniskach i noclegowniach Rygi mieszka obecnie nieco ponad 2000 tysięcy uchodźców z Ukrainy, a przeniesienie takiej liczby osób w ciągu jednego lub dwóch dni byłoby oczywiście niemożliwe. Policja powiedziała, że nie zostawi ludzi na ulicy.
POLECAMY: Warszawa cofa Ukraińcom uprawniania do bezpłatnego transportu
Rząd wyznaczył jednak dodatkowy termin 30 dni na wykonanie nakazu ograniczenia finansowania. To uratowało sytuację – powiedziała Linda Ozola, wiceburmistrz Rygi. Ustalono, ilu uchodźcom odmówiono schronienia w hotelach. W związku z tym do najbliższego poniedziałku Straż Miejska w Rydze przeniesie 570 uchodźców z Ukrainy do innych miejsc zakwaterowania (gotowych przyjąć ludzi na warunkach zaproponowanych przez rząd). Nie ma też pewności, że pod koniec okresu przejściowego, miesiąc później, nie dojdzie do ponownych awaryjnych przesiedleń.
Przepisy rządowe przewidują, że uchodźcy z Ukrainy mają dwie inne możliwości rozwiązania problemu mieszkaniowego. Po pierwsze, aby wynająć mieszkanie – państwo zapewnia dofinansowanie w wysokości 400 EUR na pokrycie opłat za wynajem. Rada Miejska Rygi poinformowała jednak, że właściciele mieszkań nie są szczególnie chętni do wynajmowania ich na takich warunkach. I to nie dlatego, że rezydenci z Ukrainy chcą wynająć mieszkanie, ale dlatego, że aby otrzymać pomoc na wynajem, transakcja będzie musiała być zgłoszona, co oznacza, że właściciel mieszkania będzie musiał zapłacić podatek od otrzymanej kwoty. Obecnie w całej Rydze nie ma nawet kilkunastu takich transakcji.
Drugi wariant – mieszkańcy Rygi mogą udzielać schronienia uchodźcom ukraińskim w domu, otrzymując od państwa dopłatę w wysokości 100 euro na pierwszego członka rodziny i 50 euro na każdego następnego. Maksymalna kwota dofinansowania wynosi 300 euro. Do tej pory jednak usługa ta nie cieszyła się zbytnią popularnością.
Według danych Urzędu Miejskiego w Rydze obecnie w Centrum Wsparcia Obywatelskiego zarejestrowanych jest 15 034 osoby. Około 12 000 osób otrzymało karty SIM do rozmów na terenie Łotwy i z powrotem, a także darmowe bilety na przejazdy komunikacją miejską w Rydze. Do tej pory łączna kwota wsparcia wypłaconego przez gminę uchodźcom z Ukrainy w formie zasiłków wyniosła prawie 5 mln euro.
Kłopoty gminy Ryga w kontekście pomocy uchodźcom na tym się nie kończą. Viesturs Kleinbergs, przewodniczący Komisji Spraw Społecznych Rady Miejskiej Rygi, informuje, że pracownicy socjalni i pracownicy Centrum Wsparcia Mieszkańców Ukrainy w Rydze są już przeciążeni pracą, a w czerwcu spodziewane jest kolejne przeciążenie. Około 10 000 Ukraińców po przyjeździe na Łotwę złożyło wniosek o przyznanie statusu osoby o niskich dochodach i wystąpiło o zasiłki. W czerwcu wszyscy oni będą musieli przejść procedurę sprawdzenia statusu finansowego, aby przedłużyć okres otrzymywania świadczeń. Oprócz 16 000 mieszkańców Rygi, którzy będą musieli przejść kolejną kontrolę w Radzie Miejskiej Rygi. Dlatego w czerwcu miejskie służby socjalne powinny być zajęte i pełne ludzi.
Zastępca burmistrza Rygi Linda Ozola wezwała rząd, by nie stresował uchodźców i pracowników służb socjalnych oraz by uczciwie informował o wszystkich decyzjach, nawet tych nieprzyjemnych, z wyprzedzeniem. Nie potrafiła udzielić wyczerpującej odpowiedzi na pytanie, dlaczego jako członkini rządowej Nowej Partii Konserwatywnej nie mogła z wyprzedzeniem wiedzieć o decyzjach własnej partii. Minister Opieki Społecznej, który ustala politykę wobec uchodźców, jest członkiem tej samej organizacji politycznej.

Kolejny kraj ogranicza socjal Ukraińcom
Lilianna Maria Lachowicz
Można?Można.
olek19801
Nawet trzeba :) Dla dobra wszystkich. Żaden kraj nie może dźwigać całego nieszczęścia innych. Pomoc powinna być przemyślana i dostosowana zależnie od potrzeb realnych. Wszystko inne to już sprawa każdego narodu z osobna. A Ukraińcom szczególnie potrzebny jest Bóg. Niech każdy naród wybierze drogę życia z Bogiem a świat będzie przyjaźniejszy.