Gloria.tv And Coronavirus: Huge Amount Of Traffic, Standstill in Donations

WSZYSCY LUDZIE DONALDA TUSKA - „TO TYLKO MAFIA”

- Kto najczęściej bywał w biurze pracownika wywiadu Wiktora Kubiaka w Marriotcie? - Donald Tusk, Janusz Lewandowski, Jan Krzysztof Bielecki, Paweł Piskorski, cała późniejsza polityczna elita. Było …
Radek33
(...)"Rozpoczęliśmy z wielkim hukiem, bo dotacja załatwiona przez Marca w Ministerstwie Ochrony Środowiska była naprawdę gigantyczna. Z tego, co mówił Paradowski, Marzec przeznaczył na łapówki majątek, ale opłaciło się. Wiedzieliśmy, że nie będziemy rozliczani, więc było jak w „Misiu” Stanisława Barei: im drożej – tym lepiej. Większość pieniędzy przeznaczaliśmy na tak zwane wydatki reprezentacyjn…More
(...)"Rozpoczęliśmy z wielkim hukiem, bo dotacja załatwiona przez Marca w Ministerstwie Ochrony Środowiska była naprawdę gigantyczna. Z tego, co mówił Paradowski, Marzec przeznaczył na łapówki majątek, ale opłaciło się. Wiedzieliśmy, że nie będziemy rozliczani, więc było jak w „Misiu” Stanisława Barei: im drożej – tym lepiej. Większość pieniędzy przeznaczaliśmy na tak zwane wydatki reprezentacyjne, cokolwiek by to miało oznaczać. My rozumieliśmy to po swojemu: na koszt spółki objechaliśmy kawał świata i bawiliśmy się od świtu do nocy w najdroższych hotelach i restauracjach. Dalej też było wspaniale..."
Radek33
"-Jak to możliwe, że UO zamknął wam „Zielone Bingo”?
– Dobre pytanie: dlaczego? Ale jest ważniejsze: kto na tym zyskał i kto mógł do tego doprowadzić? By znaleźć odpowiedź, trzeba pamiętać, że w zasadzie wszyscy z zarządu „starego Pruszkowa” w PRL - u chodzili na pasku służb specjalnych. W zamian za immunitet bezkarności wykorzystywano ich jako „nieznanych sprawców”: kogoś zmiękczyć, zastraszyć, …More
"-Jak to możliwe, że UO zamknął wam „Zielone Bingo”?
– Dobre pytanie: dlaczego? Ale jest ważniejsze: kto na tym zyskał i kto mógł do tego doprowadzić? By znaleźć odpowiedź, trzeba pamiętać, że w zasadzie wszyscy z zarządu „starego Pruszkowa” w PRL - u chodzili na pasku służb specjalnych. W zamian za immunitet bezkarności wykorzystywano ich jako „nieznanych sprawców”: kogoś zmiękczyć, zastraszyć, uciszyć. Bywało, że niekiedy „na amen”. Tak to się odbywało. W „wolnej Polsce” zmieniło się o tyle, że „starym” dano więcej swobody: haracze, tiry, tysiąc innych rzeczy – proszę bardzo. Ale od całej reszty wara. W pewnym momencie „starzy” poczuli się jednak mocni, a że zawsze było im mało, połasili się na – jak sądzili – łatwy łup. Tak zrodziło się „Zielone Bingo”.