frondziak
632.8K

Cierpienia rozwodników i aborcjonistów po śmierci - wizja s. Zofii Wyskiel

Fot. Suparna sinha via Flickr, CC BY-SA 2.0 "Wizje zmarłej w opinii świętości siostry MEDARDY Zofii Wyskiel (zm. 16.05.1973 – Poznań) Kary czyśćcowe za grzechy dzieciobójstwa Niedawno miałam straszn…
weteran and one more user like this.
weteran likes this.
michael81 likes this.
MariaBarbara
Czy ludzie niechrzczeni, nie znajacy praw bozych, maja ta sama odpowiedzialnosc i te same kary? Czytalam kiedys ze wizje sa takie, jaki jest stan duchowy wizjonera. Dusze sie ksztalci, to i wizje chyba tez. Slyszeliscie moze cos na ten temat?
biniobill
Poważnie podchodząc do tych tematów to zastanawia mnie fakt iż Bóg bardzo poważnie podchodzi do sfery rozmnażania się człowieka, bardzo poważnie
biniobill
Sprawa z rozwodnikami jest prosta. Ludzie spotykają się, śpią i spółkują przed ślubem oraz po. Kiedy się rozchodzą spółkują dalej tak jak przed ślubem tyle, że z innymi. Takie życie nic się nie zmienia. Jeżeli myślicie, że tym ludziom cokolwiek robią strachy o piekle to się mylicie. Póki organy są sprawne i w miarę idzie branie, nikt nie myśli o karze po śmierci ;-) To takie odległe i nierzeczywi…More
Sprawa z rozwodnikami jest prosta. Ludzie spotykają się, śpią i spółkują przed ślubem oraz po. Kiedy się rozchodzą spółkują dalej tak jak przed ślubem tyle, że z innymi. Takie życie nic się nie zmienia. Jeżeli myślicie, że tym ludziom cokolwiek robią strachy o piekle to się mylicie. Póki organy są sprawne i w miarę idzie branie, nikt nie myśli o karze po śmierci ;-) To takie odległe i nierzeczywiste.
Agnieszka -C
Nie pierwsza to osoba, której dane przez Boga było zejść do czyśca i zobaczyć męki w najniższych i najciemniejszych miejscach,wszystkie opisują jak bardzo trzeba pokutować nawet za najdrobniejsze przewinienia .To pokazuje że żaden człowiek nie uniknie Sprawiedliwości Bożej,i że lepiej jest żyć Bogiem na tym świecie i odpokutować swoje grzechy tutaj niż po drugiej stronie
-Aniela-
Rebelius
Ta inspirująca historia sprawiła, że postanowiłam zamieścić więcej na temat tej wyjątkowej duszy. :)
Jeżeli nie uda mi się z braku czasu czegoś zamieścić - to polecam tę stronkę.
-Aniela-
Rebelius
Tia...A czy Kościół Święty, Matka nasza coś gdzieś orzekł w sprawie owej siostry,która ponoć po jakimś czasie opuściła klasztor ?

To naprawdę niezwykła postać i zachęcam do jej poznania. :)
"Chciałam teraz wyjaśnić, jak to się stało, że Medarda opuściła klasztor i po okupacji zamieszkała w mieście. Otóż już w czasie okupacji, gdy Siostry były rozproszone i chodziły w cywilu, Siostra …More
Rebelius
Tia...A czy Kościół Święty, Matka nasza coś gdzieś orzekł w sprawie owej siostry,która ponoć po jakimś czasie opuściła klasztor ?

To naprawdę niezwykła postać i zachęcam do jej poznania. :)
"Chciałam teraz wyjaśnić, jak to się stało, że Medarda opuściła klasztor i po okupacji zamieszkała w mieście. Otóż już w czasie okupacji, gdy Siostry były rozproszone i chodziły w cywilu, Siostra Medarda dużo obcowała wśród ludzi i tak stopniowo zaczęła „apostołować” wśród ludzi świeckich. Gdy w r. 1945 wróciła do normalnego życia w klasztorze, czuła nakaz Boży, że nadal ma działać w szerokim zakresie wśród świeckich. Tymczasem Przełożona klasztoru orzekła podobno: „Świecka noga tu nie postanie”. Siostra więc, chcąc ten wewnętrzny nakaz wypełnić, zwróciła się do ks. Biskupa z prośbą o zwolnienie jej ze ślubów (o ile się nie mylę, śluby te były obowiązujące na rok i na nowo odnawiane). Ks. Biskup sprawę rozpatrzył i zgodził się na wystąpienie Siostry z klasztoru. – Widziałam to pismo zwalniające ją z klasztoru, jakkolwiek dosłownej treści dziś nie pamiętam.
Znamiennym jest, że
Siostra na ten temat nigdy nie miała niepokoju, a wtedy z całą swobodą wynajęła skromny pokój w mieście. Nie pragnęła też żadnego zabezpieczenia materialnego. Powiedziała: „Chcę być rzucona w świat, zdana tylko i wyłącznie na Opatrzność Bożą”.
Nie chciała też, aby się starano dla niej o jakąś pomoc ze strony opieki społecznej. I tak przeżyła, wspierana tylko przez przygodne osoby ją odwiedzające, od r. 1945 do końca tj. do r. 1973, a więc 28 lat."
megur likes this.