Trzęsienie ziemi,zmarli powstają z grobów,Pan Jezus zstępuje do piekieł-wizja Bł.A.K.Emmerich

TRZĘSIENIE ZIEMI. POJAWIENIE SIĘ UMARŁYCH W JEROZOLIMIE. Gdy Jezus z głośnym wołaniem oddał ducha Swego w ręce Ojca niebieskiego, widziałam, jak dusza Jego w postaci świetlistej spłynęła po …
antonio 64_64 and 3 more users like this.
antonio 64_64 likes this.
Anieobecny likes this.
mk2017 likes this.
Weronika....S likes this.
Radek33
"
" (...) Gdy Aniołowie otworzyli bramy piekielne, ujrzałam jakiś zamęt ohydy, przekleństw, łajań, wycia i jęków. Jezus przemówił coś do duszy Judasza, tu zamkniętej, a Aniołowie mocą Bożą całe tłumy złych duchów obalili na ziemię. Wszyscy czarci musieli uczcić i uznać Jezusa, to było dla nich najstraszniejszą męką. Mnóstwo czartów otoczono wkoło innymi, jeden przy drugim i spętano tych …More
"
" (...) Gdy Aniołowie otworzyli bramy piekielne, ujrzałam jakiś zamęt ohydy, przekleństw, łajań, wycia i jęków. Jezus przemówił coś do duszy Judasza, tu zamkniętej, a Aniołowie mocą Bożą całe tłumy złych duchów obalili na ziemię. Wszyscy czarci musieli uczcić i uznać Jezusa, to było dla nich najstraszniejszą męką. Mnóstwo czartów otoczono wkoło innymi, jeden przy drugim i spętano tych skrajnych, stojących w koło tak, że cała czereda pozostała w ten sposób na uwięzi... "
Radek33
(...)"Annasz, właściwie główny, choć tajemny nieprzyjaciel Jezusa, który od dawna już knuł skrycie intrygi przeciw Jezusowi i uczniom, jako też pouczał oskarżycieli jak mają świadczyć fałszywie przeciw Jezusowi, teraz ze strachu odchodził prawie od zmysłów, uciekał z kąta w kąt i krył się w najdalszych zakątkach. Wreszcie chwyciły go gwałtowne kurcze; jęczącego z bólu zanieśli go stronnicy jego …More
(...)"Annasz, właściwie główny, choć tajemny nieprzyjaciel Jezusa, który od dawna już knuł skrycie intrygi przeciw Jezusowi i uczniom, jako też pouczał oskarżycieli jak mają świadczyć fałszywie przeciw Jezusowi, teraz ze strachu odchodził prawie od zmysłów, uciekał z kąta w kąt i krył się w najdalszych zakątkach. Wreszcie chwyciły go gwałtowne kurcze; jęczącego z bólu zanieśli go stronnicy jego do jednej z odosobnionych komnat i stanęli bezradni w koło niego. Kajfasz dodawał mu otuchy, ściskał go serdecznie, ale nadaremnie; pojawienie się umarłych przygnębiło Annasza do szczętu. Kajfasz także strwożony był bardzo, ale szatańska jego zatwardziałość i duma nie pozwoliły mu to dać po sobie poznać..."