Clicks2.3K
Radek33
1

To już jawna herezja!W Niemczech nie spowiadają się już nawet pobożni katolicy!

W Niemczech nie spowiadają się już nawet pobożni katolicy. Nikt nie widzi związku między sakramentem pokuty a Eucharystią. Przecież także Komunia odpuszcza grzechy – mówi szef najważniejszej organizacji niemieckich świeckich.

Thomas Sternberg, szef Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików (ZdK), największej niemieckiej organizacji świeckich, mówił w wywiadzie ze słowackim czasopismem kościelnym „Postoj” o kryzysie spowiedzi wśród niemieckich katolików. Okazuje się, że spowiedzi w Niemczech praktycznie już nie ma.

Sternberg pytany, czy zna w ZdK kogokolwiek, kto by się jeszcze spowiadał, odparł: Nie, nie znam nikogo.

Jest prawdą, że związek między Eucharystią a spowiedzią został radykalnie złamany, praktycznie już nie istnieje – dodał.

Niemcy są pod tym względem [spowiedzi – red.] zupełnie inne [niż Słowacja]. Sakrament pokuty właściwie zaniknął. W Niemczech nie spowiadają się w zasadzie nawet najbardziej pobożni katolicy – perorował Sternberg.

Pytany, w jaki sposób mogą zatem przystępować do Eucharystii, stwierdził: Nie widzimy już po prostu związku między spowiedzią a Eucharystią.

Wobec tego słowacki „Postoj” pytał, czy Komunia Święta udzielana w Niemczech jest zatem w ogóle ważna? – Tak, jest ważna. To jednak interesujący temat. Eucharystia nie zależy od spowiedzi. Eucharystia sama w sobie ma moc odpuszczania grzechów – odparł szef ZdK.

Gdy dziennikarz „Postoju” stwierdził, że dla Słowaków to po prostu niewiarygodne, Sternberg odparł: Mogę to zrozumieć, ale sakrament pokuty jest w kryzysie także w innych krajach. Myślę, że powinno się popracować nad poprawą tego stanu rzeczy.

Centralny Komitet Niemieckich Katolików to organizacja podlegająca bezpośrednio niemieckiemu episkopatowi. Biskupi muszą między innymi zatwierdzić każdego nowego przewodniczącego ZdK. Współpracują też ściśle z Komitetem przy organizacji rozmaitych inicjatyw. W ostatnim czasie ZdK angażował się między innymi na rzecz dopuszczenia w kościelnym prawie pracy możliwości zatrudniania osób żyjących w rażącej sprzeczności z nauką Kościoła, otwarcia Komunii Świętej dla rozwodników żyjących w nowych związkach oraz zmiany podejścia do związków homoseksualnych, w tym wprowadzenia kościelnych błogosławieństw takich układów.

Statystyki są bezlitosne,Kościół w Niemczech jest w tragicznym stanie!

Na stronie Konferencji Episkopatu Niemiec opublikowano dane dotyczące stanu katolicyzmu w tym kraju. Obecnie 28,5 proc. społeczeństwa niemieckiego to katolicy. W przełożeniu na liczby to 23 582 000 osób. Czy to dużo? W roku 1996 katolików było o blisko 4 miliony więcej, bo 27 533 000. Jest to spadek o niecałe 15 proc.

W ubiegłym roku Kościół opuściło 162 093 wiernych. Jest to nieco mniej niż w roku 2015, gdy z Kościoła odeszło 181 925 osób

W zeszłym roku zamknięto również 537 parafii (od roku 1996 przeszło 3 tysiące). Generalnie liczba parafii katolickich w Niemczech zmalała z 13 329 do 10 280.

Obecnie w kraju nad Renem jest 13 856 kapłanów. To o 231 mniej niż w roku poprzednim.

Spadła też frekwencja na Mszach św. w niedzielę. W roku 2015 wynosiła 10,4 proc. zobowiązanych, a w roku 2016 do kościoła w niedzielę chodziło 10,2 proc. zobowiązanych (w 1996 r. - 18 proc.).

Podobne spadki dotyczą liczby przyjmowanych sakramentów.

O ile w roku 1996 chrzest w Kościele katolickim przyjęło 259 313 osób, o tyle w roku 2016 już tylko 171 531. W stosunku do roku 2015 nastąpił tu pewien wzrost – udzielono wówczas 167 231 chrztów.

W 1996 r. zawarto w Niemczech 79 453 katolickie małżeństwa, w 2015 r. – 44 298 małżeństw, w 2016 r. – 43 610 małżeństw.

. W Monachium rodzice tylko 5 proc. noworodków decydują się na chrzest swych dzieci. Z badań instytutu Allensbacha wynika, że tylko 20 proc. niemieckich katolików czuje się związanych z Kościołem i jego nauczaniem, kolejnych 35 proc. uważa się za „katolików krytycznych", tzn. przyznających się do Kościoła, lecz nie akceptujących jego nauczania, natomiast dla pozostałych 45 proc. Kościół to instytucja daleka i obojętna (wiąże ich z nim tylko fakt chrztu i podatku kościelnego). Co charakterystyczne, spośród wiernych najmocniej przywiązanych do Kościoła aż dwie trzecie to osoby powyżej 60 roku życia, zaś zaledwie 7 proc. to ludzie przed trzydziestką.

(Od siebie:Jeszcze jedna przerażająca statystyka,na którą trafiłem jakiś czas temu,otóż wg jednych badań ponad 80% katolików(!) niemieckich nie wierzy w osobowego Boga!Wg tych osób nad ludźmi czuwa jakiś nieokreślony byt,opatrzność lub los!)

Źródła:

kath.net, pch24.pl
opoka.org.pl/…/kryzys_de_kk.ht…