Clicks2K
Rafał_Ovile
4

CZY TEŻ MACIE KŁOPOT Z NADZWYCZAJNYMI SZAFARZAMI KOMUNII ŚW?

CZY TEŻ MACIE KŁOPOT Z NADZWYCZAJNYMI SZAFARZAMI KOMUNII ŚW?

Wysłane przez Andrzej W. w 28-02-2016 [09:44] CZY TEŻ MACIE KŁOPOT Z NADZWYCZAJNYMI SZAFARZAMI KOMUNII ŚWIĘTEJ ?

W mojej parafii doliczyłem się ich ośmiu. Dwa razy tyle, co księży. Parafia poniżej pięciu tysięcy dusz. Oczywiście niemała część – z punktu widzenia religijnej praktyki – to dusze martwe. Lecz nie statystyka ma tu znaczenie.
Na początku patrzyłem na tę posługę przez pryzmat najprostszej logiki. Skoro to szafarze nadzwyczajni, więc i sytuacja do ich „użycia” powinna być nadzwyczajna. A ja, gdy ci mężczyźni udzielali wiernym Komunii Świętej, sytuacji nadzwyczajnej nijak dopatrzeć się nie mogłem. No, nie mogłem i już. Nie parafialna statystyka ma znaczenie, lecz realia konkretnej Mszy Świętej. Chodzi o dostrzeżenie różnicy między prawdziwą koniecznością a nadużyciem. I choćbym nie wiem, jak się starał, to tych nadzwyczajnych sytuacji w czasie posługi świeckich szafarzy nadal dojrzeć nie umiem. Bo nikt mnie nie przekona, że ewentualność przedłużenia Mszy Świętej o kilka minut to jest już ten powód dostateczny, aby sytuację uznać za nadzwyczajną.

Gdyby ktoś chciał mi zarzucić, że się czepiam, bo na taką praktykę zezwolił Episkopat Polski, a wcześniej Stolica Apostolska, a my jako posłuszni wierni mamy to w pokorze przyjąć, a nie mędrkować, to niestety będę zmuszony posądzić taką osobę o zupełną ignorancję. Spotkałem się już z tego typu argumentacją, więc należy ze smutkiem stwierdzić, iż manipulacja najczęściej karmi się ludzką niewiedzą. Ani nieposłuszeństwo nie leży po mojej stronie, ani posłuszeństwa nie ma tam, gdzie się nam sugeruje. Ale o dowodach później.

Właściwie to już kilku miesięcy temu chciałem napisać ten tekst, ale właśnie teraz zmobilizował mnie do tego pewien internetowy komentarz. Nie jest nowy, ale ja przeczytałem go całkiem niedawno przy okazji zamawiania książki w jednej z internetowych katolickich księgarń. Wśród recenzji interesującej mnie publikacji znalazłem taki oto wpis komentatorki podpisującej się jako Ela :
„(…) Proboszcz uparcie – mimo wyrażonego sprzeciwu –forsuje udzielanie Komunii przez szafarza, który powinien posługiwać z paterą. Żal proboszczowi przedłużyć Mszę o te kilka minut? Dla mnie to porażka. Nawet kiedyś było kazanie na ten temat, że przecież biskupi są mądrzejsi niż jacyś protestujący świeccy(…).” Tyle pani Ela.
Wnioskuję więc, że problem jest ogólnopolski, a właściwie, terytorialnie o jeszcze szerszym zakresie. Proboszcz z parafii pani Eli, albo zwyczajnie – z sobie tylko wiadomych powodów; najpewniej z powodu zuchwałej pychy – dokonuje manipulacji, albo jest w zakresie przepisów kanonicznych niedouczony.

Przechodzę więc do dowodów, a zacznę od dokumentów Episkopatu Polski.
1.Uchwała 240 z dn.2.05.1990 r.:
„(…) Główne zadanie szafarzy polega na regularnym zanoszeniu Najświętszego Sakramentu chorym. Dzięki istnieniu szafarzy, pobożni wierni, którzy ze względu na chorobę lub podeszły wiek nie mogą chodzić do kościoła, mają możliwość przyjmowania Komunii Świętej w każdą niedzielę.”
2. „Instrukcja w sprawie formacji i sposobu wykonywania posługi nadzwyczajnych szafarzy komunii świętej” - (22 VI 1991) :
„ II. Posługa nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej podczas Mszy świętej.
Nadzwyczajny szafarz pomaga w rozdawaniu Komunii św. gdy przystępuje do niej większa liczba wiernych przy braku szafarzy, albo gdy szafarze ci są zajęci innymi czynnościami duszpasterskimi lub gdy udzielanie Komunii św. utrudnia im stan zdrowia albo podeszły wiek. Poza przypadkami choroby lub niedołężności odprawiający kapłan a także koncelebransi, nie mogą wyręczać się posługą pomocników, sami nie rozdzielając Komunii św.”


Jak zaznaczyłem, w mojej parafii stosunek szafarzy nadzwyczajnych do zwyczajnych wynosi 2:1. Już ta proporcja wskazuje, iż w tym wypadku mamy do czynienia z podmianą pojęć. Nadzwyczajni stają się zwyczajnymi, a zwyczajni, będąc w mniejszości, stają się niejako nadzwyczajni. Lecz najważniejszy problem nie w ilości, lecz w tym do czego posługa świeckich szafarzy jest używana. Byłem wielokrotnie świadkiem sytuacji, gdy świeccy szafarze udzielali Komunii Świętej, a w kościele znajdowała się garstka wiernych (zazwyczaj poza niedzielą). Spotkałem się też, nie raz i nie dwa, z taką oto sytuacją, że wprawdzie dużo wiernych przystępowało do Komunii Świętej, więc może dałoby się uzasadnić konieczność korzystania z posługi świeckich szafarzy, gdyby nie to, że ksiądz chodzący z tacą nie był łaskaw uznać za stosowne, aby następnie pojawić się do udzielania Najświętszego Sakramentu. Bywało, że czynili tak dwaj księża z tacą chodzący. Nie dalej, jak w ostatni piątek, Komunii Świętej udzielał duchowny oraz świecki, natomiast drugi ksiądz, po zakończonej posłudze Sakramentu Pokuty nie powrócił już z zakrystii, aby udzielić wiernym Ciała Pana. Ewidentnie mamy do czynienia z nadaniem posłudze szafarza nadzwyczajnego charakteru wyręczającego, co jest złamaniem przepisów kanonicznych. Gdzie zatem dopatrzeć się posłuszeństwa, którego brak niektórzy chcieliby być może lokować po stronie osób takich, jak piszący ten tekst?

Latem ubiegłego roku przestało mnie już zadowalać omijanie szafarza nadzwyczajnego i udałem się z tym problemem do księdza proboszcza. Nie zbierałem żadnych podpisów, ani też z nikim tego ruchu nie uzgadniałem, poczułem się zobowiązany do działania osobistego mając przekonanie, że Panu Bogu podoba się czasem działać poprzez grzesznika. Ponieważ proboszcza dwukrotnie nie zastałem przekazałem mu za pośrednictwem księdza wikariusza przygotowane materiały wraz z krótkim moim pismem przewodnim. Po jednej z Mszy Świętych ksiądz proboszcz poinformował mnie, że materiały do niego dotarły.

Przyjrzyjmy się teraz dokumentom Stolicy Apostolskiej, a w szczególności instrukcji „Redemptionis Sacramentum” („Sakrament Odkupienia”) opracowanej przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów oraz Kongregację Nauki Wiary, wydanej 25 marca 2004 roku, a zapowiedzianej przez Jana Pawła II w encyklice „ Ecclesia de Eucharistia”. Jest to instrukcja mówiąca o tym, co należy zachowywać, a czego unikać w związku z Najświętszą Eucharystią. Przytoczę jej fragmenty dotyczące interesującego mnie tu problemu.

„REDEMPTIONIS SACRAMENTUM”, Rozdział VII –„NADZWYCZAJNE FUNKCJE WIERNYCH ŚWIECKICH”:
„1.NADZWYCZAJNY SZAFARZ KOMUNII ŚWIĘTEJ
(…)
156. Funkcja ta winna być pojmowana zgodnie z jej nazwą, która brzmi „nadzwyczajny szafarz Komunii świętej”, nie zaś „specjalny szafarz Komunii świętej” ani „nadzwyczajny szafarz Eucharystii”, ani też „specjalny szafarz Eucharystii”. Te ostatnie nazwy rozszerzają znaczenie tej funkcji w sposób nieodpowiedni i niewłaściwy.
157. Jeśli w sytuacji zwyczajnej obecna jest wystarczająca liczba wyświęconych szafarzy, również do rozdawania Komunii świętej, nie należy wyznaczać nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej. W takich okolicznościach ci, którzy byliby wyznaczeni do tego rodzaju posługi, nie powinni jej wykonywać. Należy potępić postępowanie tych kapłanów, którzy, choć sami uczestniczą w celebracji, powstrzymują się jednak od udzielania Komunii, powierzając to zadanie świeckim.
158. Nadzwyczajny szafarz Komunii świętej będzie bowiem mógł udzielać Komunii jedynie w przypadku braku kapłana lub diakona, albo kiedy kapłan napotyka trudności z powodu choroby lub podeszłego wieku lub innej ważnej przyczyny albo gdy jest tak wielka liczba wiernych przystępujących do Komunii, że sama celebracja Mszy zbytnio by się przeciągnęła..Należy to jednak rozumieć w ten sposób, że w żadnym przypadku wystarczającą przyczyną nie będzie nieznaczne przedłużenie, oceniane w świetle zwyczajów i kulturowego kontekstu miejsca.
(…)
160. Biskup diecezjalny powinien ponownie ocenić praktykę ostatnich lat w tej dziedzinie i w miarę potrzeby skorygować ją lub ściślej określić. Gdzie z racji prawdziwej konieczności tego rodzaju nadzwyczajni szafarze są liczniej wyznaczani, biskup diecezjalny powinien wydać szczegółowe normy, w których, uwzględniając tradycję Kościoła, zgodnie z przepisami prawa winien ustalić sposób wykonywania tej funkcji.
(…)
Rozdział VIII: Środki zaradcze
(…)
6. ZAŻALENIA W SPRAWIE NADUŻYĆ LITURGICZNYCH
183. Wszyscy na miarę możliwości ze szczególnym zaangażowaniem powinni czynić wszystko, aby chronić Najświętszy Sakrament Eucharystii przed jakimkolwiek znieważeniem i zniekształceniem oraz całkowicie wyeliminować wszelkie nadużycia. Jest to bowiem najważniejsze zadanie dla wszystkich i każdego z osobna i bez jakiegokolwiek względu na osobę wszyscy są zobowiązani do wypełnienia tego dzieła.
184. Każdy katolik, czy to kapłan, czy diakon, czy wierny świecki ma prawo zgłosić skargę na nadużycie liturgiczne przed biskupem diecezjalnym lub równym mu w prawach kompetentnym ordynariuszem, lub przed Stolicą Apostolską na mocy prymatu Biskupa Rzymu. Wypada jednak, aby – jeśli to możliwe – takie zażalenie lub skarga była najpierw przedstawiona biskupowi diecezjalnemu. Zawsze jednak winno się to dokonywać w prawdzie i miłości.”

Cytowane fragmenty całkowicie wyjaśniają kwestie posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej. Lecz może warto jeszcze przytoczyć fragmenty instrukcji chronologicznie wcześniejszej tj. z roku 1997, a podpisanej przez prefektów kilku watykańskich kongregacji, w tym przez prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kardynała Josepha Ratzingera.

„INSTRUKCJA O NIEKTÓRYCH KWESTIACH DOTYCZĄCYCH WSPÓŁPRACY WIERNYCH ŚWIECKICH W MINISTERIALNEJ POSŁUDZE KAPŁANÓW”:
„Artykuł 8
Nadzwyczajny szafarz komunii św.
(…)
Jest to posługa liturgiczna odpowiadająca na rzeczywiste potrzeby wiernych, ustanowiona przede wszystkim z myślą o chorych oraz o zgromadzeniach liturgicznych, podczas których bardzo liczni wierni pragną przyjąć komunię św.
(…)
§ 2. Szafarz nadzwyczajny może rozdzielać komunię św. podczas liturgii eucharystycznej tylko w sytuacji, gdy szafarze wyświęceni są nieobecni albo gdy ci ostatni, chociaż obecni, nie mogą tego czynić z powodu jakichś rzeczywistych przeszkód. Może pełnić tę funkcję także wówczas, gdy z powodu szczególnie licznego udziału wiernych, którzy pragną przyjąć komunię św., oraz braku dostatecznej liczby szafarzy wyświęconych liturgia eucharystyczna nadmiernie by się przedłużyła.
Funkcja ta ma charakter zastępczy i nadzwyczajny oraz powinna być wykonywana zgodnie z przepisami prawa.
(…)
Aby nie wywoływać nieporozumień, należy unikać i zaprzestać określonych praktyk, które pojawiły się od pewnego czasu w niektórych Kościołach partykularnych, takich jak:
(…)
— stałe korzystanie z pomocy nadzwyczajnych szafarzy podczas Mszy św. i uzasadnianie tego dowolnie rozszerzonym pojęciem «licznego udziału wiernych”

W dniu 13 sierpnia 1997 r. Ojciec Święty Jan Paweł II zatwierdził w formie specjalnej niniejszą Instrukcję, nakazując jej opublikowanie, które nastąpiło 15 sierpnia 1997 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Natrafiłem też na interesującą publikację księdza doktora Aleksandra Sobczaka p.t.” Zastępczy charakter funkcji nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej”, która prezentuje także pewien rys historyczny zagadnienia posługi nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej oraz opisuje nadużycia w pełnieniu tej funkcji.
Oto obszerne fragmenty publikacji ks.dr Sobczaka:
„(…) Zachodzi jednak pytanie, czy w każdym miejscu i we wszystkich okolicznościach mogą udzielać oni Komunii Świętej? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w tym tekście.
(…)
Obecne uregulowania prawne mają jednak swoje źródła w dwóch posoborowych dokumentach:
— Motu proprio Ministeria quaedam z 15.08.1972 r., którym dokonano reformy dyscypliny Kościoła odnośnie tonsury, święceń niższych oraz subdiakonatu. Święcenia niższe oraz subdiakonat zostały zastąpione posługami, z których dwie są obowiązkowe dla całego Kościoła łacińskiego: lektora i akolity. Pomiędzy funkcjami tego ostatniego, według papieskiego dokumentu, jest udzielanie Komunii Świętej, jako szafarz nadzwyczajny, gdyby zabrakło szafarzy, o których mówił kan. 845 CIC z 1917 r. (kapłana albo diakona), lub gdyby mieli trudności w postaci choroby, zaawansowanego wieku, szczególnych obowiązków duszpasterskich, albo gdyby liczba wiernych przystępujących do Komunii Świętej była tak wielka, że Msza Święta przedłużyłaby się bardzo ;
- Instrukcja Immense caritatis z 29.01.1973 r. (…)
Owi nadzwyczajni szafarze mogą udzielać Komunii Świętej sobie, innym wiernym, oraz zanosić ją chorym do ich domów. Mogą czynić to jednak, gdy zachodzą następujące okoliczności:
a. Nie ma kapłana, diakona lub akolity;
b. Gdy są obecni, ale nie mogą tego uczynić z powodu innego pilnego zajęcia duszpasterskiego, choroby lub zaawansowanego wieku;
c. Jest tylu wiernych, którzy proszą o Komunię Świętą, że Msza Święta przedłużyłaby się bardzo, albo zachodziłaby konieczność udzielania Komunii Świętej poza Mszą Świętą .
Cała ta dyscyplina została na nowo uregulowana w obecnym Kodeksie Prawa Kanonicznego w kan. 910 i 230.
Po ukazaniu się jednak Kodeksu i po wprowadzeniu w sposób masowy funkcji nadzwyczajnego szafarza na Zachodzie, pojawiła się cała seria nadużyć związanych z tą możliwością.
W odpowiedzi na tę sytuację, Papieska Komisja do spraw Autentycznej Interpretacji Kodeksu Prawa Kanonicznego zabrała głos wyjaśniając niektóre niejasności w tej materii. Przy analizie więc tych przepisów, koniecznym jest również wzięcie pod uwagę interwencji tej Komisji
Wypada zapoznać się z odpowiedzią udzieloną przez Komisję Papieską na zapytanie skierowane do Stolicy Apostolskiej:
„Odpowiedź Papieskiej Komisji do spraw Autentycznej Interpretacji Kodeksu Prawa Kanonicznego

Na posiedzeniu plenarnym 20.02.1987 r. Papieska Komisja do spraw Autentycznej Interpretacji Kodeksu Prawa Kanonicznego w swej odpowiedzi wyjaśniła niektóre nieodpowiednie interpretacje związane z funkcją nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej.
Wątpliwość przedstawiona Komisji została sformułowana w następujący sposób: «czy nadzwyczajny szafarz Komunii Świętej, wyznaczony do tej funkcji zgodnie z kan. 910 § 2 i 230 § 3, może wykonywać swoją funkcję nawet wówczas, gdy są obecni w kościele, chociaż nie uczestniczą w celebracji Mszy Świętej, szafarze zwyczajni, którzy nie mają jakiejkolwiek przeszkody» .
Odpowiedź była negatywna; tzn. zawsze, gdy są w kościele szafarze zwyczajni — diakoni lub kapłani -,którzy nie mają jakiejś przeszkody, szafarze nadzwyczajni nie mogą wykonywać swojej zastępczej funkcji, (…)
Jak z tej odpowiedzi wynika, funkcja szafarza nadzwyczajnego jest zawsze zastępcza w stosunku do szafarzy zwyczajnych i nigdy nie należy jej nadużywać.
(…)
W przypadku, który nas interesuje (…) wiemy, kto sformułował pytanie oraz motywy jakie temu przyświecały. Warto się z tym zapoznać, gdyż dostrzeżemy wówczas znaczenie tej odpowiedzi nie tylko dla jakiegoś partykularnego przypadku, ale jej powszechny zakres dla całego Kościoła.
Informacje te są zawarte w liście skierowanym przez nuncjusza Stolicy Apostolskiej w Hiszpanii do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Hiszpańskiego. Za pośrednictwem tego listu, biskupi hiszpańscy zostali poinformowani o tej odpowiedzi Papieskiej Komisji przed oficjalną jej publikacją w Acta Apostolicae Sedis . Sposób postępowania w przesłaniu tej konkretnej Odpowiedzi świadczy o dużym znaczeniu duszpasterskim i dyscyplinarnym tego tematu, oraz o zamiarze jak najszybszego wyeliminowania szeroko rozpowszechnionych nadużyć w niektórych Kościołach partykularnych.
List hiszpańskiego nuncjusza podaje dwie konkretne informacje na temat źródeł i motywów powstania Odpowiedzi:
— Prośbę do Papieskiej Komisji do spraw Autentycznej Interpretacji Kodeksu Prawa Kanonicznego w sprawie interpretacji kan. 910 § 2 i 230 § 3 skierowała Kongregacja do spraw Sakramentów. Ona również ułożyła pytanie, które jest nam już znane.
— Motywem prośby Kongregacji była cała seria nadużyć, które można było dostrzec w niektórych Kościołach partykularnych, jeśli chodzi o nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej, którzy powinni wykonywać swoją posługę jedynie w charakterze wyjątkowym i zastępczym a nie wyręczającym.
Rzeczywiście, możliwość udzielania Komunii Świętej przez nadzwyczajnych szafarzy, jest prawdziwą ulgą zarówno dla kapłana jak i dla wiernych, w przypadku dużej ilości komunikujących, trudności związanych z wiekiem czy zdrowiem duszpasterza. Często zapomina się jednak, że ta posługa ma charakter zastępczy a nie wyręczający kapłana, do tego stopnia, że traktuje się ją jako coś zwyczajnego, albo nawet jako pewnego rodzaju nagrodę dla świeckich, aby okazać im wdzięczność za ich zaangażowanie w życie parafii.
W sposób konkretny te nadużycia mogą mieć miejsce, gdy:
— Szafarz nadzwyczajny udziela Komunii Świętej przy każdej okazji, razem z szafarzem zwyczajnym, nawet wówczas, gdy niewielka liczby komunikujących nie jest odpowiednim motywem takiego zachowania.
— Szafarz nadzwyczajny udziela Komunii Świętej w obecności innych kapłanów, którzy nie koncelebrują, ale którzy mogliby jej udzielać.
— Szafarz nadzwyczajny, w momencie Komunii Świętej udziela jej sobie i innym wiernym, a szafarz zwyczajny i ewentualni koncelebransi pozostają nieaktywni (…)
Mając na uwadze te nadużycia, które motywowały Kongregację do spraw Sakramentów, oraz autentyczną Odpowiedź Papieskiej Komisji, hiszpański nuncjusz podkreślał, że nie wolno nadzwyczajnemu szafarzowi udzielać Komunii Świętej, ani sobie samemu, ani innym, jeżeli są obecni szafarze zwyczajni, uczestniczący lub nie w celebracji eucharystycznej, jeśli tylko nie mają jakichś poważnych przeszkód albo jest duża liczba komunikujących.
(…)
Znając nadużycia dyscyplinarne, które były u podstaw sformułowania wątpliwości przez Kongregację do spraw Sakramentów oraz odpowiedź Papieskiej Komisji, należy bliżej przeanalizować powody, dla których wierny świecki może być jedynie szafarzem nadzwyczajnym Komunii Świętej. Te powody zostały ukazane syntetycznie w Odpowiedzi w sformułowaniu «funkcja zastępcza» (munus suppletorium). W sposób wyraźny mówił również o tym Ojciec Święty Jan Paweł II do biskupów Stanów Zjednoczonych z okazji wizyty ad limina 10 grudnia 1988 r., kiedy wskazywał, że należy poprawić w wielu wypadkach zarządzenia diecezjalne w tej materii nie tylko z powodów dyscyplinarnych, ale także z przyczyn głęboko teologicznych.
Rzeczywiście, zaciemniono by bowiem charakter uczestniczenia świeckiego w życiu i misji Kościoła, gdyby posługa jedynie zastępcza i nadzwyczajna, przysługująca z zasady świętym szafarzom, została uznana jako funkcja własna świeckiego, wykonywana zarówno w warunkach nadzwyczajnych jak i zwyczajnych.
(…)
Na tę sprawę zwrócił uwagę Ojciec Święty Jan Paweł II na początku swego pontyfikatu (…) „Jakże wymowne zatem, chociaż późniejsze, jest w naszych święceniach łacińskich namaszczenie rąk, jak gdyby tym właśnie rękom potrzebna była szczególna łaska i moc Ducha Świętego! Dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii” .
Zastępczy charakter nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej nie jest jedynie kwestią teoretyczną, ale ma duże znaczenie praktyczne w momencie właściwego interpretowania przepisów prawnych oraz dobrego rozpoznawania owych nadzwyczajnych okoliczności, w których jest usprawiedliwione udzielanie Komunii Świętej przez świeckiego. W sposób ogólny, ale bardzo dobrze pasujący do naszych rozważań określił tę sprawę Ojciec Święty Jan Paweł II w adhortacji Christifideles laici, n.23, gdzie przestrzega, że «obok głosów pozytywnych nie zabrakło na obradach Synodu także uwag krytycznych, dotyczących tendencji do bezkrytycznego szafowania terminem „posługa”, do mylenia bądź stawiania na równi kapłaństwa powszechnego i urzędowego, do nieprzestrzegania pewnych praw i norm kościelnych, do zbyt dowolnej interpretacji „zastępstwa”, do „klerykalizowania” świeckich. Zwrócono także uwagę na ryzyko utworzenia w Kościele de facto odrębnej struktury posług, równoległej w stosunku do tej, która ma swą podstawę w sakramencie kapłaństwa».
Z tego powodu, mówi dalej, «pasterze winni także czuwać nad tym, by nie wprowadzać „sytuacji wyjątkowych” lub „sytuacji koniecznego zastępstwa” tam, gdzie nie ma ku temu obiektywnych podstaw, lub gdzie można tego uniknąć, stosując bardziej racjonalne planowanie pracy duszpasterskiej».
Ta specjalna troska, wyrażona przez Ojca Świętego, powinna być brana pod uwagę w momencie wprowadzania w praktykę norm kan. 910 § 2 i 230 § 3. Jasnym jest bowiem, że teoretycznie znamy te przepisy oraz ducha autentycznej Odpowiedzi Papieskiej Komisji, ale trudności mogą pojawiać się w chwili określania natury przeszkody szafarza zwyczajnego. Czy taką przeszkodą będzie np. zwykła nieobecność szafarza zwyczajnego w kościele w momencie udzielania Komunii Świętej, wykonywanie innej czynności duszpasterskiej np. spowiadanie? Ojciec Święty zwraca tutaj uwagę na to, że w wielu wypadkach można tego uniknąć, stosując bardziej racjonalne planowanie pracy duszpasterskiej. Nie należy więc nadużywać tych możliwości. Udzielanie Komunii Świętej jest bowiem własnym zadaniem świętych szafarzy, od którego nie mogą zbyt łatwo się zwalniać. Nie chodzi bowiem o większą wygodę szafarzy zwyczajnych, ale o prawdziwą konieczność.” –
pisze w swej publikacji ks. dr Aleksander Sobczak.

Przypomnę raz jeszcze, dwie sytuacje wymienione w cytowanych dokumentach; pierwsza jako ukazanie nadużycia, druga jako wskazanie okoliczności zakazującej posługę szafarzy świeckich:
- „ szafarz nadzwyczajny udziela Komunii Świętej w obecności innych kapłanów, którzy nie koncelebrują, ale którzy mogliby jej udzielać.”;
- „gdy są w kościele szafarze zwyczajni — diakoni lub kapłani -, którzy nie mają jakiejś przeszkody, szafarze nadzwyczajni nie mogą wykonywać swojej zastępczej funkcji (…)
”.

Jak już wspomniałem, niemalże co niedziela (także i dziś) obserwuję sytuację, gdy jeden lub dwaj księża zbierają ofiary na tacę, a po tej czynności nie wracają już, aby udzielić Komunii Świętej. W trakcie tygodnia (ofiary na tacę nie są zbierane) zdarza się natomiast, iż ksiądz sprawujący w trakcie Mszy Świętej posługę Sakramentu Pokuty, po zakończeniu spowiedzi udaje się do zakrystii, lecz już nie powraca, aby udzielić Komunii Świętej, lecz czyni to za niego świecki szafarz.
Tym samym funkcja szafarzy nadzwyczajnych, która miała mieć wyłącznie charakter zastępczy, i to w ściśle określonych sytuacjach, zostaje sprowadzona do charakteru wyręczającego. Przestrzegał przed tym Św. Jan Paweł II, a dziś jest to lekceważone przez niektórych księży, a w moim kościele parafialnym dzieje się to dodatkowo w obliczu znajdującego się przy ołtarzu obrazu z wizerunkiem Świętego Papieża, co z kolei redukuje obraz Świętego do funkcji czysto dekoracyjnej. „Czynność tacy” zostaje zaś podniesiona do rangi wyższej niż posługa szafarza Najświętszego Sakramentu.

W przytoczonych dokumentach widać niezwykłą mądrość Kościoła, gdyż przewidziane i wymienione sytuacje ogólne znajdują dokładne odzwierciedlenie w partykularnych realiach parafialnych, choć oczywiście nie ma tu możliwości, aby ocenić skalę tego zjawiska.
Komisja Papieska zwraca uwagę na niebezpieczeństwo, iż posługa nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej może być traktowana „jako pewnego rodzaju nagroda dla świeckich, aby okazać im wdzięczność za ich zaangażowanie w życie parafii.”
Nie wiem, jak jest gdzie indziej, ale mam wrażenie, że dokładnie tak jest w mojej parafii: świeccy szafarze są członkami struktur Zakonu Rycerzy Kolumba i podejmują liczne parafialne (i pozaparafialne) przedsięwzięcia; są też zaprzyjaźnieni z księdzem proboszczem oraz księżmi wikariuszami.
Zaznaczam jednak, iż moje uwagi odnośnie do posługi nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej nie mają nic wspólnego z kwestionowaniem zasług tych mężczyzn na innych polach religijnej aktywności, ani tym bardziej podważaniem ich predyspozycji etycznych. Natomiast sam udział w tych ewidentnych, bo udowodnionych, nadużyciach liturgicznych podważa ich kompetencje teologiczne i kanoniczne. Dodatkowego "smaczku" całej sytuacji dodaje okoliczność, iż, jak wiadomo świeccy szafarze Świętej Komunii są przygotowywani do swej posługi na diecezjalnym kursie, którego czas trwania wygląda różnie w zależności od diecezji, musi jednak wyczerpywać nakazaną tematykę, a w niej m.in. o świadomości obecności Jezusa Chrystusa w liturgii (w zgromadzeniu liturgicznym, w słowie Bożym, w Eucharystii i innych znakach sakramentalnych, w osobie odprawiającego kapłana).
Kurs musi też zawierać wytyczne odnośnie do sytuacji, w których posługa ta może być pełniona, a które zostały tu już omówione. Skoro natychmiast po zakończeniu kursu i rozpoczęciu posługi – a opieram się na faktach znanych mi z autopsji - przepisy kanoniczne są lekceważone, to mamy do czynienia z fikcją taką, jak fikcyjność wielu instytucji w byłym już państwie administrowanym przez partię, której już nawet sam człon nazwy – „obywatelska”- stanowi manipulację.
Z takim właśnie zjawiskiem mamy do czynienia w przypadku przymiotnika „nadzwyczajny” używanego w odniesieniu do posługi świeckich szafarzy w mojej parafii. Lecz czy tylko w niej?
Mam świadomość, że to gorzkie porównanie, może nawet na wyrost, ale jestem wyczulony na hipokryzję, bez względu na miejsce jej występowania, a może nawet właśnie ze względu na miejsce tu opisane jestem wyczulony jeszcze bardziej.
Zastanawia mnie, czy to ów diecezjalny kurs jest fikcją, czy to panowie po uzyskaniu formalnych uprawnień poczuli się już tak ważni, że wierzą, iż mogą sobie pozwolić na lekceważenie tego, czego ich uczono (a jeśli nie uczono, to każdy potrafi przecież odróżnić sytuację zwyczajną od nadzwyczajnej).
Z pewnością można takie zachowanie uznać jako przejaw – jak to ujął Benedykt XVI – „prostackiego spoufalania się z Eucharystią”.
Sądzę, że taki brak refleksji może być wynikiem kilku czynników i cech osobowości, jednak jest przede wszystkim efektem zaniku świadomości realnej obecności żywego Boga. Gdy ta świadomość zanika pojawia się błędnie rozumiana potrzeba aktywnego udziału w liturgii. W takim ujęciu posługa nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej zostaje zdegradowana do rangi zwykłej użyteczności, tak względem kapłanów, jak i współwiernych; być może te nadużycia karmią się też pokusą potrzeby bycia wyróżnionymi. W takim, jakkolwiek błędnym ujęciu, znany mi z autopsji stosunek liczby szafarzy świeckich do duchownych jawi się jako całkowicie zrozumiały. Gdy zaistnieje wyjściowy błąd nieodpowiedniego rozumienia tej posługi oraz liturgicznej aktywności, trudno się wówczas dziwić, iż jakaś większa liczba wiernych świeckich czuje, dodatkowo uzasadnioną użytecznością, potrzebę religijnego wyróżnienia. Tymczasem właściwy czynny udział w liturgii, który Sobór Watykański II określił jako participatio actuosa – czynny udział wiernych w Opus Dei, nie jest aktywnością stricte zewnętrzną; podstawy czynnego udziału nie stanowi – by tak rzec – wartość fizyczna.
Pisze o tym kard. Ratzinger:
„ Miał on ( Sobór Watykański II – przypis mój, A.W.) całkowitą rację: KKK (1069) zwraca uwagę na to, że pojęcie „liturgia” mówi o wspólnej służbie, czyli odnosi się do całego świętego Ludu Bożego (…). Niestety, owo pojęcie czynnego udziału szybko zaczęło być rozumiane niewłaściwie, w jego czysto zewnętrznym sensie, i sprowadzone do konieczności jakiegoś powszechnego działania, jak gdyby w czasie sprawowania liturgii możliwie wielu możliwie często musiało w sposób widoczny dla wszystkich wykazywać aktywność.”
Dalej Kardynał pisze: „Jeśli pojedyncze akcje zewnętrzne (których nie ma przecież tak wiele i które są sztucznie mnożone), stają się istotą liturgii, a ona sama przeradza się w jakieś wspólne odgrywanie czegoś, to traci się z oczu właściwy teodramat liturgii, zamieniając go niemalże w parodię” - ( kard. Joseph Ratzinger – „Duch liturgii”, rozdz.”Ciało i liturgia”, podrozdz.1 -„Czynny udział”).

Uczciwie trzeba przyznać, iż uwagi kardynała Ratzingera dotyczą całości obrzędów liturgicznych i nie odnoszą się bezpośrednio do udzielania Najświętszego Sakramentu przez świeckich. Czy można jednak nie dostrzegać ich szczególnej trafności w odniesieniu do nadużywanej posługi nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej, tego szczególnego rodzaju czynnego udziału świeckich w actio divina, działaniu Bożym ?

Cóż zatem pozostaje wiernym dostrzegającym nadużycia funkcji szafarza nadzwyczajnego ? Gdy, jak w moim przypadku, bezpośrednia reakcja nie przyniosła spodziewanego efektu, a jedynie niewielką poprawę, i to na krótki czas, pozostaje nie przyjmować Komunii Świętej od świeckiego szafarza.
Nie jest to przejaw nieposłuszeństwa wobec Kościoła (co, jak sądzę, zostało już dostatecznie wykazane), lecz coś, co trzeba określić jako nieposłuszeństwo wobec nieposłuszeństwa. Jest to zatem postawa wskazana, także jako protest uświadamiający, być może, autorom i uczestnikom autentycznego nieposłuszeństwa dokonywane przez nich nadużycia. W żadnym razie nie powinna mieć miejsca postawa bierna wobec lekceważenia prawa kanonicznego przez tych, którzy zostali powołani do trwania na jego straży. Jeśli wierny posiada świadomość występowania nadużyć nie powinien w nich uczestniczyć. Inna jest sytuacja tych, którzy takiej świadomości jeszcze nie posiadają.

Przypomnę, iż obowiązek odmowy uczestnictwa w udzielaniu Komunii Świętej dotyczy wyznaczonych świeckich szafarzy, gdyż instrukcja Redemptionis Sacramentum zawiera taki nakaz („powinni odmówić”), gdy stan faktyczny nie wskazuje na konieczność ich posługi. Tak więc, nieposłuszeństwo wobec nieposłuszeństwa jest postawą zalecaną przez Stolicę Apostolską; jest to więc najwyższe posłuszeństwo wynikające z autentycznej żarliwości.
Stosowanie nieposłuszeństwa przez tych, którzy do posłuszeństwa zostali powołani (i zobowiązani) jest objawem pychy, jakiejkolwiek postaci pokory by ona nie przybierała.
Przytoczę tu słowa Świętej Faustyny Kowalskiej:
Szatan może się okrywać nawet płaszczem pokory, ale płaszcza posłuszeństwa nie umie na siebie naciągnąć i tu się wydaje cała jego robota” („Dzienniczek” 939).

Jak ważne jest ścisłe przestrzeganie przepisów dotyczących posługi nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej świadczą, zarówno cytowane w tym skromnym opracowaniu dokumenty Kościoła, jak i bezpośrednie wskazania Świętego Jana Paweł II, czy Benedykta XVI. Instrukcja Redemptionis Sacramentum przestrzega nawet, by nie stosować zamiennie nazewnictwa „nadzwyczajny szafarz Komunii Świętej” / „ specjalny szafarz Komunii Świętej” / „ nadzwyczajny szafarz Eucharystii”. Właściwa jest wyłącznie nazwa pierwsza.
Święty Jan Paweł II mówił o „niepotrzebnym klerykalizowaniu świeckich”, gdyż może to nieść ze sobą rozmaite zagrożenia; wydaje się też, iż może być to wykorzystane także jako jeden z punktów oparcia dla argumentacji podważającej zasadność celibatu księży. Ale to już dalej idące wątpliwości i temat na odrębną dyskusję.

Sądzę, iż moje intencje odnośnie do poruszonego tematu nadużywania posługi nadzwyczajnych szafarzy Świętej Komunii zostały ujęte w sposób dostatecznie przejrzysty. W żadnym razie nie walczę z księżmi, choć to właśnie oni w pierwszej kolejności są odpowiedzialni za wskazane tu lekceważenie przepisów dotyczących Świętej Liturgii. Wykazywanie nadużyć jest właśnie upominaniem się, choćby za przykładem Świętego Jana Pawła II, czy papieża Benedykta XVI, o poszanowanie wyjątkowości i świętości Sakramentu Kapłaństwa, w którego zakres wchodzą wyłącznie jemu przynależne Święte Posługi, jak posługa udzielania wiernym Najświętszego Sakramentu, która może być cedowana na świeckich absolutnie wyjątkowo, w naprawdę nadzwyczajnych okolicznościach.

Jeśli nadużycia stają się normą trzeba pamiętać, że jako świeccy wierni mamy – zgodnie z przytoczoną tu instrukcją Redemptionis Sacramentum - pełne prawo wyrazić swój sprzeciw i zgłosić takie nadużycia biskupowi - ordynariuszowi miejsca, a w razie niepowodzenia, także Stolicy Apostolskiej. Dobrze jest jednak rozpocząć od początku, tj. od życzliwej rozmowy z księdzem proboszczem.

W stanie rzeczy, który tutaj opisałem, mnie pozostaje – póki co - nadzwyczajnych szafarzy zwyczajnie omijać.

naszeblogi.pl/60690-czy-tez-m…
Nemo potest duobus dominis servire !
.

Ekskomunika Kościoła za Komunię Świętą do ręki.

Podczas ariańskich prześladowań katolików, osadzali w więzieniach biskupów i kapłanów wiernych Kościołowi a ludzi za cześć dla Chrystusa Eucharystycznego prześladowano tak, jak prześladuje się dzisiaj.

Zmuszano wiernych do przyjmowania Komunii Świętej na stojąco i do ręki.
Katarzyna_M
Maria Simma w książce ,,wywiadzie rzeka,, o duszach czyśćcowych wyraźnie mówi o upomniniach że szafarze świeccy TO BARDZO ZŁY ZWYCZAJ. A za udzielanie komunii na rękę kapłani idą w najcięższy i najdłuższy czyściec.
fartuszniak leszek