Krystian10
Krystian10 likes from PiotrM
3113.2K

Żyjemy na progu wydarzeń Apokaliptycznych ! Censored ,,8"

02:25
ŹRÓDŁO-www.youtube.com/watch DOBRE PRZESŁANIE I KONKRETNE: www.youtube.com/watchMore
ŹRÓDŁO-www.youtube.com/watch
DOBRE PRZESŁANIE I KONKRETNE: www.youtube.com/watch
PiotrM
m.rekinek witam przyjaciela m.rekinka.
Anieobecny
Nie bójmy się... Ufajmy... I módlmy się... I nic z tych rzeczy łatwym nie jest...More
Nie bójmy się...
Ufajmy...
I módlmy się...
I nic z tych rzeczy łatwym nie jest...
View one more comment.
6391

NABOŻEŃSTWO PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA - ZACZNIJ DZISIAJ

NABOŻEŃSTWO PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA - ZACZNIJ DZISIAJ NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA OBJAWIA SIĘ W FATIMIE W 1917 r. w Fatimie w Portugalii Matka Najświętsza objawiła się trójce dzieci: Franc…
Kunegunda and 5 more users like this.
Krystian10 likes from karinka
551.6K

Benedykt XVI broni odwołanego prefekta Kongregacji Nauki Wiary: „Broniłeś jasnych tradycji wiary"

Jari Kurittu/Flickr Kapłan, a tym bardziej biskup i kardynał, nigdy nie jest po prostu na emeryturze – napisał Benedykt XVI do kard. Gerharda Müllera, byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Papież …
LUDZIE IDĄ ZA FRANCISZKIEM - BO, DAJE IM TO, CZEGO CHCĄ, - LEGALNEGO ROZWODOWEGO SEXU, - BRAKU WYMOGU PRZESTRZEGANIA PRAWA BOŻEGO, …More
LUDZIE IDĄ ZA FRANCISZKIEM - BO, DAJE IM TO, CZEGO CHCĄ,
- LEGALNEGO ROZWODOWEGO SEXU,
- BRAKU WYMOGU PRZESTRZEGANIA PRAWA BOŻEGO,
- OPCJĘ - MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, KTÓRE WSZYSTKO, CO ZŁE, WYMAZUJE
- TZW. ,,MIŁOŚĆ,, DO WSZYSTKICH I WSZYSTKIEGO.. NO, MOŻE POZA TRADYCJĄ ŚWIĘTEGO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.. ALE KTO O NIEJ JESZCZE PAMIĘTA :)
Tymoteusz
Wreszcie jakiś dobry głos z Rzymu od Papieża Benedykta XVI... Natomiast Franciszek usilnie zapraszając do Europy islamistów moralnie odpowiada za …More
Wreszcie jakiś dobry głos z Rzymu od Papieża Benedykta XVI...
Natomiast Franciszek usilnie zapraszając do Europy islamistów moralnie odpowiada za gwałty muzułmanów na Niemkach, Francuzkach, Szwedkach; Norweżkach itd. Z powodu „swojej” (jestem ciekaw, kto nim steruje) polityki imigracyjnej odpowiada również za niszczenie chrześcijaństwa w Europie i niepohamowany rozrost antychrześcijańskiej islamskiej „wiary”. Odpowiada również za śmierć niewinnych, którzy zginęli w islamskich zamachach i którzy zginą w kolejnych. Dalej, odpowiada razem z Angelą Merkel i jej podobnymi za destabilizację w Europie, która w efekcie doprowadzi do wojny białych ze śniadymi. Innymi słowy Franciszek dąży ręka w rękę z wrogami chrześcijaństwa, czyli głównie żydowskimi masonami, do tzw. depopulacji, czyli Franciszek z różnych powodów już ma krew na rękach, to było powiedzmy spojrzenie po świecku. Natomiast w sprawach wiary ściśle współdziała z masonami i masonami kościelnymi nad rozwalaniem Kościoła …More
View 3 more comments.
Krystian10 likes from ewaboryk
2561

Dobre wieści z Watykanu! Papież ogłosił heroiczność kard. Stefana Wyszyńskiego

źródło: youtube.com / Zimorodek11 Papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót kard. Stefana Wyszyńskiego - podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Od tej chwili Prymasowi Tysiąclecia …
jacekj and one more user like this.
5322

Pierwsze zmiany w rządzie

mistrzo and 4 more users like this.
Krystian10 likes from L. E.
121.5K

S. Garmo nadal ma kłopoty. Norwescy urzędnicy nie odpuszczają

Kobieta z Norwegii schroniła się w naszym kraju, bo norwescy urzędnicy chcą odebrać jej dziecko. Mimo że matka i córka są w Polsce i podlegają prawu polskiemu, władze norweskie nadal próbują …
Matricaria
Norwegia jest państwem opiekuńczym, które zastępuje rodzinę. Rodzina nie jest uznawana tam za podstawową komórkę społeczną, lecz pochodną państwa.More
Norwegia jest państwem opiekuńczym, które zastępuje rodzinę. Rodzina nie jest uznawana tam za podstawową komórkę społeczną, lecz pochodną państwa.
Nadopiekuńcze państwo totalitarne najpierw ubezwłasnowalnia dorosłych a potem kradnie im dzieci.U nas będzie to samo jeśli poziom zidiocenia młodych osiągnie odpowiedni stopień.
Debilne programy telewizyjne,kabarety,seriale po których widz cofa się umysłowo i kulturowo mają ten właśnie cel.Do tego szkolne programy które obrzydzają wiedzę i uczą wypełniania testów.A wszystko to się bierze z nienawiści do rodzaju ludzkiego.
Krystian10 and one more user like this.
Krystian10 likes from L. E.
4244

Homilia ks. abp. S. L. Głódzia wygłoszona podcza uroczystości w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku

26:50
Krystian10 and 3 more users like this.
231684

Abp H. Hoser SAC o szczepionkach

02:48
Przez 21 lat praktykowałem medycynę w Afryce. Gdy tam przyjechałem, na ulicach było pełno kalek, to byli ludzie uszkodzeni przez polio. Straszny los dzieci, nie było szczepień. Później wprowadzono …More
Przez 21 lat praktykowałem medycynę w Afryce. Gdy tam przyjechałem, na ulicach było pełno kalek, to byli ludzie uszkodzeni przez polio. Straszny los dzieci, nie było szczepień. Później wprowadzono szczepienia i formy polio zniknęły (...)
Występowanie przeciwko systemowi szczepień, który jest wielkim dobrodziejstwem ludzkości, jest nieracjonalne i nieludzkie - mówił abp Henryk Hoser SAC podczas konferencji pt: "Szczepienia - między nauką a ideologią", która miała miejsce 25 listopada 2017 roku w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Warszawsko - Praskiej
www.salvetv.pl/…/abp-h-hoser-sac…
predex
Kolejny X Biskup tańczący z wilkami zobaczcie jak szatan posługuje sie nawet kapłanami,ministrami zdrowia ,marszałkami senatu -ci dwaj ostatni sie …More
Kolejny X Biskup tańczący z wilkami
zobaczcie jak szatan posługuje sie nawet kapłanami,ministrami zdrowia ,marszałkami senatu -ci dwaj ostatni sie zaszczepili przed telewizorami, naganiacze szczepionek.
całość tutaj
astromaria.wordpress.com/jak-pic-rope-naftowa/
A tu możecie przeczytać, jak bezczelnie łżą (och, przepraszam, tylko nie podają prawdy) na portalu utrzymującym się z reklam piguł i szczepień www.biomedical.pl/zdrowie/nowa-szczepionk…
W 1955 roku, autoryzowano pierwszą szczepionkę przeciwko chorobie Heinego-Medina, a tym samym, automatycznie weszła ona na rynek. Złożona z trzech istniejących szczepów wirusa, inaktywowanych formaldehydem, szczepionka ta nosi nazwę szczepionka Salka (od nazwiska jej twórcy, Jonasa Edwarda Salka), a w świecie anglosaskim znana jest też jako szczepionka IPV, ang. Inactivated Poliovirus Vaccine (inaktywowana szczepionka przeciwko wirusowi polio).
Widzicie tu gdzieś informację o epidemii, którą wywołała? W tym samym artykule czytamy:
Wywoływa…More
predex
Ksiądz Biskup za swoja niewiedzę będzie prosił Boga ,góry przykryjcie mnie calość tutaj vaccgenocide.wordpress.com/…/szczepionki-czy… Najgorsza w …More
Ksiądz Biskup za swoja niewiedzę będzie prosił Boga ,góry przykryjcie mnie
calość tutaj
vaccgenocide.wordpress.com/…/szczepionki-czy…
Najgorsza w historii stanu Massachusetts epidemia polio wystąpiła po podaniu szczepionki Salka 130 000 dzieci. W porównaniu z 273 przypadkami polio, które wystąpiły w roku 1954, w roku 1955 było ich już 2027 i władze natychmiast zakazały stosowania tej szczepionki. Podobny wzrost zachorowań wystąpił w innych stanach: w Connecticut liczba zanotowanych przypadków wzrosła ze 144 w roku 1954 do 275 w roku 1955, w New Hampshire z 38 do 129, w Rhode Island z 22 do 122, w stanie Nowy Jork z 469 do 764, w Wisconsin z 326 do 1655. Specjaliści ds. zdrowia publicznego stanu Idaho odkryli, że: (a) choroba zaatakowała miejsca, w których wcześniej nie występowała; (b) zachorowały tylko dzieci zaszczepione i (c) pierwsze objawy paraliżu pojawiały się w ramieniu, w które wstrzykiwano szczepionkę. Podczas konwencji AMA (American Medical Association), która odbyła się …
More
View 21 more comments.
Krystian10 likes from ledun
541.2K

To już definitywny koniec "GW"!

„Wyborcza” jest liderem… ale w spadkach sprzedaży- wynika z raportu przygotowanego przez „Wirtualne media”. Wszystkie tytuły w kioskach zanotowały spadki, jednak najwięcej, nie po raz pierwszy …
predex
wreszcie, dzieki ci Boże ,że zaczynasz brać swój kraj w swoje panowanie.
pielgrzym55
I co wy zrobicie bez Adasia i jego mądrości?
View 3 more comments.
Krystian10 likes from pawelscj
14421

Msza święta na żywo 15.12.2017 z kaplicy szpitalnej

29:37
Matricaria
Przepiękne świadectwo wiary z życia kapelana szpitalnego - matka podzieliła się radością że mogła ochrzcić swoje przedwcześnie narodzone chore …More
Przepiękne świadectwo wiary z życia kapelana szpitalnego - matka podzieliła się radością że mogła ochrzcić swoje przedwcześnie narodzone chore dziecko.Nie abortowała go tylko zapewniła mu bezpieczeństwo by mogło godnie narodzić się i odejść otoczone miłością rodziców.
Nie posłuchała rady występnych lekarzy dla których embrion ludzki jest tylko formą istnienia białka,ta matka wiedziała że to bijące już serduszko ma prawo do życia i godnej śmierci.Chrześcijaństwo to cywilizacja szacunku dla życia, nie niszczenia,likwidowania tych co sami nie mogą się obronić.
Krystian10 and 3 more users like this.
Krystian10 likes from dorei
25306

Kościół apeluje o polsko-polskie pojednanie

Alina Petrowa-Wasilewicz, serwis KAI / Warszawa Wczorajszy apel przewodniczącego Episkopatu o pokój wewnętrzny w Polsce wpisuje się w szereg wypowiedzi hierarchów Kościoła, którzy usiłują uspokoić …
waz2054
Pamiętam, że episkopat polski, a nie żaden Kościół, popierał konszachty okrągłego stołu, ale nie popierał prawdy. Nie może być pojednania bez prawdy,…More
Pamiętam, że episkopat polski, a nie żaden Kościół, popierał konszachty okrągłego stołu, ale nie popierał prawdy. Nie może być pojednania bez prawdy, wyznania grzechów i zadośćuczynienia. Kościół Katolicki, a nie episkopat polski, naucza, że grzechy są odpuszczone na spowiedzi co do winy ale nie co do kary. A tu za zbrodnie nikt nie został ukarany! Mało tego, przestępcy dalej chcą trwać w grzechu. Czy episkopat upomniał się o zamordowanych księży, czy nie?
Weronika.S
Taki apel to wygodne zajęcie stanowiska, nie muszą się opowiadać za wartościami ani przeciwko nim, a powinni. Najważniejszy konformizm. Wypowiada …More
Taki apel to wygodne zajęcie stanowiska, nie muszą się opowiadać za wartościami ani przeciwko nim, a powinni. Najważniejszy konformizm. Wypowiada się jednakże nie Kościół , bo Ewangelia mówi o oddzieleniu ziarna od plewy - ale jego przedstawiciele.
Kunegunda and 4 more users like this.
15683

Niepokalane Poczęcie-Wspólnota Guadalupe i Przyjaciele

04:58
Krystian10 and 4 more users like this.
Krystian10 likes from ZBM

Polska szantażowana ws. imigrantów

Wbito wiele gwoździ do trumny Polski, ale chyba największym może się okazać gwóźdź, którym się nas przybija do UE.
Krystian10 likes from mkatana
441.5K

Kult Boga Ojca.

Ikona Boga Ojca Kult Boga Ojca Od 14 października za pozwoleniem Ordynariusza Diecezji Sandomierskiej ks. Bpa Andrzeja Dzięgi w naszej świątyni cześć odbiera ikona Boga Ojca namalowana według …
do PP Kiszka piekne swiadectwo o BOGU OJCU W Twoim sercu sama milosc do Boga .Osobiscie mysle ze moj obraz Boga Ojca maluje moje serce .Nie ma …More
do PP Kiszka piekne swiadectwo o BOGU OJCU W Twoim sercu sama milosc do Boga .Osobiscie mysle ze moj obraz Boga Ojca maluje moje serce .Nie ma ziemskich slow aby okreslic Boga Ojca bo jest nieskonczona doskonaloscia'
kiszka
Każdy ma swoje wyobrażenie o Bogu Ojcu i tak poznawać go będziemy wiecznie bo jego wspaniałość nie ma końca i im więcej będziemy o Nim więcej …More
Każdy ma swoje wyobrażenie o Bogu Ojcu i tak poznawać go będziemy wiecznie bo jego wspaniałość nie ma końca i im więcej będziemy o Nim więcej wiedzieć tym więcej będzie o Nim do odkrycia. Ja widzę Boga Ojca jako niezwykle czułą osobę która jest niesamowicie czuła dla swoich stworzeń. Jest taki opiekuńczy i hojny. Cały się świeci i tam gdzie się pojawi wszystko się świeci całe pomieszczenie w którym przebywa. Jest piękny i oczu od Niego nie można oderwać. Bo nic piękniejszego nie ma. Bo to miłość,światło i wszytko co piękne i idealne, ale każdy ma swoje wyobrażenie Boga Ojca.
View 2 more comments.
6549

Mary Wagner w „Rozmowach niedokończonych”.

Krystian10 and 5 more users like this.
Krystian10 likes from mkatana
151.3K

Bądź uwielbiony Boże Ojcze.

05:46
WMU.
Krystian10 and 4 more users like this.
Krystian10 likes from mkatana

Polska szantażowana ws. imigrantów

W Izraelu trwa wyniszczanie narodu palestyńskiego. Na Bliskim Wschodzie ISIS (twór CIA) morduje jak leci wszystkich "niewiernych". W Afryce ludzie umierają z głodu. Co do tego doprowadziło? Wszystko jest winą imperialnej polityki Stanów Zjednoczonych. Od wielu lat wywoływali kolejne wojny i wysysali z obcych kontynentów złoża naturalne. To oni doprowadzili do tego, że ludzi muszą masowo uciekać …More
W Izraelu trwa wyniszczanie narodu palestyńskiego. Na Bliskim Wschodzie ISIS (twór CIA) morduje jak leci wszystkich "niewiernych". W Afryce ludzie umierają z głodu. Co do tego doprowadziło? Wszystko jest winą imperialnej polityki Stanów Zjednoczonych. Od wielu lat wywoływali kolejne wojny i wysysali z obcych kontynentów złoża naturalne. To oni doprowadzili do tego, że ludzi muszą masowo uciekać ze swoich krajów w poszukiwaniu lepszego życia. To oni są winni nędzy, jaka ma miejsce w krajach trzeciego świata. Dodatkowo podsycane są nastroje rasistowskie zarówno po stronie białych, arabów jak i po stronie białych, by ludzie mordowali się wzajemnie.
Krystian10 likes from Radek33

Spotkanie premierowe książki "Lobotomia 3.0" o zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki

Osaczony przez Służbę Bezpieczeństwa, opuszczony przez własne środowisko, zdradzony przez najbliższych współpracowników ksiądz Jerzy Popiełuszko samotnie zmierzał ku swemu przeznaczeniu.

2 listopada 1984 roku we wczesnych godzinach rannych na biurku pułkownika Adama Pietruszki, wicedyrektora Departamentu IV MSW, zadzwonił telefon, linia rządowa. Informacja od ministra spraw wewnętrznych, …More
Osaczony przez Służbę Bezpieczeństwa, opuszczony przez własne środowisko, zdradzony przez najbliższych współpracowników ksiądz Jerzy Popiełuszko samotnie zmierzał ku swemu przeznaczeniu.

2 listopada 1984 roku we wczesnych godzinach rannych na biurku pułkownika Adama Pietruszki, wicedyrektora Departamentu IV MSW, zadzwonił telefon, linia rządowa. Informacja od ministra spraw wewnętrznych, generała Czesława Kiszczaka była krótka i lakoniczna: konieczne jest natychmiastowe spotkanie, w cztery oczy. Gdy kilkanaście minut później pułkownik Pietruszka zameldował się w gabinecie generała Kiszczaka, ten z miejsca przystąpił do meritum.

„– Generale Pietruszka, trzeba dać się chwilowo zamknąć.

– Jak towarzyszowi ministrowi wiadomo, jestem pułkownikiem. A po wtóre o jakim zamknięciu mowa?

– Mój zwrot „generale”, to nie przejęzyczenie. To oczywisty koszt za zrealizowanie przez was trudnej roli.

– Ale dlaczego ja?

– Bo organizacyjnie Piotrowski przy was jest najbliżej.

– Organizacyjnie najbliżej, ale Piotrowski wykonuje jakieś tajemnicze zlecenia, w tym i to ostatnie, nad którym ja nie ma żadnej kontroli.

– Tym też się zajmę, a wasze organizacyjne usytuowanie będzie przejrzyste i do przyjęcia przez opinię publiczną. Unikniemy przez to prowadzenia sprawy w głąb.

– Nie będzie wyjaśnienia sprawy?

– A cóż tu wyjaśniać. Tu trzeba jak najszybciej publicznie się uwiarygodnić, a na wyjaśnienia przyjdzie czas.

– Nie! Niech to będą wiarygodniejsi, na przykład generałowie.

– To jeszcze gorzej, wyglądałoby na pucz generalski. A tutaj idzie o pryncypia.

– Nie!

– Słuchajcie, są sytuacje, w których się nie odmawia.

– Skoro tak wzniosła sytuacja, to dlaczego towarzysz minister rozpoczął od tak niskich względów? Dlaczego apeluje się do mojej próżności posługując się generalskim mirażem, a nie na przykład do zawodowej lojalności czy ideowości?

– Przepraszam, wyszło niezręcznie i trochę po kupiecku. Powinienem zacząć od potrzeby sytuacji, a nie od nagrody.

– Taką , i tak zdobytą, nagrodą nie jestem zainteresowany, a potrzeby niech zaspokaja ten, kto je wywołał.

– Zaczynamy filozofować udając niezrozumienie sytuacji.

– Bo ja jej nie rozumiem.

– Dobrze, jeszcze powrócimy do sprawy”.

8 czerwca 1990 roku ten niezwykły dialog został zapisany w protokole przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie.

Treść rozmowy odtworzył z zapisków sporządzonych po rozmowie z Czesławem Kiszczakiem niedoszły generał. Przebywający wówczas w zakładzie karnym w Barczewie Pietruszka zapewniał, że zawiadomienie o przestępstwie, spisane w obecności dwóch przedstawicieli Komitetu Helsińskiego, Marka Nowickiegoi Andrzeja Rzeplińskiego, wiernie odzwierciedlało przebieg rozmowy z 2 listopada 1984 roku w gabinecie szefa MSW, który „za zrealizowanie trudnej misji” gwarantował generalskie szlify. Analizując ten niecodzienny dialog Kiszczaka z Pietruszką, wskazujący, że pułkownik miał być „kozłem ofiarnym”, nie wolno zapominać o jednym istotnym fakcie. Nawet jeśli w tym konkretnym wypadku Pietruszka mówi prawdę – a wskazuje na to szereg innych dokumentów ze śledztwa rozpoczętego na początku lat dziewięćdziesiątych i kontynuowanego przez prokuratora Andrzeja Witkowskiego – nie zmienia to faktu, że jako wicedyrektor Departamentu IV MSW jest współodpowiedzialny za zbrodniczą działalność podlegającej mu komórki. Jeżeli nawet pułkownik Adam Pietruszka nie brał bezpośrednio udziału w wykonaniu zbrodni, to jako wiceszef Departamentu aprobował wszystkie przestępcze posunięcia swoich podwładnych, którzy przez szereg miesięcy terroryzowali kapelana Solidarności. Co więcej, w kalendarzu Adama Pietruszki z 1984 roku, do którego dotarli prokuratorzy, znajduje się dyskredytujący pułkownika zapis: „Urodziny Czesława, a oni chcą 13”. Zapis ten wskazuje, że Pietruszka doskonale orientował się w zamiarach dotyczących zabójstwa, pierwotnie planowanego na 13 października 1984 roku, ale sam optował za wykonaniem akcji 19 października – w dzień urodzin Czesława Kiszczaka. Tym samym Adam Pietruszka jest co najmniej współodpowiedzialny za wielomiesięczne prześladowania księdza Jerzego oraz za samą zbrodnię. Jego wyrażony wobec Kiszczaka protest wynikał najprawdopodobniej z przerażenia rolą, jaką generał mu wyznaczył: rolą najwyższego rangą przedstawiciela MSW odpowiedzialnego za zbrodnię, a zatem jej pomysłodawcy.

Rozmowa między szefem MSW generałem Czesławem Kiszczakiem i wicedyrektorem Departamentu IV MSW, niedoszłym generałem Adamem Pietruszką miała miejsce na kilka godzin przed aresztowaniem Pietruszki i kilka dni po innym niezwykłym wydarzeniu.

Rankiem 26 października 1984 roku Waldemar Chmielewski i Leszek Pękala, funkcjonariusze SB, którzy uprowadzili księdza Jerzego Popiełuszkę, zostali przywiezieni na miejsce zbrodni.W asyście funkcjonariuszy MO oprawcy zostali przyprowadzeni na tamę. Mieli wskazać, gdzie tydzień wcześniej – jak zeznali – wrzucili ciało zamordowanego księdza. Mimo nacisków i sugestii towarzyszących im milicjantów, Chmielewski i Pękala nie byli w stanie wskazać miejsca zrzucenia zwłok. W zgodnej relacji kilku świadków, m.in. nurków, którzy tego dnia znajdowali się na tamie i na podstawie wskazań oprawców mieli poszukiwać zwłok księdza, Pękala i Chmielewski sprawiali wrażenie całkowicie zdezorientowanych. Doszło do tego, że Leszek Pękala wskazał miejsce po drugiej stronie zapory, na tzw. górnej wodzie!

Wskazywałoby to, że Chmielewski i Pękala nie wiedzieli, gdzie wraz z Piotrowskim rzekomo wrzucili zwłoki do wody, co pośrednio potwierdzałoby wersję trzech rybaków, według których ciało księdza Popiełuszki miało zostać wrzucone do akwenu 25 października – dwa dni po zatrzymaniu Grzegorza Piotrowskiego, Waldemara Chmielewskiego i Leszka Pękali. To z kolei oznaczałoby, że trzej funkcjonariusze SB, którzy uprowadzili i katowali księdza, nie zatopili jego ciała w nurtach Wisły.

A to oznacza, że mieli wspólników w swojej zbrodni.

Kim byli ich kompani?

Dlaczego przez te wszystkie lata od czasu zbrodni trzej bezwzględni zbrodniarze z SB, którzy bestialsko pastwili się nad księdzem Jerzym ico najmniejdoprowadzili go do granicy śmierci milczą?

Kogo i dlaczego od trzydziestu lat osłaniają?

W świetle relacji świadków i dokumentów, które opatrzono klauzulą najwyższej tajności, widać, że za kulisami zbrodni kryła się bardzo logiczna i przebiegła gra, a uprowadzenie i zamordowanie księdza stanowiło kombinację operacyjną na niespotykaną dotąd skalę, obliczoną na gigantyczny efekt. Widać zarazem, jak potężne środki zostały w tej grze użyte.

By to jednak zrozumieć trzeba cofnąć się do wydarzeń poprzedzających zbrodnię.

W homiliach z lata 1984 roku ksiądz Popiełuszko odnosił się m.in. do kwestii uzależnienia Polski od Związku Radzieckiego.„Dzięki chrześcijaństwu jesteśmy powiązani z kulturą Zachodu i dlatego mogliśmy się oprzeć kulturom narzucanym przez wrogów”. Reakcja nastąpiła niemal natychmiast. 12 września 1984 roku atak na osobę księdza Jerzego Popiełuszkę przypuściły moskiewskie „Izwiestia”. W tekście „Lekcja za darmo” warszawski korespondent tej gazetyostro skrytykował władze PRL izarzuciłim,że tolerują „wystąpienia” księdza Popiełuszki, które są prowokacją wobec Związku Radzieckiego i mają na celu zburzenie przyjaźni między narodami Polski i ZSRR.

Generał Wojciech Jaruzelski miał świadomość, że żaden korespondent „Izwiestii” nie pozwoliłby sobie na krytykę najwyższych władz „bratniego kraju” bez zgody najwyższych moskiewskich czynników. Słusznie wnioskował, że to wyraźny i jednoznaczny sygnał do rozprawienia się z ośrodkiem żoliborskim i jego duchowym przywódcą. Impuls reprezentatywnego dla władz radzieckich pisma stanowił jedynie zewnętrzny wyraz ustaleń, które zapadły w gabinetach moskiewskich najwyższego szczebla. Bo i tej miary był to „problem”.

Oczywiste stało się, iż ksiądz Jerzy Popiełuszko „musi zamilknąć”, należy z nim postąpić „na granicy zawału” – te sformułowania były powtarzane na naradach roboczych u kapitana Grzegorza Piotrowskiego i pułkownika Adama Pietruszki.

Trzy dni po ukazaniu się artykułu w „Izwiestiach”, 15 września 1984 roku, zarządzono obserwację kontrwywiadowczą późniejszych sprawców uprowadzenia księdza – Grzegorza Piotrowskiego, Waldemara Chmielewskiego, Leszka Pękalii Adama Pietruszki. Według obowiązujących przepisów resortowych tylko minister spraw wewnętrznych był władny zarządzić obserwację funkcjonariuszy tego resortu. Meldunki z obserwacji jednocześnie spływały bezpośrednio na biurka Czesława Kiszczaka i Wojciecha Jaruzelskiego.

Fakt ten koreluje z inną informacją – Czesław Kiszczak trafił do MSW właśnie z kontrwywiadu wojskowego, którego szefem był w latach siedemdziesiątych. Choć obserwacja, stanowiąca część misternie przygotowanego planu gigantycznej operacji, opatrzona została klauzulą najwyższej tajności, Piotrowski został o niej ostrzeżony. Informację o tym, że ma „ogon”, przekazał mu znajomy z Biura „B” MSW, który za to ostrzeżenie trafił na trzy lata do więzienia (pod pretekstem skazania za przestępstwo pospolite). Reżim już we wrześniu 1984 roku wytyczał skład przyszłej ławy oskarżonych w przygotowywanym dla nich procesie przed Sądem Wojewódzkim w Toruniu. W tamtym czasie działalność księdza Jerzego Popiełuszki, początkowo niewykraczająca poza struktury środowisk, w których pełnił posługę duszpasterską (służba zdrowia, hutnicy), z czasem objęła szerokie kręgi. Gromadzące rzesze wiernych Msze Święte, odprawiane przez księdza Jerzego w intencji Ojczyzny, zaczęły być dla władz reżimowych poważnym problemem. Parafia Św. Stanisława Kostki stała się ośrodkiem skupiającym działaczy podziemnej „Solidarności”, którego oddziaływanie nabrało z czasem charakteru ogólnopolskiego. Tak zwany problem księdza Jerzego Popiełuszki w szybkim tempie przeistaczał się z problemu jednego kapłana w poważny dylemat polityczny, istotny z punktu widzenia zachowania „kursu pogrudniowego”. Dalsza zgoda na działalność księdza mogła oznaczać odrodzenie ruchu solidarnościowego pozostającego poza kontrolą resortu spraw wewnętrznych.

Nie pomagały szykany stosowane przez resort w podobnych sytuacjach: groźby, prowokacje, próby oszczerczego ośmieszenia w wystąpieniach i brukowych artykułach Jerzego Urbana. W lipcu i sierpniu 1984 roku na mocy ustawy amnestyjnej więzienia opuściła większość działaczy niepodległościowych, z których część od razu przylgnęła do żoliborskiego ośrodka. Spotykali się tutaj ludzie różnych opcji, również światopoglądowo będący poza Kościołem – jedyną legalnie działającą instytucją, która w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych przeciwstawiała się – przeważnie nie otwarcie – reżimowym władzom PRL. Parafia Św. Stanisława Kostki była na tej „mapie oporu” najbardziej wyrazistym punktem w Polsce.

W tej sytuacji dalsze tolerowanie działalności księdza Jerzego Popiełuszki stało się dla władz nie do przyjęcia, tym bardziej, że grożące ze strony kapłana Solidarności niebezpieczeństwo dla socjalistycznego status quo w Polsce coraz bardziej niepokoiło także towarzyszy moskiewskich.

Wokół kapelana Solidarności zaciskała się niewidzialna pętla, nieuchronnie zbliżał się czas definitywnego „rozwiązania problemu Popiełuszki”.

Równocześnie w drugiej połowie września i na początku października ksiądz Jerzy otrzymywał znacznie więcej niż kiedykolwiek listów z pogróżkami i gróźb telefonicznych. Narastało zagrożenie, sytuacja księdza pogarszała się w błyskawicznym tempie, a jego los był już w tym momencie przesądzony: musiał zamilknąć, bądź – co bywa o wiele milej widziane przez każdą policję polityczną na świecie – mówić, ale jako jej przeobrażony współpracownik. Innymi słowy – jedyną szansą księdza było ocalenie życia za cenę pogrzebania ducha.

W zamyśle reżimowych władz rozwiązanie „problemu” miało nastąpić poprzez wysłanie księdza do Rzymu – po uprzednim zwerbowaniu – bądź poprzez stopniowe osaczanie i izolowanie kapłana – co miałoby poprzedzić „ostateczne rozwiązanie”.

SB miało wśród kościelnych hierarchów wyrobić księdzu Popiełuszce opinię karierowicza. Funkcjonariusze realizowali to zadanie z właściwą dla SB perfidiąi cynizmem. SB deprecjonowała dokonania i samą osobę księdza Jerzego w oczach przedstawicieli Kościoła, a jednocześnie prowadziła działania obserwacyjne, osaczała go agentami i tajnymi współpracownikami. Latem 1984 roku kilku funkcjonariuszy w samochodach śledziło księdza non stop. Wzmożono wokół niego – i tak już bardzo intensywne - działania inwigilacyjne, organizując siatkę informacyjną na terenie parafii Świętego Stanisława Kostki, kierowaną przez SB.

Praktycznie nie było tygodnia, by hutnicy starający się chronić księdza Jerzego nie znajdowali nowych aparatur podsłuchowych, „pluskiew”, lokowanych na parafii przez agentów SB. Monitorowany był każdy krok i każde spotkanie kapelana Solidarności.

W tamtym czasie ksiądz Jerzy mówił na spotkaniach z najbliższymi współpracownikami, że zaczyna tracić zaufanie do swojego kierowcy Waldemara Chrostowskiego, poważnie rozważał zatrudnienie innego kierowcy, ale właśnie wtedy, we wrześniu 1984 roku, doszło do wydarzenia, które zmusiło księdza do odstąpienia od zamierzeń względem Chrostowskiego. Na miesiąc przed uprowadzeniem, nigdy nie ustaleni sprawcy podpalili mieszkanie kierowcy księdza. Skutek by taki, że zamiast rozstać się z Waldemarem Chrostowskim, ksiądz Jerzy pozwolił mu – jako czasowo bezdomnemu – zamieszkać u siebie i od tego momentu, aż do uprowadzenia miał go już non stop przy sobie. W całej sprawie – jak pokazał czas – było jednak drugie dno. Prowadzone kilka lat później przez prokuratora Andrzeja Witkowskiego śledztwo wykazało, że w wieczór poprzedzający podpalenie, Waldemar Chrostowski wyniósł z mieszkania wszystkie cenne rzeczy: kolorowy telewizor, magnetowid – w pierwszej połowie lat 80 był to absolutny unikat – i wiele innych.

Czy mogło być dziełem zwykłego przypadku, że jednego wieczora - jak ustalił prokurator Andrzej Witkowski - wyniesiono z mieszkania wszystkie cenne rzeczy, a już następnego wieczora mieszkanie spłonęło, co, de facto, uniemożliwiło księdzu Jerzemu rozstanie z kierowcą?

Dla prokuratora Witkowskiego, który nie wierzył w taką zbieżność wydarzeń, sytuacja ta stanowiła potwierdzenie innych dowodów i przesłanek dotyczących Waldemara Chrostowskiego, które złączone w całość wskazywały, że kierowca księdza Jerzego mógł odegrać w całej sprawie inną rolę.

Jakie to były dowody i przesłanki?

2 lutego 1984 roku Waldemar Chrostowski został zarejestrowany przez sekcję I Wydziału IV Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych (SUSW) w Warszawie pod numerem 39785 jako zabezpieczenie operacyjne (ZO) do sprawy operacyjnego rozpracowania o kryptonimie „Popiel”. Rejestracji dokonał porucznik Włodzimierz Fijał z IV SUSW, a od listopada 1984 materiały dotyczące osoby Chrostowskiego były w gestii pułkownika Edwarda Janczury, szefa powołanej w ramach MSW Samodzielnej Grupy Operacyjnej. (Miarą znaczenia ZO lub tajnego współpracownika była ranga prowadzącego go funkcjonariusza – w tym przypadku bardzo wysoka). Nie wiadomo, jak przebiegało „rozpracowanie”, bowiem w grudniu 1989 roku teczka z materiałami dotyczącymi Waldemara Chrostowskiego została zniszczona – jak to określono – „z powodu braku jakiejkolwiek wartości operacyjnej”. Na trzeciej karcie ewidencyjnej dotyczącej kierowcy księdza Popiełuszki zachowała się jednak informacja, w której obok personaliów Waldemara Chrostowskiego podano także jego pseudonim operacyjny: „Desperat”. To, jak wynika z notatki IPN, bardzo ważna informacja. Wskazuje bowiem, że status zarejestrowanego uległ zmianie przez sam fakt nadania mu pseudonimu operacyjnego, co „w praktyce MSW odnosiło się wyłącznie do kandydata na tajnegowspółpracownika bądź tajnego współpracownika”. Czy oznacza to, że Waldemar Chrostowski mógł zostać pozyskany przez Służbę Bezpieczeństwa do udziału w uprowadzeniu i zamordowaniu księdza Jerzego Popiełuszki? Trudno to definitywnie stwierdzić w oparciu o twarde dowody, gdyż te nie istnieją – „teczka” Waldemara Chrostowskiego została zniszczona w grudniu 1989 roku. W dokumentach IPN zawarto jednak następującą adnotację:„>Desperat< najprawdopodobniej był jednym z kluczowych źródeł operacyjnych aktywnie wykorzystywanych w sprawie o kryptonimie >Popiel<. Elementem również przemawiającym na rzecz wykorzystania >Desperata< w ramach sprawy operacyjnego rozpracowania kryptonim >Popiel< są zapisy na karcie o symbolu EO – 4A/77 (karta odsyłaczowa – zastawnikowa) dotyczącej Waldemara Chrostowskiego. Adnotacja odnośnie jednostek SB, które prawdopodobnie dokonywały tzw. koordynacji (m.in. Wydział V SUSW, Wydział II i Wydział III Departamentu III, Wydział IV WUSW Toruń) dowodzić mógłby kluczowego zainteresowania osobą Waldemara Chrostowskiego. Szczególną uwagę budzi adnotacja: „19 X 1984 r. – Wydział IV WUSW Toruń, szyf. 4022, brak powodu zapytania, b. pilne”, co może mieć związek z datą rozpoczęcia akcji uprowadzenia, a następnie pozbawienia życia księdza Jerzego Popiełuszki przez grupę z Departamentu IV MSW. Tym samym zarejestrowanie Waldemara Chrostowskiego w ewidencji operacyjnej SUSW w Warszawie nie mogło ograniczać się jedynie do tzw. zabezpieczenia operacyjnego w tak kluczowej sprawie i wysoce prawdopodobne jest, że przybrało ono pełną rangę operacyjnego źródła SB (informator, agent, rezydent, konsultant, kontakt operacyjny)”.

123

Rangę tego faktu podnosi inny fakt.

31 sierpnia 1987 roku mecenas Edward Wende, twierdząc, że występując w imieniu Waldemara Chrostowskiego, kierowcy, współpracownika i przyjaciela księdza Jerzego Popiełuszki, zawarł z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych ugodę opatrzoną klauzulą najwyższej tajności. Jej przedmiotem były wydarzenia z 13 i 19 października 1984 roku, związane z uprowadzeniem księdza Jerzego.

„Poszkodowany przyznaje, że wyłączną odpowiedzialność za wyrządzoną mu krzywdę ponoszą osoby skazane wyrokiem sądu Wojewódzkiego w Toruniu w dniu 7 lutego 1985 roku. Skarb Państwa – Ministerstwo Spraw Wewnętrznych mając na uwadze, iż czyn oskarżonych godził nie tylko w zdrowie poszkodowanego, ale i w interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej – a zwłaszcza w bezpieczeństwo wewnętrzne oraz to, że wobec długotrwałych kar pozbawienia wolności nie będą oni w stanie zaspokoić słusznych żądań W. Chrostowskiego postanawia, kierując się pobudkami humanitarnymi, wynagrodzić powstałą szkodę ze środków budżetowych. Skarb Państwa – Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oceniając charakter obrażeń ciała poszkodowanego, stopień uszkodzenia przedmiotów osobistego użytku oraz rozmiar wyrządzonej mu krzywdy, zmniejszającej możliwości zarobkowe oraz widoki powodzenia na przyszłość, zobowiązuje się wypłacić, a pełnomocnik Waldemara Chrostowskiego przyjąć tytułem odszkodowania łączną kwotę 1 650 000 zł, z tym, że zaspokojenie roszczenia obejmuje:

–zadośćuczynienie 600 000 zł,

–odszkodowanie za straty materialne spowodowane wypadkiem, w postaci zniszczonych przedmiotów, utraconych dochodów i kosztów dożywiania 250 000 zł,

–odszkodowanie jednorazowe w miejsce renty wyrównawczej 800 000 zł,

ogółem 1 650 000 zł

Pełnomocnik adwokat Edward Wende w imieniu poszkodowanego Waldemara Chrostowskiego oświadcza, że wypłacona mu kwota stanowi pełną rekompensatę za wyrządzoną szkodę oraz zrzeka się dalszych roszczeń z tytułu obecnych, jak i mogących się ujawnić w przyszłości następstw zdarzeń z dnia 13 i 19 października 1984 roku zarówno w stosunku do Skarbu Państwa jak i sprawców przestępstwa”.

Niezwykłe to zobowiązanie, podobnie jak sama ugoda.

Było coś niepojętego w decyzji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, łamiącego wszelkie obowiązujące wówczas kanony postępowania, czyli wyrażającego zgodę na wypłatę gigantycznego na owe czasy odszkodowania, w dodatku przedstawicielowi wrogiej opozycji.

Przez kilkadziesiąt lat treść tej ugody, pieczętującej oficjalną wersję zdarzeń, pozostawała opatrzona klauzulą najgłębszej tajemnicy.

Jak wyjaśnić tę ugodę?

Dlaczego mecenas Edward Wende nigdy nie ujawnił jej treści?

Utajnione dokumenty, do których dotarli prokuratorzy z ekipy śledczej Andrzeja Witkowskiego, wskazują jednoznacznie, żedecyzja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych to element logicznej, konsekwentnej i przebiegłej gry. Gry, w której stawką było nie „tylko” ujawnienie prawdy o najbardziej tajemniczej zbrodni PRL. Gry, która zaczęła się na długo przed zamordowaniem kapelana Solidarności i która dotąd nie została zakończona.

Czy to przypadek, że dwóch niezależnych biegłych profesorów, specjalistów z zakresu materiałoznawstwa i włókiennictwa, w oparciu o dokonane analizy w sposób jednoznaczny wykluczyło wersję ucieczki przedstawioną przez Chrostowskiego?

Dlaczego kajdanki, które rozpięły się Chrostowskiemu w trakcie skoku, miały nadpiłowane ząbki?

Pytania można mnożyć w nieskończoność.

Z analizy Procesu Toruńskiego, zeznań złożonych przez świadków prokuratorowi Witkowskiemu i jego współpracownikom oraz zgromadzonych przez nich dokumentów wynika jednoznacznie, że dotychczas ujawniono bardzo niewiele z prawdy o najbardziej tragicznej i tajemniczej akcji SB, zaszyfrowanej przez służby specjalne PRL,jako operacja kryptonim „POPIEL”.

Pewne jest jedno: uprowadzenie księdza Jerzego i sama zbrodnia miała zupełnie inny przebieg, niż przyjmuje się w powszechnie obowiązującej do dziś wersji. Wersję tę uwiarygodnił człowiek, którego rola w tej historii nie została dotąd wyjaśniona.

Większość wskazanych tu faktów miała miejsce w momencie uprowadzenia księdza Jerzego lub była jego bezpośrednim skutkiem, a wiedza o nich została odkryta dopiero wiele lat później. Siłą rzeczy we wrześniu i październiku 1984 roku sam ksiądz nie mógł mieć przytaczanej tu wiedzy. A jednak intuicyjnie wyczuwał, zapewne w oparciu o przesłanki i obserwację własną, że powinien rozstać się z Chrostowskim.

I tak prawdopodobnie by się stało, gdyby nie tajemnicze spalenie mieszkania Waldemara Chrostowskiego, którego okoliczności nigdy nie zostały wyjaśnione, a sprawcy nigdy nie odnalezieni...

Z zeznań świadków wynika, że istotną rolę w siatce szpiegującej i inwigilującej księdza Jerzego odegrało m.in. kilku hutników z jego ochrony.

Mieliśmy świadomość, że jesteśmy inwigilowani przez Służbę Bezpieczeństwa, dlatego musieliśmy zachowywać wstrzemięźliwość w dzieleniu się informacjami. Ja ze swojej strony byłem poinformowany, że wśród nas działa agent Służby Bezpieczeństwa o damskim pseudonimie – nie wiem, czy to była kobieta. Mieliśmy też świadomość, że w pomieszczeniach parafii zainstalowany jest podsłuch. Po śmierci księdza Jerzego znaleźliśmy w jego mieszkaniu trzy tzw. pluskwy – jedną w zamku od drzwi, drugą w rozetce przy żyrandolu i trzecią w nieczynnym piecu kaflowym.

W mieszkaniu księdza proboszcza Teofila Boguckiego, w toalecie, również znaleźliśmy taką pluskwę. Dlatego nawet we własnym gronie, w pomieszczeniach parafii, staraliśmy się rozmawiać tylko o sprawach organizacyjnych
” – zeznał prokuratorom Jan Marczak, szef służby porządkowej na terenie parafii Świętego Stanisława Kostki.

Równie interesującego odkrycia dokonał przewodniczący mazowieckiej Solidarności, Seweryn Jaworski. Latem i wczesną jesienią 1984 roku Karol Sz., jeden z zaufanych hutników, niespodziewanie zaczął mocno naciskać na księdza Jerzego, by ten wyjechał do Rzymu. Nalegania w tej sprawie były na tyle intensywne, że doprowadziły do poważnej scysji między Karolem Sz., a księdzem Jerzym. Całe wydarzenie można by potraktować w kategoriach troski o kapłana, gdyby nie jeden, na pozór marginalny, fakt.

Żona Karola Sz., stewardessa latająca na liniach międzynarodowych, w okresie poprzedzającym nagłe zainteresowanie jej męża wyjazdem księdza do Rzymu, została zawieszona w pracy, bo „mąż rozrabia z księdzem Popiełuszką”.

Poproszona przez przełożonych, by hutnik napisał tylko jeden raz „notatkę”, z kim ksiądz Jerzy spotyka się na plebanii, zgodziła się pomówić o tym z mężem. Jakich użyła argumentów – nie wiadomo. Wiadomo za to, że mąż stewardessy napisał jedną „notatkę” – a potem już musiał pisać podobne „notatki” kilka razy w tygodniu. Jak ustalili prokuratorzy z zespołu Andrzeja Witkowskiego, niedługo potem i już po naciskach na księdza zmierzających do jego wyjazdu do Rzymu, żona hutnika wróciła na linie międzynarodowe.

Karol Sz. podpisał tak zwaną lojalkę, do czego się przyznał dopiero wiele miesięcy później, gdy dowiedzieliśmy się o tym z innego źródła. Karol Sz. powiedział, że musiał podpisać, bo jego żona była stewardessą i gdyby on lojalki nie podpisał, to ona nie mogłaby wykonywać zawodu” - zeznał prokuratorom Alfred Burakowski.

Takimi prostymi, nieomal „kosmetycznymi” metodami Służba Bezpieczeństwa „łamała” współpracowników księdza Jerzego i doprowadzała do coraz większej jego samotności i izolacji.

Represje ze strony Służby Bezpieczeństwa, inwigilacja, agenturalne – tylko po części rozpoznane – otoczenie, niezrozumienie, ostra krytyka ze strony kościelnych hierarchów i rosnące poczucie zagrożenia oraz osamotnienia – wszystkie te elementy prowadziły do narastania w księdzu Jerzym poczucia osaczenia.

System urabiania, zastraszania i „łamania” osób otaczających kapelana Solidarności okazał się nieprawdopodobnie skuteczny.

W terroryzowaniu współpracowników księdza Jerzego brali udział nie tylko etatowi funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, ale też pozostający na ich usługach

i funkcjonujący pod ich parasolem ochronnym także w III RP pospolici przestępcy.

Z notatki urzędowej sporządzonej przez jednego z prokuratorów z zespołu śledczego Andrzeja Witkowskiego wynika, że jednym z nich był J. – działający w bliskim otoczeniu księdza, podejrzewany o dokonywanie przestępstw kryminalnych, któremu „dziwnym trafem” udawało się uniknąć odpowiedzialności.

Terroryzowanie kapelana Solidarności i otaczających go osób rękoma pospolitych przestępców – ten diaboliczny pomysł w zestawieniu z innymi działaniami SB przynosił oczekiwane przez pomysłodawców efekty. Prześladowania Służby Bezpieczeństwa znacząco przerzedziły krąg przyjaciół Popiełuszki i odcisnęły piętno na nim samym. Skalę prześladowań Służby Bezpieczeństwa i wynikającego z nich osamotnienia księdza Jerzego potwierdzają zeznania współpracującej z kapłanemsędzinaJoanny Sokół.

We wrześniu 1984 roku wszczęto wobec mnie postępowanie dyscyplinarne. Jako zarzut, postawiono mi, z tego co pamiętam, okazywanie sympatii i uznania podejrzanemu Popiełuszce. Pod koniec sierpnia 1984 roku pani sędzia z wydziału karnego Sądu Wojewódzkiego w Warszawie przeprowadziła ze mną rozmowę, w trakcie której zarzuciła mi, że ja utrzymuję kontakty z księdzem Popiełuszką. Zażądała, abym zaprzestała tych kontaktów. Odpowiedziałam na to, że to jest moja prywatna sprawa, z kim ja utrzymuję kontakty po godzinach pracy. Nie było dla mnie zrozumiałe, z jakiej racji ta pani ze mną w ten sposób rozmawia – nie byłam ani członkiem partii, ani kandydatem, nie miałam z nimi nic wspólnego. Nie pamiętam imienia i nazwiska tej pani sędzi. Jej syn orzeka obecnie w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Potem, jak mówiłam, prowadzono przeciwko mnie postępowanie dyscyplinarne zakończone orzeczeniem, w wyniku którego orzeczono wobec mnie karę dyscyplinarną przeniesienia na niższe stanowisko. Zorientowano się, że nie ma specjalnie niższego stanowiska, na które można było mnie przenieść, w związku z tym rzecznik dyscyplinarny odwołał się od tego orzeczenia. Rozprawa odwoławcza odbyła się w dniu 10 stycznia 1985 roku w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zakończyła się prawomocnym orzeczeniem Komisji Dyscyplinarnej Odwoławczej o usunięciu mnie z pracy ze skutkiem natychmiastowym. W tamtym okresie, poza mną, z tego samego powodu została usunięta z pracy w sądzie ówczesna urzędniczka Sądu Wojewódzkiego w Warszawie – Mirosława Polakiewicz Szelenbaum, obecnie Polakiewicz Burek. Nie pracuje w sądzie, nie chciała wrócić. Razem z tą panią byłyśmy spisane w okolicy Placu Bankowego, kiedy to odprowadziłyśmy księdza Popiełuszkę na przesłuchanie do Pałacu Mostowskich. (...) W lecie 1983 roku doszło do mojej świadomości, że teraz to samego księdza należało chronić w związku z tym, że zaczęto prowadzić przeciwko niemu dochodzenia. W ostatnim okresie życia księdza, przez cały 1984 rok, pozostawałam blisko księdza Popiełuszki.Ubywało osób z najbliższegootoczenia księdza.Atmosfera zastraszenia otaczająca księdza w miarę upływu czasu „gęstniała”.

Joanna Sokół była ostatnią bliską osobą, z którą pożegnał się ksiądz Jerzy. Przed wyjazdem do Bydgoszczy kapelan Solidarności poprosił, bym zaopiekowała się jego psemTajniaczkiem. Gdy już się rozstali, ksiądz zawrócił, jeszcze raz się z nią pożegnał i uściskał Tajniaczka.

W październiku 1984 roku grunt pod „ostateczne rozwiązanie” tzw. problemu Popiełuszki był przygotowany w najdrobniejszych szczegółach. Trwające od wielu miesięcy przygotowania SB do decydującej rozgrywki dobiegały celu: osaczony przez Służbę Bezpieczeństwa, opuszczony przez własne środowisko, zdradzony przez najbliższych współpracowników ksiądz Jerzy Popiełuszko samotnie zmierzał ku swemu przeznaczeniu...

Wojciech Sumliński(fragment książki"lobotomia 3.0)
Krystian10 likes from Radek33

Jacek Dewódzki & Przyjaciele - Bogaty Miłosierdziem

Bóg zapłać Krystianie
Krystian10 likes from jadwiska

Jacek Dewódzki & Przyjaciele - Bogaty Miłosierdziem

Dziękuję
Krystian10 likes from mkatana

Jacek Dewódzki & Przyjaciele - Bogaty Miłosierdziem

Serdeczne dzięki Krystianie, niech Bóg Cię błogosławi.
Krystian10 likes from Eliszka

Jacek Dewódzki & Przyjaciele - Bogaty Miłosierdziem

Piękna piosenka!


]
Return

capslock
a
s
d
f
g
h
j
k
l
;
'
\

shift
'
z
x
c
v
b
n
m
,
.
/
shift

English

Deutsch

Español

Français

Italiano

Polski

Português

Русский

alt

alt

Preferencje
Krystian10 likes from Eliszka

Jacek Dewódzki & Przyjaciele - Bogaty Miłosierdziem

Kiedy dobrze, kiedy źle, On zawsze przy mnie jest; Jezu ufam Tobie.
Krystian10 likes from wojciechowskikrzysztof

Homilia ks. abp. Wacława Depo wygłoszona na Jasnej Górze podczas Uroczystości Wniebowzięcia NMP

The Last CATHOLIC nie mi oceniać. Po tym co piszemy i co wrzucamy można ocenić jaką pracę wykonujemy. Jeżeli pokazujemy grzech w Kościele to pokazujemy prawdę, Kościół to nie muzeum dla świętych ale szpital dla grzeszników. Według mnie Chrześcijanin powinien pokazywać Jezusa i Jego miłość nie grzech i zepsucie.
Krystian10 likes from Radek33

Homilia ks. abp. Wacława Depo wygłoszona na Jasnej Górze podczas Uroczystości Wniebowzięcia NMP

"On wiedział, że byłem żydem, lecz to nie stanowiło różnicy. Jego serce nie czyniło rozróżnienia między osobami i nie miało dla niego znaczenia to, czy są żydami, katolikami lub z jeszcze innych religii: on kochał wszystkich i dawał miłość, nic innego jak miłość. (...)
Jestem żydem od pokoleń, ponieważ jestem synem matki żydówki, jestem wyznania mojżeszowego i jestem dumny z tego. Mimo to, że …
More
"On wiedział, że byłem żydem, lecz to nie stanowiło różnicy. Jego serce nie czyniło rozróżnienia między osobami i nie miało dla niego znaczenia to, czy są żydami, katolikami lub z jeszcze innych religii: on kochał wszystkich i dawał miłość, nic innego jak miłość. (...)
Jestem żydem od pokoleń, ponieważ jestem synem matki żydówki, jestem wyznania mojżeszowego i jestem dumny z tego. Mimo to, że pokochałem bardzo mocno Maksymiliana Kolbego, kiedy byłem w Auschwitz, gdzie on okazał się moim przyjacielem, to kocham go także teraz i będę go kochał, aż do ostatniego momentu mojego życia."

(Wspomnienie Zygmunta Gorsona o o.Kolbe)
Krystian10 likes from Radek33

Homilia ks. abp. Wacława Depo wygłoszona na Jasnej Górze podczas Uroczystości Wniebowzięcia NMP

M.Kolbe nazywał zło po imieniu i widział to zło w błądzących Żydach,był bardzo zatroskany o ich zbawienie,nawracanie ich postawił sobie za jeden z celów swojego życia.Jednoczenie kierował się miłością a nie uprzedzeniem,kochał ich całym sercem i nie poczuwał się za lepszego od nich.My mamy być tacy ami,nie udawać że zła nie widzimy ale równocześnie z miłością pomagać błądzącemu bliźniemu …More
M.Kolbe nazywał zło po imieniu i widział to zło w błądzących Żydach,był bardzo zatroskany o ich zbawienie,nawracanie ich postawił sobie za jeden z celów swojego życia.Jednoczenie kierował się miłością a nie uprzedzeniem,kochał ich całym sercem i nie poczuwał się za lepszego od nich.My mamy być tacy ami,nie udawać że zła nie widzimy ale równocześnie z miłością pomagać błądzącemu bliźniemu powrócić do Pana Jezusa
Krystian10 likes from myname

Dołącz do Nowenny Pompejańskiej w święto Wniebowzięcia a zakończysz ją na święto Królowej Różańca …

Jak tam wam idzie ? mysle ze z dnia na dzien lepiej(wchodzi w krew)
Jakby ktoś chciał podaje link :
www.youtube.com/watch

w duecie łatwiej
Krystian10 likes from Radek33

Homilia ks. abp. Wacława Depo wygłoszona na Jasnej Górze podczas Uroczystości Wniebowzięcia NMP

25 sierpnia 1994 r. Matka Boża mówi o cierpieniu papieża Jana Pawła II,i o tym, iż modli się o jego wizytę przekazując następujące orędzie:

"Drogie dzieci! Dziś łączę się z wami w sposób szczególny prosząc o dar obecności mojego umiłowanego Syna w waszej ojczyźnie. Módlcie się dziatki o zdrowie dla mojego najdroższego syna, który cierpi, a którego wybrałam na te czasy. Modlę się i wstawiam u …More
25 sierpnia 1994 r. Matka Boża mówi o cierpieniu papieża Jana Pawła II,i o tym, iż modli się o jego wizytę przekazując następujące orędzie:

"Drogie dzieci! Dziś łączę się z wami w sposób szczególny prosząc o dar obecności mojego umiłowanego Syna w waszej ojczyźnie. Módlcie się dziatki o zdrowie dla mojego najdroższego syna, który cierpi, a którego wybrałam na te czasy. Modlę się i wstawiam u mojego Syna Jezusa Chrystusa, aby urzeczywistniły się marzenia, jakie mieli wasi ojcowie. Módlcie się, dziatki, w szczególny sposób, gdyż szatan jest silny i chce zniszczyć nadzieję w waszych sercach. Błogosławię was. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie."
Krystian10 likes from Radek33

Homilia ks. abp. Wacława Depo wygłoszona na Jasnej Górze podczas Uroczystości Wniebowzięcia NMP

Nasz Ojciec święty był drugim człowiekiem, o którym Matka Boża z Medziugorje zapewniła, że jest w niebie. www.medjugorje.org.pl/…/314-matka-boza-…
Krystian10 likes from biniobill

Homilia ks. abp. Wacława Depo wygłoszona na Jasnej Górze podczas Uroczystości Wniebowzięcia NMP

@Tatulek Kochany
Skąd u ciebie takie zarobaczywione myśli ??? Jakiego miałeś nauczyciela ???
Krystian10 likes from mkatana

Homilia ks. abp. Wacława Depo wygłoszona na Jasnej Górze podczas Uroczystości Wniebowzięcia NMP

Abp Wacław Depo za kard. Stefanem Wyszyńskim przypomniał, że „myślenie, które nas zobowiązuje w Polsce ochrzczonej nie pozwala nam na rozdzielenie spraw Kościoła i Narodu, jak gdyby życie Narodu nic nas nie obchodziło”. To dlatego, zdaniem kaznodziei, odczytywanie dziś głosów pasterskich w wymiarach czasu i tablicy wartości związanych z Dekalogiem i Ewangelią Chrystusa jest naszym nieustannym …More
Abp Wacław Depo za kard. Stefanem Wyszyńskim przypomniał, że „myślenie, które nas zobowiązuje w Polsce ochrzczonej nie pozwala nam na rozdzielenie spraw Kościoła i Narodu, jak gdyby życie Narodu nic nas nie obchodziło”. To dlatego, zdaniem kaznodziei, odczytywanie dziś głosów pasterskich w wymiarach czasu i tablicy wartości związanych z Dekalogiem i Ewangelią Chrystusa jest naszym nieustannym zadaniem, zarówno dla naszego życia indywidualnego i społecznego.

- Nam nie grozi – demagogicznie ujmując – „państwo wyznaniowe”, ale jak mocno wołał święty Jan Paweł II: zagraża nam kłamstwo udające prawdę i grzech, udający dobro – mówił abp Depo. Podkreślał, że w sprawie wolności. „Nie wolno stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwala, a właściwie zniewala i znieprawia”. - Z tego trzeba zrobić rachunek sumienia u progu III Rzeczypospolitej – mówił metropolita częstochowski.

Przywołując słowa Prymasa Tysiąclecia kaznodzieja podkreślał, że „dalecy jesteśmy w naszym myśleniu od mesjanizmu. Jednakże zadania konkretne, które naród ma do wypełnienia, my – biskupi katoliccy, ale i polscy zarazem – powinniśmy widzieć i być z nimi związani. Dlatego jakakolwiek próba rozłączania, oddzielania: „To należy do Kościoła” a „To należy do narodu”, a „To należy do państwa” – jest niewłaściwa i sztuczna, chociażby ze względu na jedność psychiki ludzkiej”. Zdaniem abp Depo „niewątpliwie, w naszym narodzie w tej chwili są ludzie, dla których to powiązanie nie ma znaczenia. Jednak takie poglądy nie mogą wpływać na postawę polskich biskupów, zwłaszcza po Soborze Watykańskim II, który mówi o obecności Kościoła w świecie współczesnym i odpowiedzialności za losy Kościoła i narodu”.

Abp Depo przypomniał, że „wszędzie tam, gdzie naruszane są prawa natury, prawa do życia, prawo do godności ludzkiej, wszędzie tam każdy chrześcijanin ma obowiązek obrony tych wartości. Dziś chrześcijanin musi bronić nie tylko wiary, ale także rozumu, dlatego, że zwolennicy nowej ideologii zwalczają także rozum u myślących logicznie i odpowiedzialnie”. Jak zauważył kaznodzieja ten głos jakże aktualnie współbrzmi ze stanowiskiem biskupów polskich wyrażonym przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskupa Stanisława Gądeckiego w sprawie obrony życia ludzkiego.
Krystian10 likes from myname

Homilia ks. abp. Wacława Depo wygłoszona na Jasnej Górze podczas Uroczystości Wniebowzięcia NMP

puknij sie tatulek w łeb(pusty) i przestań bluznić
Krystian10 likes from ZBM

Homilia ks. abp. Wacława Depo wygłoszona na Jasnej Górze podczas Uroczystości Wniebowzięcia NMP

"Nam nie grozi, demagogicznie ujmując, państwo wyznaniowe, ale jak mocno wołał św. Jan Paweł II zagraża nam kłamstwo udające prawdę i grzech udający dobro".
Krystian10 likes from biniobill

Aż tak zabolało zaprzysiężenie Andrzeja Dudy?

Na grafice zabrakło kranu z ciepłą wodą w miejscu przeznaczonym dla nowoczesnych lemin... patriotów.
Krystian10 likes from myname

Aż tak zabolało zaprzysiężenie Andrzeja Dudy?

W klasę się człowiek nie wpisuje, albo ją posiada albo nie
Krystian10 likes from polski

Przemówienie abp. Stanisława Gądeckiego wygłoszone na Mszy św. o błogosławieństwo Prezydenta RP

Jak bardzo w sprawowaniu funkcji publicznej ważna jest wolność od afektów (i innych ludzkich względów) a zarazem jak ważna jest dla rządzącego Dobra Nowina o tym, że Bóg go kocha takim, jakim jest i takiego chroni przed sobą samym: króla przed królem ! jest historia króla Kazimierza, który zapamiętany został jako Wielki. W Krakowie miał Bpa Bodzantę z którym nie miał wspólnego języka (z tego …More
Jak bardzo w sprawowaniu funkcji publicznej ważna jest wolność od afektów (i innych ludzkich względów) a zarazem jak ważna jest dla rządzącego Dobra Nowina o tym, że Bóg go kocha takim, jakim jest i takiego chroni przed sobą samym: króla przed królem ! jest historia króla Kazimierza, który zapamiętany został jako Wielki. W Krakowie miał Bpa Bodzantę z którym nie miał wspólnego języka (z tego powodu groziła królowi Kazimierzowi ekskomunika). W Gnieźnie (w Żninie) miał Metropolitę Jarosława z którym miał wspólny język. Charakter - jak wiadomo - król Kazimierz miał bardzo trudny (zwłaszcza, gdy idzie o afekty). Biskup krakowski Bodzanta - również. Metropolita Jarosław był bardzo pogodnego usposobienia. Można przypuszczać, że Bodzanta leczył króla Kazimierza z afektów, natomiast Jarosław leczył go z pogaństwa: z braków Dobrej Nowiny o tym, że w Chrystusie jest ukochanym dzieckiem Bożym.
Bodzanta wyszedł z domu rodzinnego w miejscowości Jankowo oddalonej o 8 km od katedry w Gnieźnie (z dumnego rodu Różyców). Jarosław pochodził z małopolskich Skotnik (z dumnego rodu Bogoriów i Grzymałów).
Pozwalam sobie tym, co napisałem, na pogląd, że Opatrzność przygotowała WEWNĘTRZNĄ WOLNOŚĆ tego, któremu powierzyła funkcje publiczne. Wszystko gotowe ! Potrzeba tylko wiary. "Tylko".
Krystian10 likes from polski

Przemówienie abp. Stanisława Gądeckiego wygłoszone na Mszy św. o błogosławieństwo Prezydenta RP

Z pewnością każdy z nas potrzebuje "swojego" księdza czy biskupa, do którego idziemy do spowiedzi lub w inny sposób czynimy go naszym powiernikiem lub nawet - przyjacielem. Bardzo dobre. Jednak historia Polski pokazała, że oprócz tego przyjaciela, tego "dworskiego kapelana" potrzebny jest nam Pasterz, który nie jest z nami związany afektami itp. ludzkimi więzami. Tym był Metropolita gnieźnieński …More
Z pewnością każdy z nas potrzebuje "swojego" księdza czy biskupa, do którego idziemy do spowiedzi lub w inny sposób czynimy go naszym powiernikiem lub nawet - przyjacielem. Bardzo dobre. Jednak historia Polski pokazała, że oprócz tego przyjaciela, tego "dworskiego kapelana" potrzebny jest nam Pasterz, który nie jest z nami związany afektami itp. ludzkimi więzami. Tym był Metropolita gnieźnieński przez całe pierwsze cztery (pięć ? dziesięć ?) wieki Królestwa Polskiego. W Krakowie król, w Gnieźnie (lub w Żninie) Metropolita... Bardzo dobre, choć, po ludzku, niepraktyczne. Z takiej perspektywy patrzę na posługę Abpa Gądeckiego Przewodniczącego KEP oraz na rolę kapelanów i księży-przyjaciół Prezydenta RP.
Krystian10 likes from wojciechowskikrzysztof

Spotkanie i przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy z mieszkańcami Warszawy

Trzeba wspierać prezydenta Andrzeja Dudę modlitwą.
Krystian10 likes from jadwiska

Spotkanie i przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy z mieszkańcami Warszawy

W intencji Pana prezydenta na porannej Mszy Świętej wspierali wierni modlitwą swojego prezydenta. Intencje zapowiedział proboszcz mojej parafii
Krystian10 likes from jadwiska

Spotkanie i przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy z mieszkańcami Warszawy

Ufamy, że Maryja, która jest z nami na przestrzeni wieków, tyle razy dawała nam dowody, że opiekuje się naszym narodem, naszą Ojczyzną przez posługę Pana Prezydenta Andrzeja Dudę weźmie nasz naród w swoje matczyne ramiona
o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry.
Krystian10 likes from wojciechowskikrzysztof

Spotkanie i przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy z mieszkańcami Warszawy

To też i mój prezydent.
Krystian10 likes from joshua23

Mieczysław Fogg-Piosenka o mojej Warszawie (Opole '79)

Dzięki Radku,to jedna z najpiękniejszych piosenek o Warszawie.
Krystian10 likes from Radek33

Modlitwy do Najświętszego Serca Pana Jezusa

Ofiarowanie Serca Jezusowego
w celu wynagrodzenia za winy popełnione w ciągu dnia


Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najświętsze Serce Jezusa, z całą Jego miłością, ze wszystkimi Jego cierpieniami i zasługami: - na wynagrodzenie za wszystkie grzechy, jakie popełniłem dzisiaj i przez całe moje życie, Chwała Ojcu... - dla oczyszczenia tego dobra, jakie źle spełniłem dzisiaj i przez całe moje życie, …More
Ofiarowanie Serca Jezusowego
w celu wynagrodzenia za winy popełnione w ciągu dnia


Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najświętsze Serce Jezusa, z całą Jego miłością, ze wszystkimi Jego cierpieniami i zasługami: - na wynagrodzenie za wszystkie grzechy, jakie popełniłem dzisiaj i przez całe moje życie, Chwała Ojcu... - dla oczyszczenia tego dobra, jakie źle spełniłem dzisiaj i przez całe moje życie, Chwała Ojcu... - na wynagrodzenie za dobro, jakie powinienem był spełnić, a którego przez opuszczenie nie spełniłem dzisiaj i przez całe moje życie, Chwała Ojcu...

Starajmy się codziennie odmówić te króciutkie akty wynagradzające z żalem za winy popełnione i z głęboką pokorą, aby sobie wyjednać przebaczenie, którego nie odmówi Zbawiciel sercu skruszonemu. Święty Franciszek Salezy mówi, że "Bóg chętnie patrzy na to, co jest wzgardzone, a poniżenie mile przyjęte jest Mu zawsze bardzo przyjemne".
Krystian10 likes from Radek33

Mieczysław Fogg-Piosenka o mojej Warszawie (Opole '79)

W intencji śp.Mieczysława Fogga:
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci, na wieki wieków.
Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.
Amen.
Krystian10 likes from wojciechowskikrzysztof

Jan Paweł II Zachodźże słoneczko

Krystian10 likes from Radek33

Jan Paweł II Zachodźże słoneczko

Krystian10 likes from mkatana

Jan Paweł II Zachodźże słoneczko

Krystian10 likes from mkatana

Nowenna Pompejańska.

Świadectwo.

Chciałabym tutaj ukazać swoje świadectwa i przeprosić Matkę Bożą, za tak długi czas zwlekania. Odmawiałam już sześć Nowenn Pompejańskich. Za każdym razem otrzymywałam wiele łask, o które nawet nie prosiłam.
Pierwszą Nowennę odmawiałam z nadzieją na znalezienie pracy na wakacje. Spełniło się, po niespełna dwóch tygodniach dostałam telefon z ofertą pracy. Następną Nowennę odmawiałam …More
Świadectwo.

Chciałabym tutaj ukazać swoje świadectwa i przeprosić Matkę Bożą, za tak długi czas zwlekania. Odmawiałam już sześć Nowenn Pompejańskich. Za każdym razem otrzymywałam wiele łask, o które nawet nie prosiłam.
Pierwszą Nowennę odmawiałam z nadzieją na znalezienie pracy na wakacje. Spełniło się, po niespełna dwóch tygodniach dostałam telefon z ofertą pracy. Następną Nowennę odmawiałam z prośbą o zdrowie dla mojej kochanej mamy. Wierzę, że w przyszłości się spełni. Kolejną odmawiałam również w intencji znalezienia pracy na wakacje. Zanosiłam cv do wielu miejsc, w których słyszałam tylko nie potrzebujemy już nikogo do pracy. Zaczęłam więc odmawiać Nowennę. Pracę dostałam, ale już w innym miejscu. Była to praca z dala od miejsca zamieszkania.
Matka Boża sprawiła również, że właśnie tam poznałam osobę, która w tym momencie jest dla mnie jedną z najważniejszych osób w życiu. Wierzę, że Matka Boża miała dla mnie taki plan. Kolejną Nowennę odmawiałam również za zdrowie mamusi, w sprawie która bardzo mnie niepokoiła. I już po kilku dniach dowiedziałam się, że nie mam się o co martwić, że wszystko jest dobrze. W tym momencie również odmawiam Nowenny i mam nadzieję, że Najukochańsza Matka Boża również mnie wysłucha. Jestem Jej tak bardzo wdzięczna za to wszystko. Podczas odmawiania modlitw czuję niezwykły pokój ducha, radość i wiarę, że wszystko się pomyślnie zakończy.
Zawsze wracam do tej modlitwy, bo gdy jej nie odmawiam czuję pustkę w sercu, w życiu. Serdecznie Was nakłaniam do odmawiania tej modlitwy. Jest to modlitwa nie do odparcia. Jeśli modlimy się szczerze, z wiarą, Matka Boża zawsze wysłuchuje naszych próśb i kieruje naszym życiem tak, by było nam jak najlepiej.

Chciałabym Ci Matko Boża podziękować za wszystko. Za to, że jesteś w moim życiu, ze mogłam doświadczyć tak cudownych łask, że mnie wysłuchasz, że mam w Tobie oparcie i zawsze jesteś przy mnie. Dziękuję!
Krystian10 likes from tadzia

Z Góry Kalwaryjskiej- OO. Bernardyni