D4wCio121
Signalment
NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA ZAWSZE DZIEWICA! BÓG♥RODZINA♥OJCZYZNA♥
AKT
OFIAROWANIA DNIA
B
oże mój, ofiaruję Ci wszystkie czynności dnia dzisiejszego w intencjach...
i na chwałę Najświętszego Serca Jezusa; pragnę uświęcić uderzenia mego serca, moje myśli i uczynki najzwyklejsze, łącząc je z nieskończonymi Jego zasługami, winy zaś moje chcę naprawić, wrzucając je w ognisko Jego …
More
NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA ZAWSZE DZIEWICA! BÓG♥RODZINA♥OJCZYZNA♥

AKT
OFIAROWANIA DNIA

B
oże mój, ofiaruję Ci wszystkie czynności dnia dzisiejszego w intencjach...
i na chwałę Najświętszego Serca Jezusa; pragnę uświęcić uderzenia mego serca, moje myśli i uczynki najzwyklejsze, łącząc je z nieskończonymi Jego zasługami, winy zaś moje chcę naprawić, wrzucając je w ognisko Jego Miłości Miłosiernej.
O mój Boże! Proszę Cię dla siebie i dla wszystkich mi drogich o łaskę doskonałego spełnienia Twojej świętej woli i przyjmowania dla Twej miłości wszystkich radości i cierpień życia doczesnego, abyśmy mogli złączyć się kiedyś w niebie na całą wieczność. Amen.


HYMN POLSKI KATOLICKIEJ – „MARSZ, MARSZ POLONIA”

Jeszcze Polska nie zginęła dopóki kochamy, Co nam obca moc wydziera Różańcem wstrzymamy.

Z wiarą, nadzieją i miłości mocą
Do Chrystusa i Maryi Polacy się zwrócą.


Polska była w planach Boga, więc wiecznie zostanie,
Przypominał o tym Skarga, głosząc swe kazanie.


[Refren:] Z wiarą, nadzieją etc.

Król Sobieski z Rodakami bronił świętej wiary,
Chrześcijaństwo ocalało, więc się nie poddamy.


[Refren:] Z wiarą, nadzieją etc.

Dzisiaj chociaż nas dotyka ból ateizacji,
zniknie marksizm i bezbożność w imię Bożych racji.


[Refren:] Z wiarą, nadzieją etc.

Nasza Polska to Ojczyzna wszystkich jest Polaków,
Biały Orzeł i Maryja stoją u jej znaków.


[Refren:] Z wiarą, nadzieją etc.

Chcą dziś Polskę i nas wszystkich wrodzy zawojować,
Bóg pomoże, Polska wygra z Maryją Królową.


[Refren:] Z wiarą, nadzieją etc.

Hymn Polski Katolickiej- słowa Barbara Dobrzyńska, na melodię „Marsz, marsz Polonia”.

Marsz Polonii - (Wersja Instrumentalna) (youtube.com)

Premiera odbyła się w Warszawie w Amicusie, dnia, 2 lipca 2022 roku podczas promocji książki księdza profesora Tadeusza Guza „Rozmowy niedokończone z księdzem profesorem Tadeuszem Guzem z roku 2014.
Tom V”, o Odwiecznej Barbara Dobrzyńska (urodzona 3 grudnia 1947 w Warszawie) – polska aktorka teatralna, autorka scenariuszy i reżyser widowisk patriotycznych. Wystąpiła w kilku spektaklach Teatru Telewizji: Maskarada (1973), Nie mam nic do powiedzenia (1973), Stary, głupi i anioł (1976), RH inżynier (1978), Vatzlav (1989) oraz Pułapka (1990).
W 1982 zagrała w filmie fabularnym Pensja pani Latter w reżyserii Stanisława Różewicza.


Przez dwa lata występowała jako chórzystka w Zespole Pieśni i Tańca „Mazowsze” (1968 – 1969). W latach 1969–1973 była aktorką Teatru Żydowskiego w Warszawie. Występowała również na scenie Opery Wrocławskiej, posiada wykształcenie muzyczne, gdzie wystąpiła w blisko 30 przedstawieniach. Od 1973 do 2010 była członkiem zespołu Teatru Polskiego w Warszawie.
Wystąpiła na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu w 1979. Dwie nagrane wówczas piosenki wydała na płycie długogrającej Wytwórnia Muza „Kołobrzeg 79 – A mnie się serce rwie do wojska” (LP SX 1714 Muza). Piosenki te to: Białe płaszcze już nie w modzie (śpiew wraz z Barbarą Książkiewicz) i Gdy mężczyźni są na wojnie. W 2010 została odznaczona Medalem Polonia Mater Nostra Est. Jej rodzicami byli aktorzy: Maria Fijewska Dobrzyńska i Stanisław Dobrzyński.

Błogosławieństwo domu

Prosimy Cię, Panie, nawiedź ten dom i oddal od niego wszelkie zasadzki nieprzyjaciół. Niech przebywają w nim Święci Twoi Aniołowie i strzegą nas w pokoju, i niech nam zawsze towarzyszy Twoje błogosławieństwo. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. Niech nas błogosławi i strzeże Wszechmogący i Miłosierny Bóg Ojciec†, Bóg Syn† i Bóg Duch Święty †.
O Najsłodszy Panie Jezu Chryste, Wszechmogący Królu Nieba i Ziemi, Synu Dawidowy, Jezu Nazareński, dla nas ukrzyżowany, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad tym domem i strzeż jego mieszkańców.
Niech Twoje Błogosławieństwo towarzyszy nam wszędzie, niech Duch Święty oświeca myśli i serca nasze i niech Moc Jego działa przez nas na każdym miejscu. Wszystko, co się w tym domu znajduje, tych, co do niego wchodzą i z niego wychodzą, niech błogosławi i od złego zasłania błogosławieństwo Trójcy Przenajświętszej, aby się do nich żadne niebezpieczeństwo nie zbliżało. Imię Święte Jezusa, z dziewięciu chórami Aniołów niech będzie z tym domem, dając mu swój Pokój.
Najświętsza Maryja Panna niechaj go okrywa Płaszczem macierzyństwa Swego. Święci Archaniołowie niech go strzegą. Święci Apostołowie niech raczą być szafarzami dostatków jego. Święci Ewangeliści niechaj utwierdzają i umacniają go.

Krzyż Chrystusa niech będzie dachem domu tego. Trzy gwoździe Chrystusa niech będą zaporą jego.
Korona Chrystusa niech będzie tarczą jego.

Jezusie, Maryjo, Józefie Święty i wszyscy Patronowie nasi, i Wy, Święci Aniołowie Stróżowie, sprawcie to u Boga w Trójcy Świętej Jedynego, aby raczył zachować ten dom od piorunów, ognia, gradu, powodzi, napadów złych ludzi, zgorszenia, niedowiarstwa,
herezji i wszelkiego nieszczęścia duchowego lub fizycznego.
Do czego niech nam dopomoże
Bóg Ojciec †, Bóg Syn †, Bóg Duch Święty †. Amen.

Własny dom stanowi przestrzeń codzienności rodziny. Pod jednym dachem dwoje ludzi rozpoczyna swoją przygodę życia z całym bagażem radości i wzruszeń, pracy i odpoczynku, celów i osiągnięć.

Módlmy się, aby parafie, w których centralne miejsce zajmuje komunia, stawały się coraz bardziej wspólnotami wiary, braterskimi i otwartymi na najbardziej potrzebujących.

„Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada,

lecz przez to, kim jest;

nie przez to, co ma, lecz przez to,

czym dzieli się z innymi.”


święty Jan Paweł II

Matko Boża z Guadalupe

Święta Matko Boga i Kościoła, nasza Pani z Guadalupe. Zostałaś wybrana przez Ojca dla Syna w Duchu Świętym. Jesteś Niewiastą obleczoną w słońce, która troszczy się o narodziny Chrystusa. Podczas gdy szatan, czerwony smok, czeka by pożreć Twe Dziecko. Podobnie czynił Herod szukający, aby zniszczyć Twego Syna, Naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, dokonując podczas tego rzezi wielu niewinnych dzieci. Tak dzisiaj czyni się przez aborcję, zabijając wiele niewinnych, nienarodzonych dzieci, przy udziale wielu matek atakujących ludzkie życie i Kościół, Ciało Chrystusa.

Matko Niewiniątek, chwalimy Boga w Tobie za Jego dary dane Tobie przez Twe Niepokalane Poczęcie, Twoją wolność od grzechu; Twoją pełnię łaski, Twoje Macierzyństwo Boga i Kościoła, Twoje Wieczne Dziewictwo i Twoje Wniebowzięcie z ciałem i duszą do nieba. O, Wybawienie chrześcijan, błagamy Ciebie o ochronę dla wszystkich matek nienarodzonych i dzieci w ich łonach. Wstawiamy się do Ciebie o Twą pomoc w zatrzymaniu holokaustu aborcji. Nakłoń serca, aby szanowano życie!

Święta Matko, modlimy się do Twego Bolesnego i Niepokalanego Serca za wszystkie matki i wszystkie nienarodzone dzieci, aby mogły żyć tu na ziemi i, dzięki Najdrogocenniejszej Krwi przelanej przez Twego Syna, mogły dostąpić życia wiecznego z Nim w niebie. Modlimy się również do Twego Bolesnego i Niepokalanego Serca za wszystkich dokonujących aborcji i wszystkich stronników aborcji, aby nawrócili się i opowiedzieli się za Twoim Synem, Jezusem Chrystusem, jako za ich Panem i Zbawicielem. Broń wszystkie swoje dzieci w walce przeciw szatanowi i wszystkim złym duchom w tej teraźniejszej ciemności. Pragniemy, aby niewinne nienarodzone dzieci, które umierają bez Chrztu, były ochrzczone i zachowane. Prosimy abyś uzyskała tę łaskę dla nich i żal, pojednanie i wybaczenie od Boga dla ich rodziców i zabójców. Niech jeszcze raz w historii świata odsłoni się nieskończona moc litościwej miłości. Niech ona położy kres złu. Niech przemieni sumienia. Niech Twoje Bolesne i Niepokalane Serce odsłoni dla wszystkich światło nadziei. Niech Chrystus Król króluje nami, naszymi rodzinami, miastami, narodami i całą ludzkością. O, łagodna, O kochająca, O słodka Dziewico Maryjo, usłysz nasze prośby i przyjmij ten płacz naszych serc!

O, Matko Boża z Guadalupe, Obrończyni Nienarodzonych, Módl się za nami!


,, …NARÓD, KTÓRY ZABIJA WŁASNE DZIECI, JEST NARODEM BEZ PRZYSZŁOŚCI…”

…Umiłowani Bracia i Siostry, bądźcie solidarni z życiem. Wołanie to kieruję do wszystkich moich rodaków bez względu na przekonania religijne. Do wszystkich ludzi, nie wyłączając nikogo. Z tego miejsca jeszcze raz powtarzam to, co powiedziałem w październiku ubiegłego roku: „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. [Wierzcie, że nie było mi łatwo to powiedzieć. Nie było mi łatwo powiedzieć to z myślą o moim narodzie, bo ja pragnę dla niego przyszłości, wspaniałej przyszłości.] Potrzebna jest więc powszechna mobilizacja sumień i wspólny wysiłek etyczny, aby wprowadzić w czyn wielką strategię obrony życia. Dzisiaj świat stał się areną bitwy o życie. Trwa walka między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci. Dlatego tak ważne jest budowanie „kultury życia”: tworzenie dzieł i wzorców kulturowych, które będą podkreślały wielkość i godność ludzkiego życia; zakładanie instytucji naukowych i oświatowych, które będą promowały prawdziwą wizję osoby ludzkiej, życia małżeńskiego i rodzinnego; tworzenie środowisk wcielających w praktykę codziennego życia miłość miłosierną, którą Bóg obdarza każdego człowieka, zwłaszcza cierpiącego, słabego i ubogiego, [nienarodzonego]. Wiem, że wiele czyni się w Polsce w sprawie obrony życia. Bardzo jestem wdzięczny wszystkim, którzy w to dzieło budowania „kultury życia” w różnoraki sposób się zaangażowali. W szczególny sposób wyrażam moją wdzięczność i uznanie tym wszystkim w naszej Ojczyźnie, którzy w poczuciu wielkiej odpowiedzialności przed Bogiem, swoim sumieniem i narodem bronią ludzkiego życia, godności małżeństwa i rodziny. Dziękuję z całego serca Federacji Ruchów Obrony Życia, Stowarzyszeniom Rodzin Katolickich i wszystkim innym organizacjom i instytucjom, których powstało bardzo dużo w ostatnich latach w naszym kraju. Dziękuję lekarzom, pielęgniarkom i osobom prywatnym. Brońcie dalej życia!…

Święty Jan Paweł II

4 czerwca 1997 roku
fragment homilii Jana Pawła II w Sanktuarium świętego Józefa w Kaliszu

DZIEŁO DUCHOWEJ ADOPCJI

Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego – o życie brata. (Rdz 9, 5b)

Istotą duchowej adopcji jest modlitwa konkretnej osoby w intencji obrony życia dziecka poczętego – jeszcze nikomu prócz Boga nieznanego. Trwa ona codziennie przez 9 miesięcy. Początek duchowej adopcji może mieć miejsce we wspólnocie parafialnej, podczas uroczystego nabożeństwa lub Mszy Świętej, ale także w rodzinie lub prywatnie – w przypadku osób samotnych czy chorych. Członkowie tej wspólnoty modlitwy mogą być uwiecznieni w Diecezjalnej Księdze Duchowej Adopcji.

Do pierwszej Księgi Duchowej Adopcji, ofiarowanej Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II w Krośnie (1997 r.), wpisało się 3330 osób. Ta wspólnota modlitwy nadal się poszerza.

Warunki duchowej adopcji nie są trudne, ale włączenie się do tej systematycznej modlitwy może przynieść wielkie owoce. Modlitwą duchowej adopcji obejmujemy zarówno dzieci zagrożone w naszej Ojczyźnie (aktualne prawo dopuszcza zabicie dziecka w łonie matki w trzech przypadkach (art. 4a): „Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza w przypadku, gdy: ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, badania prenatalne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego”) jak i na świecie, gdzie prawo aborcyjne degeneruje wiele rodzin i społeczeństw (USA, Europa Zachodnia, Rosja itd.).

Każdy naród, który zabija własne dzieci jest narodem bez przyszłości – powtarzamy za Ojcem Świętym – i podejmujemy apel o wielkoduszny wysiłek modlitwy skierowany do ruchów i stowarzyszeń, a także do tych, którzy splamili się krwią dzieci – utwórzmy wielką rodzinę modlitwy wynagradzającej i błagalnej w tej sprawie.

Najświętsza Panno, Bogarodzico Maryjo, wiedziony(a) pragnieniem niesienia pomocy w obronie życia nienarodzonych, postanawiam od dnia ……………. (tu podać datę rozpoczęcia) wziąć w duchową adopcję jedno dziecko, którego imię jedynie Bogu jest wiadome, aby każdego dnia, przez dziewięć miesięcy, modlitwą i uczynkami wypraszać uratowanie jego życia oraz sprawiedliwe i prawe życie po urodzeniu. Wszyscy Aniołowie i Święci, a zwłaszcza Święci naszej Archidiecezji i moi Patronowie, wspierajcie mnie w dochowaniu podjętych postanowień. Należą do nich:

codzienna modlitwa różańcowa (jeden dziesiątek dowolnej części),
moje dodatkowe postanowienie… (określić jakie),
modlitwa, którą od dziś codziennie pragnę odmawiać:
„Panie Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem Świętego Józefa, Człowieka Zawierzenia, który opiekował się Tobą po urodzeniu, proszę Cię w intencji tego poczętego dziecka, które duchowo adoptował(a)em, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby zachowali je przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.”

Maryjo, Matko ludzi, wysłuchaj naszej modlitwy, w której rozbrzmiewa głos ofiar aborcji, nienawiści, wojny i innych zbrodni. Bądź oparciem dla słabszych i pocieszeniem dla niezasłużenie cierpiących. Porusz serca tych, którzy odrzucają światło prawdy i zabijając innych zadają śmierć własnemu człowieczeństwu. Do Ciebie, matko miłosierna, Matko życia, uciekamy się z ufnością.
Wszystkim wiadomo, jaką gorącą miłością święty Jan Paweł II darzył Matkę Bożą. Ten rys jego pobożności był jednym z filarów jego pontyfikatu. Setna rocznica jego urodzin przypadająca w maju, miesiącu poświęconym Maryi, to doskonała okazja, abyśmy włączyli się w modlitwę za rodziny, którą święty papież do niej zanosił.
Od wczesnego dzieciństwa do ostatnich dni życia świętego Jana Pawła II łączyła z Maryją niezwykła więź. Matka Boża odgrywała bardzo ważną rolę w życiu małego Karola, a następnie przyszłego księdza i kardynała Wojtyły. Po wyborze na Stolicę Piotrową powierzył swój pontyfikat właśnie jej opiece.
„W tej godzinie nie sposób nie zwrócić naszego ducha ku Najświętszej Maryi Pannie, która zawsze żyje i działa w tajemnicy Chrystusa jako Matka i nie powtórzyć tych słów: «Totus Tuus», cały Twój” – powiedział na placu św. Piotra w Rzymie w dzień swojego wyboru, 16 października 1978 roku.
Niespełna trzy lata później, 13 maja 1981, papież cudem ocalał z zamachu na swoje życie. Tę cudowną interwencję przypisał Pani Fatimskiej. Był autorem wielu modlitw skierowanych do Maryi, między innymi tej, którą każdego wieczoru – nie tylko w maju – szczególnie poleca się do odmawiania rodzinom:

Maryjo Panno, tak jak jesteś Matką Kościoła,
bądź również Matką „Kościoła domowego”,
ażeby dzięki Twej macierzyńskiej pomocy
każda rodzina chrześcijańska mogła rzeczywiście stać się „małym Kościołem”,
w którym będzie odzwierciedlać się i żyć tajemnica Kościoła Chrystusowego.
Służebnico Pańska, bądź przykładem
pokornego i wielkodusznego przyjęcia woli Bożej;
Prosimy Cię, Bolesna Matko u stóp krzyża, abyś łagodziła cierpienia
i osuszała łzy tych, którzy cierpią z powodu trudności rodzinnych.

Panie Jezu Chryste, Królu wszechświata, Królu rodzin,
bądź obecny jak w Kanie, w każdym ognisku chrześcijańskim,
aby dać mu światło, radość, pogodę i męstwo.
Błagamy Cię, aby każda rodzina umiała wielkodusznie
dawać swój własny wkład w przyjście na świat Twojego Królestwa,
Królestwa prawdy i życia, świętości i łaski, sprawiedliwości, miłości i pokoju.
Tobie Chryste i Tobie Maryjo powierzamy nasze rodziny.
Amen.


STARY TESTAMENT
Księga Psalmów

PSALM 121(120)1

Bóg czuwa nad nami


121
1 Pieśń stopni.
Wznoszę swe oczy ku górom:
Skądże nadejdzie mi pomoc?
2 Pomoc mi przyjdzie od Pana,
co stworzył niebo i ziemię2.
3 3 On nie pozwoli zachwiać się twej nodze
ani się zdrzemnie Ten, który cię strzeże.
4 Oto nie zdrzemnie się
ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.
5 Pan cię strzeże,
Pan twoim cieniem
przy twym boku prawym4.
6 Za dnia nie porazi cię słońce5
ni księżyc wśród nocy.
7 Pan cię uchroni od zła wszelkiego:
czuwa nad twoim życiem.
8 Pan będzie strzegł
twego wyjścia i przyjścia
teraz i po wszystkie czasy.

Cokolwiek czynisz, strzeż się, by nie utracić świadomości obecności Bożej.
Nigdy nie rozpoczynaj pracy lub innego zajęcia, nie pomyślawszy wpierw o
Bogu, poświęcając Mu dobre intencje i swoje czyny.
Nie podejmuj żadnego działania, nawet najmniejszego, bez uprzedniego
polecenia Go Bogu i proszenia o Jego pomoc w dobrej realizacji.


Im bliżej jesteśmy Boga, tym bardziej kochamy ludzi.

Modlimy się nie po to, by pozyskać dobra, ale raczej po to, by stać się dobrymi.


Papież Urban VIII

o objawieniach „prywatnych”

„W podobnych przypadkach

lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć,

gdyż jeżeli wierzymy i

zostanie udowodnione jako prawdziwe –

będziemy szczęśliwi,że uwierzyliśmy,

gdyż o to prosiła Matka Najświętsza.

Natomiast jeśli wierzycie

i to okaże się fałszywe,

otrzymacie wszystkie łaski,

jakby to było prawdziwe,

gdyż uwierzyliście,

że to było prawdziwe”. Sanctissimum

Dominus Noster 13 marzec 1625

Papież Benedykt XIV

o objawieniach „prywatnych”

„Kto odrzuca całkowicie objawienia prywatne,

ten nie grzeszy przeciw wierze,

ale postępuje nierozważnie”.

Fragmenty dokumentów

o doktrynie katolickiej


„święci i aniołowie zgodnie z wolą Bożą

otrzymują od Niego

liczne łaski i chwałę,

i należy oddawać im cześć,

gdyż sprowadza się to do wielbienia i

dziękczynienia samemu Bogu.

Wśród świętych szczególne

uwielbienie

przypada Maryi Dziewicy.

Nie jest Ona bowiem tylko

Matką Zbawiciela,

który jest Bogiem,

ale także Matką nas wszystkich

i jako Matka oręduje za

nami, przepełniona łaską Bożą

bardziej niż wszyscy święci i aniołowie”

(Artykuł 72).


"Modlenie się nie jest niczym innym,

jak przekształceniem się

w pragnienie pragnące Boga"

(Papież Benedykt XVI).


NARÓD, KTÓRY ZABIJA WŁASNE DZIECI,

JEST NARODEM BEZ PRZYSZŁOŚCI !


Modlitwa Anioł Pański - Angelus

V. Angelus Domini nuntiavit Mariae.
R. Et concepit de Spiritu Sancto.
Ave, Maria, gratia plena...

V. Ecce ancilla Domini,
R. Fiat mihi secundum verbum tuum.
Ave, Maria, gratia plena...

V. Et Verbum caro factum est,
R. Et habitavit in nobis.
Ave, Maria, gratia plena...

V. Ora pro nobis, sancta Dei Genetrix,
R. Ut digni efficiamur promissionibus Christi.

V. Oremus. Gratiam tuam, quaesumus, Domine, mentibus nostris infunde; ut qui, Angelo nuntiante, Christi Filii tui incarnationem cognovimus, per passionem eius et crucem ad resurrectionis gloriam perducamur. Per eundem Christum Dominum nostrum.
R. Amen.

Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi.
I poczęła z Ducha Świętego.
Zdrowaś Maryjo...

Oto ja Służebnica Pańska.
Niech mi się stanie według słowa twego.
Zdrowaś Maryjo...

A Słowo Ciałem się stało.
I mieszkało między nami.
Zdrowaś Maryjo...

Módl się za nami święta Boża Rodzicielko, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się. Łaskę Twoją prosimy Cię Panie racz wlać w serca nasze, abyśmy, którzy przez Zwiastowanie anielskie, Wcielenie Chrystusa Syna Twojego poznali przez mękę Jego i krzyż do chwały zmartwychwstania zostali doprowadzeni. Przez Chrystusa Pana naszego.
Amen.


Pacierz po łacinie - Modlitwy codzienne

1.SIGNUM SANCTAE CRUCIS
In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen

2.DOXOLOGIA IN HONOREM SANCTISSIMAE TRINITATIS
Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto,
sicut erat in principio et nunc et semper
et in saecula saeculorum. Amen.

3.SYMBOLUM APOSTOLORUM
Credo in Deum Patrem omnipotentem, Creatorem caeli et terrae; et in Iesum Christum, Filium eius unicum, Dominum nostrum; qui conceptus est de Spiritu Sancto, natus ex Maria Virgine; passus sub Pontio Pilato, crucifixus, mortuus, et sepultus; descendit ad inferos; tertia die resurrexit a mortuis; ascendit ad caelos, sedet ad dexteram Dei Patris omnipotentis; inde venturus est iudicare vivos et mortuos. Credo in Spiritum Sanctum; sanctam Ecclesiam catholicam, sanctorum communionem; remissionem peccatorum; carnis resurrectionem; vitam aeternam. Amen.

4.ORATIO DOMINICA
Pater noster, qui es in caelis, sanctificetur nomen tuum, adveniat regnum tuum, fiat voluntas tua sicut in caelo et in terra.
Panem nostrum quotidianum da nobis hodie;
et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris, et ne nos inducas in tentationem, sed libera nos a malo. Amen.

5.SALUTATIO ANGELICA
Ave, Maria, gratia plena, Dominus tecum; benedicta tu in mulieribus, et benedictus fructus ventris tui, Iesus. Sancta Maria, mater Dei, ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae.
Amen.

6.ORATIO AD ANGELUM CUSTODEM
Angele Dei, qui custos es mei, me, tibi commissum pietate superna, illumina, custodi, rege et guberna.
Amen.

7.ORATIO PRO FIDELIBUS DEFUNCTIS
Requiem aeternam dona eis, Domine, et lux perpetua luceat eis. Requiescant in pace. Amen.

1.ZNAK KRZYŻA ŚWIĘTEGO
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
Amen

2.UWIELBIENIE TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

3.SKŁAD APOSTOLSKI
Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny; umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion; zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał; wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego; stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, Świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny.
Amen.

4.MODLITWA PAŃSKA
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.
Amen.

5.POZDROWIENIE ANIELSKIE
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony Owoc żywota Twojego Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

6.MODLITWA DO ANIOŁA STRÓŻA
Aniele Boże Stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy; bądź mi zawsze ku pomocy. Broń mnie od wszystkiego złego i zaprowadź mnie do żywota wiecznego. Amen.

7.MODLITWA ZA WIERNYCH ZMARŁYCH
Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen


Koronka –„ Na Ratunek Dla Polski i Narodów Świata ”

1 x –
Ojcze Nasz

3 x - Chwała Ojcu


Odmawiać

na różańcu


1 x – Boże Ojcze Niebieski
Najświętszy Duchu Królewski
Przed Tobą klękam
w modlitewnym geście
składam swe dłonie
Błagam ratuj Polskę i
Narody Świata
Ognie miłosierdzia władco świata.
Tobie otwieram serce na oścież
i ku naszemu ratunkowi pośpiesz.

10 x – Boże Ojcze ratuj
Polskę i narody świata
Niezgłębionym miłosierdziem
dotknij nas władco świata.

Zakończenie

3 x –
Boże Ojcze
na niebieskim firmamencie
Kocham Cię i uwielbiam
w każdym życia momencie
Niech chwała Bogu Ojcu
ciągle brzmi
Po wszystkie mojego życia dni
Błagam rozgrzesz mnie biednego
i uczyń zbawienia godnego.
Amen.


RÓŻANIEC ŚWIĘTEGO ZAKONNIKA, PREZBITERA PIO

Przez różaniec Ojca Pio można uprosić więcej łask, niż przez zwykły Psałterz. To, co trudne jest najpowinniśmy ofiarować ten różaniec za cały świat.
Obietnice;

Dla odmawiających różaniec Ojca Pio objawione Clemento Dominionez dn.19.04.1970r. przez Najświętszą Pannę z Karmelu.
"Mój Synu, przychodzę jako Matka Jezusa i Wasza, zważcie na obietnice łask których pragnę udzielić każdemu, kto z prawdziwym skupieniem odmówi różaniec składający się z 50 Ojcze Nasz,50 Zdrowaś Maryjo,50 Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu...50 O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i którzy się do Ciebie nie uciekają ,a zwłaszcza za masonami i nieprzyjaciółmi Kościoła Świętego, i poleconymi Tobie"

1.Dam wam pełną świadomość Mojej wielkiej miłości i pomocy dla was moich dzieci.
2.Przybliżę was do Eucharystii, w której jest obecny mój Boski Syn.
3.Dam wam łaskę prawdziwej skruchy za wasze grzechy.
4.Udzielę wam łaski, dzięki której wszystkie dotychczasowe wasze grzechy zmazane.
5.Otrzymacie łaskę szybkiego nawrócenia członków waszych rodzin.
6.Dam wam uczucie, jak okazywać miłość waszym braciom.
7.Ci, którzy będą odmawiać ten różaniec codziennie ,dostąpią łaski szczęśliwej śmierci, będą uwolnieni od sądu, a po śmierci pójdą od razu do nieba.
8.Wam i waszym najbliższym udzielę przeobfitych łask.
9.Każdemu,kto po śmierci dostanie się do czyśćca obiecuję wybawienie już następnego dnia.
10.Przyrzekam uwolnić z czyśćca również zmarłych waszych najbliższych krewnych.
11.Przed śmiercią otrzymacie w odpowiednim czasie znak ,
abyście mogli jeszcze skorzystać z pomocy świętych Sakramentów.
12.Krótko przed śmiercią ujrzycie Mego Boskiego Syna i Mnie Waszą Matkę.
13.Ludowi i narodom, gdzie dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej i Mnie Waszej Matki ustawiono odmawiania tego różańca-daruje pokój.
14.Wszystkim odmawiającym ten różaniec okrywać będę przez całe ich życie, moim płaszczem pod którym będą bezpieczni.
15.Wszystkim,którzy całym sercem ten różaniec odmawiają i rozważają, oddając się pod Moją opiekę zapewniam łaskę uzdrowienia przed karzącym sądem.
16.Jeśli ktoś z odmawiających ten różaniec otrzyma łaskę śmierci w sobotę
ma zapewniony ratunek dla jednej duszy ze swej rodziny.
17.Przez każde słowo różańca Ojca Pio, jedna dusza się nawróci, dzięki jakiejś przestrodze, a może dopiero przy śmierci, a inna biedna dusza będzie uwolniona z czyśćca. Pokutujące dusze Niemców będą uwolnione.

Nowe objawienie;
Na koniec powinniśmy się modlić: "Ojcze Przedwieczny poświęcam na zawsze siebie i cały świat Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi oraz Pani Wszystkich Narodów" 5.7.1970 roku.


Święty zakonnik Pio o naszych czasach

W Wielkim Tygodniu 1963 roku kilkakrotnie wołał głośno: "Pomóżcie mi modlić się! Ja już więcej nie mogę...Nie wiecie, jak strasznymi stoimy karami, czasami.
Błogosławieni wszyscy, którzy pomarli "Chyba nigdy Padre Pio tyle nie cierpiał, ile wówczas: "Dobry Boże, pozwól mi umrzeć! Nie śpijcie teraz: odstawcie teraz wszystkie prywatne sprawy na bok i zrozumiejcie wreszcie powagę chwili, ludzkość leży w agonii! Nie mogę już odwrócić tej strasznej kary, ponieważ będzie ona bezpośrednia karaniem Boga i nastąpi!"


NOWENNA
DO JEZUSA CHRYSTUSA
KRÓLA WSZYSTKICH
NARODÓW


Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…
Chwała Ojcu...oraz
Modlitwa do
Jezusa Chrystusa,
Króla

Wszystkich Narodów!


O Panie, Boże nasz, Tyś Najświętszym Królem i Władcą wszystkich narodów. Z wielką ufnością, że nasza modlitwa zostanie wysłuchana, prosimy Cię Panie, nasz niebiański Królu o miłosierdzie, pokój, sprawiedliwość i wszelkie dobra. Ochraniaj Panie, nasz Królu, nasze rodziny i naszą Ojczyznę. Prosimy uchroń nas przed naszymi wrogami i przed Twoją sprawiedliwą karą. Przebacz nam Panie, Najwyższy Królu nasze grzechy przeciw Tobie. Jezu, Ty jesteś Królem miłosierdzia. Zasłużyliśmy na Twoją sprawiedliwą karę. Zmiłuj się nad nami Panie, i przebacz nam nasze winy. Ufamy Twemu wielkiemu miłosierdziu. Królu nasz, zasługujący na oddanie najgłębszej czci, składamy pokłon przed Tobą i prosimy: Aby Twoje Królestwo zostało uznane na całej kuli ziemskiej! Amen.

Obietnice

1. Każdy kto odmówi nieprzerwanie przez 9 dni nowennę ku czci Chrystusa Króla, wyprosi łaskę uwolnienia 10 dusz z czyśćca i łaskę nawrócenia dla 10 ludzi na świecie.

2. Kto będzie podczas tej nowenny do Chrystusa Króla przystępował do Komunii świętej, będąc w łasce uświęcającej, otrzyma każdego dnia dodatkowo jednego anioła z chórów niebieskich, którzy będą towarzyszyli tej osobie do końca życia.

3. Te zdobyte przez modlącego się anioły, można przekazać innej osobie, za którą ofiarowana jest ta modlitwa nowenny do Chrystusa Króla.

4. Kapłani, którzy wesprą to nabożeństwo do Chrystusa Króla, otrzymają łaskę nawracania wielkiej liczby dusz.


Nowennę do Chrystusa Króla można w ciągu roku odmawiać wiele razy.

(Nihil Obstat: czcigodny Edward Santana, J.C.D.
Kanonik, S. EXZ. Enrique Hemandez Rivera,
D.D., Biskup z Caguas, Puerto Rico 15 sierpnia 1993 roku.)
Objawienia amerykańskie: Jezus Chrystus Król Wszystkich Narodów; koniec XX wieku.

AKTY MIŁOŚCI KU CZCI BOGA OJCA

(można je odmawiać na różańcu dziesiątkami na małych paciorkach)

Ojcze, kocham Cię serdecznie, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię czule, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię delikatnie, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię jak Twoje dziecko, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię żarliwie, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię płomiennie, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię niewypowiedzianie, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię bezgranicznie, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię nade wszystko, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię bez miary, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię niewymownie, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię ponad miarę, ratuj dusze!

Ojcze, kocham Cię bez końca, ratuj dusze!

Ojcze, wysławiam Cię, kocham Cię,

dziękuję Ci, ratuj dusze!

Ojcze, chciałbym Cię kochać jak Cię kochają

wszyscy Aniołowie i Święci,

ratuj dusze!

Ojcze, chciałbym Cię kochać jak kochał Cię

na ziemi święty Józef i jak Cię teraz

kocha w Niebie, ratuj dusze!

Ojcze, chciałbym Cię kochać jak kochała Cię

na ziemi Maryja i jak Cię teraz

kocha w Niebie, ratuj dusze!

Ojcze, chciałbym Cię kochać jak Cię kocha

Twój Syn i Duch Święty, ratuj dusze!

Módlmy Się:

Ojcze, przez Niepokalane Serce Maryi,

dla ratowania tych wszystkich dusz,

które są w niebezpieczeństwie

wiecznego potępienia, ofiaruję Ci ostatnie

krople Krwi, które Twój Boski Syn

ostatkiem sił Swej Miłości wylał i pragnę

Ci Je ofiarować tak często,

jak Twoja Wszechmoc zliczyć może. Amen.

Niech nas błogosławi Bóg Ojciec

i Syn i Duch Święty. Amen.

Ze Swoim Ukochanym Dziecięciem

niech nas błogosławi Dziewica Maryja.

Amen.

źródło - modlitewnik.com.pl

Akt oddania

„O Rodzicielko łaski”

TOTUS TUUS

ŚWIĘTY JAN PAWEŁ II

Totus Tuus ego sum et omnia mea Tua sunt.

Accipio Te in mea omnia.

Praebe mihi cor Tuum, Maria.



Jestem cały Twój i wszystko,


co moje, do Ciebie należy.

Przyjmuję Ciebie całym sobą.

Daj mi Serce Twoje, Maryjo.


AKT OSOBISTEGO POŚWIĘCENIA SIĘ

NIEPOKALANEMU SERCU

MARYI


BŁOGOSŁAWIONY

KARDYNAŁ STEFAN WYSZYŃSKI


Matko Boża, Niepokalana Maryjo!

Tobie poświęcam ciało i duszę moją,

wszystkie modlitwy i prace,

radości i cierpienia, wszystko,

czym jestem i co posiadam.

Ochotnym sercem oddaję się Tobie

w macierzyńską niewolę miłości.

Pozostawiam Ci zupełną swobodę

posługiwania się

mną dla zbawienia ludzi

i ku pomocy Kościołowi Świętemu,

którego jesteś Matką.

Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą,

przez Ciebie i dla

Ciebie. Wiem,

że własnymi siłami niczego nie dokonam.

Ty zaś wszystko możesz,

co jest wolą Twego Syna,

i zawsze zwyciężasz.

Spraw więc,

Wspomożycielko Wiernych,

by moja rodzina,

parafia i cała Ojczyzna były

rzeczywistym królestwem

Twego Syna i Twoim. Amen.


AKT POŚWIĘCENIA SIĘ NIEPOKALANEJ

ŚWIĘTY MAKSYMILIAN KOLBE

Niepokalana, Nieba i Ziemi Królowo, Ucieczko grzesznych i Matko nasza najmiłościwsza. Ty, której Bóg cały porządek miłosierdzia powierzyć raczył, ja niegodny grzesznik, rzucam się do stóp Twoich kornie błagając, abyś mnie całego i zupełnie za rzecz i własność swoją przyjąć raczyła i uczyniła ze mną, wraz ze wszystkimi władzami mej duszy i ciała, i z całym mym życiem, śmiercią i wiecznością, cokolwiek Ci się podoba.
Użyj także, jeżeli zechcesz, mnie całego bez żadnego zastrzeżenia, do dokonania tego, co o Tobie powiedziano: “Ona zetrze głowę twoją”, jako też: “Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie”, abym w Twoich niepokalanych i najmiłościwszych rękach stał się użytecznym narzędziem do zaszczepienia i jak najsilniejszego wzrostu Twej chwały w tylu zabłąkanych i obojętnych duszach, a ten sposób do jak największego rozszerzenia błogiego Królestwa Najświętszego Serca Jezusowego; albowiem gdzie Ty wejdziesz, tam łaskę nawrócenia i uświęcenia wypraszasz, przez Twoje bowiem ręce wszelkie łaski Najsłodszego Serca Jezusowego na nas spływają.


AKT OFIAROWANIA SIĘ JEZUSOWI CHRYSTUSOWI

MĄDROŚCI WCIELONEJ PRZEZ MARYJĘ


ŚWIĘTY LUDWIK GRIGNION DE MONTFORT
do codziennego odmawiania


O najmilszy i czci najgodniejszy Jezu, prawdziwy Boże i prawdziwy człowiecze. Synu Jednorodzony Ojca Przedwiecznego i Maryi, zawsze Dziewicy!
Ja .…. grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj przed Twoim obliczem przyrzeczenia Chrztu świętego. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i jego dzieł. Całkowicie oddaję się Jezusowi Chrystusowi, Mądrości Wcielonej, aby za Nim iść, niosąc mój krzyż po wszystkie dni życia. Abym zaś był Mu wierniejszy niż dotąd, obieram Ciebie dziś, Maryjo, w obliczu całego Dworu Niebieskiego, za moją Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam, jako Twój niewolnik, ciało i duszę swoją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, przeszłych, obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

Matko Miłosierdzia, udziel mi łaski prawdziwej mądrości Bożej i przyjmij mnie do grona tych, których kochasz, pouczasz, prowadzisz, żywisz i bronisz jako dzieci swe i sługi. Dziewico wierna, spraw, abym zawsze i we wszystkim był doskonałym uczniem, naśladowcą i niewolnikiem Mądrości Wcielonej, Jezusa Chrystusa, Syna Twego; abym za Twym pośrednictwem i za Twoim przykładem doszedł do pełni Jego wieku na ziemi i Jego chwały w Niebie. Amen.

ŹRÓDŁO - fiatmariae.pl


Przykazanie miłości Boga i bliźniego.
Jak je dobrze realizować?


W Ewangeliach Pan Jezus zapytany o największe przykazanie podaje przykazanie miłości Boga i bliźniego. Jak dokładnie brzmi? Przykazanie miłości Boga […]

W Ewangeliach Pan Jezus zapytany o największe przykazanie podaje przykazanie miłości Boga i bliźniego. Jak dokładnie brzmi?


Przykazanie miłości Boga i bliźniego znajduje swoje źródło w Biblii. Wersja przykazania miłości jaką wierni modlą się na co dzień to Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich myśli swoich, a bliźniego swego, jak siebie samego.

Treść przykazania miłości w wersji zbliżonej do tej, którą się modlimy znajduje się w Ewangeliach według świętego Marka i Mateusza: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy. Mt 22, 37-40. W nieco innej wersji przykazanie znajdziemy u ewangelistów Łukasza i Jana. Przyjrzyjmy się bliżej największemu przykazaniu.

Starotestamentalnie przykazanie miłości

Przykazanie miłości, pod którym na kartach Ewangelii podpisuje się Jezus jest esencją prawa od samego początku jego obowiązywania. Na dobrą sprawę On nie powiedział niczego nowego. Nowością było za to doskonałe tego prawa wypełnienie. Realizacja przykazania miłości w praktyce. I to w sposób jakiego świat nigdy wcześniej i nigdy potem już nie widział. Oba przykazania miłości mają swoje korzenie w Starym Testamencie. W pięcioksięgu.

Przykazanie miłości Boga jest praktycznie żywcem wyciągnięte z Septuaginty, pierwszego w historii tłumaczenia Starego Testamentu z hebrajskiego i aramejskiego na grekę. To fragment Księgi Powtórzonego Prawa. Tam brzmi to tak: Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Pwt 6, 5. Jezus w zasadzie powtórzył to jota w jotę.

Przykazanie miłości bliźniego ma swoje korzenie w Księdze Kapłańskiej, którą często określa się mianem Kodeksu Świętości. Tutaj to przykazanie brzmi tak: Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Kpł 19, 18. Istnieje pewna rabiniczna zasada zwana gezerah shawah. Chodzi w niej o łączenie ze sobą tekstów paralelnych w jedną całość. Tak, jak to zrobił Jezus w przypadku tych dwóch pochodzących z różnych Ksiąg przykazań miłości – Boga i bliźniego. Połączył je używając jednego słowa – czasownika kochać w trybie rozkazującym. Przykazanie miłości to nie jest luźna propozycja. Przykazanie to przykazanie.

Nowotestamentalnie przykazanie miłości

Święty Marek moment, w którym Jezus konkretyzuje przykazanie miłości relacjonuje tak: Jeden z nauczycieli Pisma (…) zapytał Go: Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich? Jezus rzekł: Pierwsze jest Słuchaj Izraelu! Pan, Bóg nasz, jest Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych. Powiedział do Niego nauczyciel Pisma: Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo jeden jest i poza Nie nie ma innego. Miłować Go całym sercem, całym rozumem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego o wiele więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary. Mk 12, 28-34

U Jana Jezus już nie cytuje Tory. Używa własnych słów, by określić czym jest miłość bliźniego: Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. J 13, 34.

U Łukasza poprzeczka przykazania miłości zostaje podniesiona na jeszcze wyższy poziom. Jezus mówi tak: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają (…) I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. (…) Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Łk 6, 27-35.

Miłosierny Samarytanin

Jak Samarytanin, to i miłosierny. Dla zilustrowania przykazania miłości nieprzyjaciół wrzuca Jezus przypowieść o miłosiernym Samarytaninie właśnie. Wszyscy ją znamy. To przykład łamania najgrubszych murów zbudowanych przez ludzką logikę i emocjonalność. Taka jest siła miłości. Szalonej i nieobliczalnej. Nielogicznej i skandalicznej. Jednocześnie najpiękniejszej i nadającej ludzkiej egzystencji najgłębszy sens. Ta przypowieść uderza w naszą zewnętrzną pobożność, religijny aktywizm i figuranctwo, na które tak łasi jesteśmy.

Samarytanin dla Żyda był heretykiem i niegodnym czci odstępcą. Ale to on wypełnił przykazanie miłości. Kto wie, być może pobity człowiek był Żydem, którego Samarytanin mógł spokojnie olać. A nawet przechodząc kopnąć z pogardą. Ale nie zrobił tego. Za to olały go osoby bardzo szanowane w Izraelu. Takie, od których można było się spodziewać, że staną na wysokości zadania. Niestety zawiodły. Ale nie wolno mi uciekając w sądzenie różnych kapłano-lewitów unikać odpowiedzi na pytanie, które tą przypowieścią Jezus tak naprawdę kieruje do mnie. To pytanie brzmi: czy TY kochasz?


Z całego serca

W przykazaniu miłości Boga mamy jakby cztery sfery: kochania sercem, duszą, umysłem i siłami. Święty Paweł powiada: Niechaj Pan skieruje serca wasze ku miłości Bożej i cierpliwości Chrystusowej! 2 Tes 3, 5 Choć podobno miłość to nie uczucia (tak sugerują tęgie teologiczne głowy), uczucia są jednak jej ważną częścią. Jej owocem. Efektem. Skutkiem ubocznym?

Tak czy inaczej z treści przykazania miłości można wyczytać to, że Bóg pragnie naszych uczuć. Naszego emocjonalnego zaangażowania w kochaniu. Bez tego trudno wyobrazić sobie miłość. Miłość to postawa. Czyny. Ok, ale tak to działa, że za tymi czynami idą uczucia i emocje. Wcześniej czy później. Zbawił nas CZYN MIŁOŚCI. Ale chyba nikt nie wątpi w to, że stało za tym czynem pełne gorących uczuć Serce Boga.


Z całej duszy

Kochać duszą, czyli własną osobowością. Nasza postawa może zarówno wspomagać jak i osłabiać w nas miłość Boga. Zwłaszcza dotyczy to wypowiadanych słów. Słowo ma wielką moc. Nad wypowiedzianym tracimy kontrolę i może one sporo namieszać. Może na przykład zasmucić Ducha Świętego. Kiedy narzekamy, szemrzemy, przeklinamy i potępiamy. Jeśli chcemy pielęgnować kochanie Boga całą naszą duszą, musimy patrzeć na siebie i innych Jego oczami. Musimy być z Nim duchowo skonfigurowani. A to znaczy, że patrzymy na siebie jak na ukochane dziecko Boga, a nie jak na zasługującego na wzgardę grzesznika. To znaczy, że definiuje nas Boża miłość, a nie nasze upadki. To znaczy, że nasza nieśmiertelna dusza ma pierwszeństwo przed śmiertelnym ciałem.

Całym umysłem

Kochać umysłem to znaczy nie pozwolić, by ten umysł zagraciły rzeczy zabijające naszą miłość do Boga. To świadomy wybór pomiędzy tym co buduje, a tym co rujnuje. To wzgardzenie internetowym śmietnikiem na korzyść Bożego Słowa. To odrzucenie płytkiego rozrywkowego hałasu dla zanurzenia się w modlitwie i medytacji. To bardziej Kościół niż centrum handlowe. Bardziej Biblia niż smartfon. To pragnienie rozmyślania o Bogu, którego nie da się ogarnąć i zrozumieć. Jest taniec. Jest i różaniec. Chodzi o proporcje, a nie o to by taniec wywalić z naszego życia. Bo tak po prawdzie to raczej różaniec jest wywalany.

Ze wszystkich sił

To oddanie Bogu wszystkich naszych zasobów. Wszystkiego tego w co na tym świecie zostaliśmy przez Niego wyposażeni – talentów, zdrowia, urody, pieniędzy, pozycji, wpływów. I tego, czego wszyscy mamy po równo – czasu. To takie życie, gdzie bez względu na to czy jesteś milionerem czy biedakiem, wszystko oddajesz Bogu.

Uwaga – oddawać część swojego czasu, pieniędzy i talentu sobie samemu to też oddawanie tego Bogu. Sam Bóg chce by część naszych zasobów służyła bezpośrednio nam. Naszym potrzebom i pragnieniom. Gdyby tak nie było, nie usłyszelibyśmy z ust Jezusa słów o miłości siebie samego. Jak pisałem wcześniej, wszystko rozbija się o proporcje. Albo o hierarchię. Bo jak powiada święty Augustyn: jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym miejscu.


Jak siebie samego

Łatwo pomylić zdrową miłość własną z egoizmem. Zbyt łatwo. Jak to rozróżnić? Spróbujmy to zrobić. Miłość własna to po prostu kochanie siebie samego. Pragnienie dobra dla siebie. Miłosierdzie wobec siebie. Uczciwość wobec siebie. I prawda. Życie w prawdzie oznacza uznanie, że jestem zależny, że nie jestem pępkiem świata i że bycie tym pępkiem to najgorsza rzecz jaka może mi się przytrafić. A skoro kocham siebie to nie chcę, by przytrafiła mi się najgorsza rzecz na świecie. Proste i logiczne.

Egoizm natomiast to okrutnie bolesne zafiksowanie na własnym punkcie. I co najważniejsze – egoista tak naprawdę samego siebie… nienawidzi! To nie przypadek, że Jezus punktem odniesienia do kochania bliźniego uczynił miłość własną. Egoista nigdy nie będzie potrafił kochać. Okrutna diagnoza, bo to znaczy, że ja też. Ale po to jest miłość własna, by nie potępiać się za tą swoją nędzę, tylko z Bożą łaską próbować zrobić choćby jeden krok na drodze miłości. Choćby malutki. To już wiemy. Najpierw musimy pokochać siebie. To punkt wyjścia do całej reszty. Dlaczego tak jest? Bo Bóg pokochał mnie jako pierwszy. A skoro pokochał mnie Bóg, to znaczy, że jestem warty kochania. I jestem zdolny kochać.


źródło - LINK

KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

ORYGINALNA, KATOLICKA KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

(Ułożona przez Błogosławionego papieża Piusa IX w 1847 roku)
W dniu 8 Maja 1853 r. Ojciec św. wyznaczył dzień to jest pierwszą Niedzielę po Trójcy Przenajświętszej, na obchód święta Miłosierdzia Boskiego, dołączając do tego święta odpust zupełny.
Odmawia się na Różańcu.
Odmawiając tę koronkę wpatrywać się w duchu podczas każdego dziesiątka w jedną Ranę Zbawiciela.

W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Na początku: Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo…
Na dużych paciorkach: O Jezu! Zbawco świata, któremu tylko jedna rzecz jest niepodobna, to jest, żebyś się nie ulitował nad nieszczęśliwymi, wysłuchaj nas!
Na 10 małych paciorkach: O mój Jezu! Miłosierdzia! (100 dni odpustu).
Po każdej dziesiątce: Chwała Ojcu…
Na zakończenie: Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo…
Na zakończenie koronki:
MODLITWA.
Boże! który uciekającym się do Twojego miłosierdzia z ufnością, nic odmówić nie możesz, zmiłuj się nad nami.
Matko Najświętsza, pod krzyżem bolejąca, módl się za nami!

Modlitwa papieża Piusa IX.
Przybądź już Panie, przybądź, nie ociągaj się, przepuść ludowi Twojemu, odpuść winy nasze, wejrzyj na opuszczenie nasze; nie w sprawiedliwości naszej ścielemy się przed Obliczem Twojem, ale w wielkości zmiłowania Twego. Obudź moc Twoją i przybądź, ukaż nam Oblicze Twoje, a będziemy zbawieni. Amen.


[Książka do nabożeństwa o Najsłodszem Sercu Jezusowem i 33 uwagi na miesiąc Czerwiec, Kraków 1883. Staraniem Sióstr Wizytek., str.347-348]

ŚWIĘTA BERNADETTA SOUBIROUS

LOURDES

(1844 – 1879), święta, urodzona w Lourdes (Francja), świadek objawień Matki Bożej w Lourdes. Córka ubogiego młynarza, pasterka owiec, w okresie od 11.02 do 16.07.1858 w grocie Massabielle miała 18 widzeń Najświętszej Maryi Panny. Podczas szesnastego objawienia (25.03) Maryja przedstawiła się Bernadecie słowami „Jestem Niepokalane Poczęcie”. Wcześniej wzywała do pokuty o modlitwy w intencji nawrócenia grzeszników, a także wskazała miejsce wielu późniejszych uzdrowień. Autentyczność objawień potwierdził w 1862 roku biskup Bertrand Laurence, ordynariusz Tarbes, diecezji na terenie której leży Lourdes. Po objawieniach Bernadetta wstąpiła do Sióstr Miłości w Nevers, gdzie przyjęła imię Maria Bernarda. Pełniła funkcję pomocnicy w infirmerii, a następnie zakrystianki. W 1878 roku złożyła śluby wieczyste. W klasztorze doznała wielu upokorzeń ze strony sióstr, które nie wierzyły w autentyczność jej widzeń. Umierała wypowiadając słowa: „Święta Maryjo Matko Boża, módl się za mnie biedną grzesznicę”. Zmarła w Nevers. Jej ciało nie uległo rozkładowi. Pius XI beatyfikował Bernadettę w 1925 roku (w obecności Piotra, jednego z jej braci) i kanonizował 8 lat później. W Polsce relikwie Bernadety posiada parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Urlach (diecezja warszawsko-praska). Święty Jan Paweł II modlił się w grocie massabielskiej, miejscu objawień 14.08.1983. Podczas każdego wystąpienia w dniach 14-15.08.1983 wspominał świętą Bernadettę, mówił też o niej przy innych okazjach, na przykład w uroczystość Matki Bożej z Lourdes.
Matka Boża ukazała się potem jeszcze wiele razy świętej Bernadecie,która stała się Jej powiernicą, współpracownicą i narzędziem w macierzyńskich staraniach o rozszerzanie miłosiernego i zbawczego dzieła Syna. Z uwagi na to Zbawienie niezwykle doniosłe jest to, co Najświętsza Panna powiedziała, wśród wielu innych rzeczy, do małej Bernadetty: »Nie obiecuję ci szczęścia na tym świecie, ale na innym«. Związała ją przez to z bolesnymi tajemnicami męki swego Syna. I rzeczywiście całe życie Świętej było głęboko naznaczone bólem i cierpieniem. Krzyż Chrystusa był dla niej natchnieniem przez wszystkie lata życia zakonnego w Zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia i Wychowania Chrześcijańskiego w Nevers; był tajemnicą jej powodzenia w osiąganiu doskonałości chrześcijańskiego życia”. (Rzym, 11.02.1985)
źródło;
Wielka
Encyklopedia
Jana Pawła II
Światowy

Dzień Chorego

11 lutego


Światowy Dzień Chorego ustanowił święty Jan Paweł II w liście skierowanym 13 maja 1992 roku do ówczesnego przewodniczącego Papieskiej Rady do spraw Duszpasterstwa Służby Zdrowia, kardynała Fiorenzo Angeliniego. Papież wyznaczył też od razu na obchody tego Dnia wspomnienie objawienia Matki Bożej w Lourdes, które przypada 11 lutego. Ogólnoświatowe obchody tego Dnia odbywają się co roku w jednym z sanktuariów maryjnych na świecie.

Ustanowienie przez papieża Świętego Jana Pawła II Światowego Dnia Chorego stało się wezwaniem do całego Kościoła powszechnego, aby poświęcić jeden dzień w roku modlitwie, refleksji i dostrzeżeniu miejsca tych, którzy cierpią na duszy i na ciele.

Święty Jan Paweł II we wspominanym liście zaznaczył, że „ma on na celu uwrażliwienie ludu Bożego i – w konsekwencji – wielu katolickich instytucji działających na rzecz służby zdrowia oraz społeczności świeckiej na konieczność zapewnienia lepszej opieki chorym; pomagania chorym w dowartościowaniu cierpienia na płaszczyźnie ludzkiej, a przede wszystkim na płaszczyźnie nadprzyrodzonej; włączenie w duszpasterstwo służby zdrowia wspólnot chrześcijańskich, rodzin zakonnych, popieranie coraz cenniejszego zaangażowania wolontariatu…”

Sprawom ludzi chorych święty Jan Paweł II, sam doświadczający licznych chorób, poświęcił wiele miejsca w swoim nauczaniu. Często spotykał się z chorymi i niepełnosprawnymi, tak w Rzymie, jak i w czasie podróży apostolskich. Chorych prosił już na samym początku pontyfikatu o wsparcie modlitewne.

Święty Jan Paweł II pije wodę z cudownego źródełka w Lourdes. Po raz pierwszy Dzień Chorego obchodzono w 1993 roku, a główne uroczystości odbyły się wtedy w Lourdes i – częściowo – w Rzymie. W kolejnym roku miejscem centralnych obchodów była Jasna Góra, a następnie: Jamusukro (Wybrzeże Kości Słoniowej, 1995), Guadalupe (Meksyk, 1996), Fatima (1997), Loreto (1998), Harissa (Liban, 1999), Rzym (2000, połączone z Jubileuszem Chorych), Sydney (2001), narodowe sanktuarium katolików indyjskich w Vailankamy (2002), Lourdes (2004), Jaunde w Kamerunie (2005), Adelajda w Australii (2006) i Seul w Korei Południowej (2007). W 2008 roku, z racji 150. rocznicy objawień w Lourdes, Światowy Dzień Chorego obchodzono ponownie (jak w 1993 i 2004 roku) – w Lourdes.

W 2018 roku obchody Światowego Dnia Chorych odbywają się po raz dwudziesty szósty. Ich temat został zaczerpnięty z Ewangelii świętego Jana: Mater Ecclesiae: „Oto syn Twój (…) Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 26-27).

Kościół towarzyszy ludziom chorym w sposób szczególny, zgodnie z poleceniem Jezusa zapisanym w zakończeniu Ewangelii św. Marka „Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 18). Dla umocnienia w chorobie mamy specjalny dar – sakrament chorych. Olej chorych jest co roku błogosławiony w katedrach w ramach Mszy Krzyżma sprawowanej przez biskupa w poranek Wielkiego Czwartku. Jest dostępny w każdej parafii, a sakrament namaszczenia może być udzielany w każdym czasie chorym proszącym o niego. W Dniu Chorego w wielu kościołach sprawowane są specjalne nabożeństwa ze zbiorowym celebrowaniem sakramentu chorych.

Na co dzień szafarzami tego sakramentu są najczęściej kapelani szpitalni, w naszym kraju obecni w każdej placówce medycznej. Codziennie lub kilka razy w tygodniu odwiedzają oni chorych w salach szpitalnych, pooperacyjnych czy reanimacyjnych, umożliwiając spowiedź i Komunię świętą.

Chorzy chodzący mogą uczestniczyć w Eucharystii sprawowanej w szpitalnych kaplicach. Obecność kapłana przy łóżku chorego ma duże znaczenie w procesie terapeutycznym. Kapelani są często powiernikami chorych, życzliwą rozmową pomagają opanować lęk i niepokój towarzyszące utracie zdrowia czy operacji. Najważniejszą jednak posługą kapelanów jest jednanie z Bogiem ludzi, którzy niejednokrotnie przez wiele poprzednich lat zaniedbywali praktyki religijne. Często to właśnie szpital jest miejscem, gdzie w bezpośredniej, indywidualnej rozmowie z kapłanem można wyjaśnić wątpliwości dręczące przez lata. Szpitalne kaplice są miejscem sprawowania niemal wszystkich sakramentów (w zasadzie z wyjątkiem jedynie święceń kapłańskich).

Coraz częściej księżą kapelani korzystają z pomocy osób świeckich, tworząc zespoły duszpasterstwa chorych. Wielkim wsparciem są nadzwyczajni szafarze Komunii świętej, dzięki którym kapłani mogą więcej czasu poświęcić na sakrament pokuty. Inni świeccy pomagają w czasie liturgii, prowadzą śpiew, a nawet przewodniczą modlitwom czy nabożeństwom. Czasem do zespołów należą wolontariusze, którzy opiekują się chorymi, rozmawiają z nimi, zastępują nieobecne rodziny, dając świadectwo chrześcijańskiej postawy.

Kapelan szpitalny pełni posługę nie tylko wśród chorych, ale także wśród personelu szpitala, którego jest pracownikiem. Obecność osoby duchownej w miejscu, gdzie ratuje się ludzkie życie, ale i na co dzień obcuje ze śmiercią, stanowi ważne wsparcie i pomaga zwłaszcza wtedy, gdy trzeba przedyskutować problemy etyczne. Duszpasterstwo zawodów medycznych ma w naszym kraju długoletnią tradycję.

Jeszcze jedną grupę podopiecznych kapelana szpitalnego stanowią rodziny chorych, wymagające szczególnej troski duszpasterskiej, zwłaszcza wtedy, kiedy rokowanie jest niepomyślne albo chory umiera.

Ta niełatwa posługa znajduje w ostatnich latach życzliwą troskę biskupów. Do pomocy w dużych szpitalach, zwłaszcza w dni świąteczne, kierowani są klerycy. Alumni seminariów wielu diecezji odbywają jedną ze swoich wakacyjnych praktyk w placówkach leczniczych i opiekuńczych, żeby u zarania kapłańskiej drogi uwrażliwić się na potrzeby człowieka chorego. W Dniu Chorego wiele szpitali jest odwiedzanych przez biskupów, którzy spotykają się z pacjentami i celebrują uroczyste nabożeństwa


.

Z listu świętej Marii Bernadety Soubirous


Pani przemówiła do mnie

Pewnego dnia, kiedy wraz z dwiema dziewczynkami udałam się nad rzekę Gave, aby nazbierać chrustu, usłyszałam jakby szelest wiatru. Obróciłam się ku łące, ale zobaczyłam, iż gałązki drzew nie poruszają się wcale. Uniosłam wtedy głowę i spojrzałam w kierunku groty. Zobaczyłam Panią odzianą w białe szaty. Miała na sobie białą suknię, przepasana była niebieską wstęgą, na każdej z Jej stóp spoczywała złocista róża. Taki sam kolor miały ziarenka Jej różańca.

Kiedy Ją zobaczyłam, przetarłam oczy sądząc, iż mi się przywidziało. Zaraz też włożyłam rękę do kieszonki i znalazłam swój różaniec. Chciałam przeżegnać się, ale nie mogłam unieść opadającej ręki. Dopiero kiedy Pani uczyniła znak krzyża, wtedy i ja drżącą ręką spróbowałam, i udało się. Równocześnie zaczęłam odmawiać różaniec. Także Pani przesuwała ziarenka różańca, ale nie poruszała wargami. Kiedy skończyłam odmawianie, widzenie ustało natychmiast.

Zapytałam więc obydwie dziewczynki, czy czegoś nie widziały. Odpowiedziały, że nie. Spytały natomiast, co takiego mam im do opowiedzenia. Wtedy oznajmiłam im, że widziałam Panią w bieli i że nie wiem, kim Ona mogłaby być. Upomniałam je jednak, aby nie mówiły o tym nikomu. One znowu namawiały mnie, żebym nie wracała na to miejsce, ale ja się na to nie zgodziłam. Wróciłam więc na to samo miejsce w niedzielę, czując wewnętrznie, że coś mnie tam woła.

Pani przemówiła do mnie dopiero za trzecim razem. Zapytała, czy nie zechciałabym przychodzić tu do Niej przez dni piętnaście. Odpowiedziałam, że chcę. Pani powiedziała jeszcze, że mam powiedzieć kapłanom, aby postarali się o wybudowanie na tym miejscu kaplicy. Następnie poleciła mi napić się wody ze źródła. Ponieważ nie widziałam tam żadnego źródła, zwróciłam się w stronę rzeki Gave. Ale Pani dała mi znak, że nie tam, i palcem pokazała na źródło. Kiedy podeszłam bliżej, znalazłam zaledwie odrobinę błotnistej wody. Nadstawiłam dłoń, ale nic nie mogłam pochwycić. Zaczęłam więc drążyć ziemię w tym miejscu i dopiero wówczas mogłam zaczerpnąć nieco wody. Odrzuciłam trzy razy, za czwartym razem wypiłam. Widzenie znikło, a ja powróciłam do domu.

Przez piętnaście dni powracałam na to miejsce, a Pani ukazywała mi się za każdym razem, z wyjątkiem jednego wtorku i piątku. Polecała na nowo, abym zachęciła kapłanów do wybudowania kaplicy, zachęciła także, abym się obmyła w źródle i abym się modliła o nawrócenie grzeszników. Wielokrotnie zapytywałam, kim jest, ale Ona uśmiechała się tylko łagodnie. W końcu, trzymając ręce uniesione i kierując wzrok ku niebu powiedziała, że jest Niepokalanym Poczęciem.

W ciągu owych piętnastu dni powierzyła mi także trzy sekrety, których zabroniła komukolwiek wyjawiać. Zachowałam je wiernie aż po dziś dzień.


W 1858 roku, w cztery lata po ogłoszeniu przez Piusa IX dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, Matka Boża objawiła się ubogiej pasterce, świętej Bernadecie Soubirous, w Grocie Massabielskiej w Lourdes. Podczas osiemnastu zjawień (w okresie 11 lutego – 16 lipca) Maryja wzywała do modlitwy i pokuty.
11 lutego 1858 roku Bernadetta Soubirous wraz z siostrą i przyjaciółką udała się w pobliże Starej Skały – Massabielle – na poszukiwanie suchych gałęzi, aby rozpalić ogień w domu. Gdy dziewczyna została sama, usłyszała dziwny dźwięk podobny do szumu wiatru i zobaczyła światłość, z której wyłoniła się postać „Pięknej Pani” z różańcem w ręku. Odtąd objawienia powtarzały się. Bernadetta opowiedziała o tym wydarzeniu koleżankom, te rozpowiedziały o tym sąsiadom. Rodzice strofowali Bernadettę, że rozpowiada plotki; zakazali jej chodzić do groty, w której miała jej się ukazać Matka Boża. Cofnęli jednak zakaz, gdy zobaczyli, że dziecko gaśnie na ich oczach z udręki. Dnia 14 lutego dziewczęta udały się najpierw do kościoła i wzięły ze sobą wodę święconą. Gdy przybyły do groty, było już po południu.

Kiedy w czasie odmawiania różańca ponownie ukazała się Matka Boża, Bernadetta, idąc za radą towarzyszek, pokropiła tajemniczą zjawę i wypowiedziała słowa:
„Jeśli przychodzisz od Boga, zbliż się; jeśli od szatana, idź precz!”. Pani, uśmiechając się, zbliżyła się aż do brzegu wylotu groty i odmawiała różaniec.

18 lutego Bernadetta udała się w pobliże groty z dwiema znajomymi rodziny Soubirous. Przekonane, że może to jest jakaś dusza czyśćcowa, poradziły Bernadecie, aby poprosiła zjawę o napisanie życzenia na kartce papieru, którą ze sobą przyniosły. Pani odpowiedziała: „Pisanie tego, co ci chcę powiedzieć, jest niepotrzebne”. Matka Boża poleciła dziewczynce, aby przychodziła przez kolejnych 15 dni. Wiadomość o tym rozeszła się lotem błyskawicy po całym miasteczku. 21 lutego, w niedzielę, zjawiło się przy grocie skał massabielskich kilka tysięcy ludzi. Pełna smutku Matka Boża zachęcała Bernadettę, aby modliła się za grzeszników. Tego dnia, gdy Bernadetta wychodziła po południu z kościoła z Nieszporów, została zatrzymana przez komendanta miejscowej policji i poddana śledztwu. Kiedy dnia następnego dziewczynka udała się do szkoły, uczące ją siostry zaczęły ją karcić, że wprowadziła tyle zamieszania swoimi przywidzeniami.

23 lutego Matka Boża ponownie zjawiła się i poleciła Bernadecie, aby udała się do miejscowego proboszcza i poprosiła go, aby tu wystawiono ku Jej czci kaplicę. Roztropny proboszcz, po pilnym przeegzaminowaniu 14-letniej dziewczynki, rzekł do Bernadetty: „Mówiłaś mi, że u stóp tej Pani, w miejscu, gdzie zwykła stawać, jest krzak dzikiej róży. Poproś Ją, aby kazała tej gałęzi rozkwitnąć”. Przy najbliższym zjawieniu się Matki Bożej Bernadetta powtórzyła słowa proboszcza. Pani odpowiedziała uśmiechem, a potem ze smutkiem wypowiedziała słowa: „Pokuty, pokuty, pokuty”.

25 lutego w czasie ekstazy Bernadetta usłyszała polecenie: „A teraz idź do źródła, napij się z niego i obmyj się w nim”. Dziewczę skierowało swoje kroki do pobliskiej rzeki, ale usłyszało wtedy głos: „Nie w tę stronę! Nie mówiłam ci przecież, abyś piła wodę z rzeki, ale ze źródła. Ono jest tu”. Na kolanach Bernadetta podążyła więc ku wskazanemu w pobliżu groty miejscu. Gdy zaczęła grzebać, pokazała się woda. Na oczach śledzącego wszystko uważnie tłumu ukazało się źródło, którego dotąd nie było. Woda biła z niego coraz obficiej i szerokim strumieniem płynęła do rzeki. Okazało się rychło, że woda ta ma moc leczniczą. Następnego dnia posłał do źródła po wodę swoją córkę niejaki Bouriette, kamieniarz, rzeźbiarz nagrobków. Stracił prawe oko przy rozsadzaniu dynamitem bloków kamiennych. Także na lewe oko widział coraz słabiej. Po gorącej modlitwie począł przemywać sobie ową wodą oczy. Natychmiast odzyskał wzrok. Cud ten zapoczątkował cały szereg innych – tak dalece, że Lourdes zasłynęło z nich jako pierwsze wśród wszystkich sanktuariów chrześcijańskich.

27 lutego Matka Boża ponowiła życzenie, aby na tym miejscu powstała kaplica. 1 marca 1858 roku poleciła Bernadecie, aby modliła się nadal na różańcu. 2 marca Matka Boża wyraziła życzenie, aby do groty urządzano procesje. Zawiadomiony o tym proboszcz odpowiedział, że będzie to mógł uczynić dopiero za pozwoleniem swojego biskupa. 4 marca na oczach ok. 20 tysięcy ludzi został cudownie uleczony przy źródle miejscowy restaurator, Maumus. Miał on na wierzchu dłoni wielką narośl. Lekarze orzekli, że jest to złośliwy rak i trzeba rękę amputować. Kiedy modlił się gorąco i polecał wstawiennictwu Bernadetty, zanurzył rękę w wodzie bijącej ze źródła i wyciągnął ją zupełnie zdrową, bez ropiejącej narośli.
Poprzedniego dnia pewna matka doznała łaski nagłego uzdrowienia swojego dziecka, które zanurzyła całe w zimnej wodzie źródła, kiedy lekarze orzekli, że dni dziecka są już policzone.

Nastąpiła dłuższa przerwa w objawieniach. Dopiero 25 marca, w uroczystość Zwiastowania, Bernadetta ponownie ujrzała Matkę Bożą. Kiedy zapytała Ją o imię, otrzymała odpowiedź: „Jam jest Niepokalane Poczęcie”. Były to bardzo ważne słowa, ponieważ mijały zaledwie 4 lata od ogłoszenia przez papieża Piusa IX dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi, który budził pewne kontrowersje. Warto zauważyć, że pojęcie to dla wiejskiej dziewczynki nie było ani zrozumiałe, ani nawet jej znane.
Po dłuższej przerwie 7 kwietnia, w środę po Wielkanocy, Matka Boża ponownie objawiła się Bernadecie. Po rozejściu się tłumów policja pod pozorem troski o bezpieczeństwo publiczne i konieczności przeprowadzenia badań wody źródła, zamknęła dostęp do źródła i groty. Zabrano także do komisariatu liczne już złożone wota. Jednak Bernadetta uczęszczała tam nadal i klękając opodal modliła się. 16 lipca, w uroczystość Matki Bożej Szkaplerznej, Matka Boża pojawiła się po raz ostatni.

18 stycznia 1862 roku komisja biskupa z Targes po wielu badaniach ogłosiła dekret, że „można dać wiarę” zjawiskom, jakie się przydarzyły w Lourdes. W roku 1864 ksiądz proboszcz Peyramale przystąpił do budowy świątyni. W roku 1875 poświęcił ją uroczyście arcybiskup Paryża Guibert. W uroczystości tej wzięło udział: 35 arcybiskupów i biskupów, 3 tysiące kapłanów i 100 tysięcy wiernych. W roku 1891 Leon XII ustanowił święto Objawienia się Matki Bożej w Lourdes, które święty Pius X w 1907 roku rozciągnął na cały Kościół. Lourdes jest obecnie słynnym miejscem pielgrzymkowym, do którego przybywają tysiące ludzi, by czcić Matkę Bożą jako Uzdrowienie Chorych.

Bernadetta wstąpiła w 1866 roku do klasztoru Notre Dame de Nevers i tam zmarła na gruźlicę w 1879 roku w wieku 35 lat. Pius XI w roku 1925 uroczyście ją beatyfikował, a w roku 1933 – kanonizował. Jej wspomnienie obchodzone jest 16 kwietnia.

Modlitwy o zdrowie
Oprócz zamieszczonych tutaj modlitw, inną dobrą formą modlitwy o zdrowie jest również różaniec czy koronka do Miłosierdzia Bożego. Warto też dodać intencję do skrzynki intencji. Jeśli mamy problem z „formułkami”, warto pamiętać, że zawsze można też pomodlić się własnymi słowami, jeśli wypowiadane są one głęboko z serca, stają się potężną modlitwą. Więcej informacji, o tym jak się modlić, możemy znaleźć tutaj.

Modlitwa o zdrowie
Panie Jezu, staję przed Tobą i z pokorą proszę o łaskę zdrowia. Proszę, spraw, abym mógł cieszyć się sprawnością, którą chcę wykorzystywać dla dobra swojego i bliźnich.

Pragnę jednak zawierzyć bardziej Tobie niż sobie. Jeśli zdrowie ciała ma mnie doprowadzić do zguby wiecznej, to proszę, abyś najpierw uzdrowił moją duszę, bym bezpiecznie korzystał z łaski zdrowego ciała.

Panie Jezu, czuwaj nade mną każdego dnia i obdarzaj zdrowiem duszy i ciała, którego tak bardzo potrzebuję. Amen.

Modlitwa o zdrowie dziecka
Wszechmocny Boże, ty widzisz mój ból i cierpienie. Nie jest Tobie obojętny los człowieka więc proszę Ciebie, przez Twą nieskończoną miłość, przyjdź z łaską zdrowia dla (wymieniamy imię dziecka)

Maryjo, matko naszego Zbawiciela, Ty wiesz czym jest cierpienie swego dziecka. Proszę Cię z całego serca, wstaw się za mną u Ojca i wyproś łaskę zdrowia dla (wymieniamy imię dziecka).
Jednak, razem z Jezusem w Ogrójcu, pragnę zawierzyć wszystko Bożej Opatrzności, „Ojcze, nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie”. Boże Ojcze, Ty najlepiej wiesz, co jest najpotrzebniejsze dla naszego życia wiecznego i choć jest to dla mnie bardzo trudne, to na Ciebie się zdaję. Jeśli jednak jest Twoją wolą, aby (wymieniamy imię dziecka) odzyskał(a) zdrowie, proszę, niech tak się stanie, aby ukazała się Twoja chwała i miłosierdzie. Amen.
Modlitwy o uzdrowienie
Sam Bóg zachęca nas do modlitwy o potrzebne łaski („Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie” – Mt 7,7). Warto więc z ufnością prosić o to, czego sami nie jesteśmy w stanie uczynić.


Modlitwa o uzdrowienie mnie
Boże, który jesteś Stwórcą człowieka oraz Panem życia i śmierci, bądź uwielbiony! Jeśli jest Twoją wolą, Panie, abym wyzdrowiał, to uwolnij mnie od tej choroby. Niech Duch Święty, którego otrzymałem w sakramencie chrztu i bierzmowania, pomoże mi przyjąć Twoją świętą wolę. Niech On mnie prowadzi; niech mnie obdarzy męstwem, abym potrafił przyjąć i dźwigać Twój krzyż.
Uwielbiam Cię, Panie, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i ciągle obdarzasz. Chce wykonać do końca zadanie, jakie mi zleciłeś. Przez zasługi twojego Syna, który cierpiał na krzyżu, proszę Cię: obdarz mnie zdrowiem ciała i duszy. Amen.
Modlitwa o uzdrowienie kogoś
Boże Ojcze, Stwórco nieba i ziemi, przez Twą nieskończoną miłość do człowieka, proszę Ciebie o łaskę uzdrowienia dla (wymieniamy imię). Ty widzisz jego(jej) cierpienie i trudy, które musi ponosić. Pragnę prosić Ciebie, w imię Syna Twojego Jezusa Chrystusa, abyś uwolnił go(ją) od tego, jeśli taka jest Twoja święta wola.
Dobry Ojcze Ty wiesz, że celem naszego życia jest wieczność, a życie ziemskie jest drogą ku wiecznemu radowaniu się Tobą. Ukaż swoją wielką chwałę i przyjdź z łaską zdrowia dla (wymieniamy imię), jeśli tylko nie będzie zagrażać to jego(jej) drodze ku życiu wiecznemu z Tobą w niebie.
Błagam Ciebie z pokorą, przyjdź ze swoimi darami, szczególnie z łaską zdrowia, ale nade wszystko za Twoim Synem chcę powtórzyć: „Ojcze, nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie”. Amen.

Modlitwa chorego o cud uzdrowienia
Panie Jezu, staję przed Tobą taki jaki jestem. Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie, proszę przebacz mi. W Twoje Imię przebaczam wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł. Oddaję się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki. Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię jako mojego Pana, Boga i Odkupiciela. Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, duszy i umyśle. Przybądź Panie Jezu, osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją i napełnij Swoim Duchem Świętym. Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam. Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu. Amen.

Modlitwa o cud uzdrowienia
Wszechmogący Boże, widzisz jak, patrząc po ludzku, gaśnie nadzieja na odzyskanie zdrowia. Jednak dla Ciebie wszystko jest możliwe. Ty stworzyłeś świat cały i podtrzymujesz go w istnieniu. Proszę Cię, przez Twą nieskończoną miłość do człowieka za którego oddałeś swoje życie, przyjdź z łaską uzdrowienia dla (wymieniamy imię). Niech ukaże się Twoja Chwała, aby wszyscy poznali, że Ty jesteś Bogiem.
Jednak, razem z Jezusem w Ogrójcu, pragnę zawierzyć wszystko Tobie, „Ojcze, nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie”. Ty wiesz, co jest najpotrzebniejsze dla naszego życia wiecznego i na Ciebie się zdaję. Jeśli jednak jest Twoją wolą, aby (wymieniamy imię) odzyskał(a) zdrowie, proszę, niech tak się stanie. Proszę o To w imię Twojego Syna, Jezusa Chrystusa. Amen.

pragnejezusachrystusa.blogspot.com
pragnejezusa.pl.tl
Language
Polish