Wyświetlenia2,2 tys.

Abp. Jan Paweł Lenga: Bądźcie ostrożni kursy Alfa, upadki, neokatechumenat

Anty_modernista
12
Pytanie: Ja chciałabym zapytać o taką rzecz jest. Mianowicie, jest w tej chwili powszechny kurs Alfa w kościołach. Ja niechcący weszłam w to, ponieważ chciałam dowiedzieć się o czym ten kurs Alfa …Więcej
Pytanie: Ja chciałabym zapytać o taką rzecz jest. Mianowicie, jest w tej chwili powszechny kurs Alfa w kościołach. Ja niechcący weszłam w to, ponieważ chciałam dowiedzieć się o czym ten kurs Alfa opowiada i dowiedziałam się że jest to Kościół Anglikański. Jest to ewangelickie zrzeszenie, nie wiem jak nazwać to, mój syn nazwał to sektą. Chciałabym dowiedzieć się jak walczyć z tym, bo tam rzeczywiście uczą że my nie musimy się zbawiać bo jesteśmy już zbawieni przez Jezusa. Nie musimy się o to modlić. Na temat Maryi też się dużo niepochlebnych... nie będę powtarzała tego co mówi się o naszej Matce Bożej. Więc bardzo proszę odnieść się do tego jak my wierni możemy walczyć, ponieważ ja zwróciłam uwagę naszemu proboszczowi że ten kurs to jest jakaś pomyłka w Kościele Katolickim. Bardzo długo się z tym wił, aż w końcu pod naciskiem, nie tylko mnie, powiedział "bo tak musiałem".

Abp. Jan Paweł Lenga: Drodzy bracia i siostry. Niestety są ideolodzy, którzy niszczą Kościół, są to nawiasem mówiąc "apostołowie diabła", którzy to robią z premedytacją. Niestety jest dużo i kapłanów i biskupów którzy patrząc na to wszystko co się dzieje w Kościele, że maleje liczba chodzących do kościoła i kiedy widzą taką aktywność innych, to im się wydaje że to przyszło z Kościoła, a to nie jest prawdą. To jest takie omamienie prawdziwego Kościoła Katolickiego i robienie jego takim protestanckim, takim ni psem ni wydrą, ni rybą ni mięsem. Ten Kurs Alfa i omega to jest kurs który pochodzi z Anglikańskiego Kościoła. O tym mówił Kardynał Burke, że to nie jest dobra rzecz. Te odpoczynki w Duchu Świętym były w Kazachstanie, tam też niestety po odejściu czy raczej po wypędzeniu i mnie i biskupa Atanazego (Schneidera), który był moim pomocnikiem, wtargnęły takie same, tak jak wszędzie po całym świecie. Jeden seminarzysta, na niego wkładali ręce i modlili się. On biedny zaczął płakać, mężczyzna, zaczął płakać, coś się tam częściej w jego duszy i on mówi do księdza normalnego: słuchaj ja przecież mężczyzna, chłop normalny a tutaj ze mną coś zrobili, dwie kobietki na mnie ręce włożyły... - to jakiego ducha włożyły że ten człowiek musi się męczyć, trzęsie i strach mieć. Przecież nigdy Matka Boża nie nie padał tam gdzieś kiedy Duch Święty stępował na nią czy apostołów. To wszystko było w modlitwie, w pokorze, w spokoju, w radości, w oczekiwaniu, w medytacji a to wszystko jest "pokazucha" (na pokaz). Kiedy się działy te wszystkie rzeczy w Stanach Zjednoczonych, to myślałem co to jest? Kiedy byłem małym dzieckiem na Ukrainie mówili Zielonoświątkowcy to tak nazywali ich "trasuny". Oni się trzęsą, padają, wrzeszczą, krzyczą, a dziecko nie rozumiałem o co chodzi, a teraz kiedy to widziałem na różnych (materiałach) wideo, to straszna rzecz. Czy tak Duch Święty w Kościele musi działać? absolutnie nie. Bądźcie ostrożni z tym wszystkim. A nie mówię że niektórzy księża i biskupi na pewno nie wiedzą co z tym robić. Ja a pamiętam Jan Paweł II też nie wiedział co z tym robić i dopuszczał ten ruch neokatechumenalny, żeby oni rozpowszechniali się na świecie. No,dopuszczał bo nie wiedział co robić. Widział jakie problemy są w Kościele, z chodzeniem ludzi do Kościoła. To się rozwiało (nadzieje) bardzo prędko. A te wszystkie ruchy, nowe ruchy które w Kościele są one idą (pochodzą) od tych charyzmatycznych, pentekostalnych ruchów, niestety! Ten chrzest w Duchu świętym otrzymany od zielonoświątkowców. A jeżeli (ruch) tych zielonoświątkowców założył były mason, a byłych masonów nie bywa, były mason tylko już po śmierci, a (kiedy) był przy życiu to działał. A to trzeba być ostrożnym z tym wszystkim i nie wdawać się w porywy: tam tak dobrze, alleluja, wszystkie takie: padamy, cieszymy się. To nie jest droga zbawienia.
Abp. Jan Paweł Lenga:

Drodzy bracia i siostry. Niestety są ideolodzy, którzy niszczą Kościół, są to nawiasem mówiąc "apostołowie diabła", którzy to robią z premedytacją.

Niestety jest dużo i kapłanów i biskupów którzy patrząc na to wszystko co się dzieje w Kościele, że maleje liczba chodzących do kościoła i kiedy widzą taką aktywność innych, to im się wydaje że to przyszło z Kościoła, a to nie …Więcej
Abp. Jan Paweł Lenga:

Drodzy bracia i siostry. Niestety są ideolodzy, którzy niszczą Kościół, są to nawiasem mówiąc "apostołowie diabła", którzy to robią z premedytacją.

Niestety jest dużo i kapłanów i biskupów którzy patrząc na to wszystko co się dzieje w Kościele, że maleje liczba chodzących do kościoła i kiedy widzą taką aktywność innych, to im się wydaje że to przyszło z Kościoła, a to nie jest prawdą.

To jest takie omamienie prawdziwego Kościoła Katolickiego i robienie jego takim protestanckim, takim ni psem ni wydrą, ni rybą ni mięsem.

Ten Kurs Alfa i omega to jest kurs który pochodzi z Anglikańskiego Kościoła. O tym mówił Kardynał Burke, że to nie jest dobra rzecz. Te odpoczynki w Duchu Świętym były w Kazachstanie, tam też niestety po odejściu czy raczej po wypędzeniu i mnie i biskupa Atanazego (Schneidera), który był moim pomocnikiem, wtargnęły takie same, tak jak wszędzie po całym świecie.

Jeden seminarzysta, na niego wkładali ręce i modlili się. On biedny zaczął płakać, mężczyzna, zaczął płakać, coś się tam częściej w jego duszy i on mówi do księdza normalnego: słuchaj ja przecież mężczyzna, chłop normalny a tutaj ze mną coś zrobili, dwie kobietki na mnie ręce włożyły... - to jakiego ducha włożyły że ten człowiek musi się męczyć, trzęsie i strach mieć. Przecież nigdy Matka Boża nie nie padał tam gdzieś kiedy Duch Święty stępował na nią czy apostołów.

To wszystko było w modlitwie, w pokorze, w spokoju, w radości, w oczekiwaniu, w medytacji a to wszystko jest "pokazucha" (na pokaz).

Kiedy się działy te wszystkie rzeczy w Stanach Zjednoczonych, to myślałem co to jest? Kiedy byłem małym dzieckiem na Ukrainie mówili Zielonoświątkowcy to tak nazywali ich "trasuny". Oni się trzęsą, padają, wrzeszczą, krzyczą, a dziecko nie rozumiałem o co chodzi, a teraz kiedy to widziałem na różnych (materiałach) wideo, to straszna rzecz. Czy tak Duch Święty w Kościele musi działać? absolutnie nie.

Bądźcie ostrożni z tym wszystkim.

A nie mówię że niektórzy księża i biskupi na pewno nie wiedzą co z tym robić. Ja a pamiętam Jan Paweł II też nie wiedział co z tym robić i dopuszczał ten ruch neokatechumenalny, żeby oni rozpowszechniali się na świecie. No,dopuszczał bo nie wiedział co robić. Widział jakie problemy są w Kościele, z chodzeniem ludzi do Kościoła. To się rozwiało (nadzieje) bardzo prędko.

A te wszystkie ruchy, nowe ruchy które w Kościele są one idą (pochodzą) od tych charyzmatycznych, pentekostalnych ruchów, niestety!

Ten chrzest w Duchu świętym otrzymany od zielonoświątkowców.

A jeżeli (ruch) tych zielonoświątkowców założył były mason, a byłych masonów nie bywa, były mason tylko już po śmierci, a (kiedy) był przy życiu to działał. A to trzeba być ostrożnym z tym wszystkim i nie wdawać się w porywy: tam tak dobrze, alleluja, wszystkie takie: padamy, cieszymy się. To nie jest droga zbawienia.