Edward7

Moderniści chcą zniszczyć Mszę św...

Walka między tradycyjnymi katolikami, sprawia że moderniści wygrywają...
Na czym polega kryzys, który obecnie przeżywamy? Przejawia się on, jak widzę, w czterech podstawowych aspektach dla Kościoła Świętego. Wydaje mi się, że tylko jeden aspekt jest najpoważniejszy, ponieważ dla mnie, jeśli ktoś studiuje historię Kościoła, zdaje sobie sprawę, że wielki kryzys, który przeszedł przez XVI wiek, zadziwiający kryzys, który wyrwał z Kościoła świętego miliony i miliony dusz, całe regiony, całe państwa, był przede wszystkim kryzysem kultu liturgicznego; i że jeśli obecnie istnieją podziały wśród tych, którzy nazywają się chrześcijanami, to bardziej niż inne przyczyny należy przypisać sposób sprawowania kultu liturgicznego; a jeśli protestanci odłączyli się od Kościoła, to główną przyczyną jest to, że inicjatorzy protestantyzmu, jak Luter, od początku mówili: "Jeśli chcemy zniszczyć Kościół, musimy zniszczyć Mszę świętą". To był klucz Lutra.
Zdawał sobie sprawę, że jeśli uda mu się wziąć w swoje ręce Mszę świętą, jeśli uda mu się zredukować Ofiarę Mszy świętej do czystego posiłku, do upamiętnienia lub wspomnienia, do znaczenia wspólnoty chrześcijańskiej, do wspomnienia lub pamiątki Męki naszego Pana, a w konsekwencji osłabić najświętszą rzecz w Kościele, najświętszą rzecz przekazaną nam przez naszego Pana, najświętszą rzecz -to uda mu się zniszczyć Kościół. I z pewnością udało mu się, na zasadzie nieszczęścia, wyrwać z Kościoła całe narody, działając w ten sposób.

Msza święta, ofiara
W takim razie. Dzisiaj istnieje tendencja, której nikt nie może zaprzeczyć, do "wtrącania rąk" do Mszy świętej. Posuwają się do tego, że zmieniają rzeczy, które są istotne we Mszy świętej. A jakie są te istotne rzeczy we Mszy świętej? Po pierwsze, Msza św. jest ofiarą. Ofiara nie jest posiłkiem. Obecnie jednak chce się zakazać nawet słowa "ofiara". Mówi się o Wieczerzy eucharystycznej, mówi się o Komunii eucharystycznej..., mówi się o wszystkim, o czym się chce, do tego stopnia, że nie wspomina się nawet słowa ofiara. A przecież Msza św. jest przede wszystkim ofiarą, Ofiarą Krzyża, nie jest niczym innym. Zasadniczo Ofiara Krzyża i Ofiara Mszy Świętej są tą samą i jedyną Ofiarą. Nie ma innej Przemiany niż w formie ofiarowania. Nasz Pan ofiarował się w krwawy, ofiarny sposób na ołtarzu Krzyża, sam będąc Kapłanem i Ofiarą. A na naszych ołtarzach ofiarowuje On Siebie Samego, będąc jednocześnie Kapłanem i Ofiarą, przez posługę kapłanów. Tylko kapłan jest szafarzem konsekrowanym przez sakrament święceń, dostosowanym charakterem do kapłaństwa Pana naszego Jezusa Chrystusa, składającym Ofiarę Mszy świętej w osobie Chrystusa: "in persona Christi".

Prawdziwa obecność
Jeśli zlikwiduje się transsubstancjację Mszy św. Skoro już mówiłem wam o Ofierze, pomówmy teraz o drugiej rzeczy koniecznej, istotnej, jaką jest Rzeczywista Obecność naszego Pana w Świętej Eucharystii. Jeśli transsubstancjacja jest wyeliminowana.... To słowo jest niezwykle ważne, ponieważ rezygnując z niego, pomija się Rzeczywistą Obecność, a zatem przestaje być Ofiarą. Przestaje istnieć Ofiara dla Ofiary. W ten sposób przestaje istnieć Msza św. Innymi słowy: przestaje istnieć Ofiara i nasza Msza św. jest daremna. (Nie jest to już Ofiara, którą nasz Pan dał nam podczas Ostatniej Wieczerzy i na Krzyżu, i którą nakazał Apostołom utrwalać na ołtarzu). Jest to drugi niezbędny element. Najpierw Ofiara, potem Prawdziwa Obecność. Porozmawiajmy teraz o kapłańskim charakterze ministra.

To ksiądz, a nie wierni
To właśnie kapłan otrzymał od Boga, naszego Pana, polecenie kontynuowania Ofiary. I w żadnym wypadku nie są to wierni. Oczywiście, wierni muszą być zjednoczeni z Ofiarą, muszą całym sercem, całą duszą, zjednoczyć się z Ofiarą, która jest na ołtarzu, tak jak i kapłan. Wierni nie mogą jednak w żaden sposób składać Najświętszej Ofiary "in persona Christi", tak jak kapłan. Kapłan zostaje włączony w kapłaństwo Chrystusa, zostaje naznaczony na wszystkie czasy, na wieczność. "Tu es sacerdos in aeternum". Tylko On może prawdziwie złożyć Ofiarę Mszy Świętej, Ofiarę Krzyża. I dlatego tylko on może wypowiadać słowa konsekracji.

Na kolana!
Nie jest rzeczą normalną, że świeccy ustawiają się wokół ołtarza i razem z kapłanem wypowiadają wszystkie słowa Mszy świętej. Nie są oni bowiem kapłanami we właściwym sensie, w jakim jest nim kapłan konsekrowany. Nie można też uznać za normalne tłumienia wszelkich oznak szacunku dla Rzeczywistej Obecności. Brak szacunku dla Świętej Eucharystii prowadzi do tego, że nie wierzy się w Prawdziwą Obecność. A kto odważyłby się to uczynić po rozważeniu Słowa Bożego, według którego "Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie, na ziemi i pod ziemią". Jeśli przed samym Imieniem trzeba klękać, to czy mamy stać, kiedy On jest rzeczywiście obecny w Eucharystii?
Miejsce, w którym składa się ofiarę, nazywa się ołtarzem. Dlatego jako substytut ołtarza nie można przyjąć wspólnego stołu, przeznaczonego do spożywania posiłków, który - jak przypomniał św. Paweł - znajduje się w jadalniach domowych, do jedzenia i picia. Ołtarz musi być elementem, który się nie rusza i na którym ofiarowuje się i przelewa krew. Z chwilą, gdy ołtarz zamienia się w stół do jadalni, przestaje być ołtarzem.

Przejęte z protestantyzmu
Zlikwidowanie wszystkich ołtarzy, które rzeczywiście są takimi ołtarzami, i postawienie na ich miejscu drewnianego stołu przed ołtarzem, który został uroczyście poświęcony, jest właśnie po to, aby zniknęło pojęcie Ofiary, które, jak widzieliśmy, ma kapitalne znaczenie dla Kościoła katolickiego. I w ten sposób protestantyzm dotarł i umocnił się. Przez ten zanik idei Ofiary cała Anglia pogrążyła się w schizmie, a następnie w herezji. "... Zsuwając się, zsuwając, stopniowo będziemy stawać się protestantami, nawet nie zdając sobie z tego sprawy". (Msgr Marcel Lefebvre, La Misa Nueva)

speminaliumnunquam.blogspot.com/2018/01/destruir-missa-nova.html

Modernizm i moderniści (...) Trzecią podstawą modernizmu jest ewolucjonizm czyli teoria rozwoju. Zdaniem encykliki jest to nawet najważniejszy punkt w systemie modernistycznym. I słusznie. Gdy bowiem agnostycyzm i immanentyzm służą głównie do tłumaczenia początku religii i wiary w ogólności, a wiary chrześcijańskiej w szczególności, ewolucjonizm, prowadząc dalej dzieło, daje dopiero zupełny obraz religii i teologii moder nistycznej.... Agnostycyzm, immanentyzm, ewolucjonizm – Modernizm i moderniści – Modernizm w świetle wiedzy

Modernizm triumfujący (...)Nowa jest przede wszystkim taktyka przeciwnika. Mistrzowskie posunięcie szatana polega na niszczeniu Kościoła pod pozorem posłuszeństwa, które jest cnotą katolicką par excellence. Stosując się do poleceń władz rzymskich, które podkopują wiarę i strukturę Kościoła, wszyscy – biskupi, kapłani i wierni – świadomie lub nieświadomie współpracują w dziele utraty prawdy i wiary. Zupełnie, jak gdyby sumienie mogło usprawiedliwić kogoś z posłuszeństwa wobec szkodliwych poleceń jego przełożonych! Jak gdyby niszczenie Kościoła i zaprzeczanie prawdom wiary mogło się stać jakąś zasługą i dobrym uczynkiem! Jak gdyby lepiej było trwać w błędzie razem z papieżem niż mieć słuszność wbrew niemu! Dzięki temu podstępowi ślepego posłuszeństwa władze w służbie zła mogły przeprowadzić rewolucję w tiarze i kapie pod znakiem ekumenizmu. W obecnej epoce posoborowej można się zastanawiać, ilu katolików ma jeszcze wiarę, którą otrzymali na Chrzcie. Paweł VI nigdy chyba nie miał tyle racji, co wtedy, gdy przewidywał, że w niedalekiej przyszłości Kościół dozna prześladowania i skurczy się do małej reszty, Kościoła milczącego (...) W praktyce więc rzekome zjednoczenie opierałoby się na najmniejszym wspólnym mianowniku, na zbiorczym dogmacie lub choćby powszechnym dla wszystkich religii pragnieniu bóstwa. Chcieć utworzenia religii powszechnej i uniwersalnej jest czymś tak niedorzecznym, jak wiara w jednego Boga, który jest równocześnie Trójcą, Allahem, Buddą i Dalajlamą. Oczywiste jest, że w takim przypadku prawdy wiary, jak Trójca Święta czy Wcielenie Chrystusa, zostałyby sprowadzone do czystych symboli, a w ostateczności do urojeń, w które nikt by już nie wierzył. ... Ks. Dominique BOURMAUD: Modernizm triumfujący
4352
Jota-jotka

,,Walka między tradycyjnymi katolikami, sprawia że moderniści wygrywają...,,
Prosiłabym o konkret.
Moje zdanie jest takie ;
Swego czasu tutaj na tym portalu ci co mianują się tradycjonalistami wojowali
nie fair
a przypomnę ,,kto czym wojuje od tego GINIE,,
Nie trzeba długo było czekać by w taki sam sposób pomiędzy sobą zaczęli się ŻREĆ
( nie trzeba się zagłębiać zbytnio w to co piszą )
Zresztą nie przybliża to nas wszystkich do BOGA

Edward7

Ta walka między Katolikami służy tylko modernistą... a tych których nie lubią moderniści, można powiedzieć są na właściwej drodze ...
...
W Argentynie najbardziej zaciekłymi wrogami tradycyjnej mszy są ci którzy postrzegają siebie jako konserwatyści... zamiast walczyć z modernizmem, z nadużyciami liturgicznymi - walczą z Mszą Wszechczasów - Która staje się największym wrogiem .... przykład;

W ubiegły czwartek, w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego, poszedłem na mszę, tak jak musiało zrobić wielu czytelników tego bloga. W moim przypadku była to uroczysta Msza św. — z diakonem, subdiakonem, klerykami i chórem, który śpiewał cały chór — w kościele FSSPX. Kiedy wracam z tych celebracji, niezmiennie zadaję sobie pytanie, jak to możliwe, że Kościół wyrzekł się takiego skarbu, nie był w stanie rozpoznać i naprawić błędu, a co gorsza, zaciekle i okrutnie prześladować kapłanów i wiernych, którzy wolą tradycyjny ryt. Polecam obejrzenie drugiego odcinka Mszy wieków („Msza wszechczasów”, tutajz angielskimi napisami), gdzie po raz kolejny jasne jest, że reforma Bugniniego była straszą, która pojawiła się jako odpowiedź na szaleństwo lat 60., które ogarnęło świat i Kościół.
Są to tematy, które były omawiane niezliczoną ilość razy i nie warto do nich wracać. Ale najbardziej zdumiewa mnie to, że przynajmniej w Argentynie najbardziej zaciekłymi wrogami tradycyjnej mszy, czy to sprawowanej przez księży „w pełnej komunii”, czy przez księży FSSPX, są niektórzy z księży, którzy postrzegają siebie jako konserwatyści. Szczególnie w ostatnim czasie grupa z nich rozpoczęła kampanię obelg i przekleństw, objeżdżając miasta, w których znajdują się domy Bractwa, aby ostrzec wiernych, aby nie zbliżali się do przerażających lefes., bardzo niebezpieczne i trujące istoty. Księża, którzy w latach siedemdziesiątych nie wahali się zadenuncjować przed postępowymi biskupami swoich wieloletnich przyjaciół, którzy zaczęli uczęszczać na tradycyjne msze, dzisiaj, mając ponad siedemdziesiąt lat i w obliczu ich głośnej porażki, nadal są zdeterminowani, by twierdzić, że są niewolnicami posłuszeństwo i „pełna komunia” z hierarchią... Nie trzeba podawać przykładów, ale dobrze jest przejść przez homilię wygłoszoną przez niewysłowionego Tucho Fernándeza, arcybiskupa La Plata, kandydata na stolicę prymasowską Argentyny i rozpieszczonego dziecka "papieża" Franciszka, w Te Deum 25 maja . Ci konserwatywni księża wolą, aby wierni byli w „pełnej komunii” z żałosnymi postaciami tego pokroju i bynajmniej nie katolikami, Nie chodzi o obronę FSSPX (które całkiem dobrze wie, jak się bronić, (i jak pogrążyć) ). Mam z nią kilka różnic, ale różnice zawsze istniały między różnymi grupami Kościoła, chociaż wszystkie zgadzały się co do podstawowych zasad. I to jest mój przypadek. Zamiast tego chodzi o wskazanie oczywistej niespójności wielu konserwatywnych księży i ich odmowy widzenia rzeczywistości takiej, jaka jest.
Uważali, że noszenie sutanny, nie dopuszczanie gitar na msze, od czasu do czasu śpiewanie kyrie lub sanctus de angelisto było wystarczająco; że dając im możliwość przeczytania trochę św. Tomasza i św. Teresy od Jezusa klerykom, których utworzyli, mieli pewność „dobrej nauki”. Ale kiedy trzeba było opowiedzieć się po którejś ze stron, skulili się w posłuszeństwie biskupowi i ze względów politycznych. I mam na myśli konkretnie niewolniczą postawę, jaką miała znaczna większość konserwatywnych księży podczas niezrozumiałego odosobnienia w latach 2020 i 2021, przed którą biskupi skłonili się z niezwykłą uległością i przestali odprawiać msze, a później przestali rozdawać Komunię do ust. Nikt nie mógł się dziwić, że zrobili to postępowi księża lub naj-przeciętni; i było nawet zrozumiałe, że stało się to z księżmi, którzy byli samotni i odizolowani w swoich diecezjach, bez wsparcia swoich kolegów i pod nieubłaganą władzą biskupa.
Ale jeszcze bardziej oburzające jest to, że ci sami księża i ich kapitosti, którzy wciąż wierzą, że mają jakiś autorytet, poświęcają się podróżowaniu po obcych diecezjach, organizowaniu spotkań i spotkań z pobożnymi wiernymi i pragnieniem bycia dobrymi katolikami, aby ich ostrzec, że w w żaden sposób nie powinni zbliżać się do tradycyjnej mszy, a tym bardziej, jeśli jest odprawiana przez księży FSSPX. Jest to jedyna reakcja, jaka pojawia się w ich obliczu w obliczu ich porażki i w obliczu horroru, jaki powoduje, że na ich własnych terytoriach — fizycznych lub moralnych — miejsca tradycyjnej mszy, ktokolwiek ją celebruje, zwiększyły się czterokrotnie, liczba wiernych, podczas gdy ich liczba zmniejszyła się w niektórych przypadkach w podobnej proporcji.
Pozostań w środku i bądź spokojny. To była maksyma, którą przyjęli i w obliczu ewidentnej apostazji hierarchii katolickiej – przynajmniej w Argentynie – trwają na pozycji wielkich zaklinaczy, a co gorsza, utrudniając zdrowy rozsądek i katolicki zmysł węchu wiernych . El clero conservador y sus enemigos

Edward7

Nowe logo watykańskie, pogańskie i bez krzyża
Istotne zmiany w Mszale: „Błagamy Cię: uświęć te dary rosą Twojego Ducha… Które ty dobrowolnie oddajesz się w pasji…” "Te rogamos: santifica estos dones con el rocío de tu Espíritu .... El cual, cuando se rindió voluntariamente a la pasión ...."
19 maja 2019 r. Fałszywy Papież , wraz ze swoimi biskupami i księżmi, zatwierdził nowy mszał, który stał się obowiązkowy we wszystkich parafiach od 4 kwietnia 2021 r. Ta aprobata oznacza, że fałszywy papież i wszyscy, którzy akceptują te zmiany liturgiczne, zarówno wierni, jak i hierarchia, popełniają grzech bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu, ponieważ zgadzają się unieważnić PRZEISTOCZENIE. Te zmiany dotyczą:
1. Kapłana: traci autorytet i wiarygodność. Przestanie być oferentem Mszy. Oferującym jest teraz kapłan zjednoczony z ludem. W związku z tym unieważnia się osobistą intencję kapłana i komunię osoby kapłana z Boską Osobą Jezusa. Pozostaje; intencja i komunia, typowe dla wiary pogańskiej i bałwochwalczego kultu fałszywego boga.
2. Do Ducha Świętego: przeistoczenie dokonuje się tylko przez wylanie Ducha, który uświęca dary chleba i wina, aby były Ciałem i Krwią Chrystusa. Zamieniając; wylanie na rosę, Boska Osoba Ducha Świętego (wylanie) zostaje anulowany i żaden dar nie jest uświęcany, ani nie może być sprawowane Przeistoczenie. Nie trzeba więc zmieniać pozostałych słów, aby konsekracja Hostii nie była skuteczna, a wierni otrzymywali tylko kawałek chleba. (zmieniają się też słowa "za wielu" na "za wszystkich" , być może są też inne zmiany dopow.)
3. Do Jezusa: Chrystus nie ofiarowuje się już bezinteresownie jako holokaust , aby odkupić ludzi, ale raczej poddaje się cierpieniu i śmierci, której nie rozumie. Jest to bluźnierstwo wobec Krzyża i Jego Dzieła Odkupienia. I jest to typowe dla doktryny amoralnej, i rozwodnionej ideologiami satanizmu. Dlatego dla tych ludzi, którzy myślą tylko o pójściu na Mszę św. (zmienionej , obecnie w Polsce nie jest zmieniona dopow.) i przyjęciu Eucharystii, nie słuchając słów księdza ani tego, jak żyje i pracuje, i którzy wierzą, że to, co jest w Kościele, to tylko głęboki kryzys... albo że kolejny Papież rozwiąże to wszystko:
1. Kto przyjmuje te zmiany w liturgii i nie buntuje się przeciwko nim, czy jest wierny, czy jest kapłanem, biskupem czy kardynałem, popełnia grzech bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu, a tym samym żyje potępiony w życiu .
2. Wierni, którzy słuchają konsekracji, mówią: „uświęca te dary rosą Ducha”, jest zobowiązany opuścić tę Mszę, jeśli nie chce popełnić tego grzechu bluźnierstwa, że Boga włoży w rękę, aby w jakiś sposób mógł przyjąć Komunię, jest nie tylko nie mądry, ale jest letni, z dlatego Bóg go "zwymiotuje" .Te zmiany, wszystkie doprowadzą że Jezusa nie będzie już w Eucharystii ani w Msze lub w wystawionym Najświętszego Sakramencie. Wielu nie tylko dowiedziało się, że stoi w obliczu ohydy spustoszenia i że ostatnim krokiem nie jest usunięcie Mszy, ale usunięcie publicznego kultu Boga poprzez uczynienie Kościoła Katolickiego zawartego/połączonego w Kościele Światowym, gdzie oficjalnie czczony jest/będzie Antychryst.
komentarz z - Mel Gibson: los obispos de EEUU me negaron su apoyo para `La Pasión´
To co tu pisze wymaga jeszcze potwierdzenia, być może w Polsce nie będzie takiej zmiany ... ale ostatnio mówi się o nowej Mszy bez Przeistoczenia ...

Jota-jotka

,,...być może w Polsce nie będzie takiej zmiany .,,
I to jest uczciwe postawienie sprawy.
Z tego co tutaj zauważyłam to MARYJA MATKA BOŻA i ROŻANIEC ŚWIĘTY jest takim wyznacznikiem i gwarantem tego co ŁĄCZY a nie dzieli .
( pomijając objawienia tzw prywatne bo tu Zły ma duże pole do popisu )