Ten to niby wielki katolik a Mszy świętych nie uznaje myśli bidod że się zbawi szanse zawsze są ale to Pan Bóg rządzi gdyby ludzie wiedzieli co w czasie Mszy się dzieje chodzili by tłum ie na nią nawet jak jest zmieniona posoborowo to jak jest kossekracja to jest ważne powyższe słowa to bł. Carlo acutisa
Jeżeli dotknęła go "naglica" to by znaczyło że dał się zaszprycować, to dziwne że lekarz przyjął to paskudztwo, widać że ta propaganda głównego ścieku była tak nachalna że wielu uwierzyło w "zbawienną siłę szpryc", mnie zwyzywał sąsiad gdy mu powiedziałem że się niezaszczepiłem.
Wówczas jedynym dobrym odruchem było wyłączyć telewizor, by ten propagandowy jad nie zaszkodził na głowę, ja to zrobiłem, dlatego nie dałem się ponieś tej szprycowej histerii.
W ogóle trzeba jak najmniej oglądać te media głównego ścieku, bo to powoduje duży zamęt w psychice, nawet jeżeli jest się świadomym co wciskają, to i tak to zło tam przekazywane przenika do umysłu.
To pokazuje obecny poziom kształcenia tych łapiduchów. Nie uczą ich teraz na mistrzów, tylko dilerów "specyfików".
czym bardziej uczony ,tym "wieksza sieczka" w glowie,i tym mniejsze wartosci moralne