Clicks29.8K
KamilPe
104
Zamknięty krąg - Ks. Piotr Natanek. Bardzo dobrze zrobiony krótki film, w której ks. Piotr Natanek opowiada o znalezionej Arce Przymierza i Przenajświętszej Krwi Pana Jezusa. W tle pokazane są …More
Zamknięty krąg - Ks. Piotr Natanek.

Bardzo dobrze zrobiony krótki film, w której ks. Piotr Natanek opowiada o znalezionej Arce Przymierza i Przenajświętszej Krwi Pana Jezusa. W tle pokazane są migawki z filmu o Arce Przymierza i poruszająca wypowiedż Ron'a Wyatt'a o znalezionej przez niego Krwi Pana Jezusa
Maria Jan Kowalski
No jak to napisać ?
Markus_Glauk
Co w praktyce oznacza to o czym opowiada ks. Natanek ?
Markus_Glauk
Bardzo ciekawy temat dotyczący Arki Przymierza.
One more comment from Markus_Glauk
Markus_Glauk
Ks. Natanek.
Postać kontrowersyjna ?
Narobił sporo zamieszania.
mkatana
Jak to, nie wiesz co? Że Jezus pochodził od neandertalczyka w linii prostej, bo jest do niego na tym wizerunku bardzo podobny. 👌 Cezary nam to próbuje udowodnić już od kilku dni nie dosłownie, ale przez sugestię.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Fluorescentiikus 10 godzin temu

Zamknięty krąg - Ks. Piotr …More
Jak to, nie wiesz co? Że Jezus pochodził od neandertalczyka w linii prostej, bo jest do niego na tym wizerunku bardzo podobny. 👌 Cezary nam to próbuje udowodnić już od kilku dni nie dosłownie, ale przez sugestię.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Fluorescentiikus 10 godzin temu

Zamknięty krąg - Ks. Piotr Natanek

Cezary D. z Poznania no ale co to dowodzi?
Ja oglądał ten wizerunek, i co to ma dowodzić?
wojciechowskikrzysztof
Przepraszam Was za brak miłości braterskiej i jeżeli uraziłem czy obraziłem to proszę o przebaczenie Nemo potest duobus dominis servire ! i Zbawienie tylko w KK-Stefanek. Na moje wytłumaczenie może świadczyć to że jestem człowiekiem grzesznym ale nie chcę być zgorszeniem dla innych więc przepraszam.
Krzyżak
Rafał Renz sorki że się wtrąciłem, ale to tylko taka mała rada z mojej strony. 🤗
Nemo potest duobus dominis servire !
na siłę ? a gdzie tam.. wojciechowskikrzysztof od razu ,,w kaftan i kaganiec,,.. taki apostoł miłości kiko..
Krzyżak
Ładnie tak, nękaliście człowieka w trójkę i nie daliście rady. Nie krzykiem i atakami a tylko w duchu miłości byście do niego dotarli.
Zbawienie tylko w KK-Stefanek
@Rafał
=======================
....uwierz mi ze póki nie będzie przełomu w sercu takiego człowieka z jego własnej nieprzymuszonej woli lub za przyczyną naszych modlitw -to nic takiego człowieka nie zmieni, ani prośby ani groźby -bo taki osobnik nie chodzi sam . Musi wpierw dobrowolnie odrzucić nieproszone towarzystwo.
Nemo potest duobus dominis servire !
Ks.Małkowski broni ks.Natanka

ks. St. Małkowski


Podziwiam odwagę i prorockiego ducha ks. Piotra Natanka.

Broni prawdy.

Sprzeciwia się obecności anty-kościoła w Kościele, czyli masonerii.

.
Zbawienie tylko w KK-Stefanek
wojciechowskikrzysztof 2014-02-12 22:16:15
Teraz naprawdę Was żegnam, trzymajcie s

Zbawienie tylko w KK-Stefanek 2014-02-12 21:52:22
@wojciechowski
====================================
.....niech się dokona cud nawrócenia w sercach odciągniętych od Boga przez popleczników czarnego!
👍
Nemo potest duobus dominis servire !
Droga Neokatechumenatu – Współczesna herezja

Obowiązkiem katolików jest – podobnie jak w stosunku do innych tajnych organizacji działających na szkodę Kościoła – jest wyjawiać prawdziwe oblicze i cele ruchu neokatechumenalnego, który niszczy Wiarę.
wojciechowskikrzysztof
Teraz naprawdę Was żegnam, trzymajcie się. 🤗
Zbawienie tylko w KK-Stefanek
Neokatechumenat – ks. prof. Michał Poradowski

Aktualizacja: 2013-06-23 9:59 am

Już w czasach apostolskich pojawiały się najrozmaitsze sekty wśród wspólnot chrześcijańskich, zagrażając czystości Wiary i nauki Kościoła.
Szczególnie skarżył się na to św. Paweł w swych “Listach”. Słynny jest z tego powodu jego “List do Galatów”, w którym pisze z goryczą: “Nadziwić się nie mogę, że od Tego, …More
Neokatechumenat – ks. prof. Michał Poradowski

Aktualizacja: 2013-06-23 9:59 am

Już w czasach apostolskich pojawiały się najrozmaitsze sekty wśród wspólnot chrześcijańskich, zagrażając czystości Wiary i nauki Kościoła.
Szczególnie skarżył się na to św. Paweł w swych “Listach”. Słynny jest z tego powodu jego “List do Galatów”, w którym pisze z goryczą: “Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma, są, tylko tacy ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybym nawet my lub anioł z Nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęły” (Gal 1, 6-9).
Najwięcej jednak najrozmaitszych sekt powstało za czasów Lutra i protestantyzmu, a które obecnie tylko w Stanach Zjednoczonych przekraczają kilka tysięcy, rozprzestrzeniając się na cały świat. Było ich już wiele w Polsce w okresie międzywojennym, nie miały jednak większego wpływu na naszą ludność katolicką, głęboko maryjną, ale po drugiej wojnie światowej, a zwłaszcza po Drugim Soborze Watykańskim, stały się one prawdziwą plagą i wielkim niebezpieczeństwem dla Wiary. Co więcej, dawniej, a więc przed Drugim Soborem Watykańskim, wszystkie te sekty protestanckie działały poza Kościołem katolickim, a jako heretyckie były zwalczane przez autorytety kościelne, a więc przez biskupów, którzy jako gorliwi pasterze, bronili czystości Wiary, zabraniając księżom proboszczom tolerowania owych sekt w swych parafiach. Natomiast po Drugim Soborze Watykańskim przyszła “moda” nie tylko na kontakty z owymi sektami, ale nawet na wspólne nabożeństwa w imię tzw. “ekumenizmu”, a nawet niektórzy biskupi zaczęli polecać księżom proboszczom, aby oddawali do użytku owych sekt heretyckich swoje parafialne sale, a nawet kościoły i kaplice. Stąd też obecnie w Polsce setki sekt protestanckich, a więc heretyckich, korzysta z sal, kaplic i kościołów katolickich, czy to dla swoich zebrań czy nabożeństw, czy też dla wspólnych z katolikami zgromadzeń i nabożeństw. Dlatego też czystość świętej Wiary Katolickiej została poważnie zagrożona. Doszło nawet do tego, że niektóre ruchy lub wspólnoty protestanckie, a więc heretyckie, zostały z polecenia niektórych biskupów włączone do życia religijnego parafii katolickich, a ich książki, broszury i modlitewniki zostały przez niektórych biskupów nie tylko polecone katolikom, ale nawet uzyskały przedmowy i wstępy, w których się te heretyckie poglądy gorliwie zaleca. Jednym z takich ruchów jest właśnie tzw. Ruch Neokatechumenalny, całkowicie sprzeczny z tradycyjną nauką Kościoła katolickiego, co w niniejszej broszurze staramy się wyjaśnić, porównując naukę Ruchu Neokatechumenalnego z tradycyjną nauką Kościoła, którą św. Paweł nazwał “Depositum Fidei”.
Co to jest ruch neokatechumenalny?
W połowie lat sześćdziesiątych ukazał się w Hiszpanii ruch charytatywny, działający początkowo wyłącznie na przedmieściach Madrytu, opiekując się tamtejszą biedotą, na czele którego stały dwie osoby: Kiko Arguello i Carmen Hermandez; ruch ten spotkał się natychmiast z uznaniem tamtejszego arcybiskupa. Z biegiem jednak czasu z ruchu charytatywnego zaczął przekształcać się w ruch religijny typu sekciarskiego, co jednak nie zostało spostrzeżone przez autorytety kościelne, które nadal go popierały jako ruch charytatywny. To dzięki swej działalności dobroczynnej wśród najbardziej ubogich uzyskał sobie jak najlepszą opinię wśród autorytetów kościelnych tak w Hiszpanii, jak i winnych krajach na które stopniowo zaczął się rozszerzać. Stąd też i sympatia do niego ówczesnego Papieża Pawła VI, który zaczął go wychwalać i zalecać. W międzyczasie zaczęły się duże zmiany wewnątrz owego ruchu, a to w miarę jak przybywali zwolennicy i opiekunowie, tak iż z ruchu charytatywnego stał się rodzajem sekty religijnej wewnątrz Kościoła, o czym różni jego opiekunowie, głównie biskupi, niewiele wiedzieli, jako iż przez kierowników tego ruchu wypracowane instrukcje religijne nie zostały aż do dzisiaj opublikowane i są znane tylko wtajemniczonym, gdyż dostępne wyłącznie kierownikom owego ruchu, będąc wydane jako maszynopis do użytku prywatnego, liczący 373 stronice. Jest to tzw. “katecheza”, której analiza wykazuje, że nie ma ów ruch neokatechumenalny nic wspólnego z nauką oficjalną Kościoła. Co więcej, nauka owej “katechezy”, z punktu widzenia nauki tradycyjnej Kościoła, jest zbiorem najrozmaitszych herezji, głównie protestanckich. (…)
Wspomniana wyżej “Katecheza” owego Ruchu Neokatechumenalnego została szczegółowo przestudiowana przez księdza włoskiego Enricco Zoffoli, który na ten temat napisał i wydał kilka książek, a główną z nich jest “ERESIE DEL MOVIMENTO NEOCATECUMENALE” – SAGCIO CRITICO – 1991. Książka ta ma już pięć wydań. Korzystam tutaj z wydania piątego. Tenże autor wydal także studium porównawcze pod tytułem “MAGISTERO DEL PAPA E KATECHESI DI KIKO”, wykazując sprzeczność między nauką Papieża i katechezą Kiko.
We wspomnianej “Katechezie”, zarezerwowanej tylko dla “wtajemniczonych”, znajduje się wiele stwierdzeń heretyckich, z których, w tej pierwszej części naszej krytyki, zostaną na razie wzięte pod uwagę tylko następujące:
- Człowiek nie może nie grzeszyć.
- Nawrócenie polega jedynie na uznaniu swej nędzy moralnej.
- Grzech nie obraża Pana Boga, bo jest czymś normalnym w życiu człowieka.
- Chrystus Pan dokonał odkupienia wszystkich ludzi nie przez Swą mękę i śmierć na Krzyżu, lecz przez Swe Zmartwychwstanie.
- Kościół nie został założony przez Chrystusa Pana, lecz przez pierwotną wspólnotę wiernych, jak wszystkie religie, stąd też są one sobie równe i każdy może się zbawić niezależnie od wiary, którą wyznaje. Kapłaństwo nie ma nic wspólnego ze święceniami, gdyż każdy chrześcijanin jest kapłanem przez Chrzest, a więc także i kobiety są kapłankami.
- Msza święta, zwana przez ową “Katechezę” Eucharystią nie jest ofiarą, stąd też nie jest potrzebny ołtarz, bo wystarcza stół.
- Eucharystia jest tylko ucztą – biesiadą, a nie ofiarą.
- Konsekracja chleba i wina jest tylko symbolem Zmartwychwstania Chrystusa.
- Msza święta nie jest celebrowana przez kapłana, lecz przez Zgromadzenie.
- Nie istnieje obecność rzeczywista Chrystusa Pana w Eucharystii, stąd też nie usprawiedliwiają się akty adoracji, przyklękania itp.
- Sakrament pokuty utożsamia się z sakramentem Chrztu i spowiedź powinna być publiczną wobec Zgromadzenia, a nie wobec kapłana.
- Wszyscy ludzie są grzeszni, więc nie może istnieć “stan łaski”.
- Chrystus Pan nie może być naśladowany.
- Chrystus Pan wymaga, aby każdy chrześcijanin nienawidził swych rodziców, braci i krewnych.
- Aby być chrześcijaninem trzeba najpierw wyzbyć się wszelkich dóbr na korzyść wspólnoty neokatechumenalnej.
- Dobra wspólne mogą być używane i nadużywane; nie usprawiedliwia się żadna asceza, ani też powściągliwość.
- Wszyscy będą zbawieni dzięki miłosierdziu Boga; nie istnieje piekło, ani czyściec, więc modlitwy za zmarłych są niepotrzebne.
- Historia Kościoła kończy się z edyktem cesarza Konstantyna i zaczyna się na nowo dopiero dzięki Drugiemu Soborowi Watykańskiemu.
- Biblia interpretuje się sama (a nie przez Kościół).
Jak z powyższego widać, Ruch Neokatechumenalny jest zbiorem najrozmaitszych herezji, jakie ukazywały się wciągu dziejów Kościoła, a głównie jest syntezą nauki różnych sekt protestanckich.
Według tej “Katechezy” kapłaństwo (a więc i cała hierarchia Kościoła) są zbyteczne.
Przyjrzyjmy się tym dziwnym stwierdzeniom “Katechezy” Ruchu Neokatechumenalnego Kiko Arguello i Carmen Hermandez z punktu widzenia tradycyjnej nauki Kościoła, przedstawionej w dziele Henryka Denzingera, Enchiridion Symbolorum et Definitionum, który, wydany w połowie XIX wieku, został przez Papieża Piusa IX, w roku 1854, zalecony jako podręcznik dogmatyki katolickiej. Korzystam tutaj z wydania szóstego z roku 1888.
A więc najpierw stwierdzenie pierwsze: “człowiek nie może nie grzeszyć”. Jest to skrajny pesymizm, sprzeciwiający się nauce Chrystusa Pana, a często podkreślany przez najrozmaitsze herezje, jak np. albigensów, waldensów, anabaptystów itd., a przede wszystkim przez Lutra. Wśród czterdziestu jeden słynnych błędów Lutra, potępionych przez Papieża Leona X, dnia 16 maja 1520 roku, znajdują się właśnie twierdzenia, że człowiek nie może nie grzeszyć. Luter sformułował to w dwóch stwierdzeniach, a mianowicie stwierdzenie 31: “In omni opere bono justus peccat” (w każdym swym czynie dobrym sprawiedliwy grzeszy), oraz stwierdzenie 32: “Opus bonum optime factum est veniale peccatum” (czyn dobry, najlepiej spełniony, jest grzechem powszednim). Denzinger, o. c., s. 178, par. 655 – Errores 41 Lutheri damnati a Leone X, per Bullam “Exurge Domine”, 16 Mai 1520. Tak więc twierdzenie “Katechezy” Ruchu Neokatechumenalnego Kiko Arguello i Carmen Hermandez, że człowiek nie może nie grzeszyć, jest herezją, potępioną przez Kościół. Inna sprawa, że człowiek, na skutek grzechu pierworodnego, ma skłonność do złego, ale dzięki Odkupieniu, przy pomocy łaski, udzielanej przez sakramenty, może żyć w stanie bezgrzesznym, co potwierdzają kanonizowani święci i liczni ludzie świętobliwi.
Stwierdzenie drugie, a mianowicie: że “nawrócenie polega jedynie na uznaniu swej nędzy moralnej”, także nie jest zgodne z nauką Kościoła, gdyż każdy chrześcijanin, kiedy się “nawraca” nie tylko czyni decydujący akt woli unikania grzechu i wszelkich okazji do grzechu, lecz przede wszystkim zobowiązuje się, w miarę swych możliwości, do praktykowania cnót; bez tego nie można mówić o żadnym “nawróceniu”. Uznanie tylko swej nędzy moralnej nie jest jeszcze żadnym nawróceniem, a tylko aktem pokory, a więc “wstępem” do prawdziwego nawrócenia, czyli do powrotu do życia w stanie laski, do współżycia z Bogiem.
Trzecie stwierdzenie, że: “grzech nie obraża Pana Boga”, bo jest czymś normalnym w życiu człowieka, jest opinią całkowicie niezgodną z nauką Kościoła. Kościół zawsze nauczał, że każdy grzech, czy “lekki”, czy też “ciężki” (śmiertelny) jest obrazą Boga i dlatego ze wszystkich grzechów należy się spowiadać przed kapłanem i za wszystkie grzechy szczerze żałować, gdyż stanem normalnym dla chrześcijanina jest tylko “stan łaski”, czyli miłosne współżycie z Bogiem. To lekceważenie grzechów powszechnych i lekkich zostało wielokrotnie potępione przez Kościół (peccatum ex natura sua veniale). I tak np. papież św. Pius V, w Bulli “Ex omnibus afflictionibus” (1 Oct. 1567), potępiając siedemdziesiąt dziewięć błędów Michaelis Baii, potępia także i owe trzy stwierdzenia “Katechezy” Ruchu Neokatechumenalnego: “20. Nullum est peccatum ex natura sua veniale, sed omne peccatum meretur poenam aeternam” (żadnym jest grzech z natury swej powszedni, ale każdy grzech zasługuje na karę wieczną), Denzinger, o. c., s. 243, par. 20.
Czwarte stwierdzenie heretyckie “Katechezy” Ruchu Neokatechumenalnego odnosi się do Odkupienia, a mianowicie twierdzą oni, że Odkupienie dokonało się nie przez śmierć i mękę Chrystusa Pana na Krzyżu, lecz przez Zmartwychwstanie. Otóż wszystkie oficjalne “Wyznania Wiary” Kościoła Katolickiego, na przestrzeni dwóch tysięcy lat, czyli (zw. “Credo”, stwierdzają, że Odkupienie dokonało się przez mękę i śmierć na Krzyżu Chrystusa Pana. Formułą najczęściej używaną jest: “Qui passus es pro salute nostra” (który cierpiał dla zbawienia naszego). Denzinger, o.c., s. 37, par. 137. Natomiast w żadnym “Credo” nie przypisuje się Odkupienia Zmartwychwstaniu. Każdy katolik wie, że Zmartwychwstanie jest dowodem boskości Chrystusa Pana, gdyż jest zwycięstwem nad śmiercią.
wojciechowskikrzysztof
Rafał Renz Tak Wojciechowski to rozumie a czy Stefan to rozumie, bo to że napisał nie oznacza że rozumie.
wojciechowskikrzysztof
Zbawienie tylko w KK-Stefanek .....wybacz ,ale nie miałem tego "szczęścia " -ja być może ty -przebywać w jamie Smoka -KIKO !

Nigdy ni mów nigdy, nie znasz przyszłości a może kiedyś się nawrócisz i poznasz Kiko.