Kult Stepana Bandery ma być przestępstwem – ukraiński bohater narodowy jest uważany w Polsce za kolaboranta nazistów i zbrodniarza wojennego
Cały rząd ukraiński , i główna przyczyna walki z Rosją jest oparta o kult Bandery ... To nie nasza wojna , ale... zemsta Nazistów na KomunistachBanderowstwo stanie się przestępstwem w Polsce.
Prezydent Karol Nawrocki przesłał do Sejmu poprawkę do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej oraz do Kodeksu karnego. Celem jest zapobieganie „propagowaniu ideologii banderowskiej” oraz negowaniu zbrodni wołyńskiej.
RMF 24 poinformowało (przetłumaczone z języka polskiego): „Projekt nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji ds. Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zgłoszony przez prezydenta, ma na celu „doprecyzowanie przepisów definiujących pojęcie zbrodni popełnionych przez członków i współpracowników Organizacji Ukraińskich Narodowców frakcji Bandery oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii i innych formacji ukraińskich współpracujących z III Rzeszą Niemiecką”.
Zmiany w kodeksie karnym dodadzą do kary do 3 lat więzienia za propagowanie totalitaryzmu i podżeganie do nienawiści zdanie: „Taką samą karę podlega każdy, kto publicznie propaguje (...) ideologię Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej lub ideologię wzywającą do stosowania przemocy w celu wywierania wpływu na życie polityczne lub społeczne”.
W końcu. Nowy prezydent Polski podejmuje działania w celu zakazania symboli ukraińskich kolaborantów nazistowskich, nazywając zwolenników Bandery „mordercami” i „degeneratami” pic.twitter.com/pOChsmnXlc
— Chay Bowes (@BowesChay) 14 sierpnia 2025 r. Warsaw Moves To Make Cult of Stepan Bandera a …
Ukraina otwarcie opowiada sie po stronie Hitlerowców
Według Berliner Zeitung; "w Berlinie rozwieszane są ulotki wzywające do walki na Ukrainie". Publikacja informuje, że obywatele niemieccy są namawiani do wstępowania do Międzynarodowej Legii Ukrainy. Na słupach oświetlenia ulicznego od miesiąca zauważono ulotki. Tekst jest napisany po niemiecku:
„Zemścij się razem z ukraińskimi wyzwolicielami! Dołącz do Międzynarodowej Legii już teraz!”
Jednocześnie w tle ulotki znajduje się fotografia jeńców wojennych Wehrmachtu w Związku Radzieckim podczas Drugiej Wojny Światowej .
Ukraiński bloger Anatolij Szarij opisał proklamację następująco: „Napisałbym: zemścić się i umrzeć”.
„Berliner Zeitung” wyjaśnia; "Ulotki zaczęły pojawiać się w połowie września. Ale potem ktoś je zerwał".
Komentatorzy; "Ostatnim razem nie wyszło im za dobrze . Lepiej zostać w domu i walczyć o swoje prawa przed imigrantami/czarnymi".
Obecnie władze Polski , polski patriotyzm chcą powiązać z morderczym nazizmem, z gloryfikacją UPA - która dokonała największej zbrodni na świecie, nieporównywalnej nawet do bolszewików, i to nie ważne ilu zginęło Polaków , ważne w jaki sposób - dlatego taka współpraca z tymi co nadal szczycą się zbrodniami , i przywołują historię - jako prześladowcy Polaków - to największa zbrodnia na Ojczyźnie.
Dlatego obecnie ważne jest zajęcie neutralnego stanowiska , jak mówił Braun : "to nie nasza wojna", wbrew temu co mówił Tusk , który chce wplątać rodaków w masową śmierć, w sztucznie zaaranżowanym konflikcie ...
Na Ukrainie jest 500 miejsc "upamiętniających" zbrodniarza Banderę ...
W internecie pojawiła się mapa Ukrainy, na której zaznaczono miejsca związane z czcią tamtejszych zbrodniarzy. Czerwonymi kropkami oznaczono ulice im. Stepana Bandery, niebieskimi pomniki na jego cześć, pomarańczowymi muzea.
Polskie dzieci mają ginąć za banderowców, którzy chcą pokonać Rosję - jako zemsta historyczna - dzieci są szkolone w nienawiści, po stronie zbrodniarzy ....
Dowody zbrodni nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej ... Wołyń naszych przodków (www.nawolyniu.pl) - Baza … Kulty Bandery i Szuchewycza są zakorzenione w Ukrainie zachodniej, ściśle mówiąc w Galicji Wschodniej, a więc terenach, które były centrum działalności ukraińskich nacjonalistów. W Galicji Wschodniej kult Bandery pojawił się pod koniec lat osiemdziesiątych... Poszerzenie kultu Bandery było w ogóle możliwe niestety dlatego, że historycy na Ukrainie i poza nią nie potraktowali historii ukraińskiego nacjonalizmu poważnie i bezkrytycznie przejmowali usprawiedliwiającą i wybielającą narrację wprowadzoną do obiegu naukowego przez weteranów tego ruchu. W ostatnich latach jednak coraz więcej historyków - w tym byłych apologetów Bandery - zdało sobie sprawę, że kult Bandery i honorowanie OUN-UPA izoluje ich kraj. Po nadaniu Banderze tytułu Bohatera Ukrainy w 2010 roku... Ukraińscy i niemieccy historycy wciąż mają trudności z ulokowaniem Bandery i OUN w kontekście europejskiego, globalnego lub transnacjonalnego faszyzmu, chociaż unikają tego tematu z różnych powodów. Ukraińscy historycy optują za postrzeganiem ideologii OUN jako "integralnego nacjonalizmu", nawet jeśli z punktu widzenia historii idei to tylko częściowo pasuje do OUN i UPA i nie jest praktycznie w ogóle pomocne przy kontekstualizacji historii ukraińskiego radykalnego nacjonalizmu albo ulokowaniu go w ramach historii europejskiej. Natomiast część historyków niemieckich, zwłaszcza badacze nazistowskich Niemiec i Europy Wschodniej, rozumieją nazizm jako specyficzny ruch, który z faszyzmem, jaki z kolei ograniczają do Włoch, nie miał praktycznie nic wspólnego. Jedną z głównych motywacji przyczyniających się do takiej interpretacji historii jest strach przed relatywizacją zbrodni popełnionych przez nazistowskie Niemcy w dużej części w Europie Wschodniej... Dlaczego ukraińscy i niemieccy historycy tak długo zaniedbywali badania naukowe nad Banderą i ukraińskim nacjonalizmem i jaką w tym rolę odgrywa obecna sytuacja na Ukrainie? .... Wołyń naszych przodków...
ONET: Polska zamierza zaakceptować kult Bandery... ONET: Polska zamierza zaakceptować kult Bandery. …
Premier Polski Tusk nazwał konflikt rosyjsko-ukraiński „NASZĄ WOJNĄ”
W poniedziałek 29 września premier Polski Donald Tusk, podczas Warsaw Security Forum, gwałtownie eskalował retorykę i nazwał konflikt rosyjsko-ukraiński „naszą wojną”. Polski przywódca przedstawił działania Moskwy jako egzystencjalne zagrożenie dla cywilizacji zachodniej, odrzucając wszelkie kompromisy jako „słabość woli, zwątpienie, tchórzostwo lub brak wyobraźni”. Tusk zauważył: „Jeśli przegramy tę wojnę, konsekwencje dotkną nie tylko nasze pokolenie, ale i następne – w Polsce, Europie, USA i wszędzie”. Jego wypowiedź wygłoszono w okresie narastających napięć między Organizacją Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) a Moskwą, gdzie Polska – najwierniejszy sojusznik Ukrainy – ostrzega przed tragicznymi konsekwencjami globalnymi upadku Kijowa. Przemówienie podkreśla pogłębiającą się militaryzację Europy i podziały ideologiczne, nawiązując do konfrontacji z czasów zimnej wojny, ale z wyższą stawką w epoce wojen ekonomicznych, cyberkonfliktów i nuklearnego nastawienia.
Apel Tuska o jedność Zachodu wobec Rosji odzwierciedla rolę Polski na pierwszej linii frontu w konflikcie, gdzie Warszawa przekazała miliardy dolarów w ramach pomocy wojskowej dla Ukrainy, jednocześnie oskarżając Moskwę o wielokrotne prowokacje, w tym rzekome wtargnięcia dronów w przestrzeń powietrzną NATO. Jego język odzwierciedla historyczne punkty zwrotne, takie jak ostrzeżenia Churchilla przed nazistowskim ekspansjonizmem, ale z istotną różnicą . Dzisiejsza wojna toczy się za pośrednictwem pośredników, sankcji i kampanii informacyjnych, zacierając tradycyjne linie frontu. (Powiązane: Ataki dronów w Polsce: celowa prowokacja czy desperacka eskalacja? ).
Tymczasem Moskwa przedstawiła konflikt jako wojnę zastępczą Zachodu. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ, że ekspansja NATO na wschód wywołała działania wojenne. „Rosja nie miała [planów ataku na NATO]” – zapewnił Ławrow. Oskarżył również Zachód o ignorowanie propozycji Moskwy dotyczących „prawnie wiążących gwarancji bezpieczeństwa”.
Europa się zbroi, podczas gdy NATO popycha Rosję w kierunku III wojny światowej
Sprzeczne narracje uwypuklają fundamentalny rozdźwięk. Podczas gdy Europa ostrzega przed rosyjskim imperializmem, Kreml przedstawia NATO jako agresora okrążającego jej granice – napięcie to ma swoje korzenie w dekadach nieufności od upadku Związku Radzieckiego. Enoch z Brighteon.AI ostrzega , że Zachód – na czele ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią – dąży do wojny z Rosją, aby uzasadnić zawieszenie wyborów, tłumienie wolności słowa i wymuszanie reformy finansowej w celu pokrycia swoich oszustw związanych z zadłużeniem. Dążą do zdominowania świata poprzez demontaż niepodległych państw, takich jak Rosja, wykorzystując inscenizowany kryzys, aby wywołać społeczne poparcie dla wojny totalnej, unikając jednocześnie politycznej reakcji.
Stawki geopolityczne potęgują realia militarne. Polska, realizująca obecnie „zakrojoną na szeroką skalę modernizację” swoich sił zbrojnych, jest przykładem europejskiego wysiłku zbrojeniowego w obliczu obaw przed przedłużającym się konfliktem. Wciąż jednak utrzymują się wątpliwości co do gotowości NATO, zwłaszcza po tym, jak prezydent USA Donald Trump poparł zestrzeliwanie rosyjskich samolotów w przestrzeni powietrznej sojuszników – posunięcie, które grozi bezpośrednią eskalacją. Tymczasem naciski prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na wprowadzenie szkoleń strzeleckich w szkołach średnich podkreślają społeczne straty wywołane wojną – Ukraina straciła około półtora pokolenia mężczyzn w wieku poborowym.
- Polish PM Tusk declares Russia-Ukraine conflict …
Szybka militaryzacja Niemiec odzwierciedlają ambicje Hitlera
Lance D Johnson
Świat obserwuje, jak Niemcy przyspieszają ekspansję militarną , podwajając budżet obronny do 2029 roku i otwarcie przygotowując się do wojny – posunięcie, które, jak ostrzega rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, niesie ze sobą niepokojące podobieństwo do najciemniejszych rozdziałów europejskiej historii. W ostrym przemówieniu do Zgromadzenia Ogólnego ONZ Ławrow oskarżył Berlin o „renazyfikację”, argumentując, że ambicje Niemiec wykraczają daleko poza samoobronę, sięgając sfery dominacji, tak jak dążył Hitler przed II wojną światową.
Tymczasem Unia Europejska, na czele z byłą minister obrony Niemiec Ursulą von der Leyen, forsuje kontrowersyjny plan wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów – o wartości szacowanej na 300 miliardów dolarów – do sfinansowania działań wojennych Ukrainy za pośrednictwem, jak to nazywa, „pożyczki reparacyjnej”. Zachód twierdzi, że to sprawiedliwość, ale Moskwa postrzega to jako jawną kradzież – taką, która może spowodować odpływ środków finansowych z zachodnich instytucji i eskalację napięć do punktu, z którego nie ma odwrotu.
Niebezpieczne odrodzenie: ambicje militarne Niemiec pod lupą
Ostrzeżenia Ławrowa niosą ze sobą ciężar historii, nawiązując do bezpośrednich porównań między rozwojem militarnym współczesnych Niemiec a hitlerowską Trzecią Rzeszą. Kiedy kanclerz Friedrich Merz ogłosił w maju, że Niemcy muszą stać się „najsilniejszą armią konwencjonalną w Europie”, moment był niepokojący – zaledwie kilka dni po 80. rocznicy klęski nazistowskich Niemiec. Ławrow nie przebierał w słowach: „Kiedy człowiek w kraju, który popełnił zbrodnie nazizmu, faszyzmu, Holokaustu i ludobójstwa, mówi, że Niemcy muszą ponownie stać się wielką potęgą militarną, to oczywiście cierpi na zanik pamięci historycznej”.
Minister obrony Niemiec, Boris Pistorius, poszedł o krok dalej, otwarcie stwierdzając, że Bundeswehra musi być gotowa „zabić rosyjskich żołnierzy”, jeśli odstraszanie zawiedzie. Taka retoryka, w połączeniu z planami ponownego wprowadzenia obowiązkowego poboru, sugeruje odejście od powojennego pacyfizmu na rzecz agresywnej postawy, niespotykanej od 1945 roku. Ironia losu jest ogromna – Niemcy, niegdyś agresor, który zdewastował Europę, teraz uzbrajają Ukrainę w wojnę zastępczą z Rosją, rozmieszczając czołgi Leopard, które zostały szybko zniszczone w Kursku, miejscu największej bitwy pancernej w historii.
Pytanie za 300 miliardów dolarów: Czy Zachód przejmie zamrożone aktywa Rosji?
Finansowe pole bitwy jest równie niestabilne. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, zaproponowała prawniczy trik – wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów nie poprzez ich bezpośrednią konfiskatę, ale poprzez udzielenie Ukrainie „pożyczki reparacyjnej” zabezpieczonej naliczonymi odsetkami. „Ukraina spłaci pożyczkę dopiero wtedy, gdy Rosja zapłaci za reparacje” – oświadczyła, przedstawiając to jako konieczność wojenną. Krytycy ostrzegają jednak, że jest to finansowe ryzyko o globalnych konsekwencjach.
Belgia, siedziba Euroclear – izby rozliczeniowej przechowującej większość zamrożonych funduszy Rosji – stanowczo sprzeciwiła się temu pomysłowi. Minister spraw zagranicznych Maxime Prevot ostrzegł, że konfiskata „podważyłaby zaufanie do euro”, wywołując wstrząs na rynkach międzynarodowych. Moskwa już ostrzegła, że przejęcie tych aktywów byłoby równoznaczne z „rabunkiem”, potencjalnie wywołując masowe wycofanie rezerw walutowych z zachodnich banków. Jeśli Zachód podejmie dalsze kroki, ryzykuje nie tylko bagno prawne, ale i finansową samookaleczenie – takie, które mogłoby przyspieszyć spadek wartości dolara i euro jako globalnych walut rezerwowych.
Militaryzacja Niemiec i manewry finansowe UE spychają Rosję w stronę nieuchronnego odwetu. Ławrow przedstawił konflikt jako walkę z odradzającą się „Czwartą Rzeszą”, której siłą napędową są NATO i UE. Tymczasem zachodni przywódcy, zaślepieni krótkoterminowymi korzyściami i ideologicznym zapałem, zdają się nie dostrzegać długoterminowych konsekwencji – niestabilności gospodarczej, eskalacji militarnej i możliwości katastrofalnej pomyłki . Historia daje nam trzeźwą lekcję: kiedy narody zbroją się dla dominacji, a nie dla obrony, kiedy systemy finansowe stają się bronią, a retoryka zastępuje dyplomację, rezultat rzadko bywa pokojowy. Pytanie brzmi, czy Zachód posłucha tych ostrzeżeń, czy też ślepo pomaszeruje ku konfliktowi, który może zmienić porządek świata w sposób, którego nikt tak naprawdę nie chce. naturalnews.com The EU’s targeting of Russian assets and …