abi abigel abi

Jagielska nie chce już pracować w polskich szpitalach. Przez prolife!

W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” aborterka z Oleśnicy oświadczyła, że praca w polskim szpitalu już jej nie interesuje. Nie wierzy też, że ktokolwiek będzie chciał ją zatrudnić, by robiła kolejne aborcje, gdyż – jak mówi – w naszym kraju „to proliferzy dyktują warunki”. Od początku stycznia Gizela Jagielska nie pracuje już w Powiatowym Szpitalu w Oleśnicy. Nie chciał jej także szpital w Ostrzeszowie, z którym prowadziła rozmowy.
To prawda, zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by Jagielska przestała zabijać dzieci! Pikiety, akcje informacyjne i Publiczne Rożańce o Zatrzymanie Aborcji, a także produkcja filmu dokumentalnego z udziałem pracowników szpitala w Oleśnicy to działania, które – prowadzone konsekwentnie – przyniosły w końcu efekt. Oby aborterka całkiem zrezygnowała ze swej krwawej działalności w naszym kraju.
Jagielska: „Nie wiem, czy chcę pracować jako lekarz w polskim szpitalu. Obrzydło mi to”
Kontrakt Gizeli Jagielskiej w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy wygasł z końcem grudnia 2025. roku. Od stycznia aborterka przyjmuje już tylko w swoim prywatnym gabinecie. Choć prowadziła rozmowy z dyrekcją szpitala w Ostrzeszowie, uskarżającego się na poważne braki kadrowe, ostatecznie nie powierzono jej tam funkcji ginekologa (i abortera). Nadal przegląda oferty zatrudnienia, jednak jak przyznała w rozmowie z dziennikarzem, niezbyt intensywnie i bez wiary w sukces. Twierdzi też, że zbrzydła jej już praca w Polsce. A dlaczego? Bo fakt, że zabijała dzieci, spotykał się z protestami.
„Nie wiem, czy ktokolwiek będzie miał na tyle odwagi, by mnie zatrudnić” – powiedziała aborterka. Ale zatrudnienie abortera na stanowisko lekarza ginekologa jest raczej niebezpieczną brawurą, niż odwagą. Przecież taki specjalista powinien przyjmować na świat dzieci, a nie odbierać im życie!
Gdziekolwiek pojawia się Jagielska, pojawiają się i obrońcy życia. „Nikt nie chce mieć pod oknami protestów. To prolajferzy dyktują warunki, a politycy się ich boją” – oświadczyła Jagielska. Przez lata to aborterzy dyktowali warunki. Dobrze, że wreszcie zaczyna się to zmieniać.
Pikiety, różańce i film dokumentalny – presja ma sens
Przyznajemy się: Fundacja Życie i Rodzina organizowała regularne akcje pod Powiatowym Zespołem Szpitali w Oleśnicy. Pojawialiśmy się tam z transparentami, odmawialiśmy różaniec, niestrudzenie informowaliśmy o prawdziwym charakterze aborcji. Obrońcy życia byli też obecni przy interwencji poselskiej w Oleśnicy. A w piątek 9. grudnia odbyła się premiera filmu dokumentalnego pt. "Oleśnica . Śledztwo w sprawie zbrodni" – reportaż ten powstał we współpracy z osobami ze środka szpitala, które na własne oczy widziały to, co nienarodzonym dzieciom robiła Gizela Jagielska.
Wszystkie te działania przyniosły wymierne efekty: najpierw aborterka przestała pełnić funkcję wicedyrektora ds. medycznych w szpitalu, a potem ogłosiła, że w ogóle nie będzie już pracować w tej placówce.
Obrońców życia jest więcej!
Sprawa Gizeli Jagielskiej pokazuje, że w Polsce nie ma społecznego przyzwolenia na mordowanie dzieci. Środowiska proaborcyjne uparcie starają się narzucić swoją wizję rzeczywistości, w której zabijanie bezbronnych maluszków nazywa się „prawem człowieka”, a osobę, która je zabija, obrońcą kobiet. Jednak te głosy, chociaż sztucznie pompowane, są w zdecydowanej mniejszości. Nie damy się im zakrzyczeć! Równie odważnie jak w Oleśnicy, trzeba bronić życia w każdej innej polskiej miejscowości.

Gizeli Jagielskiej życzymy znalezienia pracy w miejscu, w którym nie będzie miała dostępu do zabijania dzieci. Bo jeśli tylko by go dostała, to od razu zacznie robić aborcje.
Tekst: Red.
72 tys.
IS 2201

Każda kobieta, która dokonała aborcji, każdy lekarz, który jej dokonał, każdy kto namawia do aborcji powinien trafić do więzienia.

MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

''Obrońców życia jest więcej!
Sprawa Gizeli Jagielskiej pokazuje, że w Polsce nie ma społecznego przyzwolenia na mordowanie dzieci. Środowiska proaborcyjne uparcie starają się narzucić swoją wizję rzeczywistości, w której zabijanie bezbronnych maluszków nazywa się „prawem człowieka”, a osobę, która je zabija, obrońcą kobiet. Jednak te głosy, chociaż sztucznie pompowane, są w zdecydowanej mniejszości. Nie damy się im zakrzyczeć! Równie odważnie jak w Oleśnicy, trzeba bronić życia w każdej innej polskiej miejscowości.''
********************
Jednak modlitwa czyni cuda...

Chwała Jezusowi udostępnia to
1913
msc witt

Wyjedzie do Izraela?

Mariusz Per

To może w więzieniu ją zobaczymy? Jeśli naprawdę popełniła te zbrodnie.

MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

Powinna trafić do więzienia za to co zrobiła! Może by ja to otrzeźwiło, i sumienie jej przywróciło.

IS 2201

Lepiej niech sobie znajdzie pracę, która nie ma nic wspólnego z ginekologią, położnictwem, czy sprawami ciąży i dzieci. Będzie bezpieczniej dla owych dzieci.

starski

ale ona powiedziała że poszła na medycynę właśnie po to żeby robić aborcje - to jest jej życiowe powołanie...