Albowiem czas jest krótki 2030... a w 2033 roku przyjście Jezusa i 1000 letnie panowanie do roku 3033?
Skąd się wzięła ta data 2030? Sam czasem myślę o chronologii wydarzeń, według ceremonii zamknięcia ostatnich igrzysk, Antychryst ma się pojawić do czasu następnych letnich igrzysk czyli między 2025 a 2028, potem ucisk 3,5 roku i kolejne 3,5 roku wielki ucisk zakończony przyjściem Jezusa czyli data 2033 całkiem możliwy....
No tak Agenda 2030, oczywiste a nie skojarzyłem.... przygotowują wszystko na rok 2030 aby Antychryst zasiadł wtedy na tronie i ogłosił się bogiem, znosząc codzienną ofiarę.
jac05, zdecydowanie za wcześnie, od pojawienia się Antychryst ma być 7 lat czyli na czas zawarcia przez niego przymierza z Izraelem. Można przypuszczać kiedy nastąpi przyjście Jezusa znając czas pojawienia się Antychrysta.
POŻYJEMY ZOBACZYMY...ALE DUŻO NAS JESZCZE CZEKA... WOJNA, OSTRZEŻENIE, CZIPOWANIE...
Jeszcze jeden komentarz od MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,Wydarzenia powinny mieć miejsce w 2025 – przyspieszenie nie jest normalne.
Dlatego właśnie podejrzewa że wśród elity trwa konflikt.
Ostatecznie cala elita będzie ukrywać się w podziemnych bunkrach oraz podziemnych miastach.
Ich bunkry staną się jednak ich grobowcami na skutek ruchów skorupy ziemskiej.” Przygotujcie się duchowo, a jeśli ktoś może także materialnie, abyście nie żałowali jak ci, którzy naśmiewali się z Noego. Zawierzcie się i szukajcie schronienia w Niepokalanym Sercu Maryii oraz Najświętszym Sercu Jezusa, które są dla nas jedyną prawdziwą arką ocalenia na czasy ostateczne. Przystępujcie do skaramentów świętych zważając na słowa Pana Jezusa „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.”
**************
BĘDĄ SIĘ KRYĆ PO NORACH JAK SZCZURY, ALE
PRZED BOGIEM NIKT SIĘ NIE UKRYJE I W SWOJEJ NORZE ZGINIE.
Medalikowa Nie cytuj P. Natanka bo On nie ma zielonego pojęcia kiedy co będzie A ty powtarzasz za nim
4 lata to sporo czasu, już gdzieś indziej pisałem, że religijność Trumpa jest powierzchowna, służy tylko jego interesom i teraz zobaczymy owoce jego wiary...
Ja też go lubię ale czekam na konkrety, zwłaszcza jak zachowa się w sprawie aborcji bo to dla mnie jeden z najważniejszych czynników które decydują o czlowieczeństwie i przynależności do Boga i Jego praw. A z tego co wiem byl przeciwny wprowadzeniu federalnego zakazu aborcji.