Szanowna Weroniko.S
Inaczej odbieram ten film. Uważam go za ważne świadectwo. Rzeczywiście jest tu problem wrażliwości jednostki (widocznie jestem dość odporny). Spójrz z jakim zainteresowaniem słuchała wypowiedzi Pani Patrycji Hurlak młodzież. Przestroga jest cenną nauką dla mądrych, roztropnych. Jak to się mówi, lepiej uczyć się na błędach cudzych niż własnych.
Przy okazji, w tym filmie polecono książkę Roberta Tekieli’ego - „Homeopatia - Popularna Encyklopedia New Age”. Podejrzewam, że warta jest naszej uwagi.
Podałem poniżej 3 książki, które kiedyś czytałem. Pozwolę sobie na refleksję. Nasza polska „czarownica” była pomniejszą w porównaniu do Doreen Irvine, która była największą z czarownic w Europie Zachodniej, siedziało w niej 16 demonów (po trwających 7 miesięcy egzorcyzmach, wyszły z niej). Co do Lucasa (to jest pseudonim) i jego „Ucieczki z piekła”, jest to bardzo mocne świadectwo młodego - szesnastoletniego, zagubionego człowieka.
Reklamowanie się jako wiedźmy czy czarownicy, nawet nawróconej, to okropne. A może chodzi o zaistnienie w przestrzeni publicznej, to byłoby zrozumiałe. Nawrócenie, to pokorne w cichości zwrócenie się do Boga , a nie reklama....
Patrycja Hurlak - „Nawrócona wiedźma”.
Doreen Irvine - „Byłam czarownicą”.
Lucas - „Ucieczka z piekła” (pamiętnik satanisty).