Marszałek podziękował Boskiej Matce za Wilno i Ona się odwdzięczyła
[Szukając w swoich archiwach tekstu o intronizacji w Świebodzinie, trafiłem na coś, o czym bym zapomniał, gdybym wówczas nie opisał.]Co go uratowało? Może to jedno wotum z napisem: Dzięki Ci, Matko, za Wilno złożone przez niego w Ostrej Bramie?
Ta słoneczna projekcja, wyżej opisana, wygląda na kontynuację dramatycznego widzenia św. Faustyny z dnia 12 maja 1935, kiedy konał marszałek Piłsudski. Kończy ona swój zapis słowami: „… zdaje mi się, że dusza ta nie jest potępiona, to jednak męki jej nie różnią się niczym od mąk piekielnych, tylko jest ta różnica, [że] się kiedyś skończą.” Minęło już 75 lat [w 2010] a ile jeszcze czasu upłynie nim ta dusza odważy się spojrzeć w Oblicze Boga.
[Fotografie z archiwum karmelitów]