Clicks1.4K
MSZA TRYDENCKA Tradycja katolicka2 .....powrót do Tradycji- Drogą do Intronizacji Jezusa Chrystusa !More
MSZA TRYDENCKA Tradycja katolicka2

.....powrót do Tradycji- Drogą do Intronizacji Jezusa Chrystusa !
Królowanie Chrystusa na wieki
św. Antonin

„W przypadku gdyby Papież stał się heretykiem, to – przez sam ten fakt i bez żadnego innego orzeczenia – odłączyłby się od Kościoła. Głowa oddzielona od ciała nie może – tak długo jak pozostaje oddzielona – być głową tego samego ciała, od którego została odcięta”.
Królowanie Chrystusa na wieki
@
W obronie Tradycji Kościoła @ DLA RATUNKU SYJONISTY I TROLLA PORTALOWEGO :

===================================

Modlitwa

-

egzorcyzm


Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów, Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzećgłowę szatana, prosimy Cię pokornie, rozkaż hufcom anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły

Ja

zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strącił…
More
@
W obronie Tradycji Kościoła @ DLA RATUNKU SYJONISTY I TROLLA PORTALOWEGO :

===================================

Modlitwa

-

egzorcyzm


Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów, Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzećgłowę szatana, prosimy Cię pokornie, rozkaż hufcom anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły

Ja

zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie, brońcie nas istrzeżcie nas. Amen.
Królowanie Chrystusa na wieki
Kardynał Raymond Burke: papież nie posiada władzy, by zmienić nauczanie Kościoła

24 lutego 2015

Kardynał Raymond Burke: papież nie posiada władzy, by zmienić nauczanie Kościoła

gazetawarszawska.com/kosciol-swiety/1172-kard-burke…

[pominąłem komentarze Redaktora GW. md] www.dakowski.pl

W niedzielę 8 lutego 2015 roku francuska telewizja France 2 wyemitowała wywiad z kard. Burke, …More
Kardynał Raymond Burke: papież nie posiada władzy, by zmienić nauczanie Kościoła

24 lutego 2015

Kardynał Raymond Burke: papież nie posiada władzy, by zmienić nauczanie Kościoła

gazetawarszawska.com/kosciol-swiety/1172-kard-burke…

[pominąłem komentarze Redaktora GW. md] www.dakowski.pl

W niedzielę 8 lutego 2015 roku francuska telewizja France 2 wyemitowała wywiad z kard. Burke, zatytułowany N’oubliez pas de prier pour moi („Nie zapominajcie modlić się za mnie”).

Krótki filmiki z fragmentami oryginału nagrania wideo wywiadu – w języku włoskim (z napisami po francusku) oraz tłumaczeniem angielskim: Catholic Conclave: Cardinal Burke says „I will resist” when asked what he will do when the Pope persists in his direction

——————————–

cathcon.blogspot.ca/…/cardinal-burke-…

Poniżej przedstawiamy polskie tłumaczenie wywiadu.

Pytający: Bardzo się cieszymy ze spotkania i że mógł ksiądz Kardynał poświęcić nam chwilę czasu. Czy jest ksiądz Kardynał wielkim wielbicielem Benedykta XVI?

[W pokoju kard. Burke, jak widać na wideo, na półce ustawione są dzieła papieża Benedykta].


Kard. Burke: O, tak!

Pytający: Posiada ksiądz Kardynał komplet jego dzieł?

Kard. Burke: Myślę, że największą ze wszystkich zalet Benedykta XVI jest to, że jest on mistrzem wiary. Kiedy pojawia się zamieszanie, bunt, to ja zawsze odnoszę się do niego, do jego pism na temat liturgii, ale także w odniesieniu do innych kwestii doktrynalnych. Teraz muszę się przyzwyczaić do nowego papieża i…

Pytający: Czy jest to trudne? Ale proszę szczerze.

Kard. Burke: Słyszałem tu i ówdzie jakieś żarty pośród kardynałów w stylu: „A ile słabości ksiądz Kardynał posiada?” Uwagi te będą trwały przez jakiś czas[Dotyczy to ostrej nagany, jaką Franciszek udzielił kardynałom na Boże Narodzenie, zob. Franciszek wylicza grzechy kurii – i co dalej? Gdzie grzech niegłoszenia prawdy, odstępstwa od wiary? ]

Pytający: Kilku konserwatywnych kardynałów przedsięwzięło krucjatę w celu obrony tradycyjnej rodziny, pomiędzy nimi są kardynałowie Muller, Brandmuller i Caffarra. A kard. Burke stoi na czele rebeliantów. Debaty są bardzo gorące i ożywione.

Kard. Burke: Nie mogę zaakceptować tego, aby Komunia była udzielana osobie, która żyje w nieregularnym związku, bo to jest cudzołóstwo.

Odnośnie do sprawy osób tej samej płci – to nie ma nic wspólnego z małżeństwem.
Jest to cierpienie, które dotyczy pewnych osób, które wbrew naturze odczuwają pociąg seksualny do osób tej samej płci. Tym ludziom musimy pomóc, aby żyli w czystości. Ale tu nie ma żadnego nawiązania do małżeństwa i rodziny, to jest oddzielne zagadnienie.

Pytający: Jak więc zamierza ksiądz Kardynał skierować papieża Franciszka we właściwym kierunku?

Kard. Burke: W tej sprawie trzeba być bardzo ostrożnym, mając na względzie władzę papieża. Klasyczna formuła brzmi, że „papież posiada pełnię władzy”. To jest prawda. Ale nie jest to władza absolutna. Posiada on władzę w służbie doktryny wiary. A więc papież nie posiada władzy, by zmienić nauczanie, doktrynę.

Pytający: W prowokacyjny sposób można powiedzieć, że to ksiądz Kardynał jest prawdziwym strażnikiem doktryny, a nie papież Franciszek?

Kard. Burke [z uśmiechem, kręcąc głową na znak sprzeciwu]: Musimy… pozostawmy na boku sprawę papieża. W naszej wierze przewodzi nam prawda naszej doktryny.

Pytający: Jeżeli papież Franciszek będzie dalej podejmować ten kierunek, to co ksiądz Kardynał zrobi?

Kard. Burke: Stawię opór. Nie mogę nic więcej uczynić. Nie ulega żadnej wątpliwości, że jest to trudny czas, to jest jasne, to jest jasne.

Pytający: Czy jest to bolesne?

Kard. Burke: Tak.

Pytający: Niepokojące?

Kard. Burke: Tak.

Pytający: Według księdza Kardynała, czy dzisiaj Kościół katolicki jest zagrożony jako instytucja?

Kard. Burke: Pan nas zapewnił, jak zapewnił świętego Piotra w Ewangelii, że„moce piekielne Go nie przemogą” – non praevalebunt – jak mówimy po łacinie. Że moce piekielne nie osiągną – powiedzmy tak – zwycięstwa nad Kościołem.

Pytający [spoglądając na portret papieża Franciszka w pokoju Kardynała]: A więc Franciszek jest przyjacielem księdza Kardynała?

Kard. Burke [śmieje się]: Nie chciałbym oczywiście uczynić z papieża mojego wroga!
3 more comments from Królowanie Chrystusa na wieki
Królowanie Chrystusa na wieki
@ DLA RATUNKU SYJONISTY I TROLLA PORTALOWEGO :
W obronie Tradycji Kościoła

5. OD CZEGO ZACZĄĆ? Któregoś dnia zatelefonował do mnie pewien biskup i poprosił, bym dokonał egzorcyzmu poleconej przez niego osoby. Moją pierwszą odpowiedzią było, żeby on sam wyznaczył jakiegoś egzorcystę. Wtedy usłyszałem, że nie udało mu się znaleźć kapłana, który podjąłby się tego zadania. Niestety, tego …More
@ DLA RATUNKU SYJONISTY I TROLLA PORTALOWEGO :
W obronie Tradycji Kościoła

5. OD CZEGO ZACZĄĆ? Któregoś dnia zatelefonował do mnie pewien biskup i poprosił, bym dokonał egzorcyzmu poleconej przez niego osoby. Moją pierwszą odpowiedzią było, żeby on sam wyznaczył jakiegoś egzorcystę. Wtedy usłyszałem, że nie udało mu się znaleźć kapłana, który podjąłby się tego zadania. Niestety, tego rodzaju trudność jest powszechna. Wiele razy pisałem o tym, że złego ducha bardziej złości spowiedź w konfesjonale, czyli wydzieranie mu dusz, niż egzorcyzmowanie, które oznacza wyrwanie mu ciał. A w jeszcze większy gniew wprowadza się go przez głoszenie kazań, ponieważ wiara rodzi się ze słowa Bożego. Dlatego też kapłan, który ma odwagę głosić kazania i spowiadać, nie powinien odczuwać żadnego lęku przed sprawowaniem egzorcyzmów. Leon Bloy napisał mocne słowa o kapłanach, którzy odmawiają dokonywania egzorcyzmów. Przytaczam je z książki Balducciego, II diavolo [Diabeł], Casale Monferrato, str. 233: Kapłani nie korzystają prawie nigdy ze swojej władzy egzorcystów, ponieważ brak im wiary i w istocie boją się wystąpić przeciw diabłu. Także i to jest prawdą, iż wielu z nich obawia się odwetu z jego strony, a zapomina o tym, że diabeł może wyrządzić nam tylko tyle zła, na ile Bóg mu pozwoli - nie może być z nim układów o zawieszenie broni! Autor pisze dalej: Jeśli kapłani stracili wiarę do tego stopnia, że nie wierzą już w swoją władzę egzorcystów i nie robią już z niej użytku, oznacza to straszne nieszczęście, okropne sprzeniewierzenie, w następstwie którego najgorszym nieprzyjaciołom pozostawieni są histerycy ze swymi krzykami rozlegającymi się w szpitalach. Słowa mocne, ale prawdziwe. Jest to po prostu zdrada wobec nakazu Chrystusa. Powracam do wspomnianego wcześniej telefonu biskupa. Powiedziałem mu otwarcie, że jeśli nie znalazł odpowiednich kapłanów, to sam powinien osobiście dokonać egzorcyzmu. Odpowiedział mi z całą szczerością: „Ja? Nie wiedziałbym nawet od czego zacząć". Przytoczyłem mu słowa, które skierował do mnie o. Candido, gdy rozpoczynałem swoją posługę egzorcysty: „Proszę zacząć od przeczytania pouczeń zawartych w Rytuale i odmówić nad proszącym o egzorcyzm przepisane modlitwy". Jest to punkt wyjścia. Rytuał egzorcyzmów rozpoczyna się podaniem 21 zasad, których egzorcysta powinien przestrzegać. Mimo że zostały one sformułowane w 1614 roku, są wciąż aktualne i pełne mądrości. Po ostrzeżeniu egzorcysty, aby łatwo nie wierzył w obecność złego ducha w osobie, która do niego przychodzi, Rytuał podaje szereg praktycznych zasad, dotyczących zarówno rozpoznawania, czy chodzi o przypadek prawdziwego opętania, jak i działań, jakie egzorcysta winien podjąć. Zmieszanie biskupa („nie wiedziałbym nawet od czego zacząć") jest uzasadnione. Nie można pełnić posługi egzorcysty bez przygotowania. Wyznaczyć takie zadanie kapłanowi to tak, jakby dać komuś podręcznik chirurgii, a potem żądać od niego, aby dokonał operacji. Wielu ważnych rzeczy można nauczyć się tylko w praktyce. Dlatego pomyślałem, że pożyteczne będzie wydanie drukiem opisu moich doświadczeń, które nabyłem pod kierunkiem doświadczonego o. Candido. Zdaję sobie sprawę, że moje przedsięwzięcie nie osiągnie w pełni zamierzonego celu, ponieważ książka nie oddaje głębi przeżycia. Ale piszę również o rzeczach, których nie ma w żadnej innej książce. W rzeczywistości punkt wyjścia jest inny. Kiedy przychodzi jakaś osoba albo przyprowadzają ją domownicy lub znajomi, aby ją egzorcyzmować, należy rozpocząć wówczas od przesłuchania, by dowiedzieć się, czy istnieją powody uzasadniające przystąpienie do egzorcyzmu. Jeśli takich powodów nie ma, to dzięki przesłuchaniu można przynajmniej dokonać rozpoznania. Dlatego rozpoczyna się od badania objawów, o których mówi dana osoba lub jej domownicy, a także możliwych przyczyn. Zawsze rozpoczyna się od zwrócenia uwagi na bóle fizyczne. W organizmie dwoma miejscami, najczęściej dotkniętymi przez złego ducha są głowa i żołądek. Poza ostrymi bólami głowy, niewrażliwymi na środki uspokajające, u młodych ludzi może być nagłe zaniedbywanie się w nauce: zdolni chłopcy, którzy nigdy nie mieli trudności w szkole, nagle nie potrafią się uczyć i zupełnie tracą pamięć. Jako podejrzane objawy Rytuał wymienia takie zjawiska jak poprawne mówienie nieznanymi językami lub ich rozumienie, znajomość rzeczy odległych i ukrytych, wykazywanie nadludzkiej siły mięśni. Jak już wspomniałem, z tego rodzaju zjawiskami spotykałem się dopiero w czasie błogosławieństw (tak zawsze nazywam egzorcyzmy), nigdy wcześniej. Osoby te często mają dziwne lub gwałtowne odruchy. Typowym objawem jest wstręt do wszystkiego, co święte: opętane osoby nagle przestają się modlić, a wcześniej to czyniły; nie chodzą już do kościoła, zdradzając uczucie rozdrażnienia; często bluźnią i znieważają święte przedmioty i obrazy. Prawie zawsze wiążą się z tym zachowania aspołeczne i gniewne wobec domowników lub otoczenia, w którym przebywają. Nie trzeba zaznaczać, że gdy ktoś przychodzi do egzorcysty, ma już za sobą wszystkie badania i możliwe leczenie medyczne. Wyjątki są bardzo rzadkie. Dlatego egzorcysta nie ma trudności, by poznać zdanie lekarza i dowiedzieć się o przebytym leczeniu i jego skutkach. Innym miejscem często porażonym jest szyjka żołądka, która się znajduje tuż pod mostkiem. Także i tam mogą występować ostre bóle, które nie poddają się leczeniu. Charakterystyczne dla chorób z przyczyn demonicznych jest zwykle przemieszczanie się bólu na cały żołądek, jelita, nerki, jajniki. Lekarze nie rozumieją przyczyn tego zjawiska i nie osiągają pozytywnego skutku stosując leki. Powiedziałem, że jednym z kryteriów rozpoznawania opętania przez złego ducha jest nieskuteczność lekarstw, w przeciwieństwie do błogosławieństw, czyli egzorcyzmów. Egzorcyzmowałem Marka, dotkniętego silnym opętaniem. Przebywał długo w szpitalu i był wyniszczony leczeniem psychiatrycznym, zwłaszcza wstrząsami elektrycznymi, ale to nie przynosiło najmniejszej poprawy. W czasie leczenia jego bezsenności, podawano mu przez tydzień środki nasenne, które mogłyby uśpić słonia, on jednak nie mógł wcale zasnąć. Snuł się po korytarzach kliniki z wytrzeszczonymi oczami, podobny do matołka. Wreszcie udał się do egzorcysty i został wyleczony. Nadzwyczajna siła może być także objawem opętania przez złego ducha. Takiego szaleńca można trzymać w zakładzie psychiatrycznym tylko w kaftanie bezpieczeństwa. Opętanego nie da się niczym utrzymać; potrafi zerwać nawet żelazne łańcuchy, jak mówi o tym Ewangelia w opowiadaniu o opętanym z Gadary. O. Candido opowiadał mi o wątłej i na pozór słabej dziewczynie, którą w czasie dokonywania egzorcyzmów musiało trzymać czterech mężczyzn. Rwała wszystko, nawet szerokie pasy skórzane, którymi usiłowano ją związać. Pewnego razu została przywiązana grubymi sznurami do żelaznego łóżka; połamała część jego metalowych elementów, a resztę pozaginała. Często osoba dotknięta przez złego ducha (lub także inne osoby, jeśli dotknięta jest cała rodzina) słyszy dziwne odgłosy, kroki na korytarzu, otwierające się drzwi, widzi, jak znikają i pojawiają się z powrotem przedmioty w najróżniejszych miejscach, słyszy uderzenia w ściany i w meble. Pytam zawsze, aby poznać przyczynę zjawisk, jak dawno zaczęły się zaburzenia, czy wiążą się z jakimś konkretnym wydarzeniem; czy dana osoba brała udział w seansach spirytystycznych czy zwracała się do wróżących z kart lub czarowników. W przypadku otrzymania odpowiedzi twierdzącej pytam jeszcze, w jakich okolicznościach do tego doszło i jaki miało przebieg. Niekiedy w poduszkach lub materacach osób dotkniętych przez złego ducha znajdywano dziwne przedmioty, takie jak: nici kolorowe, kosmyki włosów, warkocze, odłamki drewna lub żelaza, wianuszki lub wstążki mocno powiązane, laleczki, figurki zwierząt, bryłki zakrzepłej krwi, kamyki. Wszystkie te przedmioty wskazują na dokonanie guseł. Jeśli wyniki przesłuchania potwierdzają działanie złego ducha, wówczas należy dokonać egzorcyzmu. Obecnie przytoczę kilka przykładów z mojego doświadczenia egzorcysty. Pewnego razu przyszła do mnie pani Marta w towarzystwie swego męża, aby przyjąć ode mnie parę błogosławieństw. Przybyła z daleka i z niemałym poświęceniem. Po zadaniu kilku pytań byłem już przekonany, że mogę przystąpić do egzorcyzmu, chociaż udzielili go jej już inni, ale bez skutku. Na samym początku upadła na ziemię i wydawała się nieprzytomna. Kiedy dalej odmawiałem modlitwy wstępne, co jakiś czas wolała: „Pragnę prawdziwego egzorcyzmu, a nie tych rzeczy!" Na początku pierwszego egzorcyzmu, który rozpoczyna się słowami Exorcizo te, uspokoiła się jakby zadowolona; słowa te zapewne wryły się jej w pamięć podczas poprzednich egzorcyzmów. Potem zaczęła się skarżyć, że sprawiam jej ból w oczach. Tego rodzaju zachowania nie są charakterystyczne dla osób opętanych. Gdy przychodziła jeszcze kilka razy, nie wiedziałem, czy mój egzorcyzm odniósł jakiś pozytywny skutek czy też nie. Dla większej pewności, zanim ją ostatecznie odprawiłem, zaprowadziłem ją do o. Candido, który po położeniu ręki na jej głowę powiedział mi od razu, że zły duch nie ma z tym nic wspólnego. Jest to przypadek dla psychiatrów, nie dla egzorcystów. Pierluigi, 14-letni chłopiec, był wyrośnięty i dobrze zbudowany jak na swój wiek. Nie mógł się uczyć, był prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli i kolegów, gdyż z żadnym z nich nie potrafi! dojść do porozumienia; nie był jednak agresywny. Jedną z dziwnych cech jego zachowania było to, że gdy usiadł na ziemi ze skrzyżowanymi nogami (mówił, że „udaje Indianina"), żadna siła nie była zdolna go podnieść, jak gdyby był z ołowiu. Po wielu bezskutecznych zabiegach medycznych, przyprowadzono go do o. Candido, który po stwierdzeniu u niego prawdziwego opętania zaczął go egorcyzmować. Inną jego cechą było to, że chociaż nie był kłótliwy, to ci, którzy z nim przebywali, stawali się pobudliwi, krzyczeli, nie panowali nad swymi nerwami. Pewnego dnia usiadł ze skrzyżowanymi nogami na podeście schodów swojego mieszkania, które znajdowało się na trzecim piętrze. Inni lokatorzy chodzili tam i z powrotem po schodach, potrząsali nim, usiłowali skłonić go by sobie poszedł, ale on się nie ruszył. W pewnej chwili wszyscy lokatorzy tego budynku wybiegli jednocześnie na schody na różnych piętrach i zaczęli wrzeszczeć i krzyczeć jak opętani na Pierluigiego. Ktoś wezwał policję. Rodzice chłopca poprosili o przybycie o. Candido, który zaczął rozmawiać dobrodusznie z chłopcem, chcąc go przekonać, aby wszedł do swego mieszkania. Ale trzej młodzi i dobrze zbudowani policjanci powiedzieli do o. Candido: „Niech wielebny ojciec się usunie, te sprawy należą do nas!" Usiłowali podnieść Pierluigiego, ale nie przesunęli go nawet o milimetr. Zdziwieni i oblani potem, nie wiedzieli, co dalej począć. Wówczas o. Candido powiedział do nich: „Rozkażcie, aby wszyscy wrócili do swych mieszkań". W mgnieniu oka nastała zupełna cisza. Potem dodał: „Zejdźcie teraz ze schodów i patrzcie". Posłuchali go. W końcu powiedział do chłopca: „Byłeś dzielny, nie powiedziałeś ani jednego słowa, a trzymałeś tutaj wszystkich. Teraz chodź ze mną do mieszkania". Wziął go za rękę, a on bardzo szczęśliwy wstał i poszedł z nim do mieszkania, gdzie czekali rodzice. Dzięki egzorcyzmom stan Pierluigiego zaczął się wyraźnie poprawiać, ale nie było to jeszcze całkowite uwolnienie od złego ducha. Jednym z najtrudniejszych przypadków, z jakim się spotkałem, był przypadek pewnego człowieka, którego przez wiele lat błogosławił o. Candido. Udawałem się także i ja, aby go pobłogosławić w jego domu, którego nie mógł już opuszczać. Dokonałem nad nim egzorcyzmu; nie mówił nic i nie zauważyłem u niego najmniejszej reakcji. Dopiero gdy od niego wychodziłem, gwałtownie reagował. Tak działo się zawsze. Był człowiekiem w bardzo podeszłym wieku i został całkowicie uwolniony od niemego złego ducha na krótko przed śmiercią. Pewna matka była załamana dziwnymi zachowaniami, jakie zauważała u swego syna, który chwilami wpadał we wściekłość, wydając szaleńcze krzyki, przeklinał, a potem gdy odzyskiwał spokój, niczego nie pamięta! z tego, co mówił i czynił. Nie modlił się wcale i nigdy nie zgadzał się, by kapłan go pobłogosławił. Pewnego dnia, gdy syn był w pracy i jak zwykle wyszedł ubrany w swój kombinezon, matka pobłogosławiła jego ubrania przez odmówienie odpowiedniej modlitwy z Rytuału. Po powrocie z pracy syn zdjął brudny kombinezon i włożył ubranie niczego nie podejrzewając. Po paru sekundach zaczął je zrzucać ze złością, prawie je rwąc, i ponownie włożył roboczy kombinezon nic nie mówiąc. W żaden sposób nie chciał potem wkładać tych pobłogosławionych ubrań, które wyraźnie odróżniał od innych, wiszących w jego małej szafie. Był to wyraźny znak, że trzeba dokonać egzorcyzmów nad młodym człowiekiem. Dwóch młodych braci poprosiło mnie o błogosławieństwo, gdyż byli zmartwieni niedomaganiami swego zdrowia i dziwnymi hałasami w domu, które zakłócały im sen w określonych godzinach nocy. Gdy ich błogosławiłem, zauważyłem lekkie niekorzystne zjawiska i dałem im stosowne rady, aby przystępowali do sakramentów, żarliwie się modlili, skorzystali z trzech sakramentaliów (z egzorcyzmowanej wody, oleju, soli) i kazałem przyjść ponownie. Z przeprowadzonego przesłuchania wynikało, że zaburzenia zaczęły się, gdy ich rodzice postanowili przyjąć do domu dziadka, który żył samotnie. Był to człowiek, który ciągle bluźnił, złorzeczył i przeklinał wszystko i wszystkich. Nieodżałowanej pamięci ojciec Tomaselli twierdził, że niekiedy wystarczy, aby się znalazł w domu ktoś przeklinający, by doprowadzić rodzinę do ruiny przez uobecnianie działania złego ducha. Przypadek ten wyraźnie to potwierdzał. Ten sam zły duch może przebywać w wielu osobach. Dziewczynce, Pinie, zły duch zapowiedział, że następnej nocy z niej wyjdzie. O. Candido wiedząc, że w takich wypadkach złe duchy prawie zawsze kłamią, poprosił o pomoc innych egzorcystów; chciał też by był obecny lekarz. Aby utrzymać opętaną, położono ją na stole, a ona miotając się, co jakiś czas spadała na ziemię. W ostatniej chwili przed upadkiem zwalniała, jakby podtrzymywała ją jakaś niewidzialna ręka, dlatego nie czyniła sobie nic złego. Po daremnym wysiłku, trwającym aż do północy, egzorcyści postanowili przerwać udzielanie egzorcyzmu. Następnego ranka o. Candido egzorcyzmował sześcio lub siedmioletnie dziecko. Zły duch z wnętrza tego dziecka zaczął drwić z Ojca: „Tej nocy bardzo natrudziliście się, ale bez skutku. Jest to nasza zasługa. Ja również tam byłem!" Gdy o. Candido dokonywał egzorcyzmu nad pewną dziewczynką, zapytał złego ducha, jak się nazywa. „Zabulon" - odpowiedział. Po skończeniu egzorcyzmu polecił dziewczynce, aby poszła się modlić przed tabernakulum. Przyszła kolej na egzorcyzmowanie drugiej dziewczynki, także opętanej przez złego ducha, którego o. Candido również zapytał o imię. „Zabulon" - brzmiała odpowiedź. O. Candido kontynuował: „Czy ty jesteś tym samym duchem, który był w tamtej dziewczynce? Chcę, abyś to potwierdził. Polecam ci w imię Boga, byś powrócił do tej, która przyszła pierwsza!" Dziewczynka wydała rozpaczliwy jęk, a potem nagle się uciszyła i pozostała zupełnie spokojna. Tymczasem obecne przy tym osoby usłyszały, że druga dziewczynka, która modliła się przed ołtarzem, zaczęła wydawać podobne jęki. Wówczas o. Candido rozkazał: „Wróć tutaj z powrotem!" Siedząca przy nim dziewczynka natychmiast zaczęła ponownie jęczeć, podczas gdy tamta kontynuowała modlitwę. W takich przypadkach na pewno mamy do czynienia z opętaniem. Wyraźnym dowodem opętania są również pewne głębokie odpowiedzi, zwłaszcza dawane przez dzieci. Pewnemu jedenastoletniemu chłopcu o. Candido zadał trudne pytanie, aby ujawnić w nim obecność złego ducha. Zapytał go: „Na ziemi żyją wielcy uczeni, mający głę- bokie umysły, którzy podważają istnienie Boga i wasze istnienie. Co ty o tym sądzisz?" Chłopiec odpowiedział natychmiast: „Jakie tam głębokie umysły! To są największe tępaki!" Ojciec Candido myśląc o złych duchach dodał: „Są tacy, którzy nie uznają Boga świadomie, z własnej woli. Według ciebie, kim oni są?" Opętany chłopiec z gniewem zerwał się na nogi: „Uważaj! Pamiętaj, że my chcieliśmy uwolnić się od Niego. Powiedzieliśmy Mu «nie» raz na zawsze". Egzorcysta nastawał dalej: „Wyjaśnij mi to i powiedz, co oznacza uwolnić się całkowicie od Boga, gdyż zrywając z Nim stajesz się niczym. To jest tak samo, jak gdyby w liczbie dziesięć zero chciało uwolnić się od jedynki. Czym by się stało? Co by osiągnęło? Nakazuję ci w imię Boga, powiedz mi, co zrobiłeś dobrego? No, mów!" Chłopiec zalękniony i pełen złości wił się, ślinił, płakał w straszliwy, niepojęty u jedenastoletniego chłopca sposób, i wołał: „Nie oskarżaj mnie tak! Nie oskarżaj mnie tak!" Wielu pyta, czy można mieć pewność, że rozmawia się ze złym duchem? W tym przypadku, nie było wątpliwości. Oto inne zdarzenia. Pewnego dnia o. Candido egzorcyzmował jakąś dziewczynę w wieku 17 lat, pochodzącą ze wsi, mówiącą gwarą, źle znającą język wioski. Byto przy tym dwóch innych kapłanów, którzy po ujawnieniu obecności szatana nie przestawali zadawać pytań. O. Candido odmawiając modlitewne formuły po łacinie, wtrącił do nich słowo po grecku: „Zamilcz, zostaw ją!" Natychmiast dziewczyna zwróciła się do niego: „Dlaczego mi rozkazujesz, bym milczał? Powiedz raczej tym dwom, by dalej stawiali pytania!" O. Candido wiele razy zadawał pytania złemu duchowi, obecnemu w osobach w różnym wieku; woli jednak przytaczać przesłuchiwania dzieci, ponieważ wtedy jest oczywiste, że nie dają one odpowiedzi na miarę swego wieku i jest to wyraźnym potwierdzeniem obecności złego ducha. Pewnego dnia zapytałem trzynastoletnią dziewczynkę: „Jak wyglądają związki między dwoma nieprzyjaciółmi, którzy w ciągu życia nienawidzili się śmiertelnie. Obaj dostali się do piekła i muszą przebywać razem przez całą wieczność?" Oto jej odpowiedź: „Jakiś ty niemądry! Tam każdy jest zamknięty w sobie i dręczony przez własne wyrzuty sumienia. Nie utrzymuje się związków z kimkolwiek; każdy jest całkowicie osamotniony, aby mógł rozpaczliwie opłakiwać zło, jakiego się dopuszczał. To przypomina cmentarz".
Królowanie Chrystusa na wieki
@ DLA RATUNKU SYJONISTY I TROLLA PORTALOWEGO :
W obronie Tradycji Kościoła

EGZORCYZM W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Amen. (Modlitwa do Św. Michała Archanioła) Książę najchwalebniejszy niebiańskiego wojska,/ Św. Michale Archaniele,/ broń nas w walce przeciwko książętom i władzom,/ przeciwko władcom świata tych ciemności,/ przeciwko duchom nieprawości, w przestworzach./ Przyjdź z …More
@ DLA RATUNKU SYJONISTY I TROLLA PORTALOWEGO :
W obronie Tradycji Kościoła

EGZORCYZM W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Amen. (Modlitwa do Św. Michała Archanioła) Książę najchwalebniejszy niebiańskiego wojska,/ Św. Michale Archaniele,/ broń nas w walce przeciwko książętom i władzom,/ przeciwko władcom świata tych ciemności,/ przeciwko duchom nieprawości, w przestworzach./ Przyjdź z pomocą ludziom,/ których Bóg na obraz podobieństwa Swojego stworzył,/ i od niewoli szatańskiej wykupił ceną wielką./ Ciebie jako stróża i patrona/ czci Św. Kościół,/ Tobie Bóg powierzył dusze odkupionych ludzi,/ abyś je w najwyższym szczęściu umieścił./ Błagaj Boga pokoju,/ aby starł szatana pod nogami naszymi,/ aby już nie miał mocy trzymać w niewoli ludzi/ i szkodzić Kościołowi./ Przekaż nasze prośby przed Oblicze Najwyższego,/ aby rychło uprzedziło nas Miłosierdzie Boże,/ i abyś schwytał smoka,/ starego węża,/ który jest diabłem i szatanem/ i związanego rzucił do przepaści,/ aby nie zwodził dalej ludzi./ (Egzorcyzm) (stojąc) W Imię Jezusa Chrystusa,/ Boga i Pana naszego,/ za przyczyną Niepokalanej Dziewicy Bogarodzicy Maryi,/ Świętego Michała Archanioła,/ świętych Apostołów Piotra i Pawła/ i wszystkich Świętych,/ ufając w powagę naszego świętego posługiwania,/ przystępujemy bezpiecznie/ do odrzucenia napadów diabelskiego podstępu./
Królowanie Chrystusa na wieki
@ DLA RATUNKU SYJONISTY I TROLLA PORTALOWEGO :
W obronie Tradycji Kościoła

4. OSOBY DOTKNIĘTE PRZEZ ZŁEGO DUCHA Często jestem pytany, czy dużo jest osób dotkniętych przez złego ducha? Ogólnie rzecz biorąc myślę, że jako odpowiedź można przytaczać zdanie francuskiego jezuity Tonquedeca: Istnieje bardzo dużo ludzi nieszczęśliwych, którzy chociaż nie zdradzają objawów opętania przez złego …More
@ DLA RATUNKU SYJONISTY I TROLLA PORTALOWEGO :
W obronie Tradycji Kościoła

4. OSOBY DOTKNIĘTE PRZEZ ZŁEGO DUCHA Często jestem pytany, czy dużo jest osób dotkniętych przez złego ducha? Ogólnie rzecz biorąc myślę, że jako odpowiedź można przytaczać zdanie francuskiego jezuity Tonquedeca: Istnieje bardzo dużo ludzi nieszczęśliwych, którzy chociaż nie zdradzają objawów opętania przez złego ducha, korzystają z posługi egzorcysty, aby otrzymać uwolnienie od swoich cierpień: dokuczliwych chorób, nieszczęść, różnego rodzaju niepowodzeń. Osoby opętane spotyka się dosyć rzadko, ale ludzi nieszczęśliwych jest bardzo dużo. Jest to ważne spostrzeżenie, jeśli się uwzględni różnicę między prawdziwie opętanymi a tymi, którzy proszą egzorcystę o słowo niezawodne, wyjaśniające nagromadzenie się wielu ich nieszczęść. Aktualnie trzeba się liczyć z wieloma nowymi czynnikami, które nie istniały, gdy pisał o. Tonquedec. Właśnie mając na uwadze te czynniki i opierając się na własnym doświadczeniu sądzę, że liczba osób dotkniętych przez złego ducha ogromnie wzrosła. Pierwszym ważnym czynnikiem jest konsumpcyjne nastawienie świata zachodniego, w którym materialistyczne i hedonistyczne podejście do życia sprawiło, że większość ludzi zatraciła wiarę. Uważam, że we Włoszech dużą część winy należy przypisać komunizmowi i socjalizmowi, które w ostatnich latach swoją marksistowską nauką wywarły duży wpływ na kulturę, wychowanie, teatr i kino. W Rzymie, jak się oblicza, w niedzielnej Mszy świętej uczestniczy około 12% mieszkańców. Pewnikiem matematycznym jest fakt, że gdzie się zmniejsza religijność, tam wzrasta zabobon. Stąd wywodzi się zjawisko rozpowszechniania się, zwłaszcza wśród młodzieży, praktyk spirytystycznych, magii i okultyzmu. Do tego dochodzi poszukiwanie jogi, zen, medytacji transcendentalnej. Wszystkie te praktyki mają za podstawę reinkarnację, zatapianie się osoby ludzkiej w bóstwie lub w pewnego rodzaju naukach, na które chrześcijanin nie może się zgodzić, gdyż są dla niego nie do przyjęcia. I nie trzeba się już udawać do Indii, aby uczęszczać do szkoły jakiegoś guru: można go spotkać przy bramie domu. Często przy pomocy tych metod, z pozoru nieszkodliwych, popada się w stan halucynacji lub schizofrenii. Dodaję do tego rozprzestrzenianie się różnych sekt, z których wiele nosi wyraźne cechy satanistyczne. Magii i spirytyzmu naucza się na różnych kanałach telewizji. Książki na ten temat można spotkać w kioskach z gazetami, a materiały dotyczące magii rozpowszechnia się również przez sprzedaż wysyłkową. Wspominam także o różnych czasopismach i filmach grozy, gdzie z seksem i gwałtem często łączy się przewrotne działanie szatańskie. Dochodzi do tego rozprzestrzenianie się pewnych gatunków muzyki masowej, która doprowadza słuchaczy wprost do stanu obsesji. Mam tutaj na myśli szczególnie rock sataniczny. Jego znaczenie wyjaśnia Piero Mantero w swojej niewielkiej książce: Satana e lo stratagemma delia coda [Szatan i jego podstępy], Udine 1988. Zapraszany z pogadankami do niektórych szkół wyższych, mogłem się przekonać naocznie o wielkim wpływie, jaki wywierają na młodzież szatańskie środki przekazu. Trudno wprost uwierzyć, jak bardzo rozpowszechnione są w szkołach niższych i wyższych różne formy spirytyzmu i magii. Jest to już zło powszechne, także w małych środowiskach. Nie mogę milczeć o tym, że wielu ludzi odpowiedzialnych za Kościół zupełnie się nie zajmuje tymi zagadnieniami, pozostawiając bez żadnej obrony wiernych narażonych na tego rodzaju niebezpieczeństwa. Sądzę, że było wielkim błędem prawie całkowite usunięcie egzorcyzmów z obrzędu chrztu świętego i wydaje się, że tego samego zdania był także papież Paweł VI. Uważam także za błąd zaprzestanie odmawiania modlitwy do św. Michała Archanioła po zakończeniu każdej Mszy św. Nade wszystko uważam za niewybaczalną beztroskę, za którą winię biskupów, że pozwolili na zaniedbanie w duszpasterstwie stosowania egzorcyzmów. Każda diecezja powinna mieć przynajmniej jednego egzorcystę przy katedrze: jeden egzorcysta powinien się znajdować w najbardziej uczęszczanych kościołach i w sanktuariach. Dzisiaj egzorcysta jest wprost rzadkim okazem, prawie nie do znalezienia; a przecież jego działalność jest tak niezbędna w duszpasterstwie, które wspomaga tego, kto głosi kazania, kto spowiada, kto udziela innych sakramentów. Hierarchia katolicka powinna uderzyć się w pierś i wołać mocnym głosem: mea culpa. Znam wielu biskupów włoskich, ale żaden z nich nie udziela egzorcyzmów, nie uczestniczy przy egzorcyzmach, nie rozumie należycie tego zagadnienia. Nie waham się powtórzyć tego, co kiedyś napisałem: „Jeśli jakiś biskup spotyka się z poważną prośbą i nie podejmuje żadnego działania osobiście lub za pośrednictwem upoważnionego do tego kapłana, popełnia ciężki grzech zaniedbania". W ten sposób utraciliśmy możliwość przekazywania zdobytych doświadczeń. Dawniej doświadczony egzorcysta przygotowywał i wprowadzał nowego egzorcystę. Ale do tej sprawy jeszcze powrócę. Projekcja filmu Egzorcysta wzbudziła zainteresowanie tym zagadnieniem. Radio Watykańskie 2 lutego 1975 roku przeprowadziło wywiad z reżyserem filmu, Williamem Friedkinem, i z teologiem, jezuitą Thomasem Beminganem, który był doradcą przy kręceniu filmu. Reżyser wyznał, że chciał opowiedzieć o pewnym wydarzeniu z 1949 roku, opisanym w powieści jako prawdziwe. Gdy zastanawiano się, czy było to prawdziwe opętanie, reżyser nie dał jednoznacznej odpowiedzi, zaznaczył tylko, że jest to zagadnienie dla teologów, a nie dla niego. Ojciec jezuita na pytanie, czy jest to tylko jeden ze zwykłych filmów grozy czy może zupełnie coś innego, stanowczo opowiedział się za drugą możliwością. Biorąc pod uwagę ogromny wpływ, jaki ten film wywarł na publiczność całego świata, stwierdził, że z wielką powagą mówi się w nim o zagadnieniu zła. Film wzbudził ogromne zainteresowanie egzorcyzmami, o których już prawie zapomniano. W jaki sposób można stać się ofiarą niezwykłych dolegliwości, spowodowanych działaniem złego ducha? Pomijam dolegliwości zwyczajne, czyli pokusy, które uderzają we wszystkich ludzi. Można stać się ofiarą dolegliwości spowodowanych przez złego ducha w sposób zawiniony lub niezawiniony. Można tu wymienić cztery przyczyny: z dopustu Bożego; ponieważ jest się ofiarą zaczarowania; z powodu popełnienia ciężkiego grzechu i trwania w nim; na skutek nawiedzenia miejsc lub osób, na które wywiera wpływ zły duch.
renia.deja shares this
17
-MSZA TRYDENCKA-

Msza trydencka - celebracja
Oczekujemy na Intronizację
W 2000 wznowione zostały rozmowy z Kurią Rzymską na temat uregulowania statusu Bractwa oraz wprowadzenia indultu generalnego dla mszy trydenckiej. Efektem tych rozmów było ogłoszenie w 2003 przez Pontyfikalną Komisję Ecclesia Dei komunikatu stwierdzającego, iż katolicy mogą bez grzechu wypełniać swój obowiązek niedzielny uczestnictwem w mszach sprawowanych przez … [More]
Oczekujemy na Intronizację
Msza NIEDZIELNA w Bractwie św. Piusa NIEWAŻNA
aron 2014-07-20 12:31:02
====================================================
W 2000 wznowione zostały rozmowy z Kurią Rzymską na temat uregulowania statusu Bractwa oraz wprowadzenia indultu generalnego dla mszy trydenckiej. Efektem tych rozmów było ogłoszenie w 2003 przez Pontyfikalną Komisję Ecclesia Dei komunikatu stwierdzająceg…More
Msza NIEDZIELNA w Bractwie św. Piusa NIEWAŻNA
aron 2014-07-20 12:31:02
====================================================
W 2000 wznowione zostały rozmowy z Kurią Rzymską na temat uregulowania statusu Bractwa oraz wprowadzenia indultu generalnego dla mszy trydenckiej. Efektem tych rozmów było ogłoszenie w 2003 przez Pontyfikalną Komisję Ecclesia Dei komunikatu stwierdzającego, iż katolicy mogą bez grzechu wypełniać swój obowiązek niedzielny uczestnictwem w mszach sprawowanych przez księży FSSPX[11].

pl.wikipedia.org/wiki/Bractwo_Kapłańs…
One more comment from Oczekujemy na Intronizację
Oczekujemy na Intronizację
Sacerdos Hyacinthus 2014-05-05 19:58:59
"Natomiast po Mszy Świętej wielkie dziękczynienie za ten dar. Świadomość, ze odprawiłem Mszę św. Jana Vianneya, św. Jana Bosko, św. Ojca Pio, że tyle pokoleń kapłanów wypowiadało te same teksty, te same ruchy i gesty, że tak wielkie rzesze wiernych wychowały się na tej Mszy św., również osiągnęły świętość. (...)

Ta Msza wyraża najpełniejszy obraz teologii…More
Sacerdos Hyacinthus 2014-05-05 19:58:59
"Natomiast po Mszy Świętej wielkie dziękczynienie za ten dar. Świadomość, ze odprawiłem Mszę św. Jana Vianneya, św. Jana Bosko, św. Ojca Pio, że tyle pokoleń kapłanów wypowiadało te same teksty, te same ruchy i gesty, że tak wielkie rzesze wiernych wychowały się na tej Mszy św., również osiągnęły świętość. (...)

Ta Msza wyraża najpełniejszy obraz teologii i wiary katolickiej. Jest skarbem, perłą zakopaną, ale nadal perłą. Coraz bardziej widzimy postępujący modernizm i protestantyzację kościoła, jego judaizację. Msza trydencka jest zachowaniem czystości i nieskazitelności wiary katolickiej. Ten ryt zachowuje i strzeże przed sentymentalizmem i aktorstwem, otwiera na transcendencję, na świętość Trójjedynego Boga. I nie widzę innego sposobu, antidotum, jak powrót do Tradycji. Nie tylko w postaci Mszy Świętej.

Read more: www.pch24.pl/diabel-nienawid…

Ten młody kapłan rozumie istotę wiary katolickiej i rozumie powagę aktualnej sytuacji Kościoła.
Zbawienie tylko w KK-Stefanek
To śmieszne, jak prostym jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem dziwić się, dlaczego świat zmierza do piekła.
To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w gazetach, a poddajemy w wątpliwość to, co mówi Biblia.
To śmieszne, jak bardzo każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał wierzyć, myśleć, mówić ani też czynić czegokolwiek o czym mówi Biblia.
To śmieszne, jak ktoś…More
To śmieszne, jak prostym jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem dziwić się, dlaczego świat zmierza do piekła.
To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w gazetach, a poddajemy w wątpliwość to, co mówi Biblia.
To śmieszne, jak bardzo każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał wierzyć, myśleć, mówić ani też czynić czegokolwiek o czym mówi Biblia.
To śmieszne, jak ktoś może powiedzieć „Wierzę w Boga” i nadal iść za szatanem, który, tak a’propos również „wierzy” w Boga.
To śmieszne, jak łatwo osądzamy, ale nie chcemy być osądzeni.
To śmieszne, jak możesz wysyłać tysiące „dowcipów” przez e-mail, które rozprzestrzeniają się jak nieokiełzany ogień, ale kiedy zaczynasz przesłania dotyczące Pana, ludzie dwa razy zastanawiają się, czy podzielić się nimi.
To śmieszne, jak wiadomości sprośne, bezwstydne, pikantne i wulgarne swobodnie przenoszą się w cyber przestrzeni, lecz publiczna dyskusja o Bogu w szkole i w miejscu pracy jest tłumiona.
To śmieszne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa w niedzielę, a przez resztę tygodnia jest niewidzialnym chrześcijaninem.
Śmiejesz się?
To śmieszne, że kiedy przeczytasz tę wiadomość nie wyślesz jej do zbyt wielu osób z twojej listy adresowej, ponieważ nie jesteś pewny w co wierzą lub co pomyślą o tobie, kiedy im to wyślesz.
To śmieszne, jak bardzo mogę być przejęty tym co inni ludzie pomyślą o mnie, zamiast tym, co Bóg pomyśli o mnie.
Czy myślisz?
Zbawienie tylko w KK-Stefanek
dydus 2014-03-03 18:07:38
Msza św. Wszechczasów w bazylice Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X - St. Nicholas du Chardonnet w Paryżu.
=========================================================
...uczęszczałem na Msze Święte prowadzone przez Bractwo Piusa X-go w Niemczech i mogę stanowczo stwierdzić że każda taka Msza Święta --to niepowtarzalne przeżycie .
dydus
Msza św. Wszechczasów w bazylice Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X - St. Nicholas du Chardonnet w Paryżu.
Mszę św. celebruje ks. Krystian Bouchacourt FFSPX (Bractwo Kapłańskie św. Piusa X). Były proboszcz tej parafii. Obecnie przełożony dystryktu południowoamerykańskiego, a od 15 sierpnia br., przełożony dystryktu francuskiego FSSPX. news.fsspx.pl/…/francja-ks-bouc…

Przez wiele lat tą bazylikę …More
Msza św. Wszechczasów w bazylice Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X - St. Nicholas du Chardonnet w Paryżu.
Mszę św. celebruje ks. Krystian Bouchacourt FFSPX (Bractwo Kapłańskie św. Piusa X). Były proboszcz tej parafii. Obecnie przełożony dystryktu południowoamerykańskiego, a od 15 sierpnia br., przełożony dystryktu francuskiego FSSPX. news.fsspx.pl/…/francja-ks-bouc…

Przez wiele lat tą bazylikę wspierał nie tylko finansowo, znany francuski aktor komediowy - Louis de Funes. Za Wikipedia:
(...) Louis de Funès przez większą część życia był tradycjonalistycznym katolikiem. Udzielał wsparcia arcybiskupowi Lefebvre oraz Bractwu Św. Piusa X, zwłaszcza po 1977, gdy grupa tradycjonalistycznych wiernych pod przewodnictwem ks. Ducaud-Bourgeta zajęła jeden z paryskich kościołów i aktor w dużym stopniu wziął na swoje utrzymanie tę wspólnotę. W wywiadzie telewizyjnym z 1981 aktor opowiadał m.in. o swojej religijności, a w testamencie zapisał trzecią część majątku wspomnianemu tradycjonalistycznemu katolickiemu bractwu. (...)
danutadubiel
Przepiękne!!!
Muzyka organowa i śpiew, który w swym brzmieniu Chwali Boga.
Kapłan zwrócony w stronę Krzyża - prowadzi lud do Swego Stwórcy. Wszystkie gesty i znaki podczas Mszy Świętej Trydenckiej są Uwielbieniem Najwyższego.
Luki, które powstały w zapisach SWII spowodowały zanik na ponad 40 lat - tej Jedynej, Prawdziwej i Niepowtarzalnej Mszy Świętej.
Dzięki Ci Benedykcie XVI, że odważyłeś się …
More
Przepiękne!!!
Muzyka organowa i śpiew, który w swym brzmieniu Chwali Boga.
Kapłan zwrócony w stronę Krzyża - prowadzi lud do Swego Stwórcy. Wszystkie gesty i znaki podczas Mszy Świętej Trydenckiej są Uwielbieniem Najwyższego.
Luki, które powstały w zapisach SWII spowodowały zanik na ponad 40 lat - tej Jedynej, Prawdziwej i Niepowtarzalnej Mszy Świętej.
Dzięki Ci Benedykcie XVI, że odważyłeś się przywrócić tą przepiękną i godną Czci Boga Mszę Świętą.
Mimo, że otoczony byłeś "wilkami", którzy wszelkimi sposobami niszczyli Ciebie i Kościól Katolicki - Ty usłyszawszy Boga - poszedłeś za Jego Wolą.
My - wierni Tradycji Kościoła Katolickiego obiecujemy, że będziemy podtrzymywać Tę Tradycję i z pomocą Łaski Bożej to, co z takim wysiłkiem Wywalczyłeś odrodzi się i będzie trwać na wieki.
Benedykcie XVI -Niech Bóg Tobie Błogosławi
😇