Clicks406
aron
15

Msza NIEDZIELNA w Bractwie św. Piusa NIEWAŻNA

Sekretarz Papieskiej Komisji Ecclesia Dei Guido Pozzo w liście z 28 marca 2012r. odpowiada na pytanie amerykańskiego katolika z 19.02. dot. Bractwa św. Piusa X.

Prałat Guido Pozzo zaprzecza, aby biorąc udział we mszy Bractwa św. Piusa X można było spełnić obowiązek uczestnictwa w niedzielnej mszy świętej.
--------------------------

Msza u FSSPX nie wypełnia obowiązku niedzielnego


Wierny z USA wysłał zapytanie do Komisji Ecclesia Dei, czy spełnia swój obowiązek niedzielny, uczestnicząc we Mszy w kaplicy jednego ze zgromadzeń afiliowanych przy Bractwie św. Piusa X, -
A jeżeli nie spełnia obowiązku - czy grzeszy uczestnictwem.

ad 1) Negative - obowiązku nie wypełnia.
ad 2) Negative - katolik nie grzeszy uczestnictwem w takiej Mszy, chyba że traktowałby ją jako substytut obowiązku niedzielnego.

www.fronda.pl/forum/duchowe-skutki-…,34315.html?page=1&#comments
Amid
No cóż, całe to majaczenie autora tych majaków o nicku "aron" ja spuentuję przysłowiem: "Lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć" - a jak to rozumieć? - ano tak, że zawsze najlepiej wiązać się z ludźmi mądrymi, a w towarzystwie głupich nawet korzyść może się okazać pozorna - tak jak to widać po tych wszystkich "arona" wpisach.

I rada, idź człeku do spowiedzi, bo grzechy języka są ci nie …More
No cóż, całe to majaczenie autora tych majaków o nicku "aron" ja spuentuję przysłowiem: "Lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć" - a jak to rozumieć? - ano tak, że zawsze najlepiej wiązać się z ludźmi mądrymi, a w towarzystwie głupich nawet korzyść może się okazać pozorna - tak jak to widać po tych wszystkich "arona" wpisach.

I rada, idź człeku do spowiedzi, bo grzechy języka są ci nie znane.
aron
Anja39, tak córko ten twój tekst, wg Arona, jest kluczem do zrozumienia sytuacji w jakiej znajdują się osoby popadłe w sekty.

Są sytuacje, w których dialog nie ma sensu. Tyle że żeby dojść do takiego wniosku trzeba najpierw próbować go prowadzić. Wtedy często okazuje się, że ten wyszczekany i zakłamany adwersarz, to tak naprawdę człowiek mocno zagubiony i poraniony. Wystarczyłoby go zwyczajnie …More
Anja39, tak córko ten twój tekst, wg Arona, jest kluczem do zrozumienia sytuacji w jakiej znajdują się osoby popadłe w sekty.

Są sytuacje, w których dialog nie ma sensu. Tyle że żeby dojść do takiego wniosku trzeba najpierw próbować go prowadzić. Wtedy często okazuje się, że ten wyszczekany i zakłamany adwersarz, to tak naprawdę człowiek mocno zagubiony i poraniony. Wystarczyłoby go zwyczajnie z szacunkiem wysłuchać. Wystarczyłoby go dobrym słowem podnieć. Pokorne wysłuchanie i dobre słowo to świetny lek na ludzkie rany.

Dodałbym jescze od siebie, że ten "wyszczekany adwersarz" podobnie jak alkocholik, chcąc się wyleczyć z nałogu musi wpierw zrozumieć i zaakceptować że jest "w nałogu". Dopiero wtedy można rozpocząć kurację.
wojciechowskikrzysztof
Danusiu wysłuchałem słów x, Jacka Bałemby usłyszałem to co mówi o Kościele oraz to że Msza w rycie Trydenckim jest skarbem i namawiał do wybierania tej mszy. I prosił żeby nie traktować źle księży lefebrystów. Nie mówił że msze w Bractwie są ważne, tylko wyraził radość że Papież Benedykt XVI pozwolił każdemu księdzu na odprawianie tej mszy. I to się tyczy tylko tych księży którzy są w strukturach…More
Danusiu wysłuchałem słów x, Jacka Bałemby usłyszałem to co mówi o Kościele oraz to że Msza w rycie Trydenckim jest skarbem i namawiał do wybierania tej mszy. I prosił żeby nie traktować źle księży lefebrystów. Nie mówił że msze w Bractwie są ważne, tylko wyraził radość że Papież Benedykt XVI pozwolił każdemu księdzu na odprawianie tej mszy. I to się tyczy tylko tych księży którzy są w strukturach Kościoła a nie tyczy tych o statusie księży tułaczy.
ps. jak łatwo Wam chować się za księży i za Bractwo gdy nie macie argumentów, zaraz twierdzicie że my atakujemy całe Bractwo czy wszystkich księży. Ale to nie jest prawda, przytaczane argumenty nie mają podłoża emocjonalnego bo to suche prawne fakty polemizujemy z Wami a nie z całym Bractwem czy z księżmi z Niego.
aron
Krzysztof to co piszesz o propagandzie jehowitów i ich zasypywaniu słuchacza wyuczonymi na specjalnych kursach tekstami wyrwanymi z Pisma św to przypomina mi sposób działania sekty świadków Jehowy.

O. Blaza mówi podobnie o lefebrystach, o tym, że są zmanipulowani i wykorzystywani przez niedouczonych "teologów". Trudno z nimi rozmawiać bo oni mają swoje wyuczone formułki, czy to z babtysty …More
Krzysztof to co piszesz o propagandzie jehowitów i ich zasypywaniu słuchacza wyuczonymi na specjalnych kursach tekstami wyrwanymi z Pisma św to przypomina mi sposób działania sekty świadków Jehowy.

O. Blaza mówi podobnie o lefebrystach, o tym, że są zmanipulowani i wykorzystywani przez niedouczonych "teologów". Trudno z nimi rozmawiać bo oni mają swoje wyuczone formułki, czy to z babtysty Daviesa czy to błednie zrozumiane bądź zmanipulowane teksty Papieskiej Komisji Eclesia Dei.
Anja39
ALERGIA NA DIALOG-bardzo dobry artykuł 👍

Za dużo dialogu? Moim zdaniem jest odwrotnie. Dlatego dziś obserwujemy w naszym społeczeństwie tak ostrą polaryzację.
Dialog nie ma sensu. Proszę, całe lata dialogowaliśmy i do czego doprowadziliśmy? Z takimi opiniami polskich katolików coraz częściej spotkać można się już nie tylko w prywatnych rozmowach czy na internetowych forach, ale i w mediach. …More
ALERGIA NA DIALOG-bardzo dobry artykuł 👍

Za dużo dialogu? Moim zdaniem jest odwrotnie. Dlatego dziś obserwujemy w naszym społeczeństwie tak ostrą polaryzację.
Dialog nie ma sensu. Proszę, całe lata dialogowaliśmy i do czego doprowadziliśmy? Z takimi opiniami polskich katolików coraz częściej spotkać można się już nie tylko w prywatnych rozmowach czy na internetowych forach, ale i w mediach. Nie inaczej było po odwołaniu prof. Chazana z funkcji dyrektora szpitala świętej Rodziny w Warszawie. Smutno mi się robi, gdy czytam albo słyszę coś takiego.
Bo opinie takie wygłaszają zazwyczaj ci, którzy od lat z dialogiem z inaczej myślącymi nic wspólnego nie mieli i mieć nie chcieli. Ci sami, którzy próbujących dialog prowadzić łatwo oskarżali o niewierność Kościołowi. Krzyża używali (oczywiście nie dosłownie!) jako tłuczka do walenia innych po głowie, różańca do duszenia, a prawdy do odzierania ludzi z szat godności. Od lat sycili się pochwałami w stylu „prawdziwy katolik!; ale im powiedział!”. Z taką samą pewnością siebie bronili życia (słusznie!), potępiali homoseksualizm (ostrożnie!) i kazali wierzyć – nie wiadomo czemu – w pancernego Tupolewa, którego nie może ot tak zniszczyć kontakt z ziemią. Teraz triumfują wygłaszając swoje „a nie mówiłem”. I pewnie ani przez moment w ich sercach nie zagości wątpliwość, że może dzisiejsza ostra polaryzacja stanowisk, w których obie strony konfliktu nie przebierają w słowach i działaniach, to między innymi skutek ich bezkompromisowego pójścia na konfrontację z inaczej myślącymi. Nie no. Oni są tylko szermierzami prawdy. A z prawdą się nie dyskutuje, nie tak? Typowe dla każdego tępego inkwizytora.
Są sytuacje, w których dialog nie ma sensu. Tyle że żeby dojść do takiego wniosku trzeba najpierw próbować go prowadzić. Wtedy często okazuje się, że ten wyszczekany i zakłamany adwersarz, to tak naprawdę człowiek mocno zagubiony i poraniony. Wystarczyłoby go zwyczajnie z szacunkiem wysłuchać. Wystarczyłoby go dobrym słowem podnieć. Pokorne wysłuchanie i dobre słowo to świetny lek na ludzkie rany. Przecież mamy rację, nie tak? Po co się ciskać, że ktoś jej nie rozumie albo nie chce przyjąć? Nie lepiej cierpliwie siać dobro wierząc, że w końcu ten trud przyniesie błogosławione owoce?
Racja, nasi słabi bracia w wierze potrzebują nieraz „zwarcia szyków”, w zalewie wrogości wodzów, którzy dadzą im poczucie bezpieczeństwa. Nie musi to jednak oznaczać konieczności pójścia na ostrą konfrontację z inaczej myślącymi. Powtórzę – jako chrześcijanie mamy rację. Ale nie mamy walczyć ze światem. Mamy być dla niego jak sól, mamy być dla niego jak światło; mamy z niewierzących robić uczniów, nie wrogów. Niech rozpoznają w nas uczniów Chrystusa po miłości wzajemnej, nie po niepohamowanym w oskarżaniu języku.
aron
Propagandziści musżą pamiętać, że każde ich party się kiedyś skończy.
Zanim przyczłapali na Glorię lefebryści, mieliśmy tu mariawitów. Niestety, żadne "dyskusje" nie pomagały więc są już eks. Potem przyplątała się ukraińsko-słowacka sekta banity Dohnala. Atakowali zawzięcie papieży i całe duchowieństwo. Znudziło im się po roku.
Teraz natankowcy i lefebryści już prawie na wylocie. Kto następny?
🤨
wojciechowskikrzysztof
Jak można z Wami rozmawiać jak za każdym razem na argument np. Msza NIEDZIELNA w Bractwie św. Piusa NIEWAŻNA Wy nie macie ochoty dać argumentu który by mówił ( na tym samym poziomie prawnym) coś przeciwnego a zaczynacie wyzywać od faryzeuszy i kpić sobie. I tak za każdym razem gdy ktoś da argument który Wy nie potraficie zbić. Do tego najczęstszym Waszym zarzutem jest Kiko wyciąganym za …More
Jak można z Wami rozmawiać jak za każdym razem na argument np. Msza NIEDZIELNA w Bractwie św. Piusa NIEWAŻNA Wy nie macie ochoty dać argumentu który by mówił ( na tym samym poziomie prawnym) coś przeciwnego a zaczynacie wyzywać od faryzeuszy i kpić sobie. I tak za każdym razem gdy ktoś da argument który Wy nie potraficie zbić. Do tego najczęstszym Waszym zarzutem jest Kiko wyciąganym za każdym razem gdy brak argumentów. Więc bez sensu jest dyskutowanie w ten chory sposób.
Anja39
wysiłek intelektualny 😀
wojciechowskikrzysztof
aron tak jak z Jehowitami nie pogadasz bo są propagandzistami i tylko biegli w zasypywaniu słuchacza tekstami wyrwanymi z Pisma św. Mają zabronione myśleć by szatan ich nie skusił i wierni temu zakazowi nie myślą.
aron
Anty, skoro twój wysiłek intelektualny ma polegać na przytoczeniu zapewne twego koronnego argumentu: "chytry lis" i "żydomasońska sekta posoborowa", to rację ma o. Blaza, że w FssPX nie ma z kim rozmawiać. Trudno dyskutować z ideologią i z ideologami, którzy święcie wierzą w swoją misję i za nic z niej nie zrezygnują.
aron
Anty, czy ty czytasz i chociaż próbujesz zrozumieć odpowiedzi innych czy też interesuje cię wy łącznie wklepywanie kolejnych bzdetów?
🤨
4 more comments from aron
aron
Anty, cytat z twego postu:

W ścisłym sensie można wypełnić swój niedzielny obowiązek uczestnicząc we Mszy odprawianej przez kapłana Bractwa św. Piusa X

Kluczowe są słowa "w ścisłym sensie" (In the strict sense) które należy rozumieć jako "w wąskim znaczeniu, zakresie". Oznacza to, że wypełnienie obowiązku uczestnictwa we mszy niedzielnej w kaplicy Bractwa jest możliwe tylko w pewnych …More
Anty, cytat z twego postu:

W ścisłym sensie można wypełnić swój niedzielny obowiązek uczestnicząc we Mszy odprawianej przez kapłana Bractwa św. Piusa X

Kluczowe są słowa "w ścisłym sensie" (In the strict sense) które należy rozumieć jako "w wąskim znaczeniu, zakresie". Oznacza to, że wypełnienie obowiązku uczestnictwa we mszy niedzielnej w kaplicy Bractwa jest możliwe tylko w pewnych okolicznościach, gdy np. jesteś na wakacjach w Grecji w miejscu gdzie nie ma kościóła katolickiego. Wtedy możesz się udać do kaplicy FssPX albo np do cerkwii prawosławnej, ale nie musisz.

Inna sprawa to uczestnictwo we mszy św. sprawowanej przez suspendowanego księdza, które jest ciężkim grzechem! Wszyscy kapłani FssPX są suspendowani!

Sorry, but SSPX Masses DO NOT normally fulfill the Sunday obligation
forums.catholic.com/showthread.php
aron
Aron przypomina zmanipulowanemu kacerstwu oraz innym naiwniakom!

Prałat Guido Pozzo zaprzecza, aby biorąc udział we mszy Bractwa św. Piusa X można było spełnić obowiązek uczestnictwa w niedzielnej mszy świętej.

Msza niedzielna w kapliczkach tzw. Bractwa św. Piusa X czy jak im tam NIE WAŻNA!
aron
Stefanek to co ty cytujesz nie do końca wiernie z wikipedii, jest przekłamane.

Tu jest cytat z komunikatu Pontyfikalnej Komisji Ecclesia Dei z 2003r.
"1. In the strict sense you may fulfill your Sunday obligation by attending a Mass celebrated by a priest of the Society of St. Pius X."
„W wąskim znaczenie można wypełnić swój niedzielny obowiązek uczestnicząc we Mszy odprawianej przez kapłana…
More
Stefanek to co ty cytujesz nie do końca wiernie z wikipedii, jest przekłamane.

Tu jest cytat z komunikatu Pontyfikalnej Komisji Ecclesia Dei z 2003r.
"1. In the strict sense you may fulfill your Sunday obligation by attending a Mass celebrated by a priest of the Society of St. Pius X."
„W wąskim znaczenie można wypełnić swój niedzielny obowiązek uczestnicząc we Mszy odprawianej przez kapłana Bractwa św. Piusa X"

W wąskim znaczeniu, zakresie. Oznacza to, że wypełnienie obowiązku uczestnictwa we mszy niedzielnej w kaplicy Bractwa jest możliwe tylko w pewnych okolicznościach, gdy np. jesteś na wakacjach w Grecji w miejscu gdzie nie ma kościóła katolickiego. Wtedy możesz się udać do kaplicy FssPX albo np do cerkwii prawosławnej, ale nie musisz.


forums.catholic.com/showthread.php

------------------------

Oczekujemy na Intronizację 2014-07-20 13:00:39
Msza NIEDZIELNA w Bractwie św. Piusa NIEWAŻNA
aron 2014-07-20 12:31:02
====================================================
W 2000 wznowione zostały rozmowy z Kurią Rzymską na temat uregulowania statusu Bractwa oraz wprowadzenia indultu generalnego dla mszy trydenckiej. Efektem tych rozmów było ogłoszenie w 2003 przez Pontyfikalną Komisję Ecclesia Dei komunikatu stwierdzającego, iż katolicy mogą bez grzechu wypełniać swój obowiązek niedzielny uczestnictwem w mszach sprawowanych przez księży FSSPX[11].

pl.wikipedia.org/wiki/Bractwo_Kapłańs…
aron
Guido Pozzo zaprzecza, aby biorąc udział we mszy Bractwa św. Piusa X można było spełnić obowiązek uczestnictwa w niedzielnej mszy świętej.