Południowoafrykańscy kapłani praktykują jako szamani - zabijanie zwierząt i dzikie tańce
Pierwszymi sygnatariuszami listu byli arcybiskup Siegfried Mandla Jwara, lat 68, z Durbanu, oraz jego poprzednik, kardynał Wilfred Napier, lat 84, który obecnie pełni funkcję administratora apostolskiego Eshowe.
Napisali oni: "Szczególnie przykre jest to, że niektórzy katoliccy księża i zakonnicy angażują się w te praktyki".
List zakazuje księżom, diakonom i zakonnikom uczestniczenia w jakichkolwiek synkretycznych praktykach religijnych, w tym uboju kurczaków, używania kolorowej wody i świec, błogosławieństwa nieliturgicznych dzikich tańców i rytuałów uzdrawiania poza katolicką praktyką liturgiczną.
Księża, którzy promują lub uczestniczą w takich praktykach, zostaną "upomniani, w tym ostatecznie zawieszeni".
W liście wezwano katolików do uhonorowania swoich przodków poprzez "modlitwę za ich dusze, a nie przywoływanie ich".
Lokalne media podjęły walkę. W dniu 2 października Iol.co.za poinformował, że katolicy byli wściekli z powodu stanowiska Kościoła wobec tradycyjnych praktyk. W artykule wspomniano, że niektórzy księża "w pełni przyjmują rytuały przodków, podczas gdy inni są nawet tradycyjnymi uzdrowicielami, tak zwanymi izangoma".
Lokalny biznesmen Vusi Mvelase jest zły, że nie będzie już mógł palić impepho, afrykańskiej szałwii: "Kiedy organizujemy ceremonie odsłaniania nagrobków, zapraszamy kapłanów, aby je pobłogosławili, ale teraz nie przyjdą. Co to jest?" Rozważa odwołanie się do papieża Leona XIV.
W swoim październikowym biuletynie arcybiskup Jwara odpowiedział niejednoznacznie. Twierdził, że media błędnie poinformowały o wytycznych biskupów, przedstawiając je jako ogólne potępienie kultu przodków.
On "absolutnie nie" atakował wiary w przodków.
"Aby było jasne, literatura na ten temat potwierdza, że Afrykanie nie czczą przodków, ale mogą szukać wskazówek i wsparcia w potrzebie od szanowanych członków swojej rodziny, którzy prowadzili cnotliwe lub święte życie godne szacunku i uznania" - powiedział.
Arcybiskup Jwara dodał: "Głównym celem naszego ostatniego wspólnego oświadczenia było zwrócenie się do księży, którzy angażują się w praktykę Ubungoma w kościołach i parafiach, generując w ten sposób zamieszanie wśród wiernych i popełniając liturgiczne lub duszpasterskie nadużycia".
Odnosząc się do lokalnego pogaństwa, powiedział: "W tym kontekście przypominam wszystkim, że rolą Kościoła nie jest potępianie kultury, ale raczej dążenie do jej oczyszczenia poprzez modlitwę".
Obawia się jedynie, że "rytuały przodków praktykowane prywatnie przez każdą rodzinę nie powinny być wprowadzane do naszych celebracji liturgicznych".
Tłumaczenie AI