Bat na katolików : ”Nie osądzaj !”
Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni
Zacznijmy od wersetu z Ewangelii wg. św. Mateusza (7:1). Tak się nieszczęśliwie składa, że werset ten jest nie tylko jednym z najbardziej źle rozumianych wersetów Biblii (podobnie rzecz ma się z „nadstaw drugi policzek” – świetny temat na kolejny wpis blogowy), ale jednocześnie jest – razem z J 3:16 i Psalmem 23 - jednym z najbardziej rozpoznawalnych wersetów. Ludzie, których cień nigdy nie padł na drzwi kościoła znają go i cytują, podczas gdy tylko niewielu pojmuje go… w jego rzeczywistym znaczeniu.
„1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata”.(Mt 7:1-5) …Więcej
.
NO.. NIE OSĄDZAJ.. ALE DIABŁU TO PRZESZKADZA NAWET KOLOR W JAKIM PISZESZ.. POD JEDNYM WARUNKIEM.. ŻE PISZESZ PRAWDĘ :)
.
Tam, gdzie jest gnój grzechu, mamy mówić: o, jak tu miło pachnie! Tolerancyjnie!
Wpływowe środowiska dążą do tego, aby Kościół był niegroźny – otwartość powszechna, tolerancja powszechna, akceptacja powszechna, potulność powszechna. „U nas w kościele nigdy nie mówi się o grzechu, o diable i piekle. Mówi się o miłości, o altruizmie i tolerancji”. Landrynkowa atmosfera. Mdląca! Sól bez smaku. Destrukcja wiary.
,,Aniołowi Kościoła w Efezie napisz:
To mówi Ten, który trzyma w prawej ręce siedem gwiazd,
Ten, który się przechadza wśród siedmiu złotych świeczników:
Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość,
i to że złych nie możesz znieść,
i że próbie poddałeś tych, którzy zwą samych siebie apostołami, a nimi nie są,
i żeś ich znalazł kłamcami.
Ty masz wytrwałość:
i zniosłeś cierpienie dla imienia mego -
niezmordowany." (Ap 2,1-3)
Zbawiciel w bardzo wyraźny sposób pochwala swoich naśladowców, którzy są z Kościoła w Efezie za to iż obnażył kłamców – fałszywych nauczycieli.
Pan daje nam również świadectwo, że to Jego naśladowcy doświadczali kłamców – i za to ich pochwala!
Co to może oznaczać?
Z pewnością fakt, w którym członkowie Kościoła Efeskiego NIE pozostali bierni na rozprzestrzenianie kłamstw dotyczących Ewangelii Chrystusowej!
W jaki sposób mogli ukazać, obnażyć kłamców?
Jedynym sposobem było sprawiedliwie rozsądzić to, co nauczają owi “samozwańczy apostołowie” w stosunku do Prawdy, którą zostawił ludziom Pan Jezus.
Gdyby faktycznie owa zasada “nie osądzaj!” była prawdą – nie mielibyśmy tego “pochwalnego” świadectwa samego Zbawiciela!
Owi kłamliwi apostołowie dalej sobie by zwodzili – nie mając żadnego “zagrożenia” – pozostając nietykalnymi…
Bóg nie pozostawia złudzeń abyśmy właśnie walczyli z kłamstwem bo tylko tak możemy przedstawić Prawdę i tym samym pokazać wspaniałą ,,alternatywę” do zła, którego fundamentem jest kłamstwo.
Polaku Katoliku!Nie czekaj.Weź w swoje ręce obronę katolicyzmu przed antykatolickimi ferajnami z Mniejszości Lewackiej z PO-SLD-PSL-N. Na Episkopat świetujacy od ponad 20 lat Dni niechrześcijańskich religii nie można liczyć.
,,Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy" Mt, 10, 34-36
Mamy kolejny niezbity dowód i to pochodzący z ust naszego Zbawiciela i Boga o tym, że mamy nie tylko możliwość ale powinność aby SĄDZIĆ.
Pan Jezus daje jasno do zrozumienia w tej wypowiedzi, żebyśmy nie sądzili że przyszedł przynieść pokój na świat ale abyśmy sądzili, że przyszedł poróżnić/oddzielić prawdziwych Swoich naśladowców od naśladowców ciemności.
Jak widzimy SĄDZENIE jest wspaniałym atrybutem ROZTROPNOŚCI dla każdego człowieka, który pragnie podążać za Zbawicielem świata.
Roztropności, która pomoże mu wybrać Drogę, po której krocząc – dotrze do życia wiecznego.
Bez sprawiedliwego i roztropnego SĄDZENIA własnego postępowania jak i również bliźniego w trosce o Jego zbawienie – nie jesteśmy w stanie wypełnić nauk Pana Jezusa.
Bardzo dobry artykuł.
Moderniści od kilkudziesięciu lat interpretują Ewangelię pod swoje wady, grzechy, czy zaniedbania.
Nie osądzaj i tyle, bo tak mówi Pismo Święte.
Tymczasem katolik ma obowiązek osądzania, oceniania i upominania grzeszących.
Jeśli widzę u kogoś grzech np grzech homoseksualizmu, kradzieży, kłamstwa... to muszę ocenić grzech, czyn itd (oceniam czyn, nie człowieka, choć człowiek ten grzech czyni).