Wywiad z Abp. Viganò - Szatański Nowy Porządek Świata i podporządkowanie Kościoła
Monsignor Viganò: Nie udaję, że uważam się za jedynego prałata, który potępił wywrotowy program globalistyczny: inni biskupi (w rzeczywistości bardzo niewielu) wyrazili swoje zaniepokojenie ideologią "przebudzenia", teorią gender i zielonym ekologizmem. Ale nie słyszałem, by potępiali współudział Bergoglio w Nowym Porządku Świata, który osiągnął szczyt niewolnictwa BigPharma podczas farsy pandemicznej, a Światowe Forum Ekonomiczne z oszustwami klimatycznymi. Wierzę jednak, że w głębi duszy niektórzy z moich kolegów zaczynają otwierać oczy na kryzys, który z pewnością nie rozpoczął się w 2013 roku.
Elementem, który moim zdaniem musi zostać zrozumiany - aby potępienie było kompletne - jest lustrzany związek między zamachem stanu Głębokiego Państwa w sferze cywilnej a analogicznym zamachem stanu Głębokiego Kościoła w sferze kościelnej. Sposoby działania działań wywrotowych są identyczne, podobnie jak zasady, które nimi kierują i cele, które sobie stawiają. Ważne jest, aby zrozumieć, że Sobór Watykański II i Novus Ordo były dla Kościoła tym, czym Rewolucja i Deklaracja Praw Człowieka były dla społeczeństw obywatelskich, ponieważ u podstaw obu z nich płonie trujące ziarno Rewolucji, a mianowicie obalenie naturalnego porządku, który Bóg ustanowił dla człowieka i ludzkich społeczeństw.
Paul DEROGIS: Czy jako prezes Civitas wierzysz, że globalizm ma istotę szatańską?
Mons. Viganò: Istotą globalizmu jest satanizm, a istotą satanizmu jest globalizm. Ponieważ planem szatana jest ustanowienie panowania Antychrysta, pozwalając mu parodiować ziemskie życie Chrystusa, naśladować Jego cuda groteskowymi cudami, prowadzić tłumy nie prostotą Prawdy, ale oszustwem i kłamstwem. Globalizm stanowi, że tak powiem, scenę, scenariusz i scenę, która musi przygotować ludzkość na polityczne wstąpienie Antychrysta, któremu władcy świata - jego słudzy - scedują suwerenność narodową, aby mógł stać się rodzajem globalnego tyrana. Ale królestwo Antychrysta nie pojawia się znikąd: najpierw trzeba wymazać to, co pozostało z królestwa Chrystusa w instytucjach, kulturze i codziennym życiu obywateli. Rozpad moralny jest jednym z najprostszych sposobów podporządkowania sobie mas, podżegania ich do występku, ośmieszania cnoty; i oczywiście zniszczenia naturalnej rodziny, podstawowej jednostki społeczeństwa. Po zniszczeniu rodziny dzieci stają się towarem, produktem, który ci, którzy mają pieniądze, mogą zamówić w Internecie, zasilając rozległą i rosnącą sieć przestępczą, nie wspominając już o przemyśle macierzyństwa zastępczego. Rozwody, aborcja, eutanazja, homoseksualizm i panseksualizm, okaleczenia związane ze zmianą płci okazały się skutecznymi narzędziami do wyeliminowania nie tylko Wiary Objawionej, ale także najświętszych zasad; Prawa Naturalnego.
I jest to rzeczywiście religia, która jest ustanawiana wraz z ideologią "przebudzenia"; religia, która, podobnie jak prawdziwa religia, ale z diametralnie przeciwnymi celami, stara się narzucić społeczeństwu, zaimpregnować instytucje, prawa, edukację, kulturę, sztukę, ludzką działalność swoimi dogmatami. Globaliści stosują katolickie zasady "społecznego królowania", ale ogłaszają Szatana królem społeczeństwa: "Te nationum præsides honore tollant publico: colant magistri, judices; leges y artes expressing". "Niech władcy narodów chwalą Cię publicznymi zaszczytami; niech nauczyciele i sędziowie wyznają Cię, niech prawa i sztuki noszą Twoje piętno".
Ale strzeżmy się: globalizm, jako emanacja myśli masońskiej i rewolucyjnej, pozornie głosi demokrację i potępia reżimy absolutne; ale w rzeczywistości doskonale wie, że monarchia z boskiego prawa jest najlepszą możliwą formą rządów, ponieważ podporządkowuje wszystkich - w tym samego króla, który jest wikariuszem Chrystusa w sprawach doczesnych - transcendentnemu prawu, któremu wszyscy muszą być posłuszni. Cenzura informacji niezgodnych z oficjalną narracją, prowadzona przy współudziale platform społecznościowych i mediów, jest tą samą cenzurą, którą XIX-wieczni liberałowie potępiali w swoich podziemnych gazetach; ale wtedy stosowano ją, aby zapobiec propagowaniu błędów filozoficznych i doktryn sprzecznych z prawdziwą religią katolicką. I nie jest przypadkiem, że demokratyczna fikcja ucieka się do środków brutalnego tłumienia demonstracji ludowych, które w wolnej demokracji powinny prowadzić do barykad i międzynarodowych egzekucji - myślę między innymi o Macronie, studencie na Światowym Forum Ekonomicznym "Młodych Liderów Jutra" Klausa Schwaba. Nie wystarczy nazwać dyktatury "demokracją", by magicznie się nią stała, zwłaszcza gdy zgoda obywateli na tych, którzy interpretują ich nastroje i oczekiwania, jest zagrożeniem dla przetrwania tych wywrotowych pasożytów.
Gdyby państwo miało stu członków i ogólny program, taki jak "konserwatywne" partie systemu, nikogo by to nie martwiło; jeśli atakują go i próbują rozwiązać ten ruch polityczny, to dlatego, że wiedzą, że nie można nim manewrować za pomocą pieniędzy lub szantażu, gdyby pewnego dnia zdobył mandaty, jego wybrani członkowie staliby się niekontrolowani. Paradoks pojawia się w sposób oczywisty, gdy widzimy, jak oskarżają francuską partię katolicką o ekstremizm, a jednocześnie wysyłają broń i pomoc reżimowi Zełenskiego, wspieranemu przez grupy neonazistowskie, które praktykują czystki etniczne wobec rosyjskojęzycznych obywateli i prześladują ministrów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (a także Kościoła katolickiego obrządku wschodniego po stronie węgierskiej), noszą swastyki i symbole Hitlera.
Powtarzam: gdyby demokracja działała, obywatele nie bawiliby się w farsę wyborów i iluzję bycia reprezentowanymi w parlamencie. Jeśli na to pozwalają, to dlatego, że masońska oligarchia wie, że może ją kontrolować poprzez swoich emisariuszy, rozmieszczonych wszędzie. Z drugiej strony Antychryst będzie królem, a nie prezydentem; będzie sprawował władzę w sposób absolutny, totalitarny i dyktatorski. A ci, którzy wierzą w bajkę o demokracji, zbyt późno odkryją, że zostali oszukani.
Paul DEROGIS: Minister spraw wewnętrznych zamierza rozwiązać Civitas, jedyną katolicką partię obecną we Francji. To rozwiązanie jest dalekie od pewności, a Civitas ogłosiło, że przygotowuje się do wszelkich możliwych środków prawnych, jeśli groźba zostanie zrealizowana. Jakie przesłanie wysłałby ksiądz do Civitas, jego liderów, członków i sympatyków, oprócz pięknego oświadczenia na X (byłym Twitterze), które nasi czytelnicy mogli przeczytać[ Biskup Viganò mouche le recteur de Notre-Dame de Paris sur Civitas ] ?
Monsignor Viganò: Pamiętajcie o słowach naszego Pana: Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat kochałby swoich. Ponieważ jednak nie jesteście ze świata, a Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi (J 15, 18-19). I jeszcze: Jeśli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować (J 15, 20).
Pytam więc: czy wolisz być popierany i zachęcany przez ministra spraw wewnętrznych narodu, który szczyci się tym, że został założony na krwi prawowitych władców Francji? Który zaprzecza wierze objawionej przez Chrystusa i depcze Jego prawo? Który narzuca publiczny kult ateizmu, bezbożności, perwersji? Wojna medialna, jaką toczą z Civitas, to medal, z którego można być dumnym w czasach miernoty i nikczemnych zalotów. Katolicy nie są wrogami państwa ani władzy cywilnej. Jeśli ci, którzy rządzą, uważają ich za takich, to dlatego, że wykorzystują instytucje (doczesne i duchowe) oraz władzę do własnych celów, a nie dla wspólnego dobra: to właśnie ten globalny zamach stanu jest prawdziwym zagrożeniem, z którym należy się zmierzyć.
Pomyślmy o Wendyjczykach, prześladowanych z tych samych powodów, z tej samej nienawiści, której szatan nie może ukryć pod moralistycznymi formalizmami republikańskiej biurokracji. I to nie do Republiki, ani do ludzi, którzy was wspierają, ale do Boga musicie zwrócić się o pomoc, do Naszego Pana Jezusa Chrystusa, który jest Królem Uniwersalnym, najwyższym moderatorem losów świata, Panem historii i czasu: jeśli jako katolicy wierzycie, że wszelka władza pochodzi od Boga (Rz 13:1), musicie być również przekonani, że Jego Panowanie jest prawdziwe, skuteczne, efektywne, rzeczywiste! A to panowanie, które Civitas chce szerzyć i propagować, aby Chrystus mógł ponownie królować nad Francuzami, należy do Boga Wszechmogącego, który może rozpalić serca swoim miłosierdziem i oświecić umysły wiarą, nawracając Francję, Europę i świat.
Jeśli pokładacie nadzieję w waszych działaniach medialnych lub w strategii, która zostanie przyjęta w sądach, zejdziecie na pole, na którym przeciwnik z pewnością ma przewagę i prawdopodobnie będzie zwycięzcą; jeśli z drugiej strony wiecie, że dzięki spójności waszego codziennego życia jesteście katolikami godnymi walki pod sztandarem Chrystusa Króla, wasze zwycięstwo jest pewne, ponieważ Chrystus już podbił świat i to nie ci skorumpowani politycy, którzy z wami walczą, te postacie bez moralności, bez odwagi, bez honoru, uniemożliwią pokonanie wroga.
Paul DEROGIS: Były minister edukacji narodowej napisał kilka lat temu, że Republika musi dokończyć Rewolucję Francuską i że należy wynaleźć religię republikańską, którą jest sekularyzm. W rzeczywistości jesteśmy świadkami we Francji intensywnej operacji dechrystianizacji, ułatwionej ponadto przez samozadowolenie niektórych duchownych, takich jak rektor Notre-Dame de Paris, który w telewizji zaaprobował pomysł rozwiązania Civitas. Co powiedzieć tak wielu katolikom, ale także tym, którzy poszukują duchowości, którzy zastanawiają się, co robić?
Monsignor Viganò: Ten były minister ma całkowitą rację. Rewolucja przedstawia się jako antynomia porządku chrześcijańsko-społecznego: przywłaszcza sobie władzę i autorytet, aby obalić je do swoich celów, będąc wypaczoną w swoich zasadach, ale nie kwestionuje tego, że rząd, aby realizować swoje cele, musi być kierowany przez jedną osobę lub przez bardzo małą elitę. To, czego Rewolucja nie akceptuje, to fakt, że to dobrzy ludzie sprawują władzę, promując pokój, stabilność i dobrobyt. Jak powiedziałem wcześniej, Rewolucja podziela wizję antytezy między Dobrem a Złem, ale odrzuca Dobro i promuje Zło, bluźni Chrystusowi i celebruje Szatana, kpi ze świętości i cnót, jednocześnie promując egoizm i wady. Rewolucja nie chce zniesienia władzy absolutnej: chce jedynie kontroli; nie chce zniesienia władzy doczesnej: żąda podporządkowania się Nowemu Porządkowi, zaprzeczając Ordo Christianus, ale zachowując jego wpływ na ciało społeczne. Rewolucja nie chce znieść religii: chce, aby była religią szatana, a nie religią Chrystusa, ale nadal narzuca prawdy, w które należy wierzyć, rytuały, które należy odprawiać, wyrzeczenia, które należy ponosić, męczenników, których należy przywoływać.
Poważnym błędem jest przekonanie, że sekularyzm jest wyborem neutralności przez państwo: samo jego narzucenie opiera się na teologicznym założeniu, które ex cathedra dekretuje obojętność władzy cywilnej wobec Prawa Bożego i Panowania Chrystusa - Panowania, które jest wystarczająco realne i od którego nikt nie ma prawa uciec. Nie jest to wybór neutralności, ale wypowiedzenie wojny opartej na światopoglądzie, który nie zgadza się służyć Chrystusowi, ale Szatanowi. Ceremonie otwarcia tunelu Gottharda, ceremonie otwarcia Igrzysk Olimpijskich 2012 i zeszłoroczne ceremonie Commonwealthu, z kozami i ezoterycznymi symbolami, są antynomią procesji, świątyń wotywnych, aktów, którymi władze cywilne narodów katolickich, publicznie nie uznają społeczne Królestwo Chrystusa. Psychoza klimatyczna jest również publicznym kultem, całkowicie nieuzasadnionym naukowo, religijnie, a zatem moralnie, fizyczną eliminacją ludzi, uważanych za winnych emisji dwutlenku węgla, a zatem zasługujących na bardzo surową karę i wyginięcie.
Wczoraj, w imię Dobra i Prawdy, zakazano składania ofiar z ludzi i pogańskich rytuałów; dziś, w imię "dobra społeczności", narzucono eksperymentalne serum genetyczne, które zbiera miliony ofiar, a w imię ideologii "przebudzenia" ciała są amputowane, aby wyglądały jak to, czym nie są i nigdy nie będą, a ci, którzy się im sprzeciwiają, są kryminalizowani, poddawani ostracyzmowi i oznaczani jako wrogowie publiczni .Ekskomunikowani z dawnej przeszłości , przeciwko którym antyklerykalna retoryka rozdarła ich szaty, są dziś przywracani nie w skórze Loisy, ale w skórze; nieszczepionych lub tych, którzy kwestionują samobójczą zieloną politykę. Dobrzy są prześladowani, źli nagradzani. To dystopijne królestwo szatana: może być tylko przeciwieństwem społecznego królestwa Chrystusa.
Paul DEROGIS: Czy w innych miejscach poza Francją dostrzega Ksiądz Biskup taką samą wrogość świata polityki i mediów głównego nurtu wobec katolicyzmu?
Monsignor Viganò: Pierwszą wrogość wobec katolicyzmu widzimy przede wszystkim u przedstawicieli Kościoła Bergogliów, tego fałszywego Kościoła, który "zaćmiewa" prawdziwy Kościół Chrystusa. Od siedemdziesięciu lat Kościół soborowy kontynuuje dzieło demolowania Kościoła katolickiego: fałszuje jego doktrynę, obala jego moralność, psuje jego liturgię, wymazuje jego duchowość, osłabia jego apostolską gorliwość i paraliżuje jego działania społeczne. Kościół Vaticanum II, tak chętnie definiujący się jako antyteza "Kościoła przedsoborowego", położył teologiczne fundamenty pod rozpad społeczeństwa. Wszystkie błędy doktrynalne Soboru zostały przełożone na błędy filozoficzne, polityczne i społeczne, co miało katastrofalne skutki dla Narodów Katolickich. Godność ludzka _ w rzeczywistości zadekretowała samobójstwo Kościoła, ponieważ tym dekretem Sobór zrezygnował z wyłącznej - powtarzam: wyłącznej - zbawczej roli, którą Chrystus powierzył tylko Kościołowi katolickiemu. Dlaczego mielibyśmy ufać biskupom lub papieżowi, który mówi nam, że jego religia nie jest lepsza od innych, w których i tak można zostać zbawionym, pod warunkiem, że jest coś, przed czym należy się zbawić? Można zauważyć, że paralela z instytucjami cywilnymi jest zawsze obecna: nawet państwo, burząc koncepcję autorytetu i dyskredytując ją za pomocą skorumpowanych urzędników, zrzekło się swojej suwerenności i poddało się ponadnarodowym władzom. Oczekiwanie, że ci skorumpowani urzędnicy - z mitrami lub bez - mogą umożliwić rozwiązanie problemu, którego są sprawcami i współpracownikami, jest po prostu absurdalne. Potrzebne jest radykalne oczyszczenie władzy, z powrotem do Chrystusa, uznanego za jedynego posiadacza władzy rządzenia, w sferze cywilnej przez królów i w sferze kościelnej przez papieża, obaj są Jego wikariuszami i podlegają w sprawowaniu władzy woli Chrystusa, który posiada tę władzę na mocy prawa.
Tym, którzy łudzą się, że mogą zniszczyć Kościół katolicki, sugeruję, aby rozważyli koniec wielkich herezjarchów i prześladowców chrześcijan: grób, rozkład, zapomnienie. Julian apostata nie żyje, podobnie jak wszyscy wrogowie Chrystusa. A Kościół zawsze przetrwał, ponieważ jest Mistycznym Ciałem, którego boską Głową jest Chrystus. "El Non prævalebunt no es un deseo, una esperanza, una ilusión piadosa: es la promesa de la Palabra eterna del Padre, y nada puede cambiar ni un ápice lo que el Señor ha decidido".
Paul DEROGIS: Czy ma Ksiądz Arcybiskup jakieś rady dla księży dobrej woli, którzy pragną być wierni katolickiej doktrynie wszystkich czasów i którzy są rozczarowani postawą swoich władz?
Monsignor Viganò: Autorytet świętych pasterzy pochodzi od Chrystusa, jedynego posiadacza władzy ( potestas ) w Kościele. Papież i biskupi sprawują tę władzę jako wikariusze: to Chrystus im ją powierza, aby mogli ją sprawować z myślą o celach, dla których ją ustanowił. Gdy tylko papież wykorzystuje swój autorytet do narzucenia czegoś, co jest sprzeczne z autorytetem Chrystusa, staje się bezprawny, ponieważ przecina pępowinę z Bogiem. Posłuszeństwo tej władzy tylko dlatego, że zachowuje pozory świętego autorytetu, nie jest posłuszeństwem, ale grzesznym poddaniem się.
Aby ten delikatny temat nie wydawał się zbyt głęboko zakorzeniony w teorii, chciałbym przywołać do sądu nie tylko Boską Prawdę, ale także Miłość, oba istotne atrybuty Boga. Wierny lub kapłan, który jest posłuszny przełożonym kościelnym lub cywilnym z powodu służalczości, świadomy popełnienia wątpliwego lub wewnętrznie złego czynu, również dokonuje aktu przeciwko Miłości, ponieważ milczy przed winnym czynem, ratyfikuje go przez swoje tchórzostwo i pozbawia tego, który wydaje ten zły rozkaz, naprawienia swoich dróg i zrozumienia powagi tego, co robi. Przełożeni, którzy wykonują swoje rozkazy bezwarunkowo i bez zdrowego krytycznego osądu, ale którzy stoją u ich boku jak syn pomagający ojcu, ukrywając swój wstyd, nie ratyfikując swoich błędów i grzechów, nie są lubiani. Władza nie istnieje bez osoby, która ją obejmuje: Chrystus w chwalebnej wieczności Nieba, Papież Jego Wikariusz w Kościele, Władcy Jego Wikariusze w rządach doczesnych. Jeśli posłuszeństwo papieżowi jest sprzeczne z posłuszeństwem Chrystusowi, oznacza to, że papież zboczył ze ścieżki wyznaczonej przez Naszego Pana właśnie po to, aby jego autorytet nie był absolutny, ale był pokornym i wiernym wyrazem boskiego autorytetu Tego, który zwyciężył ludzkość na krzyżu.
Zachęcam tych księży do zastanowienia się, jak w przeszłości ich bracia zachowywali się w podobnych sytuacjach. Niech pomyślą o prześladowaniach w luterańskich Niemczech, w Anglii Henryka VIII i Elżbiety I, gdzie wystarczyło nosić sutannę lub posiadać mszał, by być torturowanym i ćwiartowanym. Niech pomyślą o zdominowanej przez komunistów Hiszpanii i zdominowanym przez masonów Meksyku, gdzie księża, mnisi i zakonnice byli wieszani lub rozstrzeliwani za odmowę zaparcia się Boga. Pomyślmy wreszcie o biskupach i kapłanach, którzy sześćdziesiąt lat temu oparli się soborowej rewolucji i nadal odprawiali Mszę apostolską, i którzy z tego powodu zostali wyrzuceni z diecezji, parafii i klasztorów przez tych, którzy w międzyczasie twierdzili, że chcą promować dialog ze światem. Historia Kościoła pełna jest heroicznych przykładów świętych i wyznawców wiary, którzy nigdy nie ugięli się pod presją, szantażem i groźbami tych, którzy chcieli zmienić nauczanie Chrystusa. Pomyślmy o rzeszach chrześcijan, którzy stanęli w obliczu męczeństwa w pierwszych wiekach, ponieważ w pogańskim i ekumenicznym świecie jedyną prześladowaną wiarą była jedyna prawdziwa wiara w Chrystusa. Nie mogę pojąć beztroski, z jaką zwolennikom straszliwej reformy liturgicznej udało się wymazać z publicznej modlitwy duchowieństwa recytację kanonicznej" Hora Prima", w której codzienne wspominanie tych heroicznych śmierci w Martyrologium zmuszało kapłanów do zupełnie innego życia! I niech pomyślą także o tych, którzy ze strachu lub aby nie stracić swojego miejsca, wybrali drogę kompromisu, akceptacji błędów, potępiania swoich kolegów. Oni odpowiedzą za swoje czyny przed Bogiem, a nie przed możnymi tej ziemi.
A jeśli Pan chce cię faworyzować - jak zawsze czyni z tymi, których chce uczynić wzrastającymi na drodze doskonałości - próbami i prześladowaniami, wiedz, że pomoże ci nieść twój krzyż, napełniając cię swoimi łaskami i dając ci siłę do stawienia czoła wszystkim cierpieniom, dyskryminacji, trudnościom. A jeśli to samotność cię przeraża lub demoralizuje, wiedz, że podobnie jak ty, wielu innych kapłanów i zakonników znajduje się w podobnych sytuacjach, a jednocząc się i konfrontując ze sobą, będziecie mogli się wzajemnie zachęcać i pomagać. Dlatego założyłem Exsurge Domine .
Przed nami dzisiaj królewska droga do świętości, droga czasów ostatecznych, która wymaga aktów heroizmu i odwagi, poruszonych bezwarunkową miłością do Pana i troską o dusze, które On odkupił, a inni niegodni pasterze nie tylko porzucają, ale wrzucają w otchłań wiecznego potępienia, zachęcając do wad i herezji. Pytam ich słowami Pana: Czy i wy chcecie odejść? (J 6, 67).
Paul DEROGIS: Nasi czytelnicy - kilkadziesiąt tysięcy dziennie z pięciu kontynentów - śledzą Księdza z wielkim zainteresowaniem i wyrażają uznanie dla Pańskiej odwagi i determinacji. Czy może nam Ksiądz podać adresy swoich stron internetowych i portali społecznościowych, na których mogą Księdza bezpośrednio czytać?
Monsignor Viganò: Jak powiedziałem wcześniej, Stowarzyszenie Exsurge Domine, które założyłem dwa miesiące temu, ma na celu zapewnienie duchowej i materialnej pomocy kapłanom, mężczyznom i kobietom zakonnym, którzy są dziś prześladowani przez sektę Bergoglian z powodu ich wierności Chrystusowi.
Ci, którzy w 1534 r. zażądali od duchowieństwa, aby pod przysięgą przestrzegało Aktu Supremacji Henryka VIII, lub ci, którzy w 1790 r. narzucili Konstytucję Cywilną Duchowieństwa, nie różnią się zbytnio w swoich zasadach i celach od tych, którzy dziś - z obciążającą okolicznością bycia przedstawicielami katolickiej hierarchii - potwierdzają zasadniczo to samo w imię Vaticanum II lub Synodu o Synodalności. Czyż to nie Zgromadzenie Narodowe narzuciło wybór biskupów i kapłanów, który dziś jest broniony jako demokratyczny podbój? I czym różni się zachowanie Bergoglio od zachowania Henryka VIII, kiedy udaje, że stanowi prawo jako głowa "Kościoła soborowego i synodalnego", wydając akty rządowe mające na celu oddzielenie ciała kościelnego od Kościoła Chrystusowego?
Każdy, kto chce pomóc tym prześladowanym kapłanom i zakonnikom, może to zrobić na różne sposoby, przede wszystkim poprzez modlitwę i jałmużnę: na stronie "exsurgedomine.org" można wysyłać darowizny lub odprawiać Msze Święte, kierując ofiary do kapłanów pozbawionych środków do życia. Możliwe jest również skontaktowanie się z nami w celu uzyskania porady, pomocy duchowej, wskazówek dotyczących ukierunkowania powołania. Na stronie znajduje się również sekcja, w której można śledzić postęp prac nad pierwszym dużym projektem Exsurge Domine, polegającym na budowie klasztoru przypisanego wspólnocie benedyktynów z Pienzy. Zobowiązania są liczne i bardzo kosztowne, ale mamy nadzieję, że św. Józef, Skarbnik Opatrzności, zainspiruje wiernych do pomocy.
Apeluję do wszystkich dobrych księży: potrzebujemy was! Dobrzy i odważni kapłani są potrzebni do organizowania celebracji dla grup wiernych pozbawionych tradycyjnej Mszy przez Traditionis Custodes lub zniesmaczonych aberracjami i świętokradztwami mszy novus ordo. Wiele gospodarstw domowych po prostu oczekuje, że kapłan zgromadzi się wokół nich w domowych kaplicach. Istnieje pilna potrzeba, aby kapłani zapewniali opiekę duchową i udzielali sakramentów żeńskim wspólnotom zakonnym - myślę tu w szczególności o karmelitankach w Arlington w Teksasie, które są bezprecedensowo atakowane przez ordynariusza i dykasterię ds. zakonników pod rozkazami Bergoglio. Musimy połączyć siły, z pokorą i stanowczością, aby pozostał pusillus grex, który może odbudować to, co zostało zniszczone. Nasze dzieci będą nam wdzięczne, podobnie jak dzieci tych, którzy byli w stanie oprzeć się arianizmowi, ikonoklazmowi i wszystkim herezjom i prześladowaniom z przeszłości.
I powiedzmy sobie jasno: nie zamierzamy tworzyć równoległego kościoła katarów, "czystych", ale chcemy dać odpowiedź na czas, który będzie niezbędny w sytuacji awaryjnej i kryzysowej. Nikt nie chce uzurpować sobie autorytetu prawowitych pasterzy: zorganizujmy się raczej, aby przeciwstawić się heretyckim i odstępczym pasterzom, nieposłusznym Naszemu Panu i zbuntowanym wobec Jego Boskiego nauczania. To oni, a nie dobrzy katolicy, stawiają się poza Kościołem Chrystusa i właśnie dlatego ich autorytet jest zredukowany do zera.
Módlmy się, abyśmy byli godni tego zadania i abyśmy mogli poznać dzień, w którym Kościół Święty zostanie oczyszczony z dzikusów, które go niszczą (Ps 79:14). Boże Zastępów, Odwróć się i spójrz z nieba, spójrz i Nawiedź tę winorośl (tamże, 15).
Przekazane MPI 22 sierpnia 2023 r. w święto Niepokalanego Serca Maryi.
Tłumaczenie F. de Villasmundo dla MPI, ponownie przeczytane i poprawione przez bpa Viganò. Entrevista Viganò –Nuevo orden mundial satánico y subyugación de la Iglesia