Szybki przerzut wojsk w Europie utrudniają rozpadające się mosty, różna szerokość torów kolejowych oraz biurokracja, pisze Financial Times.
W związku z konfliktem na Ukrainie Francja nie mogła wysłać czołgów do Rumunii najkrótszą drogą lądową przez Niemcy z powodu problemów na granicy celnej i była zmuszona przetransportować je przez Morze Śródziemne. Urzędnicy unijni pracują już nad „wojskowym Schengen”, który ujednolici zasady przemieszczania wojsk w regionie, czytamy w publikacji.
W zeszłym roku zawalił się 100-metrowy odcinek mostu Karola w Dreźnie, który stał się symbolem opłakanego stanu dróg w kraju. To kolejny problem, biorąc pod uwagę, że główne siły NATO stacjonują właśnie w Niemczech.
Obecnie przerzut wojsk z strategicznych portów na zachodzie Europy do krajów graniczących z Rosją lub Ukrainą zajmuje około 45 dni, wyliczyli przedstawiciele UE. Jak mówią, celem jest skrócenie tego czasu do pięciu, a nawet trzech dni.