Clicks1.7K

UWAGA!!! Sadysta z UB mieszka na warszawskim Bródnie

Sadysta z UB mieszka na warszawskim Bródnie
Teresa45 likes this.
Piotr2000
materialy wideo na stronie NIEZLOMNYCH
UCZ SIE HISTORII SWOJEGO UCIEMIEZONEGO NARODU:


niezlomni.com
wiesia2000
idzdostronyZOLNIERZYNIEZLOMNYCH:
niezlomni.com
Agata.B
Módlmy się o nawrócenie osobnika Tylko prawda wyzwala @ , aby przestał grzeszyć oszczerstwami
«Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa niebieskiego»(1 Kor 6, …More
Módlmy się o nawrócenie osobnika Tylko prawda wyzwala @ , aby przestał grzeszyć oszczerstwami
«Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa niebieskiego»(1 Kor 6, 9-10).,
Oszczerstwo - niezgodne z prawdą, złośliwe, oczerniające przypisanie komuś czegoś złego w celu skompromitowania tej osoby; pomówienie, potwarz, zniesławienie, insynuacja
wiesia2000
Obejrzyj GRZEGORZ BRAUN i ANDRZEJ DUDA w WILANOWIE

grzegorzbraun.pl/w-wilanowie
wiesia2000
1. Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki
Otaczał blaskiem potęgi i chwały,
Coś ją osłaniał tarczą swej opieki
Od nieszczęść, które przygnębić ją miały,
Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę wolną racz nam wrocic Panie!

2. Ty, któryś potem tknięty jej upadkiem
Wspierał walczących za najświętszą sprawę,
I chcąc świat cały mieć jej męstwa świadkiem
W nieszczęściach samych pomnażał jej sław…
More
1. Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki
Otaczał blaskiem potęgi i chwały,
Coś ją osłaniał tarczą swej opieki
Od nieszczęść, które przygnębić ją miały,
Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę wolną racz nam wrocic Panie!

2. Ty, któryś potem tknięty jej upadkiem
Wspierał walczących za najświętszą sprawę,
I chcąc świat cały mieć jej męstwa świadkiem
W nieszczęściach samych pomnażał jej sławę.
Przed Twe ołtarze...

3. Niedawnoś wolność zabrał z polskiej ziemi,
A łez, krwi naszej popłynęły rzeki,
Jakże to musi być okropnie z tymi,
Którym ojczyznę odbierasz na wieki.
Przed Twe ołtarze ...

4. Wróć nowej Polsce świetność starożytną,
Użyźnij pola, spustoszałe łany,
Niech szczęście, pokój na nowo zakwitną,
Przestań nas karać, Boże zagniewany!
Przed Twe ołtarze ...

5. Boże, którego ramię sprawiedliwe
Żelazne berła władców świata kruszy,
Skarć naszych wrogów zamiary szkodliwe
Obudź nadzieją w każdej polskiej duszy.
Przed Twe ołtarze ...

6. Boże Najświętszy ! Przez Twe wielkie cudy
Oddaj od nas klęski, mordy boju,
Połącz wolności węzłem Twoje ludy
Pod jedno berło Anioła Pokoju.
Przed Twe ołtarze ...
7. Boże Najświętszy, przez Chrystusa rany
Świeć wiekuiście nad braćmi zmarłymi.
Spojrzyj na lud Twój niewolą znękany,
Przyjmij ofiary z synów polskiej ziemi.
Przed Twe ołtarze ...

8. Boże Najświętszy, od którego woli
Istnienie świata całego zależy,
Wyrwij lud polski z tyranów niewoli,
Wspieraj szlachetne zamiary młodzieży.
Przed Twe ołtarze ...

9. Gdy naród polski dzisiaj we łzach tonie,
Za naszych braci poległych błagamy,
By ich męczeństwa uwieńczone skronie
Nam do wolności otworzyły bramy.
Przed Twe ołtarze ...

10. Jedno Twe słowo, wielki niebios Panie,
W chwili nas z prochów wskrzesić będzie zdolne.
A gdy zasłużym na Twe ukaranie,
Obróć nas w prochy, ale w prochy wolne!
Przed Twe ołtarze ...

11. Powstała z grobu na Twe władne słowo
Polska, wolności narodów chorąży.
Pierzchnęły straże, a ponad jej głową
Znów swobodnie Orzeł Biały króży !
Przed Twe ołtarze ...
One more comment from wiesia2000
wiesia2000
STOP i WARA

decydentom z MOSKWY - BERLINA - TEL AVIVU

OD MATKI NASZEJ, OJCZYZNY, POLSKI...

STOP i WARA

SPRZEDAWCZYKOM i TARGOWICZANOM

SPOD ZNAKU PO, PISu,

PSL, SLD, PALIKOTOM i innym ...


NIECH ZYJE JEZUS CHRYSTUS KROL !
NIECH ZYJE MARYJA, NIEPOKALANA, PANI Z JASNEJ GORY, KROLOWA NASZA
franciszek44
ŚP.Lech Kaczyński witajac masonerie zydowska w Polsce 2007 rok B'nai B'rith w dniu jej powstania następujące

POSŁANIE

Panie i Panowie!

Blisko 70 lat temu, w 1938 r., dekretem Prezydenta RP, w wyniku absurdalnych obaw, nieporozumień oraz wprowadzenia w błąd, zakazano działalności polskiej sekcji B’nai B’rith. Należy uznać za symboliczny gest, że dziś staję przed Państwem jako przedstawiciel …
More
ŚP.Lech Kaczyński witajac masonerie zydowska w Polsce 2007 rok B'nai B'rith w dniu jej powstania następujące

POSŁANIE

Panie i Panowie!

Blisko 70 lat temu, w 1938 r., dekretem Prezydenta RP, w wyniku absurdalnych obaw, nieporozumień oraz wprowadzenia w błąd, zakazano działalności polskiej sekcji B’nai B’rith. Należy uznać za symboliczny gest, że dziś staję przed Państwem jako przedstawiciel Prezydenta RP, aby powitać Was i Waszą organizację, która po raz drugi rozpoczyna działalność w Polsce.

Otwarcie loży B’nai B’rith w Rzeczypospolitej Polskiej, po tylu latach nieobecności, jest szczególnie ważne, również z innego względu. Organizacja ta, utworzona 164 lata temu w małej nowojorskiej kawiarni przez 12 żydowskich imigrantów z Niemiec, stała się dziś jedną z najważniejszych organizacji walczących z rasizmem, antysemityzmem i ksenofobią. Polska jest wdzięczna za działania, jakimi Liga Przeciwko Zniesławianiu [Anti-Defamation League] założona przez B’nai B’rith, współpracując z Amerykańskim Kongresem Żydowskim, wsparła nasze starania o zmianę nazwy obozu Auschwitz i przeciwstawiła się używaniu określenia "polskie obozy koncentracyjne".

Jestem zadowolony, że - tak, jak było w zwyczaju przed wojną - członkami B’nai B’rith są wybitni polscy obywatele: naukowcy, pisarze, osoby zaangażowane w działalność społeczną. W czasie, gdy stosunki między Polską a Izraelem należą do najlepszych w Europie, powinniśmy starać się o stałe polepszanie stosunków polsko-żydowskich. To wymaga stałych wysiłków i gotowości do kompromisu. Nie jest to łatwe, lecz wierzę w Państwa zobowiązanie, które będzie mieć znaczący wpływ na wzajemne zrozumienie Polaków i Żydów.

W związku z tym pragnę odwołać się do statutów Waszego stowarzyszenia, które odnoszą się do "ducha tolerancji i harmonii" i utrwalenia "wspomnienia Holokaustu w społeczeństwie". Mam nadzieję, że częścią wypełnienia tego programu będzie Wasza pomoc w zwalczaniu nieprawdziwych i szkodliwych poglądów, które pojawiają się w świecie, np. w postaci opinii o odpowiedzialności Polski za powstanie obozów koncentracyjnych. Mam również nadzieję - choć statut Waszej organizacji nie przewiduje "utrwalenia pamięci o życiu i osiągnięciach polskich Żydów" - że ta wyjątkowa historia obejmująca ponad 800 lat, zostanie uwieczniona przez Was w świadomości polskiego społeczeństwa i w świecie.

Proszę pozwolić mi zakończyć cytatem słów Jego Świątobliwości Papieża Benedykta XVI, który w grudniu 2006 r., przyjmując przedstawicieli B’nai B’rith, powiedział: "Nasz niespokojny świat potrzebuje świadectwa ludzi dobrej woli, inspirowanych przeświadczeniem, że wszyscy z nas stworzeni na obraz Boga posiadają niewyobrażalną godność i wartość. Żydzi i chrześcijanie są powołani do współpracy w uzdrawianiu świata przez promowanie duchowych i moralnych wartości opartych na naszej wierze. Powinniśmy coraz bardziej być przekonani do dawania przykładu naszej owocnej współpracy".

Panie i Panowie: DZIĘKUJĘ!”


(Angielska wersja znajduje się na stronie: www.bnaibritheurope.org/…/lang,en_GB)

Co jest najbardziej w tym interesujące – to to, że w "Wydarzeniach prasowych" na oficjalnej stronie Prezydenta III RP nie znalazła się ani informacja o wydelegowaniu p. Ewy Junczyk-Ziomeckiej, Sekretarki Stanu (obecnie jest Konsulem Generalnym w Nowym Jorku) na tę uroczystość - ani tekst POSŁANIA. Z czego wynika, że Pan Prezydent chciał fakt wystosowania tego listu – i jego treść - ukryć przez Polakami!

I to jest podejrzane. Nie przypominam sobie, by śp.Lech Kaczyński w jakikolwiek sposób powitał np. powstanie WiP. Jestem po prostu zazdrosny... B'nai B'rith mi nie przeszkadza w niczym – faworyzowanie jej przez Prezydenta: przeszkadza, i to bardzo.

Co do meritum: w POSŁANIU czytamy: „ powinniśmy starać się o stałe polepszanie stosunków polsko-żydowskich. To wymaga stałych wysiłków i gotowości do kompromisu.” Na czym miałby polegać „kompromis” ze strony Polaków? Na wypłaceniu amerykańskim Żydom równowartości majątków zupełnie innych Żydów... Ale do jakiego kompromisu mają nagiąć się Żydzi?

Rad bym to wiedzieć.

Wreszcie: ADL to BARDZO nieprzyjemna instytucja, służąca zastraszaniu amerykańskiego społeczeństwa – i przerabianiu je na „postępowe”. Jako Amerykanin zawzięcie walczyłbym z poczynaniami ADL. Jeśli jest to firma-córka B'nai B'rith – o czym nie wiedziałem – to można tylko jęknąć.

I pomyśleć, że mimo takich swoich poczynań śp.Lech Kaczyński był przez żydowską prasę okrzyczany przedstawicielem polskiego szowinizmu i nacjonalizmu!!!

Na koniec coś zabawnego: Na FaceBooku powstało:

www.facebook.com/group.php
franciszek44
2 more comments from franciszek44
franciszek44
"Jesli PAN domu nie zbuduje -
na prozno trudza sie budowniczy"


Z JEZUSEM i MARYJA
do WOLNEJ i SUWERENNEJ POLSKI
franciszek44
Wyraznie:

STOP kontynuacji
KONDOMINIUM SOWIECKO - GERMANSKIM pod ZYDOWSKIM ZARZADEM POWIERNICZYM !

STOP
NISZCZENIU OJCZYZNY i NARODU
przez PO - PISOWSKIE /jawne antypolskie i ukryte, pod POZOREM patriotyzmu, NISZCZENIE POLSKI/.
STOP z PARTIAMI.
PORA NA OPARCIE NARODU i PANSTWA POLSKIEGO na KATOLICKIM BOZYM PRAWIE !!
Agata.B
Józef Światło, właściwie Izaak Fleischfarb ,to najsłynniejszy agent wszech czasów pracował potem w radiu Wolna Europa
Piotr2000
"I co kolega Piotr2000 proponuje?"
ZMIANA CALEGO SYSTEMU
i ODSTAWIENIE OD ZLOBU WSZYSTKICH "UMACZANYCH"

ODWOLUJE SIE DO programu Pana GRZEGORZA BRAUNA.
JEST ON JEDYNYM , na ten czas, KTORY MOZE, z Boza i NARODU pomoca,
ZMIENIC NASZA OJCZYZNE:

www.youtube.com/results


JEZUS i MARYJA
Piotr2000
ZYDOWSKO -KOMUNISTYCZNA WSPOLPRACA
W MORDOWANIU POLSKICH PATRIOTOW !!!!

ZYDOWSKO - NKWDowska wspolpraca
kwitla przez lata a jej owoce to dziesiatki tysiecy
WYMORDOWANYCH i torturowanych,
/terroryzowany caly narod/
PATRIOTOW POLSKICH.

TUTAJ "WYMIAR SPRAWIEDLIWOSCI"

OGLUCHL i OSLEPL.
SPRAWCY NIE ZOSTALI UKARANI
a po 89 roku az do dzisiaj sa OCHRANIANI
i zabe…
More
ZYDOWSKO -KOMUNISTYCZNA WSPOLPRACA
W MORDOWANIU POLSKICH PATRIOTOW !!!!

ZYDOWSKO - NKWDowska wspolpraca
kwitla przez lata a jej owoce to dziesiatki tysiecy
WYMORDOWANYCH i torturowanych,
/terroryzowany caly narod/
PATRIOTOW POLSKICH.

TUTAJ "WYMIAR SPRAWIEDLIWOSCI"

OGLUCHL i OSLEPL.
SPRAWCY NIE ZOSTALI UKARANI
a po 89 roku az do dzisiaj sa OCHRANIANI
i zabezpieczani sadowniczo i finansowo.
Ci, co uciekli do Izraela w latach 60 tych
od pana Lesia kaczynskiego otrzymali
w darze paszporty polskie i mozliwosc
powrotu oraz dopominania sie
"o swoje mienie"
UWAGA!!! Sadysta z UB mieszka na warszawskim Bródnie

=========================================================================
...takich sadystów mamy w obecnym " nierządzie polskim " ponad 95% .
Teresa45 likes this.
Agata.B
Przerazające
----------------------------------------------
Pierwszy wypadek z ołówkiem zastosował Światło [Józef Światło, właściwie Izaak Fleischfarb, zastępca Anatola Fejgina, dyrektora X Departamentu – TMP]. (…) Słyszeliśmy w tym czasie opowiadania na temat metod stosowanych w "dwójce" i dlatego wydawało się nam, że nasze postępowanie było łagodne".
Piotr2000
cz.3
Tadeusz M. Płużański: Sadysta z Mokotowa i Miedzeszyna mieszka na warszawskim Bródnie i kpi sobie z prawa. Przedawniony Kędziora?/12/2010

Nie miał właściwej drogi życiowej
Prócz pracy na Mokotowie Jerzy Kędziora należał do Grupy Specjalnej MBP – tajnej komórki, powołanej latem 1948 r., przekształconej następnie w X Departament, który zajmował się sprawami szczególnymi – "oczyszczaniem" …More
cz.3
Tadeusz M. Płużański: Sadysta z Mokotowa i Miedzeszyna mieszka na warszawskim Bródnie i kpi sobie z prawa. Przedawniony Kędziora?/12/2010

Nie miał właściwej drogi życiowej
Prócz pracy na Mokotowie Jerzy Kędziora należał do Grupy Specjalnej MBP – tajnej komórki, powołanej latem 1948 r., przekształconej następnie w X Departament, który zajmował się sprawami szczególnymi – "oczyszczaniem" szeregów PZPR z agentów i prowokatorów. Grupa działała w równie tajnym więzieniu bezpieki (kryptonim "Spacer") w Miedzeszynie pod Warszawą.
Kędziora mówił: "Kiedy zostałem skierowany do Miedzeszyna, miałem 23 lata. Podczas przesłuchań używano takich metod jak: klęczenie na stołku, karcer czy wkładanie ołówka między palce. Pierwszy wypadek z ołówkiem zastosował Światło [Józef Światło, właściwie Izaak Fleischfarb, zastępca Anatola Fejgina, dyrektora X Departamentu – TMP]. (…) Słyszeliśmy w tym czasie opowiadania na temat metod stosowanych w "dwójce" i dlatego wydawało się nam, że nasze postępowanie było łagodne".
Wkrótce jednak sielanka życia "oficera" bezpieki skończyła się. W 1955 r., na fali rozpoczynającej się "odwilży", przełożeni wyciągnęli mu, że podczas przesłuchań ciężko pobił Wacława Dobrzyńskiego (w czasie niemieckiej okupacji oficera Sztabu Głównego AL, przed aresztowaniem naczelnika wydziału w IV Departamencie MBP), w wyniku czego Dobrzyński zmarł.
Kędziora nie czuł się winny: "Odpowiedzialnym za wprowadzenie terroru jest Romkowski [Roman Romkowski, właściwie Natan Kikiel, wiceszef bezpieki – TMP]. Zostałem zdjęty z pracy na skutek pobicia Dobrzyńskiego, który poprzednio był bity przez Romkowskiego i Różańskiego. Po 1949 roku byłem szykanowany przez Różańskiego do tego stopnia, że po usunięciu mnie z Departamentu Śledczego dostałem rozstroju nerwowego i choroby psychicznej. Do 1954 roku chodziło za mną to, że jestem wrogiem".
Na wniosek Różańskiego, swojego wcześniejszego protektora, Kędziora został przeniesiony do Departamentu Szkolenia MBP. Pretekstem było to, że zataił przynależność do PZP [Polski Związek Powstańczy: kryptonim Armii Krajowej – TMP]. Kędziora kajał się, że nie była to przynależność, a jedynie kontakty z ludźmi PZP.
Wyrokiem z 2 stycznia 1956 r. Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy skazał go na trzy lata więzienia. Popełnienie przestępstwa potwierdzono, ale "jako okoliczność łagodzącą sąd miał na uwadze, że osk. Kędziora nie miał dotychczas właściwej drogi życiowej, gdyż rozwój jego od 19 roku życia nie zawsze miał prawidłowy przebieg [czyli praca w bezpiece!!! – TMP], a ponadto (…) osk. Kędziora zrozumiał swoje błędy i śmierć Dobrzyńskiego przeżył i przeżywa jako ogromne zło, którego nie da się odwrócić". W areszcie spędził tylko kilka miesięcy. Sprawę ostatecznie zatuszowano, ale 13 lipca 1955 r. zwolniono go z MBP.
Jerzy Kędziora, sadysta z Mokotowa i Miedzeszyna, do dziś mieszka na warszawskim Bródnie, pobierając wysoką, "resortową" emeryturę. Z dawnymi kolegami z bezpieki, których w samej stolicy żyje jeszcze co najmniej kilku, spotyka się systematycznie w siedzibie Związku Kombatantów RP (dawny ZBoWiD) w Alejach Ujazdowskich. Kilka lat temu Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pozbawił go uprawnień, będących przecież uhonorowaniem szczególnych zasług dla Polski.
W 2004 r. Kędziora został przesłuchany przez prokuratora IPN. Żadnych śledztw ani nazwisk nie pamiętał, "przypominał sobie" dopiero po okazaniu mu dokumentów. Akt oskarżenia powstał 28 września 2009 r. Teraz czekamy na wyrok sądu wolnej Polski.
TADEUSZ M. PŁUŻAŃSKI
Piotr2000
cz.2
Tadeusz M. Płużański: Sadysta z Mokotowa i Miedzeszyna mieszka na warszawskim Bródnie i kpi sobie z prawa. Przedawniony Kędziora?/12/2010

Chcieli uciec z więzienia
Sprawę "Zapory" – mjr. Hieronima Dekutowskiego, żołnierza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, cichociemnego, dowódcy oddziałów partyzanckich Armii Krajowej, Delegatury Sił Zbrojnych i Zrzeszenia WiN na Lubelszczyźnie też …More
cz.2
Tadeusz M. Płużański: Sadysta z Mokotowa i Miedzeszyna mieszka na warszawskim Bródnie i kpi sobie z prawa. Przedawniony Kędziora?/12/2010

Chcieli uciec z więzienia
Sprawę "Zapory" – mjr. Hieronima Dekutowskiego, żołnierza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, cichociemnego, dowódcy oddziałów partyzanckich Armii Krajowej, Delegatury Sił Zbrojnych i Zrzeszenia WiN na Lubelszczyźnie też prowadził Kędziora, razem z Eugeniuszem Chimczakiem, innym, żyjącym do dziś ubeckim sadystą. Podczas niejawnej rozprawy 3 listopada 1948 r. przed Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie Dekutowski, wraz z podkomendnymi, dostał KS. Do dziś nie znamy miejsca ich pogrzebania.
Wcześniej "Zaporczycy" próbowali uciec. Z celi dla "kaesowców", gdzie siedziało ponad sto osób, wywiercili dziurę w suficie. Przez strych chcieli dostać się na dach jednopiętrowych zabudowań gospodarczych, a stamtąd zjechać na powiązanych prześcieradłach i zeskoczyć na chodnik ulicy Rakowieckiej. Niemal w przededniu ucieczki wsypał ich więzień kryminalny, licząc na złagodzenie wyroku.
3 grudnia 1955 r. z innego więzienia – w Sieradzu – chciał uciec Marian Gołębiewski, ale próbę udaremnili funkcjonariusze KBW. Gołębiewski – inspektor WiN (wcześniej AK i DSZ) na Zamojszczyźnie – to kolejna ofiara Kędziory. Zanim trafił na Rakowiecką, miał plan, żeby odbić stąd więźniów. 3 lutego 1947 r., w procesie I Zarządu WiN sąd wymierzył mu karę śmierci, złagodzoną następnie przez Bieruta na dożywocie. Po wyjściu na wolność w czerwcu 1956 r. miał kłopoty ze znalezieniem pracy, działał w opozycyjnej organizacji "Ruch".
Jerzy Kędziora przesłuchiwał też wielu innych WiN-owców, np. Edwarda Bzymka-Strzałkowkiego, oficera wywiadu i kontrwywiadu Okręgu Kraków ZWZ-AK, po 1945 r. szefa Brygad Wywiadowczych DSZ-WiN (opracowywał i przekazywał Rządowi RP na Uchodźstwie miesięczne sprawozdania o sytuacji w kraju). Skazanemu na trzykrotną karę śmierci we wrześniu 1947 r. w tzw. procesie krakowskim WiN i Polskiego Stronnictwa Ludowego, złagodzono następnie wyrok do 15 lat. Z więzienia wyszedł w sierpniu 1956 r.
W tej samej sprawie Kędziora przesłuchiwał prezesa II Zarządu WiN Franciszka Niepokólczyckiego, skazanego na trzykrotny KS. Po zmianie kary na dożywocie, na wolność wypuszczono go w grudniu 1956 r.
Dużo własnej inicjatywy
Jerzy Kędziora urodził się 5 kwietnia 1925 r. w Ostrowcu Kieleckim. Jego matka, Lucyna Gajewska, była krawcową. Ojciec, Daniel, z zawodu szewc, w II Rzeczpospolitej został skazany za działalność w KPP, w czasie wojny w Związku Patriotów Polskich w Gruzji, po 1945 r. w PPR, zajmował się gospodarstwem domowym. Matka awansowała na pracownicę Wydziału ds. Kultury i Oświaty MBP. Bezpieka, sprawdzając rodzinę swojego pracownika, nie znalazła żadnych haków, prócz tego, że ojciec lubił alkohol.
W powojennej ankiecie Jerzego Kędziory czytamy, że po wrześniu 1939 r. przebywał we Lwowie, gdzie skończył trzy klasy gimnazjum, miał obywatelstwo sowieckie. W rubryce języki wpisał: rosyjski, niemiecki (dobrze), francuski (słabo). A więc erudyta.
Jak trafił do bezpieczeństwa? Służył w GL (od czerwca 1943 r., ps. Stefan) i AL (do stycznia 1945 r., ps. Francuz, ale, jak wynika z opinii świadków, zeznających dla wewnętrznych potrzeb resortu – był mało aktywny).
Współpracownikiem MBP został w lutym 1945 r., a pracownikiem w maju tego roku. Do grudnia 1947 r. "brał udział w walce z bandami i reakcyjnym podziemiem". A tak o Kędziorze pisali przełożeni: "pochodzenia rzemieślniczego, przynależności społecznej inteligencji pracującej (…) z zawodu pracownik umysłowy [sic!!! – TMP]". Aby jeszcze bardziej podnieść swoje "umysłowe" kwalifikacje, skończył dwuletnią Szkołę Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publicznego. W styczniu 1951 r. zdał egzamin MBP z zajęć politycznych z wynikiem bardzo dobrym: "materiał opanowany, lotność umysłu".
W MBP dochrapał się stanowiska kierownika sekcji śledczej i pozytywnych opinii szefa wszystkich "śledzi" Jacka Różańskiego (Józefa Goldberga), który 4 kwietnia 1953 r. pisał o Kędziorze: "jest pracownikiem samodzielnym i posiada dużo własnej inicjatywy". Ale ober-ubek miał też uwagi: "mocno zarozumiały, posiada manię wyższości, wobec podwładnych niewyrozumiały – co ujemnie odbija się na wychowaniu podległych mu oficerów".
W opinii z 9 września 1953 r. Różański był bardziej zadowolony ze swojego "pracownika umysłowego": "Prowadząc śledztwo w szeregu sprawach o znaczeniu ogólnopaństwowym osiągnął poważne wyniki operacyjne i polityczne (…) wykazuje wielki wysiłek w walce ze swoimi wadami. Ostatnio wykazuje szereg pozytywnych cech, jak wzmożenie opieki nad podwładnymi, naukę własną, itd.". Ale prócz pochwał były też kary, np. trzydniowy areszt domowy.
One more comment from Piotr2000
Piotr2000
cz. 1

Tadeusz M. Płużański: Sadysta z Mokotowa i Miedzeszyna mieszka na warszawskim Bródnie i kpi sobie z prawa. Przedawniony Kędziora?/12/2010

Kilka lat temu proces ubeka Jerzego Kędziory został zawieszony, ze względu na śmierć wszystkich jego ofiar. Tak, jakby nie wystarczyły dokumenty i pisemne zeznania świadków. Takie wadliwe prawo mamy dziś w Polsce. Ale zaprotestował Wacław Sikorski: ja …More
cz. 1

Tadeusz M. Płużański: Sadysta z Mokotowa i Miedzeszyna mieszka na warszawskim Bródnie i kpi sobie z prawa. Przedawniony Kędziora?/12/2010

Kilka lat temu proces ubeka Jerzego Kędziory został zawieszony, ze względu na śmierć wszystkich jego ofiar. Tak, jakby nie wystarczyły dokumenty i pisemne zeznania świadków. Takie wadliwe prawo mamy dziś w Polsce. Ale zaprotestował Wacław Sikorski: ja przecież jeszcze żyję. Tylko dzięki byłemu AK-owcowi sprawa jest dziś kontynuowana. Kędziora w śledztwie tak znęcał się nad Sikorskim, że do dziś nie słyszy na jedno ucho i ma rozbitą przegrodę nosa.
W międzyczasie doszło do kuriozalnej sytuacji. Prowadzący proces Kędziory Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa (ul. Ogrodowa 51 A) uznał, że sprawa wymaga wiedzy historycznej i nie jest kompetentny, aby ją właściwie ocenić. Dlatego chciał, aby rozpatrywał ją sąd wyższej instancji (okręgowy). Ten jednak odmówił, twierdząc, że… oskarżony nie jest osobą znaną i nie budzi zainteresowania opinii publicznej. A pojedyncze artykuły w specjalistycznej prasie nie są w stanie tego zmienić. Cóż, gdyby Kędziora był celebrytą, warto byłoby się nim zająć, bo część splendoru takiej "gwiazdy" mogłaby spłynąć na sędziów i nazwisko pojawiłoby się w czołowych mediach.
Kędziora wniósł o umorzenie sprawy, ze względu na przedawnienie. Powołał się na dwa wyroki Sądu Najwyższego: w sprawie zbrodni komunistycznych z 25 maja 2010 r., i w sprawie Ireneusza Kościuka, milicjanta, który katował studenta Grzegorza Przemyka z 28 lipca 2010 r. Zarzuty wobec Kędziory – według Kędziory – miały się przedawnić 1 stycznia 1990 r.
Adwokatka Wacława Sikorskiego powołała się na IPN-owski akt oskarżenia, który czyny popełnione przez Kędziorę uznał za zbrodnię komunistyczną, będąca jednocześnie zbrodnią przeciwko ludzkości, nie ulegającą przedawnieniu.
Rozprawa była wyznaczona na 23 listopada. Sąd przełożył ją jednak, gdyż Kędziora przysłał list, że jest chory. Z zaświadczenia, wystawionego przez Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus wynika, że ma liszaja płaskiego, nadciśnienie tętnicze, przerost gruczołu krokowego i zaćmę początkową. Lekarz stwierdził, że Kędziora będzie mógł stawić się w sądzie po 5 grudnia. Kolejny termin wyznaczono na 20 stycznia.
"Wyrok to ja tutaj piszę"
Sprawa Kędziory została wyłączona z większego śledztwa IPN dotyczącego znęcania się przez funkcjonariuszy MBP nad Oktawianem Lechem Lipińskim i Władysławem Jedlińskim. Ustalono jednak, że pozostali "oficerowie" śledczy zmarli. Zostało po nich 15 opasłych tomów akt.
Władysława Jedlińskiego, oficera wywiadu AK, a po wojnie kierownika sieci informacyjnej IV Zarządu Głównego WiN Kędziora nie oszczędzał. Szczególnie brutalny był pierwszy, pięciomiesięczny etap śledztwa. Jedliński był nieludzko torturowany, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, umieszczano go w karcerze, pozbawiano snu.
Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie 15 lipca 1955 r. skazał Władysława Jedlińskiego na dożywocie. 8 września 1955 r. Najwyższy Sąd Wojskowy pod przewodnictwem płk Mieczysława Widaja (jednego z najbardziej krwawych sędziów) utrzymał wyrok w mocy. Z więzienia mokotowskiego został warunkowo zwolniony w grudniu 1957 r.
Kędziora maltretował również w śledztwie żonę Jelińskiego – Henrykę, skazaną na 15 lat więzienia, i innych członków rodziny, w tym siostrzeńca – Wacława Sikorskiego, który na rozprawę przeciw Jedlińskiemu został przetransportowany z Rawicza.
Ten ostatni, też AK-owiec, dobrze zapamiętał Kędziorę: "Straszono mnie, że jeśli nie podpiszę dokumentu kończącego śledztwo, znów będę miał z nim do czynienia". Od innego "śledzia" usłyszał: "Ty jesteś ch…, a nie oficer. Wyrok to ja tutaj piszę, dostaniesz KS".
I faktycznie, w 1948 r. w kiblowym procesie (w celi, bez prokuratora i obrońcy) Sikorski został skazany na karę śmierci, ale Bierut ostatecznie zamienił ją na dożywocie. Gdy próbował złożyć skargę, usłyszał, że "szkaluje władze bezpieczeństwa". W celi przebywał razem z mjr. "Zaporą".