Homoseksualizm: Amerykański Arcybiskup pragnie chrztu bez wiary
Odkładając wiarę na bok, Wester opisuje nastawienie kościoła pełne nieskrępowanej "gościnności" i "otwartości" - to brzmi jak slogan domu publicznego. "Niepokojące" dla Arcybiskupa kwestie braku chęci kościoła do przyjęcia takiej postawy i nie udzielania chrztu ze względu na wiarę nie stanowią w jego mniemaniu działań "otwartych".
Oto jak działa sztuczka Westera. Wpierw nakreśla karykaturalny obraz małżeństwa, określając je "jako doskonałą rodzinę" [którą nigdy nie było ani nigdy nie będzie]. A następnie, korzysta z nierealnych wzorców, aby ludzie okazali zrozumienie dla rodzin dysfunkcyjnych i rozwodów, niejako zapominając o swojej "idealnej rodzinie".
Wester doskonale zdaje sobie sprawę, że związkom homoseksualnym odmawia się chrztu, ponieważ nie mogą wychowywać swojego dziecka w wierze katolickiej. Z jednej strony Arcybiskup nie zgadza się z tym wyjaśnieniem, ale jednocześnie przyznaje, że konkubinaty homoseksualne "nie mogą żyć zgodnie ze zrozumieniem małżeństwa zamierzonym przez Boga" [ale zamierzonym przez szatana już tak?].
Podejście Westera: nalega na chrzczenie dzieci, ale nie zwraca uwagi na chęci rodziców do przestrzegania "wszystkich" nauk Kościoła na temat małżeństwa. Chyba umknęło mu, że sakramenty bez wiary są powierzchowne.
Grafika: John Wester, © archdiosf.org, #newsZahgfzaxif