Rozeznanie: od Boga czy od demona?
Jeżeli niezwykłe zjawisko pochodzi od Boga, On wlewa pokój do duszy: pokój i radość pełną dostojeństwa. Jeśli zaś pochodzi od demona, to wraz z tym cudownym wydarzeniem wchodzi zamęt i cierpienie.
I także ze słów Boga płynie pokój i radość, podczas gdy słowa demona – czy to jest demon – duch, czy człowiek, przez którego demon oddziałuje – wywołują niepokój i cierpienie. Także z bliskości Boga przychodzi pokój i radość, podczas gdy z bliskości duchów lub ludzi złych przychodzi niepokój i cierpienie. Tu trzeba spokojnie wszystko obserwować i zachowywać nieustanną czujność.
Na co dzień należy rozwijać wrażliwość duszy przez zachowywanie czystości, przy czym mam tu na myśli nie jedynie czystość zmysłową, ale także intelektualną i duchową. Właściwie najważniejsza jest czystość duchowa, którą buduje się na pokorze. Zdobywa się tę wrażliwość w samotności na modlitwie, jak czynił to Pan Jezus, gdy udawał się w miejsca samotne, na górę i oddawał się modlitwie – my przed Eucharystią. To jest bardzo ważne, pomaga utrzymać i zachować czujność, czyli ten stan o którym wspomniał Pan Jezus w Getsemani mówiąc do Apostołów: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie wpadli w pokuszenie”.
Pierwszym darem jaki jakiego udziela Bóg, jest pokój ogarniający i przenikający całe wnętrze człowieka. Po tym najszybciej rozpoznajemy działanie Boga. Działanie złego ducha zwykle wywołuje niepokój, chociaż to działanie może być subtelne i przykryte działaniami pozornymi, że w pierwszej chwili niczego możemy nie zauważyć, a jeżeli dusza nie będzie wrażliwa i pod wpływem Łaski, możemy w ogóle nie zauważyć. To jest działanie podobne do działania kieszonkowca, który, aby okradany niczego nie zauważył, pobudza go dla zmylenia w innym miejscu, np. przypadkowo potrąca.
Trzeba nauczyć się rozpoznawać działanie Łaski, aby później umieć ją odróżnić od innych oddziaływań. Jej działanie przypomina działanie wody rozlewającej się po całym ciele i orzeźwiającej jak najczystsza woda źródlana człowieka spragnionego. Człowiek czuje się jak po dobrej spowiedzi.
Istnieje Ogień Boży, który przynosi Duch Święty i ogień szatana. Pierwszy jest porywający, wznoszący, przenikający swą słodyczą, budujący, zaś drugi jest palący (piekący) i pobudzający zmysły, działający destrukcyjnie – zniechęcająco, chociaż w pierwszym okresie działania przyjemny i niezwykle kuszący. Ponieważ – o ile jesteśmy w Łasce, zaczyna ona również niejako przeciwdziałać, stajemy wobec walki dwóch potęg, pomiędzy którymi znajduje się nasza wola. Jest to stan dynamiczny, wciąż zmieniający się i nasza wola ma tu w tym momencie wiele do powiedzenia, gdyż może przeważyć szalę na tę stronę, na którą chce. Jeżeli jest zdezorientowana, może zachować się niewłaściwie. Jeżeli więc czytamy jakiś artykuł, bądź słuchamy osoby, o której nie wiemy, przez jakiego ducha jest prowadzona i odczujemy najpierw siłę wskazaną przeze mnie jako druga, a następnie odczujemy działanie przeciwdziałającej Łaski, można przypuszczać, że duch nie jest dobry. Oczywiście ta umiejętność wymaga wiele doświadczenia duchowego i dobrej znajomości działania Ducha Świętego. Czasem Bóg wspomaga w nadzwyczajny sposób. Działanie Bożego Ognia może wywoływać cierpienie, ale jest to cierpienie towarzyszące oczyszczeniu. Poznajemy to po umocnieniu się w czasie."
Artykuł z w całości ze strony:egzorcyzmy.katolik.pl/rozeznanie-od-b…