Osądzamy ludzkie czyny. Sam Pan Bóg ,,ustosunkowuje się,, do ludzkich czynów dając przykazania i wskazując, co jest dobre, a co złe. Gdy czyny są dobre, to je akceptujemy, złe odrzucamy.
Czymś dramatycznym moralnie i religijnie jest sodomia, więc ją odrzucamy. Niestety Watykan sodomię jako taką akceptuje, bo nie wzywa grzeszących do nawrócenia, a nawet sugeruje błogosławienie takich par. To sprzeciw wobec Boga, bo Pan Bóg nie stworzył ludzi sodomitami. Pismo Święte zaprzecza również, aby sodomia była naturalna i dopuszczona. To robią tylko współcześni progresiści.