Casus rodziny Ulmów…
Znów powtórzę, nadgorliwy, bezmyślny katolik jest taki sam, jak islamski talib.
Kościół posoborowy mocno kontrolowany ostatnimi czasy przez talmudycznych „starszych braci” zamienił się w hurtownię, albo fabrykę od produkcji „błogosławionych i świętych”.
Temat heroiczności rodziny Ulmów kilku teologów już skomentowało. Z punktu widzenia prawa kościelnego jest wiele zaniedbań i sprzeczności, ale nie będę się nad tym rozwodził…
Generalnie Szanowny katoliku, jeśli miła ci jest retoryka pozbawienia siebie życia i swojej rodziny za obcych, bo taką dwa dni temu dostałeś, to powiem krótko…nie masz moralnego prawa i jakiegokolwiek prawa poświęcać życia swojej żony i swoich dzieci, aby ratować kogokolwiek, a zwłaszcza obcych.
Możesz sam się wyniszczyć jeśli chcesz, ale życie swoich dzieci, które powierzył ci Bóg jest nadrzędne. Czyli…masz obowiązki wedle stanu…najpierw bronisz swojej najbliższej rodziny, czyli żonę i dzieci, potem dalszą rodzinę, potem sąsiadów, potem innych powinowatych …