33:08

ks. Piotr Natanek - 19.05.2019r

ChristusVincit-Tv Youtube
Szukający PRAWDY

To poniżej, nie jest o ks. Natanku, ale posłuchaj sobie.
Dotyczy to Twojego komentarza w którym zarzucasz mi, że w ogóle się odzywam na temat Medjugorje.

Smutne kulisy działalności o Józefa Witko Grzegorz Bacik
DO Quas Primas - Co do p. Zielińskiego to już nieraz wypowiadałem się negatywnie w tej sprawie, powtórzę - Pan Zieliński ma niewiele wspólnego z Nauką PRAWDY, nawet powiem, że głosi odwrotność Ewangelii. Tak więc Twój komentarz jest niepotrzebny.
Szukający PRAWDY
Podając w komentarzu link (o Zielińskim) nie chciałam byś odniósł się do Zielińskiego, ale odpowiedziałam na zarzut, że odzywam się w sprawie Medjugorje, choć nie jestem zakonnicą. Otóż chodzi mi o wypowiedź Pana Bacika, w której mówi, że KAŻDY katolik ma obowiązek przestrzegać innych przed złem. Ja Cię przestrzegam i przed zwodzeniem Agnieszki i fałszywymi wizjami w …More
Szukający PRAWDY
Podając w komentarzu link (o Zielińskim) nie chciałam byś odniósł się do Zielińskiego, ale odpowiedziałam na zarzut, że odzywam się w sprawie Medjugorje, choć nie jestem zakonnicą. Otóż chodzi mi o wypowiedź Pana Bacika, w której mówi, że KAŻDY katolik ma obowiązek przestrzegać innych przed złem. Ja Cię przestrzegam i przed zwodzeniem Agnieszki i fałszywymi wizjami w Medjugorie.
Posłuchaj od ok. 8 minuty, bo widzę, że przeczytałeś TYLKO tytuł i odpowiedziałeś na mój komentarz.
Smutne kulisy działalności o Józefa Witko Grzegorz Bacik
Przypomnę jedno świadectwo dotyczące Medjugorie, którego jeszcze nikt nie skomentował:
niepoprawni.pl/…/wojna-na-balkan…
"Jugosławia stanęła w ogniu! Medjugorie, otoczone szczelnie wojną było cudowną oazą pokoju. Przez całą wojnę od 1991 aż do 1995 roku nie zginął żaden mieszkaniec. Ponoć nawet zabita krowa nie była miejscowa. Około 300 psów leżało sobie przy kościele, uciekły z okolicy szukając…More
Przypomnę jedno świadectwo dotyczące Medjugorie, którego jeszcze nikt nie skomentował:
niepoprawni.pl/…/wojna-na-balkan…
"Jugosławia stanęła w ogniu! Medjugorie, otoczone szczelnie wojną było cudowną oazą pokoju. Przez całą wojnę od 1991 aż do 1995 roku nie zginął żaden mieszkaniec. Ponoć nawet zabita krowa nie była miejscowa. Około 300 psów leżało sobie przy kościele, uciekły z okolicy szukając spokoju. Franciszkanie karmili je chlebem. My także…Bomby zrzucane przez serbskie lotnictwo owszem, spadały na osadę choć niecelnie. Żadna z nich nie wybuchła. A obok śmierć, ruiny…Mostar w ogniu walk, Sarajewo oblężone. Brat walczy przeciw bratu a wojska SFOR, ONZ przypatrują się prawie bezczynnie..ludzie modlą się, by ta wojna wreszcie się skończyła. Zachód kalkuluje."
fartuszniak
Takie świadectwo jak to, o miejscowości Garnek, w którym to rzekomo żadne wojsko niemieckie nie weszło do wioski. Problem w tym, że NIKT z tej miejscowości tego nie potwierdza!
Poza tym, diabeł jest doskonałą małpą Boga i potrafi też cuda czynić.
Jeździcie do Medjugorje, zachwycacie się tymi wizjami, ale.... profanacja Komunii Świętej (w Medjugorje) już Wam nie przeszkadza! Koncelebra…More
fartuszniak
Takie świadectwo jak to, o miejscowości Garnek, w którym to rzekomo żadne wojsko niemieckie nie weszło do wioski. Problem w tym, że NIKT z tej miejscowości tego nie potwierdza!
Poza tym, diabeł jest doskonałą małpą Boga i potrafi też cuda czynić.
Jeździcie do Medjugorje, zachwycacie się tymi wizjami, ale.... profanacja Komunii Świętej (w Medjugorje) już Wam nie przeszkadza! Koncelebra setek księży też nie przeszkadza! Objawienia na zawołanie (parę lat temu zabronili spotkania i wizjoner przeniósł je w inne miejsce i rzekoma Maryja się tam zjawiła)
Jacy z Was katolicy!!!
Quas Primas
Czy to świadectwo dotyczące Medjugorie też sfałszowane ?
fartuszniak
Nie wiem, ale nie wierzę w prawdziwość objawień Maryjnych w Medjugorje.
Każdy, kto choć trochę zna katolicką doktrynę zauważy, że tam działa diabeł i się śmieje z naiwnych!
Dziękuję za odpowiedź, mam inne zdanie.
Czy diabłu by się opłacało, by powstawały miejsca kultu Matki Bożej ?
Prawdziwi wierzący przyjeżdżają i modlą się w tych miejscach do Matki Bożej, a nie do szatana.
A jak ktoś profanuje, to takie czasy walki z Wiarą Katolicką.
DO Quas Primas … W Twoich wypowiedziach same sprzeczności w odniesieniu do KK. Po wyborach się bardziej odniosę... W odniesieniu do Pana Bacika to całkowicie się z nim zgadzam, ale to nie ma nic wspólnego z Medjugorj czy z ks. Piotrem Natanek i p. Agnieszką. Twoja ocena o Medjugorje czy innych to tylko Twoja ocena, spytaj Pana Bacika o Medjugorje ciekawe co wtedy o nim powiesz? Wtedy …More
DO Quas Primas … W Twoich wypowiedziach same sprzeczności w odniesieniu do KK. Po wyborach się bardziej odniosę... W odniesieniu do Pana Bacika to całkowicie się z nim zgadzam, ale to nie ma nic wspólnego z Medjugorj czy z ks. Piotrem Natanek i p. Agnieszką. Twoja ocena o Medjugorje czy innych to tylko Twoja ocena, spytaj Pana Bacika o Medjugorje ciekawe co wtedy o nim powiesz? Wtedy prawdopodobnie będzie be.. Zauważ, że tutaj na glorii każdy mówi, że zna Prawdę i same konflikty..., a tymczasem jest tylko jedna PRAWDA. Pytanie, kto jest najbliżej? Powodzenia
Szukający PRAWDY

Widzę, że nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi. Nie mam na tyle cierpliwości, aby wyjaśniać. Daruj więc sobie odnoszenie się do naszej wymiany zdań po wyborach.
ps. Gdzie ty tu widzisz same sprzeczności??? Chyba w Twojej wyobraźni.
Bóg jest Miłością
Nie odpowiedziałeś na moje pytanie:
Do czego miał by się nawrócić Ksiądz Natanek ?
Proszę wskazać innego tak wierzącego i pracowitego księdza, jak Ksiądz Natanek ?
---
Ale napisałeś ogólnikowy tekst uderzający w Księdza Natanka.
"głos z nieba" - zaprzeczają fundamentalnym prawdom takim jak to, że Jezus Chrystus umierając na krzyżu był Bogiem"
- To ciekawe bo słucham wszystkie …More
Bóg jest Miłością
Nie odpowiedziałeś na moje pytanie:
Do czego miał by się nawrócić Ksiądz Natanek ?
Proszę wskazać innego tak wierzącego i pracowitego księdza, jak Ksiądz Natanek ?
---
Ale napisałeś ogólnikowy tekst uderzający w Księdza Natanka.
"głos z nieba" - zaprzeczają fundamentalnym prawdom takim jak to, że Jezus Chrystus umierając na krzyżu był Bogiem"
- To ciekawe bo słucham wszystkie kazania Księdza Natanka i nie odniosłem wrażenia że by było podważenie Boskości Jezusa Chrystusa.
Proszę podać przykłady.

"o umniejszaniu zakresu Miłosierdzia Bożego"
- Miłosierdzie Boże dotyczy ludzi żyjących tu na ziemi, które daje możliwość zejścia z drogi grzechu, ale to nawrócenie musi być w ziemskim życiu.
Po drugiej stronie jest tylko sprawiedliwość.
Jeżeli ktoś do końca życia trwa w grzechu ciężkim, to nie można oczekiwać, że taka dusza przejdzie przez sito sprawiedliwości Bożej.
Człowiek został stworzony po to, by oddawał Chwałę Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu.
Jeżeli dusza w ciele człowieka była do końca życia w grzechu ciężkim, czyli nie przestrzegała Bożego Prawa, to jak może być oceniona na Sądzie Bożym ?
Przed Majestatem Boga wielu zauważy swój błąd, ale będzie już za późno, by to zmienić i w najlepszym razie można otrzymać pokutę od dna czyśćca.
Bóg jest logiczny w Swoim działaniu i Miłosierdzie Boże ma granice.

"mówiący takie głupoty jest łatwy do rozszyfrowania"
- Proszę podać przykłady tych "głupot" Księdza Natanka, ale w większym kontekście, nie tylko do wybranych słów.
---
Zastanawiam się:
Skąd takie uprzedzenia do Księdza Natanka u osób, które mówią o sobie, że są wierzące ?
Chyba jest słaba wiara u niektórych "wierzących" że z taką gorliwością wyciągają jakieś szczególiki z posługi Księdza Natanka, by zakwestionować całą posługę Księdza Natanka, którą czyni dla naszego zbawienia.
Poza internetem w innych mediach Ksiądz Natanek nie istnieje, bo niewierzący się przekonali że paszkwile nadawane w tych mediach przynosiły odwrotny skutek, bo taki paszkwil ujawniał istnienie Księdza Natanka i zaczynali słuchać kazań Księdza Natanka i niektórzy nawracali się.
Przy dzisiejszej zorganizowanej fali prześladowania Wiary Katolickiej jakoś pomijany jest "problem Księdza Natanka".
Jeżeli to "nieposłuszny", "heretyk zwodzony przez szatana" to czemu wszystkie większe media milczą ?
Nikt jeszcze niczego nie udowodnił Księdzu Natankowi, że głosi jakieś teksty uwłaczające Panu Bogu, to głównie są tylko obelgi, by zniechęcić do słuchania Księdza Natanka.
=> Ks. Natanek - przyszło nam iść drogą pogardy świata.
W końcu proszę wskazać innego tak wierzącego i pracowitego księdza, który poza głoszeniem pięknych kazań potrafił założyć pustelnie i Rycerstwo Chrystusa Króla jak Ksiądz Natanek ?
Same ataki bez podania lepszej alternatywy są dodatkowym dowodem słuszności posługi Księdza Natanka, bo dla ratowania nas przed wiecznym potępieniem, to On na prawdę otrzymał Bożą Łaskę dla swojej posługi kapłańskiej, a posługuje już ponad 10 lat i nikt nie może Mu wiele zaszkodzić, poza nękaniem Go przez ludzi posyłanych przez demony.
Chociaż było wiele prób zniszczenia Pustelni organizowanych przez urzędy państwowe, to nadgorliwi prześladowcy tracą stanowiska lub zabierani są z tego świata.
stanislawp
Nie prosiłem Pana o komentarz.
Znam aż za dobrze Pana opinię o ks. Natanku.
Z góry dziękuję.
@fartuszniak , Na początku pragnę zwrócić Pana uwagę na jedną ważną rzecz- piszę tylko i wyłącznie i oceniam to co mówi duch przemawiający w "Orędziach..." Proszę nie postrzegać mnie jako przeciwnika ks. Piotra- to zasadnicza kwestia. Na nieszczęście ks. Piotr słowa te rozpowszechnia- stąd zapewne taki odbiór tego co piszę. Zwracam uwagę na wypowiedzi DUCHA przemawiającego w tych tekstach.

prosz…More
@fartuszniak , Na początku pragnę zwrócić Pana uwagę na jedną ważną rzecz- piszę tylko i wyłącznie i oceniam to co mówi duch przemawiający w "Orędziach..." Proszę nie postrzegać mnie jako przeciwnika ks. Piotra- to zasadnicza kwestia. Na nieszczęście ks. Piotr słowa te rozpowszechnia- stąd zapewne taki odbiór tego co piszę. Zwracam uwagę na wypowiedzi DUCHA przemawiającego w tych tekstach.

proszę sobie zadać nieco trudu i poszukać samemu wypowiedź ducha, który podszywając się pod osobę Jezusa twierdz, że w chwili śmierci na krzyżu nie był Bogiem. Większość z Państwa twierdzi, że zna te teksty doskonale - myślę więc , że nie będzie problemu z odszukaniem. Nie napisałem, że wymyślił to ks.Potr, pomysłodawca jest w innym miejscu.

Pisząc o fakcie umniejszania Bożego Miłosierdzia – po raz kolejny zwracam uwagę na najistotniejszą rzecz : w „Orędziach ..” zostało w pewnym momencie ( tom 11) pokazane rzekome NASTAWIENIE BOGA do grzesznika. Co wiemy o Miłosierdziu z Katechizmu KK, o czym przypomina Bóg mówiąc do siostry Faustyny Kowalskiej – wspaniale zawarł to w tym zdaniu : ..w każdej duszy dokonywam dzieła miłosierdzia, a im większy grzesznik, tym ma większe prawa do miłosierdzia Mojego…

Nastawienie Boga do grzesznika jest więc takie, że Bóg czeka na nawrócenie do ostatniej chwili życia takiego człowieka, czeka na każdego. Nikogo nie skreśla za życia i na każdego czeka. Taka jest POSTAWA Boga. Osobną kwestią jest postawa człowieka,, który z tego czy innego powodu nie korzysta z Bożego Miłosierdzia. Ludzie mogą być uwikłani i zaślepieni i w różnym stopniu są gotowi do skorzystania z postawy Boga. Niektórzy świadomie je odrzucają. Ale nawet na takiego człowieka, który świadomie oddaje się demonowi BÓG czeka, czeka do końca jego ziemskiego życia.. Mam rację czy nie Szanowny Panie @ fartusznak ?

Mam rację.

Proszę zatem zwrócić uwagę , że przemawiając do siostry Faustyny słyszymy sformułowanie : im większy grzesznik- tym …ma większe prawo

W „Orędziach’ do Pani Agnieszki Jezierskiej duch podszywający się pod Boga Ojca mówi : prawo Mego Miłosierdzia nie obejmuje dusz, które…..

…Człowiek traci wszelką łaskę i gubi dusze. Nie tylko swoją, ale dusze ludzkie. Staje się współpracownikiem szatana i nie ma prawa więcej wołać Mego miłosierdzia..


I nie ma znaczenia jakie dusze zostały potem wymienione ponieważ BÓG wychodzi z Miłosierdziem do wszystkich żyjących ludzi na wszystkich czeka, a szczególnie na takich , którzy są w najgorszym stanie. Żyjący człowiek ma prawo wołać o Miłosierdzie Boże ! Czytajcie uważnie !!!!

A teraz proszę pomyśleć jaki wydźwięk mają „Orędzia”- jeśli weźmie je do ręki taki właśnie grzesznik, który „żyje jak diabeł wcielony” Dojdzie do wniosku, że nie ma dla niego ratunku bo zabił i popadnie w ROZPACZ. Rozpacz, której Bóg nienawidzi , rozpacz bowiem odbiera mu dusze i wkłada je w ręce diabła. Bóg nie zmienia zdania i jeśli postanowił, że Jego Miłosierdzie jest ofertą dla każdego żyjącego człowieka – to tak będzie do końca świata. No chyba, że w 2011 roku …zmienił zdanie i podyktował „Orędzia…

Pisze Pan, że …miłosierdzie Boże ma granice.

A co na ten temat mówi BÓG do św. Katarzyny ze Sieny :

Bo, jak ci rzekłem, miłosierdzie moje jest bez porównania większe niż wszystkie grzechy, które mogą popełnić wszystkie stworzenia razem.

Toteż najsroższą obelgą, jaka można Mi zadać, jest twierdzenie, że występek stworzenia jest większy niż dobroć Moja. Grzech ten nie ma przebaczenia ani w tym, ani w tamtym życiu.

Zatem proszę zwracać uwagę, na to co Pan pisze. Nie wiem co Pan miał na myśli, ale wyszło jak wyszło.

Ja mam takich kapłanów w swojej parafii i Panu Bogu dziękuję za ich trud i pracę.
Po raz kolejny piszę, że już w pierwszych dekretach kierowanych do ks. Piotra napisano o negatywnej weryfikacji tekstów orędzi. Dla mądrego jednorazowa informacja będzie wystarczającą.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus !

Bóg jest Miłością
zwracam się z takim powitaniem, jak do osoby duchownej:
"Ja mam takich kapłanów w swojej parafii i Panu Bogu dziękuję za ich trud i pracę."

Mam uznanie dla każdego kapłana, który stara się godnie czynić swą posługę dla Chwały Bożej i dla naszego zbawienia i to niezależnie czy odprawia Mszę Świętą w nowym rycie czy tradycyjnym, bo to …More
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus !

Bóg jest Miłością
zwracam się z takim powitaniem, jak do osoby duchownej:
"Ja mam takich kapłanów w swojej parafii i Panu Bogu dziękuję za ich trud i pracę."

Mam uznanie dla każdego kapłana, który stara się godnie czynić swą posługę dla Chwały Bożej i dla naszego zbawienia i to niezależnie czy odprawia Mszę Świętą w nowym rycie czy tradycyjnym, bo to związane jest z warunkami niezależnymi od kapłana.

Przy dzisiejszej zorganizowanej przez lewków nagonce na wszelkich kapłanów Katolickich, staram się zachować daleko posunięty umiar w swoich wypowiedziach.
Nie jestem osobą duchowną i nie wypada mnie wchodzić w teologiczne szczegóły.

Nie twierdziłem że znam wszystkie teksty, głównie słucham kazań ks. Natanka i tego jest dużo, że nie łatwo można odnaleźć jakąś konkretną wypowiedź.

A co do Miłosierdzia Bożego to głównie chodziło o to, że dotyczy tyko do końca ziemskiego życia człowieka, a czy zatwardziały szatanista może się nawrócić ?
Chyba niemożliwe, jeżeli stał się własnością szatana, który tej duszy już nie puści.

Zakończę moją wypowiedź.

Bóg zapłać za odpowiedź.
@fartuszniak , zapytał Pan czy satanista może się nawrócić ? Oczywiście, że może. Kilka lat temu w mojej parafii posługiwał ksiądz, który został spowiednikiem dziewczyny, która między innymi podpisała swoją krwią pakt z diabłem. Zawróciła z tej drogi, ale diabeł faktycznie walczył o nią. W tamtym czasie jej spowiedź była trudna bo zły duch nie pozwalał jej mówić.
Poniżej wklejam świadectwa nawró…More
@fartuszniak , zapytał Pan czy satanista może się nawrócić ? Oczywiście, że może. Kilka lat temu w mojej parafii posługiwał ksiądz, który został spowiednikiem dziewczyny, która między innymi podpisała swoją krwią pakt z diabłem. Zawróciła z tej drogi, ale diabeł faktycznie walczył o nią. W tamtym czasie jej spowiedź była trudna bo zły duch nie pozwalał jej mówić.
Poniżej wklejam świadectwa nawróconych satanistów :
ŚWIADECTWA BYŁYCH SATANISTÓW
Trudności tych, którzy chcą wyjść ze świata zorganizowanego satanizmu, są ogromne, zwłaszcza w przypadku kogoś, kto doszedł do pewnego stopnia wtajemniczenia. Z jednej strony są sataniści, którzy chcą się mścić, nie tylko i nie tyle poprzez obrzędy satanistyczne, ile także przez uciekanie się do autentycznych morderców, którzy przystępują do akcji, kiedy wielokrotnie powtarzane groźby powrotu do grupy nie zostały wysłuchane. Z drugiej strony, bardzo często sam Zły stawia wymagania drugiej stronie i na decyzję odstąpienia od zawartego uprzednio paktu odpowiada zarówno przez dręczenie osoby silnym nękaniem fizycznym, jak i wywołaniem lawinowej serii przeciwności.
Historia Marka (imię zmienione)
Opowiada 20-letni młody człowiek, który wyszedłszy z sekty satanistycznej o nazwie „Czarny wąż”, musiał uciekać się do egzorcyzmów z powodu nadnaturalnych zjawisk, jakie mu się zdarzały:
„Kiedy wyszedłem z tej sekty, bardzo bałem się o moje życie, ponieważ inni dwaj młodzi ludzie, którzy wyszli przede mną, w niedługim czasie zginęli w wypadku samochodowym. Było nas trzynastu członków i oddawaliśmy boską cześć duchowi, który kazał się nazywać Abu-Katabu. Składaliśmy mu w ofierze kota, ptaka i węża, a wypływającą z nich krew mieszaliśmy z kośćmi zmarłych. Za każdym razem gwałciliśmy dziewczynę w stanie dziewiczym, dostarczaną nam za pieniądze przez pewną cygankę. Posługiwaliśmy się także hostiami konsekrowanymi, które wcześniej zdobywaliśmy za pośrednictwem pewnego ministranta, który kradł je z tabernakulum kościoła kapucynów, ale kiedy ów ministrant nie mógł znaleźć klucza, bo zakonnicy się zorientowali, zaczęliśmy chodzić na msze, ukrywając zręcznie Eucharystię w momencie, kiedy była rozdzielana, a następnie zabieraliśmy ją z sobą. Najstraszliwszy moment mojego doświadczenia w tej sekcie był wtedy, gdy podczas rytu dziewczyna, umieszczona zgodnie z obrzędem w trumnie, zmarła”.
Podeszły wiekiem egzorcysta z Sycylii, który towarzyszył temu młodemu człowiekowi, tak stwierdził: „Bardzo trudno jest nam uwolnić kogoś, kto wcześniej ofiarował się złemu duchowi, ponieważ w takich osobach mamy do czynienia nie tyle z opętaniem, co z oddaniem się szatanowi w następstwie paktu krwi. Zły duch nie chce zostawić kogoś, kto przyrzekł mu wieczne podporządkowanie się, jednak nigdy nie powinniśmy tracić nadziei. Przez modlitwę, post, łaskę i ciężką pracę można dojść do wyzwolenia”.
Świadectwo Michaliny (imię zmienione)
„Pochodzę z północnych Włoch i nie znałam moich rodziców. Przypuszczalnie straciłam ich już przy narodzinach. Oddano mnie do pewnego internatu na północy kraju. Panowała tam przemoc psychologiczna, fizyczna i seksualna. Pewnego dnia, gdy nie usłyszałam sygnału na obiad, spóźniłam się do stołu. Podszedł opiekun, mężczyzna, wziął mnie i zaprowadził do pokoju, gdzie najpierw mnie pobił, potem przywiązał mnie do łóżka, nałożył mi jakieś bardzo zimne płytki na nadgarstki, skronie i kostki w nogach. Poczułam bardzo silne wstrząsy. Przebywałam zamknięta w tym pokoiku przez kilka dni. Następnie zostałam adoptowana przez pewną rodzinę, w której doznawałam przemocy ze strony starszego ode mnie kuzyna i innego krewnego z mojej przybranej rodziny. Ta historia trwała przez lata. Często, zwłaszcza kiedy mnie bili, myślałam o odebraniu sobie życia. Do tego domu przybyłam w listopadzie 1972 roku, a w wieku 18 lat i 10 dni odeszłam.

Zaczęłam pracować i bardzo szybko zrobiłam karierę, ponieważ miałam talent kulinarny. Niestety, kiedy poznałam ludzi z górnej półki świata rozrywki i polityki, spotkałam osobę, która opowiadała mi o sztuce wschodniej, a następnie wprowadziła mnie do sekty o nazwie „Osho”. Stamtąd wstąpiłam z kolei do jeszcze bardziej niebezpiecznej sekty. Chodziło o sektę satanistyczną, gdzie sięgnęłam dna, w tym znaczeniu, że popełniłam najgorsze czyny, jakie człowiek może popełnić. W tej sekcie najbardziej pociągała mnie żądza władzy. W bardzo krótkim czasie faktycznie miałam władzę w ręku, w każdym znaczeniu. Czasami wręcz dochodziło do decydowania o czyimś życiu. Były także nadużycia seksualne. W świecie sekt w kwestii seksualności zdarza się wszystko. Moje ciało sprzedawałam na wszystkie możliwe sposoby. Problem pojawił się wówczas, gdy zaczęłam poznawać nieznany mi dotąd świat pedofilii, związany z sektami satanistycznymi, gdzie odbywa się handel dziećmi, które znikają bez śladu. Państwo nie może tego zatrzymać, bo jest to zjawisko na ogromną skalę. Właśnie w czasie jednego z obrzędów kategorycznie odmówiłam jego wykonania w tej sytuacji i uciekłam. Pojawił się problem, dokąd uciec. We Włoszech istnieją struktury chroniące ludzi, którzy wychodzą z tego świata. Miałam szczęście spotkać osobę, która narażając swoje życie, skontaktowała mnie z silnie zaangażowaną wspólnotą chrześcijańską i podeszłym w latach egzorcystą. Od tej pory zaczął się między nimi wyścig solidarności. Miałam przy sobie pięciu ochroniarzy przez 24 godziny na dobę, osoby, które narażały własne życie, aby ocalić moje. Wtedy nawet nie wiedziałam, co to są egzorcyzmy. Były dla mnie czymś zupełnie nowym. Okazały się konieczne, ponieważ zawarłam wcześniej pakt krwi z Lucyferem i Asmodeuszem, którzy z całą mocą dawali mi odczuć swoją zemstę. Ta kalwaria wymagała czterech miesięcy całkowitej izolacji. Towarzyszył mi wspomniany kapłan, który nie tylko dokonywał egzorcyzmów, ale prowadził mnie do Boga z wielką miłością, pozwalając mi odkryć Go jako ojca. Pamiętam, że pewnego dnia powiedziałam do tego Boga, do którego nigdy wcześniej się nie zwracałam: «Gdzie jesteś? Odpowiedz mi! Dałabym wszystko, co mam, aby mieć odrobinę szczęścia». I dostałam to! Bóg mnie wysłuchał! Zaczęłam wydobywać pozytywną stronę mojej historii. A co wydobyłam? Że nie powinno innym zdarzyć się to, co zdarzyło się mnie! Dlatego mówię: gdyby moje życie posłużyło do ocalenia choćby jednego czyjegoś życia, to wszystko, co wycierpiałam, mogłoby mieć sens”. opoka.org.pl/…/egzorcyzm01.html
I na koniec chciałbym Panu podziękować za kilka słów od siebie, w których przeczytałem, że głownie słucha Pan kazań, a teksty Pani Agnieszki nie są znane. Zna Pan moje zdanie na ich tema więc nie będę namawiał do ich czytania. Zauważam jednak pewną prawidłowośc w tym co spotkało kiedyś mnie oraz dotyczy wielu słuchających tylko kazań osób- otóż słuchanie wybranych fragmentów nie pozwala na ocenę ani szczegółów ani całości. Do czasu kiedy nie przeczytałem ich sam - od deski do deski- nie byłem w stanie zauważyć błędów i sprzeczności. Niewygodne teksty nigdy nie były czytane. W samych wypowiedziach ducha, który tam przemawia na ten sam temat można znaleźć różne wypowiedzi dajmy na przykład dwie wypowiedzi o grzesznikach - jedna z 2010 roku, w której Bóg nie brzydzi się grzesznikami, a rok później już się brzydzi :
…”Ja mam łaski dla was wszystkich grzesznicy Moi umiłowani. Czy Ja się brzydzę wami? Nie ! Oto Ja Bóg wołam do was pełen Miłości. Wróćcie do Mnie dzieci, które pobłądziłyście, a Ja odpuszczę wam grzechy i poznacie Moje Nieskończone Miłosierdzie ”[tom1, str 176, styczeń 2010 roku].

Mija kilka miesięcy i w marcu 2011 roku czytamy :

...”dałem wam dość łaski, abyście mogli poznać do czego was stworzyłem, a wy bratacie się z demonami i stajecie się na równi im, obrzydliwymi w Moich oczach… Nie jesteście już godni nazywać się Moimi dziećmi. Nie chcę was. Odrzucę was od Mojego oblicza, bo brzydzę się każdym, kto mnie znieważa w tak obrzydliwy sposób.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus !

Bóg jest Miłością
Zacytuję Pana wypowiedzi:
"bowiem zostaliśmy żertwami ofiarnymi, a to wiązało się z oddaniem wolnej woli...
zrozumiałem, że to nie jest Boże prowadzenie, byłem zdruzgotany...
jakim fałszerstwem jest Żertwa Ofiarna...
będę walczył i demaskował demona, który do niej przemawia..."

---
Te Pana wypowiedzi częściowo wyjaśniają takie zaangażowa…More
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus !

Bóg jest Miłością
Zacytuję Pana wypowiedzi:
"bowiem zostaliśmy żertwami ofiarnymi, a to wiązało się z oddaniem wolnej woli...
zrozumiałem, że to nie jest Boże prowadzenie, byłem zdruzgotany...
jakim fałszerstwem jest Żertwa Ofiarna...
będę walczył i demaskował demona, który do niej przemawia..."

---
Te Pana wypowiedzi częściowo wyjaśniają takie zaangażowanie w wyszukiwaniu "błędów Księdza Natanka".
Jeżeli Pan przyznał, że Pan był "Żertwą Ofiarną" a teraz Pan to neguje, to jest Pan w o ogromnym konflikcie wewnętrznym.
Sam nie jestem "Żertwą Ofiarną" bo obecnie nie był bym w stanie wypełnić te wymagania w obecnym moim życiu, i to jest moim grzechem, że jestem widzem a nie uczestnikiem.
Odczuwam to, jeżeli chce się być lepszym to doznaje się ataków zła.
Pana komentarze dotyczące spraw Księdza Natanka są jednoznaczne, zacytuję:
"Potem wiele działań, które de facto w wykonaniu ks.Piotra były zarezerwowane dla biskupa oraz papieża - to nic innego jak tworzenie sekty"
"Czy macie świadomość kogo słuchacie ! Jak świat światem jeszcze nic nigdy dobrego nie wyniknęło ze słuchania diabła."
"ale widzę, że coraz mniej osób słucha kazań. To dobry znak, dzięki temu coraz mniej ludzi jest narażonych na zwiedzenie."

---
Pan podobnie postępuje jak jeden inny Pan, z którym w ogóle nie da się rozmawiać.
Pan włożył ogromny wysiłek w analizę tekstów Pani Agnieszki i wyszukaniu jakiś niuansów i Pan publikuje to, by przekonać nas, że "słuchamy diabła" w kazaniach z Pustelni Księdza Piotra.
Tak mocnych zarzutów nie było ze strony kościelnych teologów, którzy próbowali udowadniać "herezje ks. Natanka". Obecnie urzędnicy Kościoła, jak i wszelkie większe media - milczą o "problemie Księdza Natanka". Ksiądz Natanek jest jeszcze w internecie, ale też tu jest duża fala pomówień.
Osobiście tych "ostrzeżeń" nie potrzebuję, bo mam prawo wyboru.
Do komentowania w sieci skłoniła mnie niesamowita nagonka na Księdza Piotra jaka jest w internecie.
Początkowo ten atak był nie do pojęcia, ale z perspektywy czasu widać, że toczy się ogromna bitwa z księciem tego świata i naszymi słabościami o nasze zbawienie
Bóg w Trójcy Świętej Jedyny postawił nam wysokie wymagania.
Zadaję sobie pytanie, cóż takiego złego uczyniłem, że doświadczamy takich trudności ?
Można tylko powiedzieć, że taka Wola Boga, bo dobro może wyjść w cierpieniu, które czyni zło. Dlatego Jezus Chrystus dał się ukrzyżować dla naszego zbawienia.
Płacimy wysoką cenę za poznanie dobra i zła.

Życzę uporania się z tym problemem zgodnie z ewangelicznym przykazaniem:
Św. Marka 12:30-31
"Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą.
Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych
.
"
---
Pan powiedział: "będę walczył i demaskował demona".
Człowiek demonom nic nie zrobi o własnych siłach.
Demony od nas może odpędzić Niepokalana Matka Boża czy Św. Michał Archanioł, ale musimy trwać w modlitwie byśmy byli chronieni przed złym duchem.

Jeżeli by coś w tej mojej wypowiedzi Pana uraziło to z góry przepraszam.

Króluj nam Chryste i Najświętsza Matka Boża.
@fartuszniak, Szanowny Panie – dziękuję za Pana wypowiedż. Tylko ten , kto przelewał swoje myśli na „papier” wie ile kosztuje to czasu – dlatego doceniam emocje i czas, który Pa na to poświęcił ( wiem coś o tym).

Byłem żertwą – dziś mówię …ofiarą żertwy w wydaniu zaproponowanym w Grzechyni. Nie jestem w konflikcie wewnętrznym – spowiedź wszystko zmienia i prostuje. I choć początkowo byłem …More
@fartuszniak, Szanowny Panie – dziękuję za Pana wypowiedż. Tylko ten , kto przelewał swoje myśli na „papier” wie ile kosztuje to czasu – dlatego doceniam emocje i czas, który Pa na to poświęcił ( wiem coś o tym).

Byłem żertwą – dziś mówię …ofiarą żertwy w wydaniu zaproponowanym w Grzechyni. Nie jestem w konflikcie wewnętrznym – spowiedź wszystko zmienia i prostuje. I choć początkowo byłem zaskoczony tym, że kapłan z wykształceniem teologicznym może przeoczyć tak wiele- skorzystałem , bo musiałem w szybkim tempie pogłębić swoją wiedzę. Co do pomyłki Ks. Piotra - tu chyba zawiniły emocje i dobre chęci, które zostały wykorzystane przez diabła. Od ponad 2 lat tylko sporadycznie zwracam uwagę na to ksiądz mówi. Z tego powodu nie mogę wypowiadać się na tematy „bieżące”. Praktycznie nie słucham niczego od czasu pojawienia się pomysłu Kosmodromu i jakiejś Wielkiej Nory ( ?) o ile nie pomyliłem nazw- ręce mi opadły. Ubolewam nad losem tego kapłana, ale mam nadzieje , że Pan Bóg sprawi, że zrozumie w jakim zagrożeniu duchowym aktualnie się znajduje – myślę o trwaniu w nieposłuszeństwie w stosunku do swojego przełożonego.

W 2012 roku, kiedy zaczynały się – jak Pan to nazwał nagonki na Ks. Natanka- myślałem, że wynikają one głównie z tego, że ksiądz Piotr wytyka innym błędy prosto w twarz. Nie zauważałem wtedy działań Kościoła, który zwołał komisję teologiczną, ocenił negatywnie orędzia i zakazał ich rozpowszechniania. Wtedy nie zdawałem sobie sprawy z wagi tych działań i lekceważyłem je. Tymczasem okazało się, że mieli rację w tej kwestii. Faktycznie istnieje walka dobra ze złem, a szczególnie z tymi, którzy chcą coś poprawić. Takich ludzi szatan chce zniszczyć. Ksiądz Piotr ma charakter, więc jego trudno byłoby złamać w „otwartej walce”. Zastanawiałem się też dlaczego akurat na niego trafiło i co spowodował, że jest jak teraz w takim punkcie swojego życia.

Kościół z ostrożnością „bada” wszystko co ma być upowszechnione do stosowania. Dla przykładu - Śluby Lwowskie Jana Kazimierza ( od objawień do ogłoszenia Aktu – upłynęło blisko 50 lat) czy kultem Miłosierdzia Bożego ( lata przedwojenne do 2005r) oraz z każdym innym objawieniem prywatnym. Te inicjatywy były dogłębnie badane , a po „rozebraniu” na czynniki pierwsze analizowane. Myślę, że podobnie rzecz się miała z Orędziami do Rozalii Celakówny, a fakt ogłoszenia ją Sługą Bożą – dowodzi, że nie znaleziono żadnych przeszkód w kontynuowaniu dalszych prac w sprawie jej beatyfikacji. Takie postępowanie jest TRADYCJĄ Kościoła.

Pisma Rozalii Celakówny znał ks. Piot i w pewnym momencie swojego życia stał się Ksiądz Piotr orędownikiem posłania Rozalii Celakówny. . Fakt ten wiązał się jednak z pewnymi konsekwencjami. Ten kto stara się coś zrobić będzie doświadczany i przez Boga i przez diabła. Przez Boga – celem wyrobienia cierpliwości, pokory i innych cnót Podobnie jak ksiądz Sopoćko- Ksiądz Piotr został poddany próbie wiary, posłuszeństwa, cierpliwości oraz uległości w stosunku do swoich przełożonych. Patrząc na historię Kościoła – nie jest to nowością ani czymś wyjątkowym, można powiedzieć „taka już tradycja Kościoła”.

Jestem przekonany, że próba ta byłaby zaliczona z pozytywnym skutkiem, gdyby nie pojawiły się - orędzia skierowane do Pani Agnieszki, a tak naprawdę adresowane do Księdza.

Dziś mogę jedynie gdybać, pytając co by było, gdyby….. Ksiądz rozpoznał w przeciwnościach towarzyszących głoszeniu przesłania Rozalii Celakówny działanie Opatrzności Bożej, o której Pan Bóg do św.Katarzyny ze Sieny mówi tak:

„…Opatrzność Moja dopuszcza, aby świat rodził liczne udręki. Doświadczam nimi cnotę mych sług i w cierpieniach, których doznają, w sile, z jaką je znoszą, w gwałcie, jaki zadają samym sobie mam tytuł do nagradzania ich. Wszystko przewidziała i zrządziła mądrość Opatrzności mojej ” [Dialog o Bożej Opatrzności, str 360]

„…Wierzący widzi i uznaje, że to Ja, przez Opatrzność mą zrządzam wszystko i tylko w celu zbawienia człowieka. Przed wszystkim co się dzieje skłania głowę z szacunkiem. Nie gorszy się niczym, co odkrywa w sobie, w bliźnim lub czynach moich. Wszystko znosi z prawdziwą cierpliwością.” [Dialog o Bożej Opatrzności, str 351]


Kolejnym „minusem ” głoszenia Orędzi skierowanych do Rozalii Celakówny było to, że dla Diabła, który wie jakie znaczenie będzie miało wprowadzenie ich w życie ( rzecz dotyczy Intronizacji ) - działalność Księdza, była niczym innym jak wytoczeniem wojny Szatanowi.

Wojna rządzi się swoimi prawami - wtedy ( ponoć) wszystkie chwyty są dozwolone. Każdy szanujący się dowódca nie tylko dokładnie obmyśla plan ataku – szukając słabych punktów przeciwnika, ale organizuje też V kolumnę- bowiem dobrze jest posiadać w obozie wroga swojego szpiega. Taki Agent 007 - nie tylko donosi o tym, co wróg zamierza zrobić, a wkupiwszy się w jego łaski – może zostać nawet osobistym doradcą. I tu przychodzi mi z pomocą nasza ludowa mądrość głosząca, że „Gdzie Diabeł nie może tam …babę pośle”.

Bóg Ojciec do św.Katarzyny ze Sieny mówi : „…diabeł bada, co dusza skłonna jest przyjąć, i daje jej to, czego ona pragnie[Dialog o Bożej Opatrzności, str 160]

Szatan uderza w najsłabszy punkt naszego obwarowania – krąży i bada nasze cnoty teologiczne, kardynalne i moralne. Bada nasze słabe punkty w konstrukcji psychicznej, osobowej i duchowej; słabe punkty w historii naszego życia, przygląda się naszym przywiązaniom. Miejscem najbardziej narażonym na pokusy są nasze zmysły i sfera emocjonalna (może ona łatwo wymknąć się spod kontroli rozumu.) Dotyczy to szczególnie pożądliwości ciała i oczu, najważniejsza jest jednak pycha – pokusa samowystarczalności.

I myślę, że przez złego ducha zostało wykorzystane pragnienie dokonania intronizacji ( to była przynęta) , ale w taki sposób, aby doprowadzić go jednocześnie do grzechu. Udało się tego dokonać poprzez taka narrację, która spowodowała wypowiedziane posłuszeństwo przełożonym. Takie złamanie ślubów posłuszeństwa to naprawdę duży problem. Wystarczający, aby zgubić duszę. O dusze bowiem toczy się ta walka. I jak do tej pory walkę wygrywa zły duch. Niestety.

Jeśli toczyły się spory wokół osoby ks. Piotra to zapewne z tego powodu, że z jednej strony część osób popierała inicjatywę Intronizacji, a druga część dostrzegała jednocześnie wyłamanie się ze struktur Kościoła przy jednoczesnych zapewnieniach, że wszystko jest OK. Jeśli przeczyta się definicję sekty to niestety działalność w Grzechyni pod taką podpada- a dużo nie szukając sięgam do Wikipedii i czytam o jednej z cech sekty : ….sekty to odróżniające się od oficjalnego Kościoła grupy, które zachowują określone elementy idei chrześcijańskiej, kultywują je w oderwaniu od innych, czyniąc to jednak w taki sposób, że w konsekwencji przeciwstawiają się doktrynie Kościoła i wyłamują się ze wspólnoty, którą on stanowią .. pl.wikipedia.org/wiki/Sekta

Oczywiście każdy powinien zastanowić się indywidualnie nad tym problemem. Dziś chyba odeszło się już od używania określenia sekta – mówi się <związek wyznaniowy> brzmi łagodniej, ale czy to coś zmienia. Zmienia się terminologia wielu zjawisk – terminacja płodu brzmi „lepiej” niż aborcja itp.

Zgadzam się z Panem w całej rozciągłości co do tego, że żyjemy w czasach kiedy złem jesteśmy wszędzie, gdzie popatrzą oczy. Trudno jest wychowywać dzieci w takim świecie. Ale jeśli się uda – jaka to zasługa ! I tak ja patrzę na ten NASZ CZAS – jako na trudny, ale przez to i dający nam pole do popisu, do zbierania zasług – bo im trudniej – tym cenniejsze zdobycze.

Króluj Nam Chryste.
Szukający PRAWDY
Ciężki przypadek z Wami.
Z całym szacunkiem do ks. Glasa, ale gdyby On miał lepsze poznanie, to już dziś uczyłby się celebrowania Mszy w tradycyjnym rycie rzymskim i chodziłby na co dzień w sutannie tak, jak na katolickiego kapłana przystało. (Swego czasu czytał książkę jednego z mistyków. Wówczas był "przerażony" tym, co czytał. Przez kilka dni chodził w sutannie, ale.... …More
Szukający PRAWDY
Ciężki przypadek z Wami.
Z całym szacunkiem do ks. Glasa, ale gdyby On miał lepsze poznanie, to już dziś uczyłby się celebrowania Mszy w tradycyjnym rycie rzymskim i chodziłby na co dzień w sutannie tak, jak na katolickiego kapłana przystało. (Swego czasu czytał książkę jednego z mistyków. Wówczas był "przerażony" tym, co czytał. Przez kilka dni chodził w sutannie, ale.... powrócił do modernistycznego stylu życia na co dzień.
Ale spokojnie. Wierzę , że Pan Bóg w przyszłości Was wyprostuje.
-------------------------------------------------
Szukający PRAWDY
Quas Primas .... Ciężki przypadek z Tobą... Widzę, że masz lepsze poznanie, aniżeli chociażby ks. Piotr Glas (Medjugorje), czyli masz lepsze poznanie od byłego egzorcysty. Ale spokojnie, wierzę, że Pan Jezus w przyszłości Cię "wyprostuje"...
Dla QuasPrimas www.youtube.com/watch
No i widzi Pani... Szatan posłużył się Medjugorje, by Panią zwieść!
Medjugorje to fałszywe objawienia, a ks. Natanek, przez Agnieszkę potwierdza ich prawdziwość.
Fides et Ratio, czyli Wiara i ROZUM (!!!), bo inaczej zginiemy.
----------------------------------------------------
Rycerka Chrystusa Króla
4 minuty temu

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Man 54 lata ,…More
No i widzi Pani... Szatan posłużył się Medjugorje, by Panią zwieść!
Medjugorje to fałszywe objawienia, a ks. Natanek, przez Agnieszkę potwierdza ich prawdziwość.
Fides et Ratio, czyli Wiara i ROZUM (!!!), bo inaczej zginiemy.
----------------------------------------------------
Rycerka Chrystusa Króla
4 minuty temu

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Man 54 lata ,od dzieciństwa szukałam intensywnie Prawdy ,w różnych grupach katolickich.Bardzo intensywnie brałam udział w życiu Polskiej Misji Katolickiej, (nasz Ks.nie dostał wizy, z tysięcy wiernych zadzwonił do mnie ,z taką właśnie prośbą)prowadziłam nawet pielgrzymkę do Medjugorie ,ludzie mnie znają.13 lat temu właśnie w Medjugorie, Bóg Ojciec pokazał mi i mojej rodzinie, drogę do Ks P.M .Natanka.Było to przed P Agnieszką ,jak widać!Bóg nie musi nikogo prosić o pozwolenie ,do kogo ma przyjść!!!!!A to ,co P Agnieszka nam przekazuje to NIEBO na ziemi !!!!!módlcie się do Ducha Św a potem to czytajcie ,napewno Dusza Wasza kiedyś się na to otworzy ,bardzo Wam tego życzę,z Panem Bogiem
Quas Primas .... Ciężki przypadek z Tobą... Widzę, że masz lepsze poznanie, aniżeli chociażby ks. Piotr Glas (Medjugorje), czyli masz lepsze poznanie od byłego egzorcysty. Ale spokojnie, wierzę, że Pan Jezus w przyszłości Cię "wyprostuje"...
@Szukający PRAWDY, ks. Glas nie miał nigdy dekretu egzorcysty. Warto kiedyś zapytać wprost i wyjaśnić tę kwestię.
Czy ks. Piotr Glas miał dekret czy nie to nieistotne, Pani Quas Primas swoim powyższym stwierdzeniem o Mdjugorje daje do zrozumienia, że ma lepsze poznanie Boga od ks. Piotra Glasa, nieprawdopodobne... Nawet, gdyby była zakonnicą to nie powinna tak mówić...
Szukający PRAWDY
Oczywiście, że mam poznanie, bo dość dobrze ZNAM katolicką naukę i czerpię wiadomości od prawdziwych, tradycyjnych kapłanów. Nie muszę być zakonnicą, bo i one nie spełniają dziś roli prawdziwych zakonnic (Komunia św. na stojąco, niejednokrotnie gra na gitarkach podczas Mszy sw., tańce żydowskie itd.)
Jako katolik mam obowiązek przestrzegać innych.
Amen.
Szukający PRAWDY likes this.
Módlmy się za tego błądzącego kapłana i prośmy o łaskę nawrócenia.
Modlitw nigdy za dużo, oczywiście jeżeli są skierowane do Boga w Trójcy Świętej. A jeżeli tak, to ja również proszę o modlitwę, najlepiej rano i wieczorem jeżeli mogę prosić, proszę też o systematyczność. A dla wytrwałych mam również dodatkowa prośbę tj. czy byłaby szansa jeszcze dołożyć jeden dzień postu o chlebie i wodzie np. w piątek lub środę. Bardzo, bardzo dziękuję. Co do nawrócenia to nie …More
Modlitw nigdy za dużo, oczywiście jeżeli są skierowane do Boga w Trójcy Świętej. A jeżeli tak, to ja również proszę o modlitwę, najlepiej rano i wieczorem jeżeli mogę prosić, proszę też o systematyczność. A dla wytrwałych mam również dodatkowa prośbę tj. czy byłaby szansa jeszcze dołożyć jeden dzień postu o chlebie i wodzie np. w piątek lub środę. Bardzo, bardzo dziękuję. Co do nawrócenia to nie rozumiem...., nawrócenie do...???
Do „Bóg jest miłością”:jesteśmy z tym Księdzem już 13 lat codziennie, chociaż mieszkamy już 32 lata w Niemczech.Dla mojej rodziny to największy prezent naszego życia, a Pustelnia ,to Raj na Ziemi.Ty nie masz pojęcia o tym wszystkim dlatego możesz tylko szczekać lub ujadać ,ale nie szkodzi.Wybaczam ci ,i modlę się żeby Ks N nigdy nie zszedł z tej drogi którą idzie
fartuszniak likes this.
Bóg jest Miłością
"prośmy o łaskę nawrócenia"
---
Do czego miał by się nawrócić Ksiądz Natanek ?
Proszę wskazać innego tak wierzącego i pracowitego księdza, jak Ksiądz Natanek ?
@Rycerka Chrystusa Króla , Szanowna Pani - "szczekam" ponieważ mam pojęcie o tym wszystkim. Przeszedłem sporo razem z księdzem w dosłownym tego słowa znaczeniu i ubolewam nad tym, że zostałem zwiedziony. Zwiedziony podobnie jak i ks. Piotr. Bo cel nie uświęca środków. Zależało mi i nadal zależy na Królowaniu Pana w naszej Ojczyźnie - to był cel. Dopiero po kilku latach, po dokładnej analizie …More
@Rycerka Chrystusa Króla , Szanowna Pani - "szczekam" ponieważ mam pojęcie o tym wszystkim. Przeszedłem sporo razem z księdzem w dosłownym tego słowa znaczeniu i ubolewam nad tym, że zostałem zwiedziony. Zwiedziony podobnie jak i ks. Piotr. Bo cel nie uświęca środków. Zależało mi i nadal zależy na Królowaniu Pana w naszej Ojczyźnie - to był cel. Dopiero po kilku latach, po dokładnej analizie tekstów kierowanych do ks. Piotra, przeczytaniu pism doktorów Kościoła i wyłapaniu ewidentnych błędów teologicznych w "Orędziach i zastanowieniu się nad nimi - a waga błędów jest kolosalna - z bólem serca nie odwiedzam Grzechyni. Piszę z bólem - bo widzę dziś jaki perfidny plan ( diabła przemawiającego do Pani Agnieszki) był i jest realizowany w tym miejscu i na osobie, którą bardzo cenię. Nie rzucam więc słów na wiatr prosząc o modlitwę za tego księdza. Nie mam ostatnio zbyt wiele czasu na wypowiedzi na forum, ale widzę, że coraz mniej osób słucha kazań. To dobry znak, dzięki temu coraz mniej ludzi jest narażonych na zwiedzenie.
MariaBarbara and one more user like this.
MariaBarbara likes this.
Quas Primas likes this.
@fartuszniak , pyta Pan do czego miałby się nawrócić ? raczej OD czego odwrócić- a choćby od bezkrytycznego przyjmowania i głoszenia tekstów, które ogłoszone jako "głos z nieba" - zaprzeczają fundamentalnym prawdom takim jak to, że Jezus Chrystus umierając na krzyżu był Bogiem. Nie wspomnę w szczegółach o umniejszaniu zakresu Miłosierdzia Bożego. Myśle, że dla każdego nawet mało oczytanego …More
@fartuszniak , pyta Pan do czego miałby się nawrócić ? raczej OD czego odwrócić- a choćby od bezkrytycznego przyjmowania i głoszenia tekstów, które ogłoszone jako "głos z nieba" - zaprzeczają fundamentalnym prawdom takim jak to, że Jezus Chrystus umierając na krzyżu był Bogiem. Nie wspomnę w szczegółach o umniejszaniu zakresu Miłosierdzia Bożego. Myśle, że dla każdego nawet mało oczytanego chrześcijanina - duch, który podaje się za Jezusa i jednocześnie mówiący takie głupoty jest łatwy do rozszyfrowania. Nie da się tego "obronić" i wytłumaczyć. Jeśli słuchacie kazań ks.Piotra to wiecie, że wielokrotnie był zmuszony do wygładzania i prostowania słów, które duch ten przekazuje. Nie można jednak wytłumaczyć tego co jest ewidentną herezją.
Quas Primas likes this.
Kim jesteś?ile orędzi przeczytałeś?co jest herezją?proszę o fakty !!!!Kazań słucha coraz więcej osób ,bo jest nas coraz więcej!powstaje seminarium u prawdziwy Kościół!Święty Kościół na Świętej Ziemi ,a dlaczego świętej?bo całe Niebo na nią przychodzi .
@Bóg jest Miłością, Każdy z nas otrzymał tutaj na ziemi "łaski poznania'. Tak więc Ty na podstawie swojej łaski poznania mówisz, że Ks. Piotr i Pani Agnieszka nie mają racji. Ja natomiast na podstawie swojej 'łaski poznania" mówię Ci, że ks. Piotr i Pani Agnieszka są prowadzeni przez Pana Jezusa, mało tego uważam tak na 100%. Ponadto sądzę, że prowadzenie p. Agnieszki i ks. Piotra przez Pana …More
@Bóg jest Miłością, Każdy z nas otrzymał tutaj na ziemi "łaski poznania'. Tak więc Ty na podstawie swojej łaski poznania mówisz, że Ks. Piotr i Pani Agnieszka nie mają racji. Ja natomiast na podstawie swojej 'łaski poznania" mówię Ci, że ks. Piotr i Pani Agnieszka są prowadzeni przez Pana Jezusa, mało tego uważam tak na 100%. Ponadto sądzę, że prowadzenie p. Agnieszki i ks. Piotra przez Pana Jezusa dotyczy konkretnego szerszego "Planu Boga" wobec Polski, który jest warunkowy, ale który będzie zrealizowany, bez względu co napiszesz, czy inni napiszą. I jeżeli ja mam rację to zauważ, że każdy Twój ruch przeciwko p. Agnieszce czy ks. Piotrze jest z automatu sprzeciwem wobec Boga. Bez względu co napiszesz, a chcę wierzyć, że piszesz wszystko tutaj zgodnie ze swoim sumieniem życzę Ci dostania się do Nieba, abyś był tam po drugiej stronie blisko Naszego Pana Jezusa Chrystusa.
@Szukający PRAWDY , łaskę poznania otrzymał Szaweł w drodze do Damaszku. Co się zaś tyczy prowadzenia Pani Agnieszki to jestem odmiennego zdania. Udało mi się swego czasu przeczytać 22 tomy ""Orędzi na Czasy Ostateczne,...." , wielokrotnie pisałem o błędach tam zawartych. Odkrycie błędów teologicznych demaskuje pochodzenie ducha w nich przemawiającego. Zastanawiałem się dlaczego zaatakował ks.…More
@Szukający PRAWDY , łaskę poznania otrzymał Szaweł w drodze do Damaszku. Co się zaś tyczy prowadzenia Pani Agnieszki to jestem odmiennego zdania. Udało mi się swego czasu przeczytać 22 tomy ""Orędzi na Czasy Ostateczne,...." , wielokrotnie pisałem o błędach tam zawartych. Odkrycie błędów teologicznych demaskuje pochodzenie ducha w nich przemawiającego. Zastanawiałem się dlaczego zaatakował ks. Piotra - jaka odpowiedź na to pytanie ? Bardzo prosta - w 2009 roku był to jeden z kapłanów, który znał orędzia Rozalii Celakówny, miał swój udział w powstaniu Rycerzy Chrystusa Króla ( proszę nie mylić TAMTYCH Rycerzy z tym ruchem, który zapożyczywszy zmodyfikował !) Jednym słowem był to kapłan KK, którego działalność nie była na rękę diabłu. Jeśli czytał Pan "Orędzia... być może zauważył w tomach pisanych od około2011 roku sformułowanie, którego używa przemawiający w nich duch : PLAN, MÓJ PLAN - plan iście diabelski - czyli jak zniszczyć kapłana, który diabłu zagraża. Po pierwsze wyprowadzić go z Kościoła - jak ? W tym przypadku poprzez to, że kazał mu wypowiedzieć posłuszeństwo przełożonemu ( złamanie ślubu posłuszeństwa jest grzechem śmiertelnym). Posłuchanie tego nakazu zaowocowało suspendowaniem. Potem wiele działań, które de facto w wykonaniu ks.Piotra były zarezerwowane dla biskupa oraz papieża - to nic innego jak tworzenie sekty ( proszę zapoznać się z definicją sekty). Już sam fakt pozostawania nadal w nieposłuszeństwie (mimo zmiany przełożonego ) nie rokuje dobrze dla nieposłusznego. Czy duch, który każe komuś zgrzeszyć jest duchem bożym ? Nie jest - Bóg Ojciec powiedział wyraźnie do św. Katarzyny ze Sieny :

....Gdyby jeden jedyny grzech wystarczył, aby ocalić cały świat od piekła lub dokonać wielkiego czynu, nie byłoby to miłością uporządkowaną przez rozeznanie, lecz pozbawioną rozsądku, bo nie wolno stać się winnym grzechu nawet dla spełnienia czynu wielkiej cnoty lub przyniesienia korzyści bliźniemu. Oto porządek nakazany przez święte rozeznanie

Nie godzi się, aby dla zbawienia stworzeń, które są skończone i stworzone przeze Mnie, obrażano Mnie, który jestem Dobrem nieskończonym. Wina ta byłaby daleko cięższa i większa niż owoc , który by z niej wyniknął. W żadnym więc razie nie powinnaś popełnić grzechu. [Dialog o Bożej Opatrzności strona 45-46, wydanie z 2012 r]


A ile to razy czyta się w "Orędziach..." o potrzebie tej czy innej, oczywiście pilnej (!), uratowaniu, misji.... tylko oczywiście musi być po drodze grzech, który jest bagatelizowany i pomniejszany i przez ducha i przez wszystkich ludzi, którzy orędzia czytają i wykonują polecenia owego ducha. Czy macie świadomość kogo słuchacie ! Jak świat światem jeszcze nic nigdy dobrego nie wyniknęło ze słuchania diabła.

Ponadto przypomnę, że istnieje w KK pewien "standard" , który służy rozpoznawaniu prawdziwości tego typu tekstów i jednym z nich jest badanie czy orędzia nie są przeszkodą w pozostawaniu w jedności z Kościołem - jeśli w jakikolwiek sposób odciągają daną osobę od Kościoła - są oceniane jako fałszywe. Taka sytuacja ma miejsce w tym przypadku. Mało tego duch ten wyraźnie dał księdzu polecenie , aby był nieposłuszny ( tom 3). Nie ma tu przesłanek bożego prowadzenia, są natomiast hasła , które jak dobra przynęta są wspaniałe i sam dałem się na nie złapać. Rozumiem doskonale wszystkich. którzy twierdzą iż kieruje mną zła wola czy brak znajomości "misji" . Wiem jedno - BÓG Ojciec/Jezus Chrystus - nie zachęcałby człowieka nawet do najmniejszego grzechu. Można napisać setki wzniosłych traktatów, ale to wszystko jest tylko zasłoną dymną dla mało czujnego czytelnika, bo wcześniej czy później diabeł szepnie coś co go demaskuje. Życzę czujności
Quas Primas likes this.
A tak nawiązując do tytułu "Orędzi ...." powiem , że
ze słów Boga Ojca skierowanych do św. Katarzyny wynika, że Pan Bóg zabrania ludziom grzeszyć, nawet w najmniejszej sprawie i oczywiście Sam nie namawia nikogo do takiego czynu ( miałby bowiem grzech cudzy) - a przecież niemożliwym jest, aby Bóg grzeszył.

Jeśli jednak... Pan Bóg zgrzeszył ( a do takiego wniosku można dojść po przeczytaniu …More
A tak nawiązując do tytułu "Orędzi ...." powiem , że
ze słów Boga Ojca skierowanych do św. Katarzyny wynika, że Pan Bóg zabrania ludziom grzeszyć, nawet w najmniejszej sprawie i oczywiście Sam nie namawia nikogo do takiego czynu ( miałby bowiem grzech cudzy) - a przecież niemożliwym jest, aby Bóg grzeszył.

Jeśli jednak... Pan Bóg zgrzeszył ( a do takiego wniosku można dojść po przeczytaniu tych "Orędzi" – to niewątpliwie Właśnie Nadeszły Czasy Ostateczne
Swego czasu również słuchałam kazań ks. Piotra. Pamiętam jak przybywały do niego kobitki, które niby miały widzenia (między innymi jakaś Małgosia, chyba mieszkająca w Niemczech, ale może się mylę), a ks. Piotr je wyganiał i nie chciał słuchać. Kiedy natomiast przybyła Agnieszka i powiedziała księdzu coś, co wiedział tylko On (ks. Piotr) i Bóg (mówił o tym w jednym z kazań), to ksiądz Piotr, …More
Swego czasu również słuchałam kazań ks. Piotra. Pamiętam jak przybywały do niego kobitki, które niby miały widzenia (między innymi jakaś Małgosia, chyba mieszkająca w Niemczech, ale może się mylę), a ks. Piotr je wyganiał i nie chciał słuchać. Kiedy natomiast przybyła Agnieszka i powiedziała księdzu coś, co wiedział tylko On (ks. Piotr) i Bóg (mówił o tym w jednym z kazań), to ksiądz Piotr, zamiast rozeznać, że ZŁY duch również może znać jego myśli, to uwierzył Agnieszce i wziął ją sobie jako prorokinię. Zły nieźle się bawi i mami rzesze ludzi.
Poza tym, kiedy głosił kazania o Mszy Świętej w/g O. Pio, to święty był na każde wezwanie Agnieszki i pośrednio księdza Piotra, bo przecież ks. musiał mieć temat na jeszcze kilka kazań...
Obłęd! Od tamtego czasu przestałam słuchać tych kazań.
DO Bóg jest Miłością oraz Quas Primas ..Na chwilę obecną nie liczę, że uda mi się Was przekonać do ks. Piotra czy p. Agnieszki, ale w przyszłości wiem, że tak, gwarantowane.

Do zastanowienia - przemyślenia i jeżeli można prosić o odpowiedź byłoby super tj. dwa pytania:
- jak chcecie rozpoznać "iskrę z Polski", o której mowa w dzienniczku św. Faustyny, kto to ma być lub co, jakie cechy ma …More
DO Bóg jest Miłością oraz Quas Primas ..Na chwilę obecną nie liczę, że uda mi się Was przekonać do ks. Piotra czy p. Agnieszki, ale w przyszłości wiem, że tak, gwarantowane.

Do zastanowienia - przemyślenia i jeżeli można prosić o odpowiedź byłoby super tj. dwa pytania:
- jak chcecie rozpoznać "iskrę z Polski", o której mowa w dzienniczku św. Faustyny, kto to ma być lub co, jakie cechy ma posiadać, co ma robić itd., ABYŚCIE UWIERZYLI TAKIEJ OSOBIE? Myślę, że się kiedyś pojawi, kiedy ? Sam chciałbym wiedzieć...
- gdyby dzisiaj przyszedł św. Jan Chrzciciel, mówił i robił to samo co 2 tys. lat temu..., to czy uwierzylibyście mu?

Króluj Nam Chryste
Szukający PRAWDY

Pytania nie są adekwatne do naszych wypowiedzi na temat zwiedzenia ks. Piotra.
Nie licz NIGDY, na przekonanie - przynajmniej mnie, co do wiarygodności Agnieszki i ks. Piotra. Niewątpliwie, ks. Piotr jest gorliwym kapłanem, ale, niestety daje się złemu wodzić za nos a tym samym zwodzi Was.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Man 54 lata ,od dzieciństwa szukałam intensywnie Prawdy ,w różnych grupach katolickich.Bardzo intensywnie brałam udział w życiu Polskiej Misji Katolickiej, (nasz Ks.nie dostał wizy, z tysięcy wiernych zadzwonił do mnie ,z taką właśnie prośbą)prowadziłam nawet pielgrzymkę do Medjugorie ,ludzie mnie znają.13 lat temu właśnie w …More
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Man 54 lata ,od dzieciństwa szukałam intensywnie Prawdy ,w różnych grupach katolickich.Bardzo intensywnie brałam udział w życiu Polskiej Misji Katolickiej, (nasz Ks.nie dostał wizy, z tysięcy wiernych zadzwonił do mnie ,z taką właśnie prośbą)prowadziłam nawet pielgrzymkę do Medjugorie ,ludzie mnie znają.13 lat temu właśnie w Medjugorie, Bóg Ojciec pokazał mi i mojej rodzinie, drogę do Ks P.M .Natanka.Było to przed P Agnieszką ,jak widać!Bóg nie musi nikogo prosić o pozwolenie ,do kogo ma przyjść!!!!!A to ,co P Agnieszka nam przekazuje to NIEBO na ziemi !!!!!módlcie się do Ducha Św a potem to czytajcie ,napewno Dusza Wasza kiedyś się na to otworzy ,bardzo Wam tego życzę,z Panem Bogiem
fartuszniak likes this.
@Szukający PRAWDY , szanuję osobę ks.Piotra, Panią Agnieszkę znam głównie w tego co napisała osobie w "Orędziach ..."i jestem pełen podziwu dla jej wnikliwych obserwacji, wielokrotnie bowiem zwracała duchowi, który do niej przemawia uwagę, że coś "kręci" z jej prowadzeniem, zwracała uwagę na pojawiające się sprzeczności w tym co mówi i co jej zaleca ! Jednocześnie współczuję, że nie miała …More
@Szukający PRAWDY , szanuję osobę ks.Piotra, Panią Agnieszkę znam głównie w tego co napisała osobie w "Orędziach ..."i jestem pełen podziwu dla jej wnikliwych obserwacji, wielokrotnie bowiem zwracała duchowi, który do niej przemawia uwagę, że coś "kręci" z jej prowadzeniem, zwracała uwagę na pojawiające się sprzeczności w tym co mówi i co jej zaleca ! Jednocześnie współczuję, że nie miała szczęścia ...nie miała bowiem możliwości skorzystania z pomocy kierownika duchowego ( przez ponad 2 lata duch do niej przemawiający zabronił jej korzystania z takiej pomocy-pod różnymi pretekstami) - właściwie była osamotniona. Nie trzeba mnie przekonywać do tych 2 osób. To właśnie z powodu tych ludzi piszę te słowa - mam bowiem nadzieję, że z pomocą innych osób dobrej woli uda się wyrwać ich spod wpływu demona. Miałby Pan natomiast problem z przekonaniem mnie do tego,że duch który przemawia do Pani Agnieszki ma dobre zamiary w stosunku do ks.Piotra i Pani Agnieszki. Tak jak pisałem- na przynętę walki o Intronizację, zachowanie tradycji w KK - złowił ks. Piotra i łapie nieświadomych ludzi. Niestety w kwestii oceny tych tekstów ks. Piotr zaufał sobie, a że jest z nimi emocjonalnie związany - ocena jest stronnicza. Gdyby kierował się dobrem ludzi, którzy go otaczają - przyjąłby do wiadomości i stosowania wynik oceny teologicznej jakiej teksty te zostały poddane już na samym początku - ocena wypadła negatywnie. W takim przypadku zakaz ich rozpowszechniania i nauczania na ich podstawie był słuszny. Kapłan powinien kierować się w takich kwestach tym co zaleca Kościół - taka jest wola założyciela Kościoła - Jezusa Chrystusa. Trzeba zaufać w tej kwestii Bogu a nie sobie.
DO Bóg jest Miłością , Nie mam zbyt wiele czasu, aby tutaj na glorii siedzieć i pisać. Na powyższy Twój komentarz odpowiem tak, może mnie zrozumiesz, choć na to nie liczę... Więc - Twój nick "Bóg jest Miłością" to 100% prawdy. Ten, kto rozmawia z PRAWDĄ (Jezusem Chrystusem) ma również do czynienia ze złymi duchami, przykład np. św. Faustyny. TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - Ducha PRAWDY (p. …More
DO Bóg jest Miłością , Nie mam zbyt wiele czasu, aby tutaj na glorii siedzieć i pisać. Na powyższy Twój komentarz odpowiem tak, może mnie zrozumiesz, choć na to nie liczę... Więc - Twój nick "Bóg jest Miłością" to 100% prawdy. Ten, kto rozmawia z PRAWDĄ (Jezusem Chrystusem) ma również do czynienia ze złymi duchami, przykład np. św. Faustyny. TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - Ducha PRAWDY (p. Agnieszka) umie odczytać "złego". TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - nie skrzywdzi drugiej osoby, gdyż krzywdząc inną osobę, czuje jej ból, cierpienie itd (dlatego lepiej z nikim nie rozmawiać). Aby Jezus Chrystus przyszedł do "kogoś (p. Agnieszka)" należy mieć Duszę 4-5 dziecka. Aby mieć Duszę dziecka - to praca w Bogu rodziców, przodków... Króluj Nam Chryste
Szukający PRAWDY
Rozmawiałeś kiedyś z rodzicami p. Agnieszki? Czy wiesz, że właśnie oni w trosce o jej duszę, podejrzewając, że te podszepty są od złego ducha, robili wszystko, aby Agnieszka udała się z wizytą do egzorcysty? I wiesz, jaka była odpowiedź ks. egzorcysty?
A wiesz, dlaczego Agnieszce nie chce się pracować? A wiesz skąd ona się wzięła u ks. Natanka? A rozmawiałeś może z kapłanem z …More
Szukający PRAWDY
Rozmawiałeś kiedyś z rodzicami p. Agnieszki? Czy wiesz, że właśnie oni w trosce o jej duszę, podejrzewając, że te podszepty są od złego ducha, robili wszystko, aby Agnieszka udała się z wizytą do egzorcysty? I wiesz, jaka była odpowiedź ks. egzorcysty?
A wiesz, dlaczego Agnieszce nie chce się pracować? A wiesz skąd ona się wzięła u ks. Natanka? A rozmawiałeś może z kapłanem z parafii jej rodzinnego miasta?
Daj spokój, bo jesteście zwiedzeni i .... mimo takiego jak Twój nick, nie szukasz prawdy!
DO Quas Primas - przestań bredzić... i obrażać p. Agnieszkę i rodziców. Pisząc takie brednie, sama świadczysz o sobie i o swoich cechach. Dla jasności - nigdy nie miałem możliwości rozmawiać w żadnej sprawie z ks. Piotrem, z p. Agnieszką, nie mówiąc o rodzicach - to tak dla Twojej i innych wiadomości. Widzę że Twoja "skromność" bierze górę..., tak więc kończę.

Bl. Anna Katarzyna Emmerich -…More
DO Quas Primas - przestań bredzić... i obrażać p. Agnieszkę i rodziców. Pisząc takie brednie, sama świadczysz o sobie i o swoich cechach. Dla jasności - nigdy nie miałem możliwości rozmawiać w żadnej sprawie z ks. Piotrem, z p. Agnieszką, nie mówiąc o rodzicach - to tak dla Twojej i innych wiadomości. Widzę że Twoja "skromność" bierze górę..., tak więc kończę.

Bl. Anna Katarzyna Emmerich -Żywot i Bolesna Męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa I Najświętszej Matki Jego Maryi

Jezus idzie ku Ornitopolis i przeprawia się do Cypru


…...Stąd rozesłał Jezus znowu wielu uczniów do miast ziemi Chabul, a Judasza Iskariota posłał z kilku uczniami do Kany koło Sydonu. Uczniowie mieli polecenie oddawać wszystko, co mieli przy sobie, Apostołowi, który stał na ich czele. Judaszowi tylko dał Jezus pewną sumę wyłącznie dla niego. Znał bowiem dobrze jego chciwość, i nie chciał narażać go na pokusę, by miał sprzeniewierzać pieniądze drugich. Już nieraz zauważył Jezus, z jaką troską Judasz śledził za pieniędzmi, chociaż się chełpił, że jest bardzo umiarkowany i surowo dotrzymuje ślubu ubóstwa. Otrzymawszy teraz pieniądze, pytał Judasz Jezusa, ile może z tego wydać codziennie. Jezus odrzekł mu na to, że kto ma się za tak umiarkowanego, ten nie potrzebuje ograniczeń, ani przykazań, bo w sobie nosi zakon...
Szukający PRAWDY
Dlaczego więc Ty mnie obrażasz pisząc, że bredzę? Ja wiem to z konkretnych źródeł.
Poza tym trzeba znać naukę KK, aby mieć poznanie dobrego i złego Ducha.
Szukaj prawdy, a ona Cię wyzwoli, bo jeśli nie rozmawiałeś z nikim, o których pisałam w poprzednim komentarzu, to kiepski z Ciebie ktoś, kto szuka prawdy. Emocje!!!, grają u Ciebie EMOCJE.
Zacznij myśleć, bo widzę, żeś przesz…More
Szukający PRAWDY
Dlaczego więc Ty mnie obrażasz pisząc, że bredzę? Ja wiem to z konkretnych źródeł.
Poza tym trzeba znać naukę KK, aby mieć poznanie dobrego i złego Ducha.
Szukaj prawdy, a ona Cię wyzwoli, bo jeśli nie rozmawiałeś z nikim, o których pisałam w poprzednim komentarzu, to kiepski z Ciebie ktoś, kto szuka prawdy. Emocje!!!, grają u Ciebie EMOCJE.
Zacznij myśleć, bo widzę, żeś przeszedł niezłą drogę socjotechniki!
@Szukający PRAWDY napisał : Ten, kto rozmawia z PRAWDĄ (Jezusem Chrystusem) ma również do czynienia ze złymi duchami, przykład np. św. Faustyny. TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - Ducha PRAWDY (p. Agnieszka) umie odczytać "złego". TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - nie skrzywdzi drugiej osoby, gdyż krzywdząc inną osobę, czuje jego ból, cierpienie itd.

………………………………………………………………………………………………………………..

….TEN, …More
@Szukający PRAWDY napisał : Ten, kto rozmawia z PRAWDĄ (Jezusem Chrystusem) ma również do czynienia ze złymi duchami, przykład np. św. Faustyny. TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - Ducha PRAWDY (p. Agnieszka) umie odczytać "złego". TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - nie skrzywdzi drugiej osoby, gdyż krzywdząc inną osobę, czuje jego ból, cierpienie itd.

………………………………………………………………………………………………………………..

….TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - Ducha PRAWDY (p. Agnieszka) umie odczytać "złego"

Poruszył Pan ciekawe zagadnienia, nad którym się wprawdzie nie zastanawiałem, ale szukając odpowiedzi na inne pytania – znalazłem pomoc. Ja będąc jeszcze aktywnym słuchaczem i uczestnikiem wszystkich „akcji” założyłem z góry, że nie tyle Pani Agnieszka potrafi rozeznać KTO lub CO do niej przychodzi, ale że to właśnie ks. Piotr z racji swojej profesji zna się na tym. Założenie okazało się błędne. Czytając teksty Pani Agnieszki na przestrzeni lat dało się zauważyć „prowadzenie” przez ducha, który do niej przemawia. Pani Agnieszka ( tu chylę czoło przed nią !) mimo braku kierownika duchowego na własną rękę starała się czytać, szukać, analizować ( towarzyszyło temu duże niezadowolenie ducha, szantaż, straszenie, zakazy ) – pytała też ducha, który do niej przychodził o to, jak rozróżnić ducha złego od dobrego – otrzymała oczywiście odpowiedź. Zaraz ją zacytuję. Była to jednak półprawda ( półprawda - jest zatajeniem całej prawdy, de facto kłamstwem). Prawdziwą odpowiedź na to samo pytanie otrzymała św. Katarzyna ze Sieny. Dodam jeszcze, że Pani Agnieszka niezmiernie pragnęła pociech i radości duchowych- piszę o tym, ponieważ ma to w tej sprawie zasadnicze znaczenie. Taka osoba jest bardziej narażona na ataki. Sam duch, który do niej przemawiał sam określił ją tak :

„…Jesteś właśnie taka, nieumiarkowana emocjonalnie” [Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły , tom 11 str 61]

Problem z rozeznaniem duchów jest stary jak świat. Miała go także jedna z największych świętych Kościoła Katolickiego, dlatego prosiła Pana Boga o pomoc w tej kwestii. A oto wskazówki Pana Boga dla św.Katarzyny ze Sieny:

„…Wyjaśnię ci teraz , jak tego pragnęłaś, znak, który daję duszy, aby mogła rozeznać, gdy nawiedzona jest w widzeniu lub innych doznanych pociechach duchowych, czy nawiedzenie to pochodzi ode Mnie, czy nie. Znakiem mej obecności jest wesele, które pozostawiam w duszy po mych odwiedzinach i głód cnoty, zwłaszcza prawdziwej pokory, złączonej z ogniem boskiej miłości.

Pytałaś Mnie, czy w to wesele może się wkraść jakieś złudzenie..

Oto jak można ulec złudzeniu. Wiedz, że stworzenie rozumne, które kocha jakieś dobro lub go pragnie, odczuwa radość, gdy je posiądzie. Im bardziej kocha to dobro, które posiada, tym mniej widzi je, tym mniej stara się zbadać je roztropnie.

I często pociechy te mogłyby pochodzić od diabla, a oni by jeszcze radowali się nimi.

Nawiedzenie moje przynosi radość z miłością cnoty, odwiedziny diabła dają tylko radość.


Kiedy dusza dojdzie do stwierdzenia, że nie postąpiła w cnocie bardziej, niż przedtem, winna wyciągnąć wniosek, że radość ta wypływa z osobistej miłości pociech duchowych.

Mają znak pewny, który pozwala im natychmiast rozeznać, kiedy diabeł próbuje ich oszukać
przekształcając się w anioła światła i nawiedza ich ducha, napawając go nagłą radością. Nie ulegając pragnieniu pociech duchowych, dzięki rozsądkowi spostrzegają podstęp, skoro tylko stwierdzą, że po chwilowej radości pozostają w ciemnościach.

Pani Agnieszka identyczne pytanie zadała duchowi, który z nią rozmawiał. Otrzymała następującą odpowiedź :

„musisz patrzeć po skutkach tych widzeń. Kiedy Mnie widzisz jesteś bardzo szczęśliwa, kiedy widzisz jego zostajesz z uczuciem pustki i niepokoju” [Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły, tom 4 str 104]

Zapewne diabeł celowo zapoznał Panią Agnieszkę z „wersją skróconą” metody rozeznania duchów ( nie zawierającą informacji o doskonaleniu duszy w cnotach), ponieważ znając prawdę szybko doszłaby do wniosku, że widzenia nie pochodzą od Boga. Co nie znaczy, że Pani Agnieszka sama tego nie zauważała, ale zawsze jej uwaga była kierowana na inne tory.

Nie mogę i nie chcę oceniać postępów duszy Pani Agnieszki, dlatego oddam głos jej samej, w tym celu zostałem kiedyś zdania, w których dokonuje samooceny czynionych postępów oraz stanu swojej duszy.

Tom 1

Ja Cię bardzo Kocham tylko jestem bardzo słaba [str 62]

Nie zachowuje się dość godnie. Za mało Cię czczę, za mało się poprawiam i brak mi czasu dla Ciebie [str 83]

Chyba się pogarszam, zamiast polepszać [str 172]

Tom 2

Dasz mi byle co, pracę, ból, wysiłek, a ja już cierpię męki. Nic nie umiem, do niczego nie nawykłam, jestem rozpieszczona, leniwa i niewdzięczna [str 137]

Myślałam, że jestem już lepsza, a ja jestem taka sama [ str 153]

Chyba całe hordy pastwią się nade mną, bo jestem coraz gorsza [str 154]

Tom 3

Myślałam …o moim sercu, które jest mało otwarte na bliźniego [205]

Tom 4

Panie, czuje się źle ze sobą [str 75]

Od kilku dni mój Bóg milczy…Czuje się pusta, bezwartościowa. Jestem nikim bez Niego. Czuję jakbym zatraciła własną tożsamość. Czekam. Mówię, chodzę, ale jestem pusta. Jakbym nie miała duszy. [str 100]

Tom 5

Panie, chcę być taka jak byłam kiedy tu przyjechałam. To miejsce mnie niszczy [str 18]

Jezu wiesz, że pragnę wszystko zrobić dla Ciebie, ale moja nędza mnie przytłacza. Załamuje mnie moja marność…Moja droga jest dla mnie niezrozumiała [168]

Jezu, czy prowadzisz mnie, bo zdaje mi się, że wciąż się cofam [170]

Tom 6

Daj mi łaskę pokory [str 22]

Moja nędza i niemoc załamują mnie [str 81]

Daj mi znaki do rozeznania. Wszystko jest za mgłą. Nie mam wsparcia znikąd. [133]

Tom 7

Za mało kocham Cię w twoich stworzeniach i poprzez nie [str 106]

Tom 10

„…jestem w wielkiej ciemności. …Z odrazą odwracam głowę od mojej duszy, w której roi się od złych myśli. Sama czuje litość nad sobą, żeby nie powiedzieć pogardę. Na widok ludzi czuje ból, na myśl o następnym dniu chcę płakać” [str 59]

Tom 11

Jestem pełna żalu i złych uczuć…jestem coraz gorsza, ale nie umiem się temu przeciwstawić…[166]

Tom 12

Kiedy przestaję Cię bezpośrednio odczuwać, pod razu przychodzi cierpienie, niepokój i pustka [str 62]

…ogarnęły mnie ogromne wątpliwości, co do mojego ducha. Ja sama zdaję się mieć w sobie wszystkie błędy i braki…moje postawy wiele razy zdają się przeczyć łaskom, które otrzymuję, bo brak mi pokory i wielu innych cnót…[ str 106]

Tom 13

Nie ma we mnie nic dobrego, … naprawdę, nic [str 84]

Tom 14

Czuję, że dzieje się ze mną coś złego
. Nie umiem się niczym cieszyć i nic nie doceniam. To nie jest Boże nastawienie [str 19]

Czuje się jak lalka, jak ktoś kim można bezkarnie miotać w każdą stronę. Jestem przyciągana, kochana, wywyższana, a za chwilę poniżana, upokarzana, pomijana i nie szanowana, nie umiem tego przyjąć, jestem miotana jak kukła, jest mi tak trudno [str 127]

Dusze moja ogarnęła ciemność i zwątpienie. Po ludzku niemożliwe. Czuje jakby mój rozum był obiektem zabaw. Nic nie wiem, nic nie rozumiem. Czuje się zabawką, bezwolną ofiarą nie w mojej mocy. Wielka ciemność w mojej duszy, strach przed Bogiem, zranieniem Go, obrażaniem Go i potępieniem. Pokusa bycia kimś zwykłym. Jak prosta i słodka zdaje mi się teraz ta zwykła droga, różaniec, Msza święta, modlitwa za dusze, odpusty, dobre uczynki…tak żyłam kiedyś, zanim usłyszałam ten Boski głos, któremu się oddałam, i który mną zawładnął. Odtąd jestem w zupełnej ciemności. Nie mam wielkiej chęci ani pragnienia modlitwy, nie myślę o duszach, nie mam pragnienia ani poczucia dobra. …Nie wiem co robię i dlaczego nie mam zdolności myślenia, tak jakbym widziała przed sobą kilka centymetrów. Idę wąskim, czarnym korytarzem w ciemności, za ręką, która mnie prowadzi, wierząc, że ta ręka należy do Boga [str 59]

…nie mogę powiedzieć nic dobrego, nie mogę pomyśleć nic dobrego, nie mogę zrobić nic dobrego. Jestem najgorsza ze wszystkich…Dlaczego nie ma we mnie miłości, skoro jestem z Toba złączona? Jestem pełna zła a nie dobra. …przeczę wszystkiemu co mówisz. Tracę nadzieję…Jestem zepsuta na amen. Nie umiem już się poprawić [ str 150]

Jaki jest mój cel ? Kochać Boga, taki jest twój cel Jak mogę go osiągnąć, nie kochając bliźniego, nie służąc mu, wykonując czynności bez miłości, będąc cały czas nieszczęśliwą? [str 152]

Chcąc być posłuszna Tobie, muszę być nieposłuszna i niepomocna wobec ludzi. Potrzebuje samotności bardziej niż powietrza, potrzebuję samotności, żeby Ci służyć [str 164]

Jestem na skraju wyczerpania…Dążę do poprawy, ale jest coraz gorzej. Moje wysiłki nie przynoszą żadnego stałego efektu. Nie mam mocy nad sobą, aby cokolwiek postanowić i wykonać.. Jestem godna litości [str 190]

Tom 16

Jak ja , która nie dostaje znaków, a wiarę mam słabą i jeszcze poddawaną próbom, w których sam sobie zdajesz się przeczyć, mam wzmocnić wiarę i nie zawieść? [str 76]

Kiedy się oddalasz zostaje we mnie samo zło…Stałam się odludkiem…w niczym nie umiem znaleźć radości.. Udziel mi twojej miłości dla innych…bo ja jestem zupełnie pusta i nie pragnę niczego bardziej niż oddalenia od ludzi. Dlaczego ? Niczego nie rozumiem [str 196-197]

Moje serce jest zupełnie puste. Zdaje się, że mam w nim żadnej miłości, utraciłam wszelka troskę i zainteresowanie ludźmi…Nie odczuwam w sobie żadnej miłości…Może mi się to wydaje, ale moja obojętność wobec bliźniego sięgnęła zenitu…Boje się, bo w duszy obcującej z Bogiem powinna raczej rodzić się miłość do każdego człowieka i wiem, że miałam taką miłość, i że ją utraciłam

Tom 17


…czuje się bardzo słaba i grzeszna, niezdolna do czynienia dobra, niezdolna do świętości. Zdaje mi się, że z każdym dniem jestem coraz gorsza [str 52

…nie umiem nawet już nawet się modlić. Już nie mam siły [str 55]

Jestem nędzna, wiem to, widzę to, niewdzięczna i zupełnie obojętna, pragnę tylko nie ponosić wysiłków, odpoczywać, co również mnie męczy, bo chcę przybliżać się do Ciebie, a nie mogę, jestem jakby sparaliżowana moimi grzechami i nie potrafię zrobić kroku …jestem przytłoczona własną niechęcią i niemocą, wszystko mnie męczy, na nic nie mam ochoty, do wszystkiego czuję tak okropna niechęć, nic nie sprawia mi radości…[str 62]

…nie mam mądrości, dobra, cierpliwości, pokory, ubóstwa, nie mam świętości [71]

…ratuj mnie, bo mój ból mnie przerasta, nie mogę znieść tych łańcuchów…nie wytrzymam tego…co się ze mną dzieje ? [115]

Już nie mam siły, nie mam skąd brać tej wiary. Jestem tak marna i mam tak nędzną wiarę i nie mam już sił, …walczyć i wydobywać z siebie czegoś, czego we mnie nie ma…jestem tak bezradna w swojej nędzy, że nie mam już sił nawet prosić [str 147]

Pragnę zacząć od nowa…Chcę żyć normalnie…Chce się cieszyć dobrem, a smucić złem [173]

Cierpię na straszną niewiarę i niepamięć. Ten stan odbiera mi nie tylko, na co miałam nadzieję, ale i to co było podstawą mojej wiary… w moim sercu , wbrew mej woli, czyha mały bezduszny potwór, który pożera wszystkie moje próby szalonej ufności, wszystkie próby rozbudzenia wiary i wszystkie ziarna Słowa, które do niego wrzucasz. Nic nie kiełkuje, wszystko ginie w tym bezduszniku, a ja mimo Twoich i własnych wysiłków pozostaje jałowa i bierna. [str 199]

Nie rozumie tego co się dzieje i czuję, że mogłabym oszaleć. Z całej siły próbuję wierzyć, a wiara wciąż oddala się ode mnie [200]

Tom 19

…jak mam wiedzieć, jaka jest Twoja Wola? Jak mam ją rozpoznać, skoro zdaje mi się , że Twoja Wola rozdwaja się nade mną i przeczy sama sobie. Nie umiem jej rozpoznać [str 151]

Nic nie wiem i nic nie rozumiem. Rób ze mną, co zechcesz, ale nie wymagaj, żebym za Tobą nadążała, Panie. Nie rozumiem Cię, nie umiem zrozumieć, czego żądasz. Czy mam się starać, czy mam być bierną? Czy mam walczyć, czy zaniechać walki? Czy mam mówić, czy milczeć? Królu mój , nic nie pojmuję. Proszę, nie wymagaj ode mnie myślenia, to mi zupełnie nie wychodzi. [str 188]

…uwalniasz mnie od jednej rzeczy, a na jej miejsce od razu pojawiają się nowe przywary i przywiązania. Czy jest jakaś poprawa czy raczej zupełny regres?

Panie, proszę o listę moich obowiązków. Ja już nie wiem , czemu mam być posłuszna. Nie mam siły. [str 189]

Tom 20

Nie wiem już, co mam robić. Nie rozumiem, a teraz jeszcze nie mogę o to spytać, bo i z tego są tylko kłopoty. [str 68]

Bądź mną, zastąp mnie, bo ja na nic nie mogę się przydać, wstąp we mnie i czyń twoją Wolę, bo ja nie pojmuję, nie potrafię i nie mam. Tylko Ty potrafisz spełnić to wszystko, czego żądasz ode mnie. [str 81]

Gubię się, Nie umiem odnaleźć pokoju, jestem pełna sprzeczność, wszystkiego chcę i nie chcę, wszystko we mnie walczy i zaprzecza jedno drugiemu

Czuję, że sprzeciwiam się Bogu, choć według rozumu nie popełniam nic złego. Nie rozumiem. Coś we mnie kłamie

Klasztor wydaje mi się rajem. Wszystko tam jest proste. Nikt nie wymaga myślenia, rozumienia, mówienia [str 103]

Jezu, czuję się tak zła w środku, czuję jakby Piekło w duszy, jak mogę myśleć, że Ty tam jesteś? [str 107]

Panie, to się zdaje niemożliwe, jestem tak pełna złych myśli, uczuć, złość mnie dusi i nie mogę nic robić. Boję się myśleć, patrzeć, czuć, mówić….Jestem jakby sparaliżowana tym złem [str 109]

…czuję jakbym była zanurzona we wciągającym mnie bagnie…Natchnienia Ducha świętego wystarczają mi na jedno popołudnie. Jestem jak morze, które próbuje się osuszyć, zasypując je wiaderkiem piasku [str 111]

Tom 21

…nie mogę skupić myśli i modlitwa zdaje mi się czymś tak trudnym. Pragnę Twojego Słowa, ale uciekam przed nim, są we mnie same sprzeczności. Wybacz mi ten brak Miłości i oschłość. [str 28]

…św. Janie od Krzyża, proszę przyjdź mi z pomocą. Widzisz moje serce? Czy znasz moje uczynki, myśli ? Czy możesz dostrzec mój umysł ? Czy możesz postawić diagnozę mojej chorobie ? Czy nie powinnam tego wiedzieć ?...czy to nie pycha ?...czuję się tak zupełnie bezbronna i tak całkowicie zagubiona. [str 31]

Moje serce jest niespokojne, moje myśli rozproszone, wszystko pozostawia we mnie niesmak, uciekam przed modlitwą, która stała się teraz tak męcząca i trudna. Pomóż mi zwyciężyć. [str 37]

Jestem rozlana jak woda, płyn we wszystkich kierunkach i rozdziera mnie poczucie bezsensu i niemocy. Ulituj się…[ str 37].

……………………………..

Po opublikowaniu tych tekstów jakiś czas temu tu na forum – odezwały się głosy, że nie mam racji , ponieważ wielu mistyków przeżywało NOC DUCHA. Przeczytałem zatem dzieło św. Jana od Krzyża- i ponownie utwierdziłem się w przekonaniu, że nie o noc ducha chodzi. Jest to szeroki temat i nie mam ku temu wykształcenia, a to co udało mi się ustalić pozwala powiedzieć, że ciemności, które przeżywała i które opisywała Pani Agnieszka - nie były „nocą ducha” – jak wmawiał jej duch, który z nią rozmawiał.

Tak się składa, że czytała ona św. Jana od Krzyża i miała masę wątpliwości. Bardzo słusznych zresztą.

U św. Jana od Krzyża czytamy, że dusza nim zostanie oczyszczona w czasie „nocy ducha ” musi przejść kilka etapów : oschłości, pierwszego oczyszczenia i „nocy zmysłów”.

‘Noc zmysłów ’- jest to etap, w którym zmysły uwalniane są od pożądań, dusza poznaje siebie i swoje braki, rodzi się głębsza cześć i uszanowanie Boga, zrozumienie Boskiej Mądrości, rośnie miłość do bliźniego, zdobywa pokorę - ćwiczy się przez akty zewnętrzne i wewnętrzne we wszystkich cnotach teologalnych , kardynalnych i moralnych, uwalnia się od wad głównych ( gniewu, zazdrości, lenistwa) a przez oczyszczanie się z odczuć i pożądań zmysłowych osiąga wolność ducha ( wzrasta w niej 12 owoców Ducha Świętego ) , równocześnie uwalnia się dusza od trzech nieprzyjaciół : szatana, świata i ciała.

Tak przygotowana dusza może wejść w kolejny etap – „noc ducha”

Jeśli więc przeczytałeś powyżej umieszczone słowa Pani Agnieszki, zauważysz , że nie przeszła ona etapu „nocy zmysłów” . Mało tego ona sama widziała, że coś jest nie tak. Pisze, że widzi u siebie brak postępu w jakichkolwiek cnotach, nie ma miłości bliźniego, jest leniwa, pożąda pociech duchowych itd. I jak na ironię miała jeszcze zakaz od owego ducha - zajmowania się bliźnimi, co słusznie mu wytyka i pyta jak pogodzić te sprzeczności ( temat do dłuższego omówienie dla chętnych).

Ta samoobserwacja bardzo dobrze o niej świadczy. Niestety nie otrzymała należytej pomocy duchowej. Tak naprawdę nie może być mowy o „nocy ducha” . Pani Agnieszce wmawiano ( wmawiał to duch), że to co czuje jest oczyszczaniem ducha, a było – jakby to powiedzieć tresurą.

A sam duch kiedyś powiedział do niej tak :...„Droga do Mojego Królestwa jest przez ciemność”

Przez ciemnośc to idzie się do innego królestwa, bo z tego ja wiem ( z kart Pisma Świętego )wynika, że jeśli Drogą jest Chrystus – dusza nie chodzi w ciemności.
DO Bóg jest Miłością , Na początek chcę powiedzieć, że duży szacunek za wnikliwe czytanie orędzi, naprawdę duży szacunek!!!

A w odpowiedzi
Podtrzymuję swoje zdanie tj. ….. TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - Ducha PRAWDY (p. Agnieszka) umie odczytać "złego". TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - nie skrzywdzi drugiej osoby, gdyż krzywdząc inną osobę, czuje jej ból, cierpienie itd (dlatego lepiej z nikim nie …More
DO Bóg jest Miłością , Na początek chcę powiedzieć, że duży szacunek za wnikliwe czytanie orędzi, naprawdę duży szacunek!!!

A w odpowiedzi
Podtrzymuję swoje zdanie tj. ….. TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - Ducha PRAWDY (p. Agnieszka) umie odczytać "złego". TEN, KTO MA W SOBIE MIŁOŚĆ - nie skrzywdzi drugiej osoby, gdyż krzywdząc inną osobę, czuje jej ból, cierpienie itd (dlatego lepiej z nikim nie rozmawiać)…

Pan doszukuję się „złego” w orędziach, tak więc wybrał Pan fragmenty może 1/10.000 z całości, w których faktycznie można odczuć w skrócie „zagubienie” i rozumiem, gdyż skupia się Pan na negacji... Natomiast nic Pan nie pisze o chwilach pozytywnych (czyli zdecydowana większość, żeby nie powiedzieć całość orędzi). Nawet w tych fragmentach, które Pan wybrał można czuć Ducha pełnego pokory u p. Agnieszki. Osobiście uważam, że te fragmenty można porównać do następującej sytuacji – jest Pan zakochany, naprawdę zakochany w kobiecie, „świata Pan bez niej nie widzi”, niestety kobieta sama decyduje, kiedy się z Panem spotyka i Pan czeka..., czeka..., czeka... W chwilach czekania zastanawia się dlaczego nie przychodzi, czy robię coś nie tak, że dalej czekam, czuje Pan pustkę, nicość, nie chce się Panu jeść, jest Pan totalnie zagubiony. Proszę zauważyć, że te fragmenty nie zostały wycięte... Więcej nie będę się tutaj wypowiadał, gdyż nie jestem kapłanem, ponadto na podstawie dzienniczka św. Faustyny można stwierdzić, że tylko wybrańcy - Kapłani potrafili zrozumieć św. Faustynę. Powiem jeszcze coś o sobie tj. zanim podejmę jakąś decyzję to przynajmniej przysłowiowe „1000” razu się zastanowię... Każdą swoją decyzję, analizuję od każdej strony – jakie będzie miała skutki, konsekwencje przynajmniej na 10 lat do przodu, jak nie końca życia...Tak więc, chcę powiedzieć, że zanim pierwszy raz przyjechałem do Grzechynii to sporo się nagłówkowałem...., choć miałem ułatwione zadanie, gdyż "góra" sama za mnie zdecydowała....

Króluj Nam Chryste
@Szukający PRAWDY ,
Wnikliwość jest w tym wypadku koniecznością, ale zajmuje sporo czasu, którego nie mam zbyt wiele ( mam 4 dzieci), ale to właśnie z ich powodu musiałem dokonać oceny tych tekstów czując odpowiedzialność za ich dusze- w dosłownym tego słowa znaczeniu- bowiem zostaliśmy żertwami ofiarnymi, a to wiązało się z oddaniem wolnej woli . Zapewne wie Pan o co chodzi. Dlatego kiedy 2 …More
@Szukający PRAWDY ,
Wnikliwość jest w tym wypadku koniecznością, ale zajmuje sporo czasu, którego nie mam zbyt wiele ( mam 4 dzieci), ale to właśnie z ich powodu musiałem dokonać oceny tych tekstów czując odpowiedzialność za ich dusze- w dosłownym tego słowa znaczeniu- bowiem zostaliśmy żertwami ofiarnymi, a to wiązało się z oddaniem wolnej woli . Zapewne wie Pan o co chodzi. Dlatego kiedy 2 lata temu zrozumiałem, że to nie jest Boże prowadzenie byłem zdruzgotany. Potem odkryłem, jakim fałszerstwem jest Żertwa Ofiarna i jaka ja stałem się nieświadomie Ofiarą. Tu kłaniał się znowu brak wiedzy. Kilka tygodni czytania i dziś już wiem na czym polega problem. Zgodnie ze starym powiedzeniem „diabeł tkwi w szczegółach”. Tu można jeszcze zacytować „gdzie diabeł nie może tam…”.

W nawiązaniu do Pana wpisu – zgadzam się całkowicie co do Pana Oceny postawy i dobrych chęci Pani Agnieszki. Wielokrotnie to podkreślałem, że będę walczył i demaskował demona, który do niej przemawia a nie ludzi, których gnębi.

Napisał Pan, że doszukuję się tylko złego w tych tekstach. W poprzednim wpisie zebrałem to jak Pani Agnieszka ocenia siebie. Przeczytałem tam różne rzeczy. Szukałem tego co różni je od nauczania Kościoła. Nie wiem jak pracują komisje teologiczne, ale zapewne znalezienie nawet jednego błędu – orędzia takie dyskryminuje. Nie powinno być bowiem rozbieżności. Tu problemów jest wiele. Wspomniałem o Żertwie Ofiarnej- wolną chwilą napisze nieco o tym.
DO Bóg jest Miłością Różnica między nami jest taka, że ja jestem pewien, że p. Agnieszka jest prowadzona przez Pana Jezusa, a Pan niekoniecznie..... Też nie mam za wiele czasu, praktycznie pracuję po 10 godzin dziennie, choć przed biurkiem i mam możliwość wglądu na glorię. Proszę przeczytać, choć może już Pan przeczytał dzienniczek św. Faustyny, tam znajdzie Pan dużo dowodów, że p. Agnieszka …More
DO Bóg jest Miłością Różnica między nami jest taka, że ja jestem pewien, że p. Agnieszka jest prowadzona przez Pana Jezusa, a Pan niekoniecznie..... Też nie mam za wiele czasu, praktycznie pracuję po 10 godzin dziennie, choć przed biurkiem i mam możliwość wglądu na glorię. Proszę przeczytać, choć może już Pan przeczytał dzienniczek św. Faustyny, tam znajdzie Pan dużo dowodów, że p. Agnieszka jest prowadzona przez Pana Jezusa. Co do "żertwy ofiarnej" to sądzę, że to największy dar "dla siebie" w obliczu stanięcia przed Bogiem. Dla mnie wzorem człowieka ostatniego 1000 lecia jest św. Franciszek z Asyżu - czysta żertwa ofiarna, wzór którego bardzo, bardzo trudno naśladować... Powodzenia
@Szukający PRAWDY Zrozumienie sensu tego co w Kościele Katolickim nazywane jest Żertwą Ofiarna wymaga poznania choć w dużym zarysie budowy naszej duszy. To pozwoli na późniejsze porównanie tego z czym mamy do czynienia w KK i porównania Żertwy „Grzechyńskiej”

„Budowa Duszy” na podstawie pism św. Katarzyny ze Sieny.

Bóg Ojciec : …Duszę stworzyłem na obraz i podobieństwo swoje, dając jej More
@Szukający PRAWDY Zrozumienie sensu tego co w Kościele Katolickim nazywane jest Żertwą Ofiarna wymaga poznania choć w dużym zarysie budowy naszej duszy. To pozwoli na późniejsze porównanie tego z czym mamy do czynienia w KK i porównania Żertwy „Grzechyńskiej”

„Budowa Duszy” na podstawie pism św. Katarzyny ze Sieny.

Bóg Ojciec : …Duszę stworzyłem na obraz i podobieństwo swoje, dając jej pamięć, intelekt i wolę. Intelekt jest najszlachetniejszą częścią duszy; jest pobudzany przez uczucia, one zaś są żywione przez intelekt, i ręka miłości, a więc uczucia, napełnia pamięć wspomnieniem o Mnie i mych dobrodziejstwach. Wspomnienie to czyni intelekt gorliwym i strzeże go od niedbałości, czyni go wdzięcznym i chroni od niewdzięczności. Tak jedna władza wspomaga drugą, by żywić duszę w życiu łaski.

Pierwszym „składnikiem” duszy jest PAMIĘĆ. Zadaniem pamięci jest …wspominanie Osoby Boga i jego dobrodziejstw

Drugą składową duszy jest INTELEKT. Wydawać się może, ze nikomu nie trzeba tłumaczyć po co człowiekowi rozum, jednak z uwagi na liczne ( i niestety błędne) postrzeganie pewnych określeń podam ich prawidłową definicję . Rozum służy do poznania Prawdy. Pełni on rolę oka duszy.

Każdy kto jest posiadaczem oka ciała wie, że gałka oczna posiada źrenicę. Jej funkcję w oku duszy spełnia wiara. I tak jak dla ciała poznanie otaczającego świata jest możliwe tylko wtedy, gdy źrenica oka jest zdrowa, tak i w oku duszy źrenica musi być przezierna ( bez bielma) – tylko wtedy możliwe jest doskonałe poznanie, rozróżnianie i dokonywanie wyborów.

Dobra wiara – to taka, która wszystko widzi. Dobra wiara nie może być „ślepa” , a tak niekiedy potocznie mówimy i uważamy, że posiadanie ślepej wiary jest szczytem naszych osiągnięć religijnych. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Zamysłem Boga było i jest to, aby wiara widziała.

…poznanie mej prawdy…które tkwi w intelekcie, tym oku duszy oświeconej przeze Mnie (por, Mt 6,22-23).

Źrenicą tego oka jest najświętsza wiara, której światło pozwala rozróżnić, poznać i obrać drogę i naukę mej Prawdy, Słowa wcielonego.

Bez tej źrenicy wiary, dusza nie widziałaby. Byłaby podobna do człowieka, mającego wprawdzie oczy, ale bielmem pokrytą źrenicę, przez którą oko widzi. Tak więc źrenicą oka jest wiara.

…każdy człowiek posiada światło potrzebne dla poznawania Prawdy, jeśli chce, to jest, jeśli nie chce zgasić światła rozum…bez światła rozumu nikt nie może znaleźć drogi prawdy…


Trzecim elementem , z którego zbudowana jest dusza jest WOLA.

Bóg Ojciec opisując budowę duszy – porównuje ją do warownego miasta, które posiada bramy. Najważniejszą z bram jest wola. Brama ta ma swojego strażnika, któremu na imię …WOLNA WOLA . Dlaczego jest to tak ważna Brama ? Odpowiedź poniżej :

„…Wiele bram posiada to miasto. Lecz trzy z nich są najważniejsze. Główna jest ta, o której ci mówiłem, wola: jest ona niezdobyta, jeśli nie chce się poddać i strzeże dwóch innych, którymi są pamięć i intelekt.

Jeśli wola zgodzi się, wchodzi nieprzyjaciel, miłość własna, z innymi nieprzyjaciółmi, którzy wkraczają za nią….


Straż nad tą bramą powierzyłem wolnej woli. Wolnej woli nie pozwalam nieprzyjaciołom otworzyć.

Wolno diabłom i innym nieprzyjaciołom człowieka wyłamywać inne bramy z wyjątkiem tej bramy głównej, od której
zależy los miasta duszy.

Ja uczyniłem wolną wolę, jej rzeczą jest rzec <tak> lub <nie>, wedle jej upodobania” [Dialog o Bożej Opatrzności, strony 372- 373]

….Diabeł został wykonawcą sprawiedliwości mojej, ażeby dręczyć dusze, które nędznie mnie obraziły. Umieściłem go w tym życiu, izby kusił stworzenia moje, nie aby stworzenia moje zostały zwyciężone, lecz aby triumfowały nad nim i otrzymały ode mnie chwałę zwycięstwa, dowiódłwszy w sobie cnoty. Nikt nie powinien się bać walki z diabłem czy jego pokusy, bo uczyniłem wszystkich silnymi. Dałem im męstwo woli, umocnionej w krwi Syna mojego. Woli tej żaden diabeł ani żadna moc stworzenie nie może zmienić.


Jest ona wasza, tylko wasza, dana przeze Mnie wraz z jej wolnością.

Przez tę wolność możecie więc rozporządzać wolą, hamować ja lub popuszczać jej cugle, według upodobania waszego. Wola jest bronią, którą wkładacie w ręce diabła : jest zaiste nożem, którym on godzi w was, którym was zabija.

…wraz z życiem człowieka kończy się wolna wola.

Sporo tych informacji, ale dzięki temu wiemy, że posiadamy coś [wolną wolę] co należy tylko do nas. Narzędzie do obrony, którego termin przydatności do użycia kończy się w chwili śmierci oraz to co najważniejsze – narzędzie , od którego zależy los naszej duszy , nasza wieczność.

Jeśli Bóg mówi …wola jest wasza, tylko wasza - oznacza to iż za życia człowieka nie należy ona do nikogo innego, nawet do Boga. Dusza bez wolnej woli nie byłaby ani kompletna, ani podobna do Tego, na podobieństwo, którego została stworzona. Ponadto głupotą nazywa Bóg otworzenie bramy woli z własnej inicjatywy …

Lecz wszystko to nie zadaje duszy śmierci, bo nie chcę jej śmierci, o ile nie będzie ona na tyle głupia, by otworzyć bramy woli. Pozwalam tym nieprzyjaciołom przebywać na zewnątrz, lecz wejść im nie pozwalam. Do środka wejść nie mogą, o ile sama wola tego nie zechce

Bóg określa składowe duszy mianem skarbu, który człowiek otrzymuje na czas życia. Jest to jednak dar, który …kończy się wraz z życiem człowieka. Dopiero po śmierci człowieka wraca do Boga.

Bóg Ojciec o grzesznikach …Powiem ci jeszcze, że mimo zatwardziałości swej, może on, póki ma czas, użyć wolnej woli, prosząc o krew Syna mojego; tą samą ręką niech ją przyłoży do zatwardziałości serca swego, by skruszyć je, a otrzyma owoc krwi, którą został Jemu kupiony. Lecz jeśli zwleka, i minie czas, nie będzie dlań żadnej pomocy, gdyż nie odniósł skarbu, który mu powierzyłem, darząc go pamięcią, aby chował dobrodziejstwa moje, rozumem, aby widział i poznał prawdę, i wolą, aby kochał Mnie, Prawdę wieczną. To jest dar, który wam dałem i który winien wrócić do Mnie, Ojca. Kto go sprzedał i przefrymarczył diabłu, temu diabeł daje wzajem zdobycze tego życia.

Bardzo ważne jest to, że Pan Bóg oczekuje zwrotu tego co nam dał, ale dopiero wtedy gdy ..minie czas. Czasem rozliczenia/ zwrotu jest chwila śmierci. Jeśli więc pojawia się ktoś , kto chce nam pod jakimkolwiek pretekstem odebrać wolna wolę – to nie jest nim Bóg. To właśnie wolnej woli używa grzesznik do wybrania drogi nawrócenia.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

Pierwszą i najdoskonalszą Żertwą Ofiarną był Pan Jezus. Całe Jego życie,a szczególnie śmierć były Ofiarą Doskonałą. Z tego powodu w dotychczasowej historii Kościoła na żertwy były wybierane osoby, które posiadały pewne cechy.

W „Orędziach na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły” w pewnym momencie pojawiła się inicjatywa, która została nazwana terminem Żertwa Ofiarna- czy słusznie?

Sama idea żertwy ofiarnej nie jest czymś nowym, jak słusznie zauważono we wstępie do tomu 8 Orędzi . Zacytowana została św. Siostra Menendez, zapisała ona takie słowa do niej skierowane mówiące o żertwach :

musisz dojść do tego, ze Moja wola stanie się także twoją to znaczy musisz całkowicie poddać się i zjednoczyć swoją wolę z Moją wolą… [ Wstęp - Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły tom 8, str 14]

Ponadto przywołany został rozdział dotyczący dusz ofiarnych z Orędzi Pana Jezusa do Kapłanów ks. Ottavio. Skoro już zostały przez ks. Piotra zacytowane te teksty – nie pozostaje mi nic innego, jak odnieść się właśnie do nich.

Z Orędzi Pana Jezusa do Kapłanów pragnę wyróżnić jedno zdanie :

są to dusze wybrane od Boga, umiłowane przez Ojca, zjednoczone z Synem i Duchem Świętym..

Dlaczego zwracam uwagę na te właśnie zdania ?

Drugi z cytatów mówi wyraźnie, że są to dusze wybrane przez Boga. Wiemy już zatem KTO wybiera.

W dalszej części zdania napisano <umiłowane przez Ojca>, słowo to może być rozumiane szeroko jako dotyczące wszystkich ludzi lub wąsko: dotyczące tych, którzy przestrzegają doskonale przepisów Prawa. Można dyskutować.

Jednak kontynuacja zdania wymienia jeszcze jedną cechę dusz ofiarnych, mówi o nich < zjednoczone z Synem i Duchem Świętym>.

Jak więc rozumieć to zdanie ?

Otóż wyjaśnia ono, że duszami ofiarnymi mogą zostać wybrane ( a nie zgłaszające się na ochotnika !) dusze, które osiągnęły pewien poziom rozwoju duchowego ( zjednoczenia z Bogiem). W biografii siostry Mendez czytamy :

…Żertwa jest z istoty swej przeznaczona na wyniszczenie, przeważnie w celu zadośćuczynienia
. Dusze takie po uprzednim oczyszczeniu mają cierpieć, pokutować za drugich, którym ich ofiara zjedna Boże Miłosierdzie. Jest to utożsamienie się z Chrystusem, które wprowadza za sobą współuczestnictwo w Jego Bolesnej Męce. Dusza doświadcza na sobie katuszy i konania w podobny sposób, choć o innym nasileniu prawie zawsze jednak ponad ludzką miarę. Pokutując zaś, za poszczególnych grzeszników, przyjmuje na siebie należne im kary w postaci chorób i różnorodnych cierpieć, a często nawet wystawiana bywa na prześladowanie szatana, stając się jego igraszką. Dusza taka przez ścisły związek z Boskim Zbawicielem, utożsamia się z grzesznikami, biorąc odpowiedzialność za ich winy, stając się jedno z Chrystusem. A ponieważ stanowi jedno z nimi i jedno z Chrystusem, umożliwia przepływ łaski, który się przez nią dokonuje: to są właśnie dusze żertwy.

docplayer.pl/15806421-Biogra…

U św. Katarzyny ze Sieny Bóg Ojciec mówi o tym, że do zjednoczenia z Bogiem dochodzi się wraz z doskonaleniem duszy. Zostało to przedstawione w nauce o łzach :

…naprzód opowiem ci o łzach ludzi złych: są to łzy potępienia [pierwsze łzy…]

Drugie to łzy bojaźni: wylewają je ci, którzy dźwigają się z grzechu z obawy przed karą i płaczą ze strachu.

Trzecie to Izy tych, którzy podźwignąwszy się z grzechu, płaczą słodko i zaczynają Mi służyć. Lecz ponieważ niedoskonała jest ich miłość, niedoskonałe też są ich łzy, jak ci rzekłem.

Czwarte to łzy tych, którzy doszedłszy do doskonałej miłości bliźniego, kochają Mnie bez względu na korzyść własną. Ci plączą i łzy ich są doskonałe.

Piąte jednoczą się z czwartymi: są to łzy słodyczy, wylewane z wielką błogością, jak ci poniżej opowiem obszerniej.

Rozwiniecie tematu :


Trzecie łzy są udziałem tych, co wyzbywszy się bojaźni doszli do miłości i nadziei, kosztując mojego boskiego miłosierdzia otrzymują ode Mnie liczne dary i pociechy. Uczucie, którego doznają w sercu, znajduje ujście w łzach płynących z oczu. Lecz plącz ten jest jeszcze niedoskonały, jest zmieszany ze łzami zmysłowo duchowymi, jak się rzekło.

Ćwicząc się w cnocie przez jakiś czas i czując, że pragnienie jej wznosi się i rośnie, dusza jednoczy i uzgadnia wolę swą i moją tak bardzo, że może pragnąć tylko tego, czego Ja chce, w związku z jej bliźnim. Wtedy wylewa jednocześnie lzy miłości z powodu zjednoczenia, które czuje w sobie i lzy boleści, z powodu obrazy mojej i zatraty bliźniego. To są łzy czwarte.

Ten stan jest ściśle związany z piątym, będącym ostateczną doskonałością, w której dusza jednoczy się rzeczywiście ze Mną i czuje, że ogień świętego pragnienia rośnie. Od tego pragnienia diabeł ucieka i już nie ma wpływu na duszę, ani przez wyrządzoną jej krzywdę, gdyż miłość bliźniego uczyniła duszę cierpliwą, ani przez pociechy duchowe, gdyż nienawiść do siebie i prawdziwa pokora każą jej gardzie nimi.


Trwając zawsze w miłości bliźniego, dusza trwa też zawsze w miłości mojej, a trwając w miłości mojej, trwa w zjednoczeniu ze Mną.

……………………………………………………………………………………………………………………………………

A teraz kila słów o tym jak mimo dobrych chęci można nabyć falsyfikat ( za najwyższą z możliwych cen)

A teraz przeanalizujmy teksty, które są związane z Żertwą Ofiarną w „Orędziach na czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły”

Po pierwsze , mamy do czynienia z Duchem, który przychodzi i prosi człowieka o zwrot …WOLNEJ WOLI - już teraz za życia. Owszem Bóg czeka na „zwrot tego skarbu”, ale nie za naszego życia.

Nigdy w historii nie zdarzyło się, aby Bóg poprosił człowieka o taki gest. Nawet wtedy, kiedy Syn Boga Jezus Chrystus przebywał w Ogrodzie Oliwnym przez śmiercią i mógł w obliczu cierpień, które go czekały – korzystając z wolnej woli , zrezygnować : "Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!" (Łk 22, 42)

Jezus nie został poproszony o zwrot wolnej woli, ale sam posiadając wolną wolę zdecydował o wykonaniu Woli Ojca. Można powiedzieć, że Jego wola upodobniła się ( zjednoczyła) z Wolą Boga Ojca. Do kwestii ZJEDNOCZENIA powrócę za chwilę.

Nawet w tak ważnej sprawie jaką było Dzieło Odkupienia – Bóg Ojciec pozostawił Synowi wybór (wolną wolę). Jeśli więc czytam takie słowa skierowane do Pani Agnieszki …. Oddaj mi swoją wolną wolę…

a potem :„…wolną wolę twoją przyjąłem …nie ma nikogo szczęśliwszego i bezpieczniejszego na tym świecie, który już do siebie nie należy, ale odda Mi wszystko włącznie z tym największym darem, jaki dałem człowiekowi, że może sam decydować o swoim losie…” [Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły , tom 7, str 217]


To wiem, że nie przemawia tam Bóg . BÓG NIE poprosi nigdy o zwrot wolnej woli !

Po drugie : zachęta do tego, aby zgłosić się (!) i zostać duszą ofiarną bez względu na stan duszy. Pamiętamy, że żertwa to dusza oczyszczona, zjednoczona z Bogiem i Duchem Świętym.

Duch przemawiający do Pani Agnieszki mówi;

„…Chcę waszych dusz w takim stanie w jakim się znajdują ! Chcę je posiadać! Już teraz ! Oddajcie Mi się, sam was uświęcę i przemienię….Ja wszystko mogę! Ja wszystko potrafię i wasza niemoc nie jest ograniczeniem dla waszej świętości!...Tylko Ja Moją mocą mogę was uświęcić, zlewając na was niczym niezasłużone łaski !” [Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły tom 13, str 75-76]

Duch ten przemawiając w ten sposób do szerokiego grona odbiorców i obiecując uświęcenie nie poprzez własną pracę – dokonuje oszustwa.

…Sam was uświęcę…Ja wszystko mogę – tak twierdzi duch z orędzi w Grzechyni, a co na ten temat usłyszała św. Katarzyna ?

Bóg Ojciec : …Stworzyłem Was bez was, lecz nie zbawię was bez was. ” [Dialog o Bożej Opatrzności str 413 ]

Z tego właśnie teksu słyną pisma tej świetej.

To dwie skrajnie różne wypowiedzi ( rzekomo tej samej osoby). Moim zdaniem dwóch różnych osób. Pierwszy to kusiciel. Piszę o kuszeniu bo w zamian za oddanie najcenniejszej władzy duszy ..obiecuje, że w zamian za oddanie wolnej woli - zwolni taką osobę z obowiązku dbania o własne zbawienie, mówi…sam was uświęcę. No niestety tak dobrze to nie ma. Możemy być oczywiście obdarowani wieloma łaskami być może i niezasłużonymi ( zdrowiem, czy łaską zrozumienia ( poznania) pewnych rzeczy jak np. Szaweł czy innymi), ale niestety, aby zostać świętym musimy się sami osobiście zaangażować, musimy zdobyć zasługi. Nie ma lekko.

Musimy więc myśleć o swoim zbawieniu i postępowac tak, aby je osiągnąć . Nikt nas w tym nie wyręczy. Bóg nie zbawi nas bez …nas.

Tymczasem duch mówi do Pani Agnieszki :

„…Nie chcę, abyś myślała o swoim zbawieniu i o zbawieniu dusz...Chcę, abyś żyła tylko i wyłącznie dla Mojej przyjemności, dla Mojego zadowolenia i dla Mojej chwały. To jest cel twojego istnienia..” [Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły , tom 10, str 104]

Jakże znaczące różnice z tym co mówi Bóg Ojciec do św.Katarzyny ze Sieny ! ,

Czy Diabeł może doskonale naśladować Boga ? Mówi się, że nie - ponieważ nie potrafi naśladować Miłości.

Czy wiec propozycja Żertwy Ofiarnej jako Drogi Miłości jest oszustwem ?

Pani Agnieszka wielokrotnie otrzymywała reprymendy za to, że czytając pisma świętych Kościoła porównywała się z nimi. Porównania te wypadały na Jej niekorzyść, stąd rodziły cały szereg negatywnych uczuć. Wielokrotnie też otrzymywała informacje, że Droga Miłości, którą jest prowadzona nie posiada swojego pierwowzoru, że nikt do tej pory taka drogą nie kroczył. Czy na pewno?

Odpowiedź zawarta jest w wielu dziełach, ja zacytuję ulubioną lekturę Księdza Piotra – Orędzia Pana Jezusa do ks.Ottavio Micheliniego :

Pan Jezus …Było powiedziane, że są dwie drogi wiodące do zbawienia: niewinność i pokuta. Lecz Ja mówię ci, jest jeszcze trzecia droga krótsza i również pewna, jest to droga Miłości…

…Teraz opowiem o trzeciej drodze najkrótszej do Nieba, obranej przez tyle dusz uprzywilejowanych: jest to droga Miłości. Nie znaczy to, że została ona otwarta duszom w ostatnich czasach. Istniała ona zawsze jak i tamte. Maria Magdalena obrała tę drogę, a z nią wiele innych dusz. W ostatnich czasach była ona na nowo odkryta i obrana przez dusze, a wśród nich przez św. Terenię od Dzieciątka Jezus…

… Miłość ma dwa wymiary: pionowy, zwrócony ku Bogu i horyzontalny ku bliźniemu. Tak było ze Mną i tak ma być z wami. …Miłość łącząca duszę z Bogiem i braćmi jest ogniem oczyszczającym i palącym żużle ułomności ludzkiej. [5.10.1975]


Jak widać istnieje krótka droga do Nieba. Tajemnicą tej drogi jest Miłość do Boga i bliźniego. Jest to droga naśladowania Chrystusa.

Tymczasem wczytując się dokładnie w filozofię „Grzechyńskiej Żertwy Ofiarnej”, droga do Boga jest przedstawiona została jako …droga powierzenia się Miłości [ Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły, tom12, str 38].

Pomyśli ktoś – co za różnica czy Droga Miłości, czy Droga powierzenia się Miłości?

I jak zawsze Diabeł tkwi w szczegółach.

To powierzenie się według „Żertwy Grzechyńskiej” ma się dokonać poprzez oddanie woli własnej i zdanie się na kierowanie przez ducha mówiącego w Orędziach. W praktyce zostało to wyegzekwowane w stosunku do Pani Agnieszki i i ks. Piotra jako nakaz wykonywania bez zastanowienia wszystkiego co zostało zaplanowane przez ducha ( a określenie mój plan jest bardzo często stosowane )

Ma zasadnicze znaczenie czy człowiek decyduje się zrezygnować z podejmowania własnych decyzji i słucha „ślepo” czy decyduje się używać wszystkich władz duszy w celu poznania woli Boga, a poznawszy ją stara się ją wypełnić, osiągając w pewnej chwili stan zjednoczenia : …wola jej [duszy] nie jest już jej wolą. Stała się jednym ze Mną przez miłość i nic może chcieć ani pragnąć niczego poza tym czego Ja chcę [Dialog o Bożej Opatrzności str 109]

Siostrze Józefie Mendez Pan Jezus objawił: …Musisz dojść do tego, że Moja wola stanie się także twoją, to znaczy musisz całkowicie poddać się i zjednoczyć swoją wolę z Moją wolą i Moimi upodobaniami.

Ponownie widzimy słowo ZJEDNOCZENIE !


Trzeba więc „dojść” do tego własnymi siłami. Ponadto zjednoczenie jest możliwe tylko wtedy, kiedy istnieją co najmniej dwie rzeczy [w tym wypadku wola dwóch bytów]. Nie może nastąpić zjednoczenie, jeśli przedmiot zjednoczenia występuje samotnie, w liczbie pojedynczej, przeczyłoby to logice. Najlepszym przykładem jest sakrament małżeństwa, w którym dwoje staje się jednym i uzgadnia wspólny cel.

W przypadku inicjatywy jaka powstała w Grzechyni, a która to zapożyczyła nazwę Żertwy Ofiarnej funkcjonującej w Kościele Katolickim mamy do czynienia nie ze zjednoczeniem woli, a oddaniem woli i zastąpieniem jej wolą innej osoby.

Sytuacji, w której jedna wola zastępowana jest wolą innej osoby – nie można mówić o zjednoczeniu. To PRZEJĘCIE WŁADZY nad duszą.

Przypominam co usłyszał ks. Ottavio : Jeśli kto chce zająć miejsce Boga i narzuca innym własną wolę, popełnia zło bez miary.

Dlatego tak zdefiniowana, a następnie zrealizowana w praktyce Żertwa Ofiarna w Grzechyni niestety nie ma nic wspólnego z przykładami z historii Kościoła ( poza nazwą), a na które powołuje się wstęp do tomu 8 Orędzi...
DO Bóg jest Miłością - Świetny temat Pan poruszył, kiedyś moje hobby tj. rozum, intelekt, pamięć, po co istniejemy itd., no i w końcu Dusza. Mam ciężki tydzień w pracy, ale przez weekend postaram się odpowiedzieć, w każdym razie na pewno odpowiem. Tutaj tylko tak szybko jeszcze raz napiszę streszczenie mojej wiedzy w tym temacie - dla mnie geniuszem poznania PRAWDY był św. Franciszek z Asyżu, …More
DO Bóg jest Miłością - Świetny temat Pan poruszył, kiedyś moje hobby tj. rozum, intelekt, pamięć, po co istniejemy itd., no i w końcu Dusza. Mam ciężki tydzień w pracy, ale przez weekend postaram się odpowiedzieć, w każdym razie na pewno odpowiem. Tutaj tylko tak szybko jeszcze raz napiszę streszczenie mojej wiedzy w tym temacie - dla mnie geniuszem poznania PRAWDY był św. Franciszek z Asyżu, przeszedł "od bogactwa" czyli narzędzia szatana do "ubóstwa", czyli narzędzia Pana Jezusa. Dobrowolne ubóstwo powoduje można powiedzieć całkowite unicestwienie Pychy.
@Szukający PRAWDY, nie oczekuję odpowiedzi, to tylko moje przemyślenia w tej kwestii. Jestem przekonany, że warto dzielić się swoimi uwagami mino różnego postrzegania tej samej sprawy. I jeśli jakieś uwagi nasuną się Panu – chętnie wysłucham. Ponad dwa lata temu na tym forum jedna z piszących tu osób zwróciła uwagę na błędy teologiczne zawarte w tekstach Pani Agnieszki. Zastanowiło mnie to, …More
@Szukający PRAWDY, nie oczekuję odpowiedzi, to tylko moje przemyślenia w tej kwestii. Jestem przekonany, że warto dzielić się swoimi uwagami mino różnego postrzegania tej samej sprawy. I jeśli jakieś uwagi nasuną się Panu – chętnie wysłucham. Ponad dwa lata temu na tym forum jedna z piszących tu osób zwróciła uwagę na błędy teologiczne zawarte w tekstach Pani Agnieszki. Zastanowiło mnie to, przemyślałem, douczyłem się, przeczytałem je sam i doszedłem do takiego samego wniosku. Czuję wobec tego człowieka, którego opluwano tu i hejtowano z powodu odmiennego zdania - dług wdzięczności i pozdrawiam go serdecznie. Spłacam ten dług publikując kolejne rzeczy z tych pism, które nie mają nic wspólnego ( lub niewiele) z nauczaniem KK.

Święty Franciszek – ciekawe jak doszedł do poznania wartości ubóstwa.

W ostatni weekend znalazłem taki tekst o bogactwie i ubóstwie u „mojej” świętej Katarzyny. Sporo tego, więc postaram się poszukać w necie . To dzieło powstało 200 lat po św. Franciszku.

Podam linki :

sienenka.blogspot.com/2011/10/opatrznosc-boza-cl.html

sienenka.blogspot.com/…/opatrznosc-boza…
DO Bóg jest Miłością -
Temat rozum, intelekt, pamięć - Dusza był swego czasu moim ulubionym tematem do rozmyślań, tak więc w wolnej chwili z przyjemnością napiszę co u mnie piszczy... Tak w skrócie napiszę, że Pana tekst, czy bardziej św. Katarzyny ze Sieny jest dla mnie zrozumiały, choć.... myślę, że brakuje najważniejszego punktu tzn. konkretnej definicji duszy. Co mam na myśli? To tak jakby …More
DO Bóg jest Miłością -
Temat rozum, intelekt, pamięć - Dusza był swego czasu moim ulubionym tematem do rozmyślań, tak więc w wolnej chwili z przyjemnością napiszę co u mnie piszczy... Tak w skrócie napiszę, że Pana tekst, czy bardziej św. Katarzyny ze Sieny jest dla mnie zrozumiały, choć.... myślę, że brakuje najważniejszego punktu tzn. konkretnej definicji duszy. Co mam na myśli? To tak jakby napisać, że DOM składa się ze ścian, mebli, instalacji, ale nie napisać konkretnej definicji DOMu, czyli że jest to bryła... Niemniej jest to bardzo szeroki temat, tak więc w wolnej chwili napiszę. Poza tym do wyjaśnienia pozostaje temat co należy rozumieć przez rozum i intelekt, gdyż praktycznie ile ludzi na świecie to tyle mamy tutaj definicji (każdy broni swego), choć św. Katarzyna myślę, że super to zapisała.

Natomiast do Pana stwierdzenia - „Spłacam ten dług publikując kolejne rzeczy z tych pism, które nie mają nic wspólnego ( lub niewiele) z nauczaniem KK” to podtrzymuję moje zdanie – CAŁKOWICIE SIĘ TUTAJ Z PANEM NIE ZGDADZAM. We wcześniejszych komentarzach napisał Pan – „poznanie to miał Szaweł” - TEŻ TUTAJ BRAK ZGODY tj. uważam, że każdy z nas ma poznanie na podstawie Duszy (szeroki temat), jeden mniejsze, inny większe zależne od wielu czynników „Stanu Duszy”. Czyli z Pana wypowiedzi można wnioskować, że Pan nie ma Łaski Poznania, a jeżeli tak to dlaczego się Pan wypowiada na temat orędzi, złym tego słowa znaczeniu ???

Tak więc moje tutaj zdanie – Ks. Piotr oraz p. Agnieszka są prowadzeni przez samego Pana Jezusa. Pytanie do czego? Odpowiadam - do odnowy KK, w Polsce na pewno, a dalej … nie mam pojęcia. Pytam Pana: 1) Czy dzisiejsze nauczanie KK w osobie biskupa Franciszka to nauczanie Jezusa Chrystusa, czyli KK? 2) Czy dzisiaj KK to KK? 3) W jakim celu i przez kogo została powołana masoneria? 4) Czy dzisiejszym KK nie rządzi masoneria? 5) Po co Pan Jezus wybrał św. Faustynę, tym samym po co został napisany dzienniczek św. Faustyny ) W końcu po co została napisana Apokalipsa św. Jana?

Przy okazji zapytam, czy zastanawiał się Pan – kto lub co będzie „iskrą z Polski” I jeżeli będzie to osoba to jak chce Pan ją poznać?

We wcześniejszym komentarzu wybrał Pan TYLKO te fragmenty z orędzi, które jakoby miały świadczyć, że p. Agnieszka jest nieprawidłowa prowadzona przez Pana Jezusa (czy właściwie nie prowadzona), nie podając innych przykładów np. z dzienniczka św. Faustyny dla porównania (dla mnie to manipulacja). Tak więc za Pana wybrałem tak na szybko tj.

Dz. 77

Umysł mój dziwnie był przyćmiony, żadna prawda nie wydawała mi się jasną. Kiedy mi mówiono o Bogu, serce moje było jak skała. Nie mogłam wydobyć z serca ani jednego uczucia miłości ku Niemu. Kiedy się starałam aktem woli trwać przy Bogu. doznawałam takich udręk i zdawało mi się, że przez to pobudzam Boga do większego gniewu. Rozmyślać zupełnie nie mogłam tak, jak rozmyślałam dawniej. Odczuwałam wielką próżnię w duszy i niczym jej napełnić nie mogłam. …

Dz. 78

...Widzę teraz, że jak Bóg chce duszę trzymać w ciemności, to nie oświeci jej ani żadna książka, ani spowiednik.

Dz. 96

...Dusza nagle traci obecność Bożą. Powstają w niej różne błędy i wady, z którymi musi toczyć zaciekły bój. Wszystkie błędy podnoszą głowę, jednak czujność jej jest wielka. Na miejsce dawnej obecności Bożej wstąpiła oschłość i posucha duchowa, nie czuje smaku w ćwiczeniach duchownych, nie może się modlić, ani tak jak dawniej, ani jak teraz się modliła. Rzuca się we wszystkie strony i nie znajduje zadowolenia. Bóg się przed nią ukrył, a ona w stworzeniu pociechy nie znajduje i żadne stworzenie nie umie jej pocieszyć. Dusza pragnie namiętnie Boga, ale widzi swą nędzę, zaczyna odczuwać sprawiedliwość Bożą. Widzi jakoby utraciła wszystkie dary Boże, umysł jej jest jakby przyćmiony, ciemność zapada w całej jej duszy, zaczyna się udręka, co do nie pojęcia. Dusza starała się przedstawić stan swej duszy spowiednikowi, lecz nie została zrozumiana. Zapada jeszcze w większe niepokoje. Szatan zaczyna swe dzieło.

Dz. 101

Kiedy dusza została przesiąknięta na wskroś tym ogniem piekielnym, wpada jakoby w rozpacz. Dusza moja doświadczyła tego momentu, kiedy byłam w celi sama jedna. Kiedy dusza zaczęła się pogrążać w rozpaczy, czułam, że zaczynam konać, jednak chwyciłam krzyżyk i zacisnęłam kurczowo w ręku; teraz czuję, że się odłączy ciało moje od duszy, i chociaż pragnęłam pójść do przełożonych, już sił fizycznych nie było, wyrzekłam ostatnie słowa — ufam miłosierdziu Twemu, i zdawało mi się, jakobym pobudziła Boga do większego gniewu i zapadłam sama w rozpacz, i już tylko od czasu do czasu wyrywa się z duszy jęk bolesny, jęk nieutulony. Dusza w agonii...

Dz. 211

….Znowu zapada straszna ciemność w duszę moją. Zdaje mi się, że jestem pod wpływem złudzeń. Kiedy poszłam do spowiedzi, aby zaczerpnąć światła i spokoju — nie znalazłam. Spowiednik narobił mi jeszcze więcej wątpliwości, nim miałam przedtem. Powiedział mi: Nie mogę poznać, jaka moc na siostrę działa — może Bóg. a może i zły duch. Kiedy odeszłam od konfesjonału, zaczęłam rozważać słowa jego. Im więcej rozważałam, tym się więcej dusza moja pogrążała w ciemności …

Dz. 1124

Dziwna ciemność nieraz zalewa mój umysł, jestem pogrążona w nicości wbrew swoim pragnieniom.
@Szukający PRAWDY, dziękuję za Pana wpis. Kilka zdań co do dzienniczka siostry Faustyny i pism Pani Agnieszki. Obie doświadczały ciemności . Aby dokonać solidnego porównania i wypowiedzieć się na temat tego dzieła , myślę o "Dzienniczku"– trzeba wiedzieć czy wpisy siostry Faustyny pochodzą z etapu – Nocy ZMYSŁÓW czy NOCY DUCHA . Oba różną się między sobą. Można powiedzieć, że ciemnośc …More
@Szukający PRAWDY, dziękuję za Pana wpis. Kilka zdań co do dzienniczka siostry Faustyny i pism Pani Agnieszki. Obie doświadczały ciemności . Aby dokonać solidnego porównania i wypowiedzieć się na temat tego dzieła , myślę o "Dzienniczku"– trzeba wiedzieć czy wpisy siostry Faustyny pochodzą z etapu – Nocy ZMYSŁÓW czy NOCY DUCHA . Oba różną się między sobą. Można powiedzieć, że ciemnośc ciemności nie jest równa.

Musiałby Pan sięgnąć do książki św. Jana od Krzyża i przeczytawszy umiejscowić sobie w miarę możliwości jaki to był etap rozwoju duchowego siostry Faustyny. Tego ja nie wiem. Mogę wypowiedzieć się jedynie o tym co badałem tzn. Pisma Pani Agnieszki – duch, który do niej przemawiał twierdził , że przechodzi ona NOC DUCHA ( 2 etap wg św. Jana od Krzyża) . Tymczasem z jej wypowiedzi wynika, że nie przeszła etapu pierwszego. Pani Agnieszka pisze Pisze, że widzi u siebie brak postępu w jakichkolwiek cnotach, nie ma miłości bliźniego, jest leniwa, pożąda pociech duchowych ( proszę przeczytać wyrywki z poszczególnych tomów). Umieściłem akurat takie fragmenty – bowiem to właśnie w nich Pani Agnieszka wypowiada się na temat swoich postępów, niejako próbuje dowieść swojemu rozmówcy, że jej rozwój duchowy ni jak się do tego co On twierdzi. Mało tego duch ten niejednokrotnie obiecuje jej , że to czy tamto ulegnie poprawie, a mijają miesiące i nic się nie zmienia.

U św. Jana od Krzyża czytamy, że dusza nim zostanie oczyszczona w czasie „nocy ducha ” musi przejść kilka etapów : oschłości, pierwszego oczyszczenia i „nocy zmysłów”.

‘Noc zmysłów ’- jest to etap, w którym zmysły uwalniane są od pożądań, dusza poznaje siebie i swoje braki, rodzi się głębsza cześć i uszanowanie Boga, zrozumienie Boskiej Mądrości, rośnie miłość do bliźniego, zdobywa pokorę - ćwiczy się przez akty zewnętrzne i wewnętrzne we wszystkich cnotach teologalnych , kardynalnych i moralnych, uwalnia się od wad głównych ( gniewu, zazdrości, lenistwa) a przez oczyszczanie się z odczuć i pożądań zmysłowych osiąga wolność ducha ( wzrasta w niej 12 owoców Ducha Świętego ) , równocześnie uwalnia się dusza od trzech nieprzyjaciół : szatana, świata i ciała. Tak przygotowana dusza może wejść w kolejny etap – „noc ducha”

Dlatego, w tej kwestii nie jest istotny sam fakt doświadczania ciemności duchowych, a ma znaczenie to, że w przypadku Pani Agnieszki mimo braku dowodów na przejście etapu NOCY ZMYSŁÓW – jej rozmówca twierdził, że proces ten ma już za sobą. Postępy duchowe lub ich brak są też pomocne w rozróżnianiu duchów złych od Boga.

Wolną chwilą postaram się odnieść do wielu ciekawych zagadnień, które Pan poruszył.
@Szukający PRAWDY , zapytał Pan ( już dwukrotnie) kto będzie "iskrą" w Polski. Nie wiem czy trafiła w Pana ręce książka "Anioł Stróż Polski orędzia dla Polski i Polaków " - tam osoba ta jest tak opisana ( 12 grudnia 2011 roku) :
....Teraz walczycie w osamotnieniu, ponieważ Bóg nie dał wam — na ten czas próby milczenia — ani moralnego, ani duchowego autorytetu. (…) Teraz, w chwili decydującej,…More
@Szukający PRAWDY , zapytał Pan ( już dwukrotnie) kto będzie "iskrą" w Polski. Nie wiem czy trafiła w Pana ręce książka "Anioł Stróż Polski orędzia dla Polski i Polaków " - tam osoba ta jest tak opisana ( 12 grudnia 2011 roku) :
....Teraz walczycie w osamotnieniu, ponieważ Bóg nie dał wam — na ten czas próby milczenia — ani moralnego, ani duchowego autorytetu. (…) Teraz, w chwili decydującej, Bóg przygotowuje „namaszczonego” dla waszego narodu, na którego spłynął już olej Bożego posłannictwa. On nie będzie miał władzy ziemskiej ani sakramentalnej, lecz otrzyma moc ducha proroctwa. (…) Namaszczony nie będzie sprawował władzy nad narodem, bo demokracja upadnie, a prawo będzie pochodzić z Ewangelii. Będzie głosił słowo Boże z mocą Ducha Świętego, lecz nie będzie pełnił funkcji kapłańskiej, gdyż kapłaństwo zostanie odnowione dla umocnienia wspólnoty Kościoła i narodu. (…) Moc słowa będzie prowadzić wybranego, aby Polska stała się rzeczywistym świadkiem i nosiła świadectwo prawdy, jak Jan, którego Bóg powołał na świadka Swojego Słowa. Będzie dawał otuchę narodowi, podobnie jak prorok Ezechiel, który przynosił nadzieję na odzyskanie wolności. (…)
Mówię wam o tym z polecenia Bożego, abyście wiele się za wybranego modlili. Wiedzcie, że czas jego jeszcze nie nadszedł. (…) Nie waszą rzeczą jest znać czas albo miejsce, bo tylko Bóg może ocenić, czy dojrzał owoc w narodzie. (…) te słowa zapowiedzi nie są samospełniającym się proroctwem. Ono zrealizuje się tylko wtedy, jeśli wy wypełnicie je w waszych świadomych czynach.


Jest kilka fragmentów na jego temat. Jeśli to będzie Pana faktycznie interesować postaram się jeszcze coś poszukać. Nie będzie nim więc osoba konsekrowana. Ma to być przyszły król Polski. Upadek demokracji - trudno to sobie dziś wyobrazić co mogłoby go spowodować. Z historii wiadomo, że takie globalne zmiany były związane z wojnami. Być może jego czas działania będzie związany z III wojną światową- bo nie da się ukryć, że cały świat zbroi się od 10 lat na potęgę.
DO Bóg jest Miłością - Dziękuję za informację o książce, nie wiedziałem o jej istnieniu, przy czym nawet nie szukałem. Tak spytałem z ciekawości kogo się Pan spodziewa na podstawie dzienniczka św. Faustyny. Kogo ja się spodziewam? Nie będzie to król, to na pewno, myślę że będzie "Ktoś w stylu żebraka", czyli Jan Chrzyciel2. Dlaczego tak uważam? Gdyż osoba, która zna Prawo Boże, być może będzie …More
DO Bóg jest Miłością - Dziękuję za informację o książce, nie wiedziałem o jej istnieniu, przy czym nawet nie szukałem. Tak spytałem z ciekawości kogo się Pan spodziewa na podstawie dzienniczka św. Faustyny. Kogo ja się spodziewam? Nie będzie to król, to na pewno, myślę że będzie "Ktoś w stylu żebraka", czyli Jan Chrzyciel2. Dlaczego tak uważam? Gdyż osoba, która zna Prawo Boże, być może będzie miała wgląd w Królestwo Niebieskie nie może dawać przykład pieniądzem, to wbrew nauce Pana Jezusa. Dlatego ja jestem przygotowany na przyjście kogoś w stylu żebraka lub osoby, która będzie miała zero przywiązania do pieniądza, czyli bardzo ubogiego, będzie nikim w oczach świata.
@Szukający PRAWDY , książkę , o której wspominam powyżej czytałem zaraz po jej wydaniu w 2015 roku ( tak mi się wydaje), wiec sporo czasu musiałbym chyba ponownie ja przeanalizować, aby odświeżyć szczegóły. Po przeczytaniu Pana zapytania - przerzuciłem kartki. Jest mowa o osobie , którą wymieniłem powyżej. Jest mowa o królu Polski ( w tej chwili nie powiem Panu na 100% czy zamieszczony …More
@Szukający PRAWDY , książkę , o której wspominam powyżej czytałem zaraz po jej wydaniu w 2015 roku ( tak mi się wydaje), wiec sporo czasu musiałbym chyba ponownie ja przeanalizować, aby odświeżyć szczegóły. Po przeczytaniu Pana zapytania - przerzuciłem kartki. Jest mowa o osobie , którą wymieniłem powyżej. Jest mowa o królu Polski ( w tej chwili nie powiem Panu na 100% czy zamieszczony fragment ma dotyczyć kogos w rodzaju odnowiciela wiary w Polsce, a król to zupełnie inna osoba ) - napisałem powyżej, że tak, ale nie dam sobie ręki obciąć, nie pamiętam. A samo określenie ISKRA jest chyba przypisane pewnemu procesowi, który ma w Polsce nastąpić, ma to być związane z wprowadzeniem w życie takich przepisów prawa, które będą zgodne z przykazaniami bożymi - co ma stanowić wzór dla Europy i świata. A ludźmi ( lub człowiekiem), którzy mają ( ma) się do tego przyczynić ma być właśnie opisany powyżej. Musiałbym zapewne przeczytać ją ponownie, bo czas zaciera w pamięci szczegóły, a nie chcę Pana wprowadzić w błąd. Jest gdzies nawet opisany wygląd tego człowieka - młody, jasnowłosy. Tyle pamiętam
@Szukający PRAWDY napisał : Tak więc moje tutaj zdanie – Ks. Piotr oraz p. Agnieszka są prowadzeni przez samego Pana Jezusa. Pytanie do czego? Odpowiadam - do odnowy KK, w Polsce na pewno, a dalej … nie mam pojęcia.

………………………………………….

Dwa lata temu zadałem sobie podobne pytanie, po tym kiedy pojawiły się moje wątpliwości co do natury ducha rozmawiającego z Panią Agnieszką. Na początku …More
@Szukający PRAWDY napisał : Tak więc moje tutaj zdanie – Ks. Piotr oraz p. Agnieszka są prowadzeni przez samego Pana Jezusa. Pytanie do czego? Odpowiadam - do odnowy KK, w Polsce na pewno, a dalej … nie mam pojęcia.

………………………………………….

Dwa lata temu zadałem sobie podobne pytanie, po tym kiedy pojawiły się moje wątpliwości co do natury ducha rozmawiającego z Panią Agnieszką. Na początku myślałem podobnie jak Pan. Tak jak kiedyś wspominałem przeczytałem 22 tomy orędzi, które wtedy posiadałem. W tomach końcowych zaczęły pojawiać się ciekawe wypowiedzi, które rzucały światło na rolę jaką maja odegrać „Orędzia…” Jest tam mowa o „usynowieniu ” przez Boga tych, którzy aktem woli ofiarują się Bogu – mowa o Żertwie Ofiarnej.

Mówi rzekomo Św.Jan : wiele darów Bożych nie jest przyjmowanych ze względu na brak zrozumienia i świadomości ich znaczenia. Takim darem jest właśnie ojcostwo Boga…Jezus stąpając po Ziemi, nauczał na o tej tajemnicy, a mówiąc o swojej relacji z Bogiem Ojcem, wskazał nam relację, jakiej Bóg od nas oczekuje. Oczekuje, ze i my na wzór Chrystusa, staniemy się Jego synami, przyjmując łaskę dobrowolnym aktem woli……Tego aktu woli dokonujecie poprzez ofiarowanie się Bogu, do czego doprowadzić mają te Orędzia. Człowiek wówczas schwytany przez Boga, idzie już prowadzony za rękę, choćby droga była bardzo ciężka i bardzo ciemna, dojdzie na pewno do Nieba, ponieważ trzyma rękę Boga [Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły, tom 21, str 149]

Na pierwszy rzut oka – wspaniała inicjatywa, ale…to nie zostanie Żertwą Ofiarną sprawia, że człowiek staje się synem Boga i bratem Jezusa tylko sakrament Chrztu św.

. Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania Katechizm Kościoła Katolickiego 1213

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy” ( J3,1)

Po co więc produkować coś co miałoby otwierać już otwarte drzwi?

„Żertwa Ofiarna” a raczej inicjatywa, która zapożyczyła nazwę z KK i jest propagowana w Grzechyni miała inny cel. Na początku – oddanie wolnej woli przez Panią Agnieszkę i ks. Piotra, którzy nie mogli robić niczego z własnej inicjatywy

Do ks. Piotra : …twoja droga, nie jest już twoją drogą. Oddałeś mi twoja wolę i nie będziesz czynił niczego, czego nie polecam ci czynić…O wielkie rzeczy toczy się walka, o Moje Królestwo. Jemu służysz i dla niego chcę uczynić cię ojcem [Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły, tom 18 str 65]

…Takich was więcej potrzebuje. Nie pytajcie, nie rozważajcie, ale ślepo wykonujcie Moje polecenia.. [Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły , tom 3 , str 40]

„…Ja ci powiem co masz robić. Nie rozważaj, co masz czynić, aby zostać świętą. Ty masz wypełniać to, co ci nakazuję. ” [Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły , tom 16, str.47]


Dobre rady dla Pani Agnieszki ( rzekomo św. Jan) : „…Na razie nie staraj się mieć mądrych myśli, zupełnie ich nie miej. Nie myśl. Możesz również nie czuć. To nie grzech nic nie czuć. Nie czuj. ”

Pani Agnieszka odpowiada: Mam nie mówić, nie myśleć i nie czuć? Czy można kazać coś takiego?

I udało się ostatecznie sprawić, ze te dwie osoby wypełniają polecenia. Był moment, że przychodziły chwile wahania i wtedy ks. Piotr usłyszał : …gdy odbierzesz moc Memu Słowu pragnąc oszczędzić swoja duszę, słowa, którymi przypodobasz się synagodze, odbiorą ci Moją chwałę.

Wniskuję z tego, że duch przemawiający do Pani Agnieszki ma świadomość tego, że dusza ks.Piotra jest zagrożona. Jednak dla niego ważniejsza jest realizacja PLANU ( pewnego dnia powiedział …mój plan jest doskonały) niż los duszy tego kapłana.

Bóg, który przemawiał do św. Katarzyny miał inne pragnienie : …Ja nie chcę niczego oprócz waszego uświęcenia [Dialog o Bożej Opatrzności, str109]

…To co czyniłem, czynię jeszcze i czynić będę aż do ostatniego dnia, starając się o zbawienie wasze, gdyż chcę waszego uświęcenia (por. l Tes 4,3 ) [Dialog o Bożej Opatrzności]


Zatem czego chce duch przemawiający do Pani Agnieszki ?

…Podporządkowałem sobie twoją duszę, a teraz pragnę, aby cały świat przyjął Moją naukę, chcę go sobie podporządkować [Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły , tom 20, str 142]

Bóg Ojciec także pragnie, aby cały świat przyjął naukę Jezusa Chrystusa. Jednak zostawia człowiekowi wolną wolę i prawo wyboru. Mógł stworzyć człowieka podporządkowanego od razu i nie byłoby problemu z grzechem Adama, nie byłoby potrzebne Dzieło Odkupienia- wszystko byłoby podporządkowane i kwita. Tymczasem Bóg stworzył nas na obraz i podobieństwo Swoje, mamy więc wolę, która jest wolna i możemy nią dysponować, wybierać dobro lub zło według naszego upodobania. Bóg wie, że jesteśmy Jego własnością i po śmierci powrócimy do Ojca.
Mając na uwadze wszystko to co napisałem powyżej mam spore wątpliwości czy działania ducha przemawiającego do Pani Agnieszki maja na celu odnowę Kościoła w Polsce.
DO Bóg jest Miłością - Na chwilę obecną Pana wypowiedzi odbieram z pełnym szacunkiem, gdyż czuję, że to co Pan pisze jest w zgodzie z Pana sumieniem, czyli dba Pan o swoją duszę... Proszę zauważyć, że dzisiaj żyjemy w innych czasach niż chociażby za czasów św. Katarzyny ze Sieny. Co chcę przez to powiedzieć? To, że dzisiaj trzeba sobie odpowiedzieć na te pytania, które Panu zadałem tj. czy …More
DO Bóg jest Miłością - Na chwilę obecną Pana wypowiedzi odbieram z pełnym szacunkiem, gdyż czuję, że to co Pan pisze jest w zgodzie z Pana sumieniem, czyli dba Pan o swoją duszę... Proszę zauważyć, że dzisiaj żyjemy w innych czasach niż chociażby za czasów św. Katarzyny ze Sieny. Co chcę przez to powiedzieć? To, że dzisiaj trzeba sobie odpowiedzieć na te pytania, które Panu zadałem tj. czy dzisiaj nauczanie KK w osobie biskupa Rzymu Franciszka jest nauczaniem Jezusa Chrystusa, czyli KK, 2) Czy KK to dzisiaj KK itd.. Pan idzie bezpieczną, spokojną drogą, bez wychylania się... inaczej mówiąc niech się dzieje Wola Boża... Dużo poruszamy tematów, a to wymaga czasu na odpowiedź. Co do żertw to w tej chwili tylko napiszę, że po części się z Panem zgodzę, ale tylko po części. Są różne rodzaje żertw, jest rzeczą oczywistą, że to Pan Bóg decyduje czy przyjąć naszą żertwę, czy jesteśmy godni, czy jesteśmy gotowi, czy nasza psychika wytrzyma itd. Więcej może w Niedzielę napiszę, będę się podpierał znów dzienniczkiem św. Faustyny, ale nie tylko np. "proście a będzie wam dane, szukajcie a znajdziecie, kołaczcie a otworzą wam"

Króluj Nam Chryste
EdwardJarek likes this.