W dniu 8 czerwca ubiegłego miesiąca stacja Al Jazeera opublikowała śledztwo dziennikarskie.
- Śledztwo ujawnia, że 51 państw dostarczyło Izraelowi sprzęt wojskowy o wartości 885,6 mln dolarów w okresie od października 2023 r. do października 2025 r.
Najbardziej szokującą informacją jest jednak to, że 91% tych dostaw trafiło do Izraela już po ostrzeżeniu Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości o ryzyku ludobójstwa.
- Izrael opiera się na globalnym łańcuchu dostaw, na którego czele znajdują się Stany Zjednoczone (42%) i Indie (26%), a następnie Rumunia, Tajwan i Czechy. Wszystkie te państwa zwiększyły dostawy wojskowe do Izraela w porównaniu z okresem sprzed wojny.
- Amunicja wybuchowa (bomby, rakiety i miny) stanowi główną część importu – 62% wszystkich dostaw, o wartości przekraczającej 550 mln dolarów. Izrael importował również znaczne ilości amunicji do broni strzeleckiej, której dostawy osiągnęły rekordowy poziom „w okresie, gdy cywile byli ostrzeliwani w pobliżu punktów pomocy humanitarnej”.
Śledztwo ujawnia rozbieżność między deklaracjami politycznymi wielu państw a ich danymi celnymi. Hiszpania ogłosiła zakaz eksportu broni, a mimo to wysłała 99 transportów wojskowych. Kanada natomiast zrealizowała 19 transportów po głosowaniu parlamentu za wstrzymaniem eksportu, powołując się na „tajemnicę handlową” oraz obowiązywanie wcześniej wydanych licencji.
Mimo apelu prezydenta Macrona o wstrzymanie eksportu broni, do Izraela trafiło 25 transportów sprzętu wojskowego pochodzenia francuskiego, z czego 92% po decyzji Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. We Włoszech dostawy trwały aż do miesiąca poprzedzającego zawieszenie broni, mimo deklarowanego „bardzo restrykcyjnego” podejścia do eksportu uzbrojenia.
Wielka Brytania wykorzystywała tzw. licencje integracyjne, aby ukryć ostateczne miejsce przeznaczenia eksportowanego sprzętu wojskowego. Komponenty uzbrojenia trafiały m.in. do Stanów Zjednoczonych i Niemiec, gdzie były integrowane z systemami uzbrojenia eksportowanymi następnie do Izraela. Londyn zatwierdził również licencje warte setki milionów funtów na komponenty do samolotów bojowych, wskazując Izrael jako potencjalnego odbiorcę końcowego.
Śledztwo wskazuje również, że przerwy humanitarne służyły jako czas na uzupełnienie zapasów. Największa dostawa części do czołgów i pojazdów opancerzonych dotarła właśnie podczas rozejmu na początku 2025 r. Nawet po ostatnim zawieszeniu broni napływ uzbrojenia nie ustał.
Według autorów śledztwa niszczycielska kampania wojskowa Izraela w Strefie Gazy nie mogłaby być kontynuowana bez funkcjonowania globalnego łańcucha dostaw.
Dalszy napływ uzbrojenia nawet po zawieszeniu broni świadczy – zdaniem ekspertów i analityków – o podważaniu międzynarodowego porządku prawnego przez państwa zaangażowane w dostawy.
Źródła: Izraelska Administracja Celna oraz Izraelski Urząd Podatkowy i Al Jazeera.
www.al-safsaf.com
#Palestyna_po_polsku
#nidal_hamad
8 lipca 2026